ALD-52

Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala

Moderator: Psychodeliki

Posty: 629 Strona 4 z 63
Rejestracja: 2009
  • 1825 / 82 / 0


Sam jesteś głupi, nie bierz psychodelików. Cieniasie, obniżasz poziom, a ALD-52 mentalnie po 5 kartonach nie działa nic. To tyle jak by Cię to interesowało. Nie zarzucaj mi kłamstwa bo Ja jadłem Muchomora czerwonego, łysiczkę lancetowatą i meskalinę i to nie raz nie dwa i w dawkach np 100 łysiczek, wiec stul dziub jak nie wiesz o czym mówisz.
Rejestracja: 2012
  • 854 / 94 / 0


eliot pisze:
...
Poziom czego? Na pewno nie rozmowy, której łaskawie bierzesz udział, to byłoby istne ekstremum godne upamiętnienia dla potomnych.
Pewnie: jeśli w głowie ma się same gówno ograniczające się do ćpania i pozowania to całkiem możliwe, że i nawet pięć kartonów nie wywołuje żadnych głębszych przemyśleń ani refleksji- zdam się na ciebie i twoją opinię w tym aspekcie.
Nie wierzę w ani jedno twoje słowo pozerze. Nawet nie chce mi się pytać o opis działania meskaliny, bo jakakolwiek rozmowa z tobą to czysta strata czasu.
Dziub?? Ile ty właściwie masz lat? 16? I to "sam jesteś głupi"- no po prostu zniewalający poziom:)




Przepraszam moda za drobny offtop ale wbrew pozorom powyższa wypowiedź jest na temat, ponieważ twierdzenie, że spożycie 625ug ALD-52 to kolorowa bajka, bez żadnego działania mentalnego i nie ma prawa skończyć się w jakikolwiek negatywny dla użytkownika sposób to czysta i destrukcyjna dezinformacja. Liczę tedy na wyrozumiałość.


Co do samego ALD, ostatnio jadłem 250ug. Wizuale przepiękne i majestatyczne ale kompletnie zero euforii. Nic w stronę bad tripu, mentalnie do ogarnięcia ale dosłownie zero tej wspaniałej psychodelicznej radości, głupawki itd. Po prostu nul. Ktoś ma podobne doświadczenia czy tylko na mnie tak dziwnie to działa?

Antynarkotykowe reality show

Festyny, kolonie i pogadanki – tak wygląda w Polsce profilaktyka antynarkotykowa. Jerzy Afanasjew rozmawia z dr. Agnieszką Pisarską z Zakładu Zdrowia Publicznego Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

Rozbita grupa handlarzy - policja szuka pokrzywdzonych

Policjanci CBŚP i szczecińscy prokuratorzy proszą o kontakt osoby pokrzywdzone przez członków rozbitej zorganizowanej grupy przestępczej. Jej członkowie zajmowali się głównie przestępczością narkotykową, ale rozliczenia finansowe prowadzili w sposób bardzo brutalny.
Rejestracja: 2016
  • 44 / 2 / 0


Ja, jak wcześniej wspominałem, jadłem tylko raz w życiu sajko i było to właśnie ALD-52 w porcji 100ug i euforia była wręcz ogromna - przy wejściu ogromna śmiechawka, a potem miałem momenty, że prawie płakałem ze szczęścia (jak zamknąłem oczy i przy muzyce widziałem ledwo jakieś kolorowe rozbłyski :-D ), jednak nie jestem pewny, czy to zasługa substancji, czy samej otoczki tego magicznego, pierwszego razu. Za każdym razem nie wywoływało w Tobie żadnej euforii? To dość dziwne, bo z tego co czytałem na zagranicznych forach, starzy wyjadaczy LSD nie potrafiliby odróżnić ALD od kwasa, gdyby nie wiedzieli, co żarli - z tego wniosek, że raczej większość ją odczuwa.
Rejestracja: 2016
  • 360 / 12 / 0


Karton ALD-52 nadawałby się na psychodeliczną imprezę ?
Rejestracja: 2012
  • 854 / 94 / 0


Za pierwszym razem z jednym kartonem trochę oglądałem stare sezony Simpsonów i wtedy lekka euforia się pojawiała ale to też baardzo daleko od tego co pamiętam z dawnych tripów i to też bardziej był po prostu śmiech z ukochanego serialu komediowego (nawet dokładniej rzecz ujmując uśmiechanie się, nie śmiech).
Natomiast ostatnio po dwóch kartonach wizuale wręcz miażdżyły a euforia nie pojawiła się nawet na sekundę, ani cienia nawet drobnego.

Kurde może coś z tym mózgiem sobie jednak zrobiłem? Tyle lat ćpania, tylu róznych rzeczy, w najdzikszych konfiguracjach... Jestem autentycznie zaintrygowany.




Inglesssss pisze:
Karton ALD-52 nadawałby się na psychodeliczną imprezę ?
Zależy jakie masz doświadczenie, jakie towarzystwo, jakiego typu impreza. Mi osobiście po LSD np nie podobały się balety w stylu psycho infinity. Na coś takiego imo lepszy candyflipping. Jak nie masz MDA>MDMA to może 4fma plus delikatnie jakiś AD-LAD czy cuś takiego?
Ostatnio zmieniony 21 września 2016 przez Kochanek Heleny, łącznie zmieniany 1 raz.
Rejestracja: 2012
  • 854 / 94 / 0


Cut plz, sorry.
Rejestracja: 2016
  • 360 / 12 / 0


@Kochanek heleny
Dzięki za odpowiedź , właśnie na taki typ imprezy w stylu egodrop czy tam psycho infinity chciałem wbić na ALD.

Ja tez nie miałem po tym euforii żadnej, uczucie ogromnego szczęścia, empatii ale nie było tej psychodelicznej euforii.
Rejestracja: 2010
  • 3381 / 339 / 0


ALD-52 na psychodeliczna impre nie bardzo mi sie widzi. Jak go doprawisz jakims ala MDMA to owszem, co podbije jeszcze cevy.
Rejestracja: 2015
  • 720 / 67 / 0


Na psycho imprezke lepsze sa fenylki. IMO bardziej trzezwe i euforyczne (DOC rozpierdala pod wzgledem euforiii to przez bite 3-4h, potem juz slabiej)

frs

Rejestracja: 2008
  • 42 / 8 / 0


4-FMA do candyflipa? No jakoś mnie to nie przekonuje.
Posty: 629 Strona 4 z 63
Wróć do „Lizergamidy”
Na czacie siedzi 56 uczestników Wejdź na czata

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości