Alkohol - Uzależnienie

Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: GABA

Posty: 3327 Strona 277 z 333
Rejestracja: 2008
Użytkownik zbanowany
  • 396 / 25 / 0


03 stycznia 2019alkus wiejski pisze:
Czekają:)
Kurwa nawet nie chce wiedzieć :alergia:
Rejestracja: 2018
  • 155 / 15 / 0


Mnie tez czekają i to dzisiejszej nocy. Już mnie telepie:(
Dzis jest czwartek?

Australia: Pytamy dilerów, jak wpłynęły na nich związane z narkotykami zgony na festiwalach

"Zdecydowanie widzę większą ostrożność i słyszę więcej pytań. Kupujący chcą teraz zobaczyć produkt przed jego zakupem i wiedzieć, jak zareagowali inni."

Narkoprasówka (02.03.19)

Z kraju, z komendy, ze świata po naszemu i zagranicznemu...
Rejestracja: 2010
Użytkownik zbanowany
  • 3809 / 419 / 11


Witam.
Jestem london5.
Jestem alkoholikiem.
Pozdrawiam.
Rejestracja: 2010
  • 2214 / 322 / 0


03 stycznia 2019london5 pisze:
Witam.
Jestem london5.
Jestem alkoholikiem.
Pozdrawiam.
dodaje się też "i narkomanem" - no chyba, że się nie poczuwasz ;)

mun

Rejestracja: 2018
  • 14 / 2 / 0


03 stycznia 2019Nathan pisze:
03 stycznia 2019alkus wiejski pisze:
Czekają:)
Kurwa nawet nie chce wiedzieć :alergia:
Po 3 piwach dziennie nic złego nie powinno Cię czekać. Złe rzeczy dzieją się po ciągach kasacyjnych. Delirki, telepki itd
Możesz być co najwyżej rozdrażniony. Rzuć to piwsko i zobaczysz, nic złego Ci nie będzie.
Rejestracja: 2018
  • 11 / 1 / 0


Witajcie .Jest tu ktoś ,kto próbował baclofenu ? W moim przypadku zbija ciśnienia w ciągu dnia ,sprawia ,że czuje normalnie dobrze .Ciekawi mnie czy ktoś z Was testował go dłużej 1rok lub więcej .Jakie macie wrażenia ,przemyślenia itp.
Rejestracja: 2018
Użytkownik zbanowany
  • 134 / 31 / 0


Ja alkoholizowalem się, głównie piwskiem, praktycznie codziennie przez ponad 5 lat.
Nie pije od ok 2 tygodni (wcześniej trochę redukowałem).
mj pomaga na spanie, zero objawów fizycznych.
Psychiczne są jednak dość ciężkie (lęki nie do opisania).
Pogodziłem się z alkoholizmem, oszczędzę sobie dalszych prób kontrolowanego picia...
Rejestracja: 2018
  • 68 / 7 / 0


A co powiecie na powrót do picia kontrolowanego? Raz na tydzień albo piątek,sobota.Można się wtedy wyluzować.Jedyny może nastąpić minus na wieksza chcicie mam tak teraz.Abstynencja całkowita jest dla mnie akurat strasznie trudna.
Rejestracja: 2009
  • 350 / 21 / 0


@ZieloonyWidmo Na terapiach mówią że nie ma czegoś takiego jak powrót do picia kontrolowanego. Mają trochę racji, nawet sporo w tym akurat, choć ogólnie jestem zdania że robią tam wodę z mózgu. Nie mniej jednak podzielam to zdanie, ja np.: nie pije ponad pół roku, w tym czasie miałem jeden tydzień gdzie chlałem dzień w dzień (urlop) i potem jak gdyby nigdy nic odstawiłem. Pozniej na sylwka (ostatnio) wypiłem dwa piwka, nawet ich nie poczułem i też nie chlałem dalej. Ale to loteria, takie picie kontrolowane owszem jest możliwe ale prędzej czy później większość takich osób wraca potem do nałogu i pierwotnego stadium zachlewania się dzień w dzień. To jest stąpanie po kruchym lodzie, możesz to kontrolować, ale przyjdzie jakiś gorszy dzień, wkurwisz się na coś, nawet się nie obejrzysz a znowu będziesz wjebany, bo twój umysł na porażki życiowe zareaguje tak że trzeba zalać pałe i tak będziesz się leczył alkoholem, co przywróci problem uzależnienia. Zależy jak spory miałeś problem z alkoholem, jak wyglądały twoje cugi, czy takowe miałeś itp. Napewno osoby ze sporym problemem alkoholowym, które z trudem wyszły z tego nałogu i wytrwały jakiś czas w trzeźwości już moim zdaniem nie powinny nawet myśleć o powrocie do picia kontrolowanego, albo nie pijesz całkowicie i ogarniasz swoje życie, uczysz się radzić z problemami bez alko albo ryzykujesz i prawdopodobnie wrócisz do nałogu znowu. Wiem co czujesz bo ja mam niemal dzień w dzień z tyłu głowy myśli o alkoholizowaniu się. To był mój raj, którym żyłem, choć pijany byłem.
Rejestracja: 2018
  • 110 / 40 / 0


Jeżeli jest się już wjebanym, to nie ma powrotu do kontrolowania. Można sprawdzać na własnym mózgu, ale to zawsze się kończy, prędzej lub później, ciągiem i powrotem do bagna.

Bezpieczniej po prostu nie pić. Nie pijesz - jesteś bezpieczny. Weźmiesz jeden browar - nie masz żadnej gwarancji, kiedy skończysz i na ilu.
06 stycznia 2019ZieloonyWidmo pisze:
Jedyny może nastąpić minus na wieksza chcicie mam tak teraz.Abstynencja całkowita jest dla mnie akurat strasznie trudna.
Może zabrzmi to głupio, ale abstynencja jest łatwiejsza. Przez tydzień, dwa, cztery będzie cisnęło, a potem zacznie słabnąć. Nigdy nie puści - ale po dłuższej abstynencji ciśnienia są bez porównania mniejsze. Ja po roku nie mam ich prawie wcale, a jeśli mam, to są stosunkowo łatwe do opanowania. Natomiast jeśli będziesz próbował kontrolować i pić tylko co tydzień, to przez cały tydzień będziesz srał w gacie na myśl o tym, jak to wspaniale będzie w piąteczek, kiedy to się wreszcie nagrzmocisz. I ta chęć na przyjebanie nigdy nie osłabnie, nie będzie tak, że przez tydzień będzie spoko i zero chęci na picie, a w weekend kilka piwek. Możesz sprawdzić jeśli nie wierzysz.
Posty: 3327 Strona 277 z 333
Wróć do „Etanol”
Na czacie siedzi 50 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość