Alkohol - Uzależnienie

Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: GABA

Posty: 4223 Strona 281 z 423
Rejestracja: 2006
  • 307 / 18 / 0


Co do palenia to kiedyś zawsze jak zapaliłem to potem nie chciało się pić i to trwało kilka lat. Dzięki temu długo nie piłem nic. Czasem jakieś 2-3 smaczne piwka. Potem chlałem na mieście i potem w chacie na szybko kilka piw i jaranko żeby się jeszcze bardziej uwalić. Nie polecam. Było cudownie, dobrze się spało, ale to minęło ;)
Rejestracja: 2019
  • 1 / / 0


U mnie ciagi trwaja zwykle 4-7 dni picia do zgonu,od rana do wieczora.Kończą się kiedy już alko nie wchodzi i leci belt. Potem jeden dzień haftowania żółcią, woda z cytryna i elektrolity z apteki,drugiego dnia jakiś grejpfrut wjeżdża dodatkowo jakiś jogurt naturalny. Wszystko oczywiście stopniowo i w małych porcjach. Polecam pic tylko wodę na początku bo cola i inne gazowane ścierwo tylko dobija wątrobę. Ale i tak najgorsze jest chlac jakieś kolorowe wódki albo piwa smakowe. Rzygalem po tym chujstwie
Dwa dni jak kot,albo łączyć alko z nosami to już kurwa jest tragedia na bani.Na takim ciągu wpadłem kiedyś w paranoję ze wszyscy wokół są w spisku i biegalem po komisariatach i grozilem ludzia :halu:

Redukcja szkód? Po twoim trupie

Dopalacze zostały w Polsce zrównane z narkotykami. Skutek? Co dwa dni ktoś umiera w związku z użyciem nowych substancji psychoaktywnych.

Naukowcy zbadali, co robimy w sieci pod wpływem narkotyków i czy tego żałujemy

Ponad 1/3 z ankietowanych nowojorskich klubowiczów, którzy przyznali się do brania narkotyków, wyznało również, że zdarza im się pisać w internecie pod ich wpływem. Jedna piąta z nich po wytrzeźwieniu żałowała tego, co wypisywała w internecie na haju.
Rejestracja: 2010
  • 2370 / 373 / 0


@up jak wymiotujesz żółcią to szczerze powiem nie jest ciekawie..... Mnie te cholerstwo wykańczało i dalej wykańcza, mimo, że już nie pije alkoholu od paru ładnych lat.... Mi te żółć się zaczęła dawno temu jak miałem ze 24 lata.... i od tego momentu, od tego pierwszego żółtego bełta mój alkoholizm wkroczył na zupełnie nowy poziom.... bo metodami prób i błędów doszedłem do tego, że wódzia i generalnie mocny alkohol zalecza mi te wymioty..... oczywiście tylko na jakiś czas i oczywiście później powracają z nową, podwojoną mocą... Ale jak to u alkoholika - byle teraz przestało boleć, byle teraz poczuć się lepiej a to co później to martwić się będę...później... No i wtedy dopiero zaczeły się ciągi i to kasacyjne...do upadłego normalnie.....Tyle lat, tyle walk i do tej pory nie wiem ocb z tą żółcą. Wiem natomiast, żę to kurestwo mnie wykańcza całkowicie. Wiem wcześniej, że zbliża się 'żółta fiesta' bo budzę się w nocy i nie mogę spać. Jeszcze mnie nie muli, jeszcze nic mi nie jest ale jak 2am nie mogę spać to znaczy, że w żołądku już coś się zbiera.... Nie mogę spać, nie mogę jeść, czuję całym ciałem jak organizm chce sobie poradzić, oczyścić ze tego cholerstwa... Śmierdzę cały dodatkowo czymś właśnie takim żołądkowym... Przez to że nie jem i nie pije to dodatkowo czuje się słabo i to wszystko się kumuluje. A jak dorzucałem do tego ciągi kasacyjne gdzie tylko piłem wódkę to naprawdę ocierałem się gdzieś o kostuchę... Szklanka wódki -> bełt -> druga szklanka wódki -> trochę lepiej -> trzecia szklana wódki -> już dobrze..... chwila przerwy, czwarta szklana -> sen -> pobudka -> rzygi -> szklanka wódki -> bełt -> kolejna szklanka -> lepiej...... i tak przez tydzień, 10 dni... Po paru dniach to myślałem, że woreczek żółciowy wyrzygam... A jak w wymiocinach takie bordowe, krwawe fusy się pojawiały to już wiedziałem, żę wrzody się odezwały i będzie tylko gorzej.... Mimo, że jakby mi ktoś żyletką żołądek czy wątrobę rozcinał to piłem.... byle na tą chwilę zrobiło się lepiej... Człowiek jest wtedy w matni, w spirali bez wyjścia - bo sam nie jest w stanie przestać ale i dłużej już fizycznie nie jest w stanie pić... Jak się ma szczęście i kogoś jeszcze tam kto się o człowieka martwi to jest szansa, że się zostanie znalezionym jak to u mnie bywało. W stanie agonalnym, z poprzegryzanymi wargami i językiem od padaczki/padaczek (bo chuj wie ile tego było jak się nic nie pamięta...). Nie wiadomo jaki dzień, tydzień...czy to noc czy dzień.. No i wtedy, pod opieką przerażonej ale i zdeterminowanej rodziny zaczyna się okres trzeźwienia..... znaczy lol heheh jakiego tam 'trzeźwienia' :)))) Okres odtruwania się który osobiście wspominam jako największy koszmar/koszmary jakie dane mi było przechodzić.
Tak, że kolego nie próbuj leczyć żółci gorzałą ;) Najgorzej, że potrafi mnie to męczyć czasem już bez alko...
Rejestracja: 2019
  • 35 / 7 / 0


"Wódka to szmata tej suki nie chce znać , haa tfu jebać " Ja mam nadzieje że skończyłem już z nałogiem . 14 dni czysty więc to nie jest dużo . Zółcią nie żygałem , ale tyle razy ile uniknąłem śmierci itp ... Tego już nie zliczę ... Kurewsko ciężki nałóg . Nie polecam go zastępować mj , to też nałóg (oczywiście że dużo mniejsze zło ) Ale nadal Zło . Mnie naszczęście nie ciągnie ... Może przez to że przez 2018 wpierdalałem więcej koko i wolałem ten rush harcorowy niż palić i mulić . Będę aktywny ostro w dziale etanol . Chce powiedzieć też że nie ciągnie mnie 14 dni to chuj niewiele . Ale tyle rzeczy ile spierdoliłem przez 24 lata swojego krótkiego życia . To daje taki stan depresyjny . Masakra . Czytam Inteligencję emocjonalną by zrozumieć Siebie bardziej . Wiele porażek za mną . Mam nadzieje że to po to by ukształtować mnie w przyszłości i spadłem na samo swoje dno by móc już odbić się od czegoś ... Dzisiaj mam pytanie jedno . Co Robicie w sytuacjach kryzysowych , przy nawrotach bo chciałbym wiedzieć co mam wtedy zrobić ... Powodzenia Wariaty w życiu na trzeżwo...
Rejestracja: 2018
  • 17 / 2 / 0


Panie i Panowie Kava Kava ,oczywiście szlachetna i z sprawdzonego zródła bardzo pomaga przy odstawieniu alko .Niweluje chęć picia ,normalnie się zasypia .Jest o niebo lepsza od benzo itp ,a przy tym zdrowa i bezpieczna ! Polecam
Rejestracja: 2017
  • 880 / 202 / 0


14 stycznia 2019Piter930 pisze:
...albo łączyć alko z nosami to już kurwa jest tragedia na bani.Na takim ciągu wpadłem kiedyś w paranoję ze wszyscy wokół są w spisku i biegalem po komisariatach i grozilem ludzia :halu:

to mocno %-D tez mialam rozne akcje, ale od komisariatow trzymalam sie z daleka. na szczescie %-D
Rejestracja: 2010
  • 2370 / 373 / 0


ja kiedyś miałem taką paranoję (ale to nie było stricte po alko) że jadąc autem mrugałem długimi światłami do Policji, zatrzymałem ich auto, powiedziałem, że gonią mnie bandyci i że chcą mi ukraść auto a mnie zastrzelić... Tamci z drogówki kazali mi jechać na pobliski komisariat i zgłosić się do kryminalnych. Więc pojechałem i jak już wchodziłem albo nawet czekałem, żeby z kimś pogadać to oddzwonił do mnie albo mój z firmy bo dobijałem się do niego od rana i jak mnie posłuchał to tylko stwierdził, żebym na żadną Policje nie szedł, tylko jechał do domu i skontaktował się z rodziną ;) Znaczy on jak mnie posłuchał to już wiedział, że coś mi się popier**** a właściwie 'po czymś' popier**** i że zaraz narobię sobie problemów na tym komisariacie ;) Dobrze, że go posłuchałem - pojechałem do rodziców, oczywiście cały czas mnie ktoś gonił i śledził no i tam jak mnie matka zobaczyła a właściwie posłuchała to od razu do szpitala :halu:
Wcześniej miałem już akcje paranoi i kilka razy mocnej ale to co wtedy mi się zadziało to w ogóle zupełnie inny świat... I to był już chyba trzeci dzień tych jazd... właściwie tego dnia wieczorem to już ze mnie zaczęło schodzić. Ale dwa poprzedni dni to był KOSMOS!1 Mówię, miałem wcześniej ataki paranoi ale na coś takiego to nie byłem w ogóle przygotowany. Uwierzyłem we wszystko a wszystko było tak realne, że szok. Normalnie siedziałem w pustym pokoju i rozmawiałem z pięcioma osobami... (ale nigdy tych osób nie widzisz :)) ale wierzysz, że są obok, przez ścianę, przez zasłonkę itp) I najlepsze jest to, że praktycznie wszystko pamiętałem - wtedy, a to było z 10 lat temu, to normalnie wszystkiego co się wydarzyło to byłem świadomy.... no bo nie byłem pijany wtedy akurat.... masakra.... Tak na pierwszy rzut oka to wyglądałem normalnie, OK, zdrowy. Stoje na swoim tarasie, obok taras sąsiada na który on wychodzi. Przedpołudnie 11, może południe 12. Piękny wiosenny dzień. Sąsiad mówi "Heja, co tam słychać" a ja "Że w sumie OK, ale byłoby lepiej gdyby na tych drzewach naprzeciwko nie siedzieli agencji ABW i wojsko....." - mówię z pełną powagą. On przez pierwsze parę minut zupełnie nie wiedział ocb! Chyba w lekkim szoku a dopiero jak mnie dalej posłuchał to zakumał i powiedział, żebym poszedł się przespać :) :mniam: Dobrze, że w ogóle załapał bo od tej strony mnie nie znał więc mógł pomyśleć, że coś mi się stało poważnego ;) I to był drugi dzień dopiero. Cały ten dzień i noc, ludzie na drzewach, telewizja pod oknami, agencji u sąsiadów drylują ściany i instalują podsłuchy itp :)
No...tak że tak :) Jakby mało mi wrażeń z gorzałą było w życiu to jeszcze sobie zarzuciłem jakiś niebieski proch co to kumpel mnie poczęstował mówiąc, że to metaamfetamina a z tego co już po latach sie dowiedziałem to najprawdopodobniej była alfa-PVP czy jakoś tak.......
MASAKRA!!
Rejestracja: 2018
  • 983 / 140 / 0


@AlienForms

U mnie w mieście spotkałem się z przypadkiem gostka którego drony śledzą, z tym że to nie od alkoholu akurat. Ale jakiś morał jest że paranoje toksyczne dotykają wielu, tylko w mniejszym lub większym stopniu. A ja sam też widzę przez ściany sąsiadów, ale bardziej rozkminiam co oni między sobą mówią, mimo że tego nie słyszę fizycznie, no i strasznie się tym przejmuję dochodząc właśnie do etapu paranoi nierzadko.
Rejestracja: 2018
  • 283 / 31 / 0


Dobrze ze mnie takie jazdy omijają. Znaczy ze nie jest ze mna tak zle. Owszem sledzily mnie cienie w nocy ze ciagle sie ogladalem za siebie ale do paranoi to jeszcze daleko
Rejestracja: 2010
  • 4163 / 540 / 11


Te cienie też widziałem...
A widzieliście kiedyś słynne białe myszki lub różowe słonie >?
Może to mit.
Posty: 4223 Strona 281 z 423
Wróć do „Etanol”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości