REKLAMA




Tabletki na kaszel zamiast dopalaczy. Biorą ich po 90!

Co drugi dzień do szpitala przy ul. Spornej trafiają dzieci zatrute popularnymi tabletkami na kaszel. - Biorą je jak dopalacze - biją na alarm lekarze.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza Łódź

Odsłony

14406

Co drugi dzień do szpitala przy ul. Spornej trafiają dzieci zatrute popularnymi tabletkami na kaszel. - Biorą je jak dopalacze - biją na alarm lekarze.

Od początku roku w szpitalu było już dziesięcioro pacjentów zatrutych lekami.

- Wszyscy świadomie przedawkowali preparaty dostępne w aptekach bez recepty. Nie brali ich, by się leczyć, tylko żeby się naćpać - mówią lekarze.

Jedną z pierwszych była 13-latka z dobrego domu. Na szpitalny oddział ratunkowy przywieziono ją w środku nocy. Zachowywała się bardzo dziwnie: była bardzo pobudzona i wulgarna. Nie można było się z nią porozumieć, bo mówiła od rzeczy. Na pytania reagowała nerwowo. Próbowała uciekać. Lekarze uznali, że może sobie zrobić krzywdę, więc przywiązali ją do łóżka. Dopiero następnego dnia dziewczynka przyznała się, że wzięła 50 popularnych tabletek na kaszel [zdecydowaliśmy, że nie będziemy podawać ich nazwy - przyp. red.]. Jej koleżanka ze szkoły - 15-latka - wzięła ich jeszcze więcej, bo aż 90. Nieprzytomna wylądowała na intensywnej terapii. Średnia wieku dzieci przywiezionych na Sporną z objawami zatrucia tabletkami na kaszel to 14 lat. Lekarze przypuszczają, że trują się te nastolatki, które zasmakowały dopalaczy, ale już nie mogą ich kupić.

- Prawie nie przyjmujemy pacjentów po dopalaczach, rośnie za to liczba eksperymentatorów - mówi dr Krzysztof Truszkowski, zastępca kierownika szpitalnego oddziału ratunkowego.

Skąd dzieci wiedzą, że dostępne bez recepty leki działają jak narkotyki? Skarbnica wiedzy to fora internetowe. Podobnie jak w przypadku dopalaczy dzieci wymieniają się na nich doświadczeniami po lekach i podpowiadają, ile wziąć, by osiągnąć oczekiwany efekt. "

Bardzo mile mnie zaskoczyły (tabletki), nie spodziewałem się, że aż tak mogą wykręcić" - pisze jeden z internautów na narkotykowym forum. Na innej stronie czytamy: "Ucieszył nas tekst na ulotce: przy wyraźnym przedawkowaniu mogą wystąpić: pobudzenie psychoruchowe z halucynacjami słuchowymi i wzrokowymi. Wziąłem 10 tabletek, kumpel 20". Składnikiem tabletek na kaszel jest bromowodorek dekstrometorfanu (DXM) - pochodna morfiny. Marek Grondas, terapeuta prowadzący poradnię odwykową Monaru, mówi, że to narkotyk. Opakowanie z 30 tabletkami kosztuje 5 zł.

Grondas:

- Skoro z rynku znikły dopalacze, nie dziwi mnie, że nastolatki szukają substytutów. Leki z apteki są z ich punktu widzenia najlepszym rozwiązaniem. Tanie, łatwo dostępne, nie trzeba szukać kontaktu z półświatkiem, w którym handluje się prawdziwymi narkotykami. Tabletki na kaszel mają jeszcze jedno niebezpieczne działanie. Jak każda substancja psychoaktywna potrafią uzależnić.

Na szczęście tylko psychicznie, a nie fizycznie, jak np. heroina. Do poradni Monaru ostatnio nie trafił żaden nastolatek, który nie może sobie poradzić bez tabletek. Ale to nie znaczy, że ich nie będzie.

- Dopiero po kilku miesiącach od otwarcia sklepów z dopalaczami zaczęliśmy przyjmować ludzi, którzy je brali - mówi Grondas.

Czy w takim razie dostęp do leków powinien zostać ograniczony?

- Dzieciaki kursują między aptekami i kupują, ile chcą. Żeby z tym skończyć, lek powinien być na receptę - przekonuje dr Truszkowski.

Inaczej widzi sprawę dr Wojciech Łuszczyna z Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, decydującego o rejestracji składu leków:

- Tabletki na kaszel są niebezpieczne, jeśli bierze się je w nieodpowiednich dawkach. Tak jak po każdym leku mogą po nich występować oczywiście działania niepożądane. Tylko że w ten sposób szkodzi sobie 1 proc. użytkowników leku. Czy pozostałe 99 proc. ma być w związku z tym go pozbawione?

Każda prohibicja wywołuje próby jej przełamania. Dr Łuszczyna przypomina popularny syrop na kaszel, który zawiera pobudzającą efedrynę. Przez lata pili go studenci podczas sesji egzaminacyjnej. Lek od paru lat znajduje się na liście środków dostępnych tylko na receptę. Amatorzy używek znaleźli szybko jego zamienniki. Bo w aptekach bez problemu można kupić sporo legalnych narkotyków.

- Jeśli nic się nie zmieni, w naszym szpitalu będziemy przyjmować dziesiątki, a może nawet setkę zatrutych dzieci rocznie - ostrzega dr Truszkowski.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Prawilny1988 (niezweryfikowany)
<p>Zjebane dzieci urodzone po '88 ;) Też jadłem dxm przez rok mając 17 lat.Raz zjadłem 37 tabletek a normą było 22-30 sztuk ale nie kurwa 90 w wieku 15 lat!!!</p>
noname
<p>czyli przeginanie o 1/3 dawki jest ok, a przeginanie 3x już nie - tak ?</p><p>Chyba nadal masz kompleks dzieciaka, tak rzucasz datami i wiekiem.</p>
syjonistyczny s... (niezweryfikowany)
<p>37 tabletek nie jest żadnym przeginaniem, nie chrzań. Ale 90, w przypadku niedoświadczonej 15-latki? Jeśli nie była olbrzymim waleniem, to ta dawka znacznie przekraczała wymagania czwartego plateau. Skończyła na intensywnej terapii, co chyba mówi samo za siebie. Nie wiem, czemu czepiasz się Prawilnego, przecież ma rację.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Przez pierdoloną dziaciarnię acodin będzie na recepte. Po prostu pięknie. Gówniarze zamiast dowiedzieć się jak dawkować wpierdalają w siebie ile wlezie a potem do szpitala.</p>
mk (niezweryfikowany)
<p>Widać wyraźnie ostatnimi czasy wzrost liczby kinderćpunów.</p>
szperajacyzolw (niezweryfikowany)
<p></p><p style="margin: 0cm; margin-bottom: .0001pt; background: white;"><span style="font-size: 10.0pt; font-family: &quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;; color: black;">Wstyd, by publicznie przedstawiać nierzetelne dane. Tekst o pochodnej morfiny to zwykła ignorancja.</span></p><p></p>
liq (niezweryfikowany)
<p>dekstrometorfan pochodzi z rodziny opioidow (chociaz sam do niej nie nalezy). zobacz jakie wlasniwosci posiada lewoskretny izomer: <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lewometorfan">http://pl.wikipedia.org/wiki/Lewometorfan</a>. nastepnym razem zastanow sie nad swoja wiedza zanim zaczniesz obrzucac blotem.</p>
noname
<p>pochodna to - za słownikiem - coś co pochodzi od czegoś.</p><p>jeśli potrafisz robić dxm z morfiny to jesteś geniuszem</p>
noname
<p>co do lewometorfanu - pochodna to nie jest związek który działa tak samo. To tak jakby mówić że GHB to pochodna alkoholu.</p><p>najpierw poczytaj definicje różnych słów zanim zaczniesz rzucać wikipedią ;-)</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Z drugiej strony ,oba związki mają w strukturze cząsteczkę morfinanu.Pochodnymi nie są, tu masz rację, ale pewne podobieństwo w sturkturze jest.</p>
Any Mouse (niezweryfikowany)
<p><span style="font-family: Verdana, 'Bitstream Vera Sans', Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; color: #333333; line-height: 19px;">[quote]Lekarze przypuszczają, że trują się te nastolatki, które zasmakowały dopalaczy, ale już nie mogą ich kupić.[/quote]</span></p><p><span style="font-family: Verdana, 'Bitstream Vera Sans', Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; color: #333333; line-height: 19px;">Padłem :d</span></p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>To smutne pierdolenie. Co to za nowość ? W Super Expressie był artykuł o syropku na kaszel w 2002 albo 2003 roku. Inna sprawa, ze dzieci są głupie biorąc te tabletki. To jest szatan w czystej postaci ;)</p>
eldorado naiwności (niezweryfikowany)
<P>dr Truszkowski, a ja ostrzegam, że lepiej edukować niż wytaczać potężne działa, a kto chce i tak będzie zażywał nie pomoże tu nawet prohibicja ;) dr Wojciech Łuszczyna ma odpowiednie podejście. Proponuje zakazać sprzedawania noży bo z tego co powszechnie wiadomo nie tylko służą do smarowania masła ale to wykonywania zabójstw ITD. Taki tok myślenia prowadzi do absurdu :) Już za dużo gówna w tym kraju w końcu może było by wartą zdjąć te ubrudzone okulary i założyć nowe ?</P>
lse292 (niezweryfikowany)
<p>Bylem swiadkiem jak do szpitala trafilo dwoóch chłopakow, na oko mieli po 14-15 lat. Okazalo sie ze cpali klej.<br>W takim wypadku jestem za całkowitą delegalizacją kleju, nawet na potrzeby przemyslowe, gdyz moglo by do spowodowac trafianie kleju na czarny rynek. Klej mozna zastapic tasma klejąca i nie bedzie problemu.<br><br><br>ZAL MI ZYC W TAKIM PAŃSTWIE!<br><br>dzieci wypierdalać z [h]!</p>
qiuru18 (niezweryfikowany)
<p>Trzeba sobie zapasy ako zrobić ,bo już niedługo może zabraknąć przez 13 letnie dzieci o^kur&nbsp; ....co do efedryny to nie prawa jak się zna dobrą miejscówe to i bez recepty można dostać ...tramal też bez recki udaje mi się kupić ,tylko że w ilościach nie dużych</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Wystarczy pracować w aptece ;]</p><p>Pracuje w takiej gdzie jest oprócz mnie 9 dziewczyn (młodych, wiek&lt;28) i wszyscy lubimy od czasu do czasu krystaliczna efke z rana.</p><p>Dex... hmm potęga chemi w jednej małej kapsułce</p><p>Kiedyś przez rok brałem w odstępach tygodniowych, czasem rzadziej i po sobie wiem jakie zmiany może to powodować w późniejszym postrzeganiu świata...</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>15 wzięła 90 tabletek czyli 1350mg, przyjmijmy że miała 50 kg bo tyle przeciętnie ważą piętnastolatki, wychodzi 27mg/kg masy ciała podczas gdy 4 (najwyższe) plateu zaczyna się od 15. To była próba samobójcza a nie chęć odurzenia się. Oczywiście jak wprowadzą receptę na DXM to stracą na tym nie tylko kaszlodymiarze, ale przede wszystkim szarzy obywatele którzy wolą kaszleć niż stać pół godziny w kolejce do lekarza po receptę, więc recepta to IMO głupi pomysł. Kolejna sprawa to zwalanie popularności acodinu na dopalaczawą prohibicje, kaszelkiem odurzano się jeszcze zanim ktokolwiek o dopalaczach usłyszał. &nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<P>nasze kochane państwo znów nie ma się za co zabrać. Jak się dopier*ily do dopalaczy i je usunęła z wolnego obrotu to teraz mami społeczeństwo tym że dzieci się trują tabletkami i jest to bardzo niebezpieczne. Mało jest do zrobienia w tym kure*kim kraju? Zajęli by się ofe. Ludzie na starość żyją na skraju ubóstwa, a oni pier*lą o tym że parę osób się zatruło. Jak kolega wyżej napisał: smutne pierd*enie - nic dodać, nic ująć</P>
asasa (niezweryfikowany)
<p>kojejny argument za legalizacja nieszkodliwego ziółka który rozpłynie się jak we mgle bez zauważenia mędrców polityki.</p>
Skurwol (niezweryfikowany)
<p>Powiedzcie mi. Problem tkwi w lekach czy w dzieciakach idiotach?</p><p>Zamiast wziąć do psychologa/psychiatry takiego gnojka co ćpa acodin(czy cokolwiek innego) w wieku 13 lat to wine zrzuca się na leki.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>ktoś te dzieci wychował.... lub NIE wychował...</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Teraz można się spodziewać szybkiej delegalizacji, zwłaszcza, że jedyna słuszna gazeta wyraźnie skłania się ku temu rozwiazaniu oraz rząd musi czymś zając podj..ą publikę.</p>
r (niezweryfikowany)
<p>A niech wprowadza ten syf na recepte, juz widac pod artykulem jak kindercpunom zylki pekaja na mysl o wprowadzeniu na to recepty hehe</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>to nie kindercpuny płaczą pod artykułem, tylko normalni użytkownicy</p><p>Niektórzy wolą podróże na dysocjatach, od tych na np. tryptaminach. I tak jak każdy użytkownik innych srodków, chcieli by mieć do nich dostęp.</p><p>Raczej nie na miejscu jest nazywanie każdego kto używa DXM rekreacyjnie kindercpunem.</p><p>Sam praktycznie dexa nie używam, ale raz na jakiś cza można sobie pozwolić na inną forme podróży i nie wyobrażam sobie kombinowania recki aby zdobyć jakiś lek z nim.</p>
syjonistyczny s... (niezweryfikowany)
<p>Kolejny debil, któremu wydaje się, że jak ktoś bierze DXM to jest dzieciakiem. Jakby LSD było sprzedawane w aptekach za 5 złotych, to pewnie też byś twierdził, że to głupi kinderdrug, i z wyższością byś nas o tym pouczał. Kto cię wpuścił do internetu, buraku?</p>
Pietr (niezweryfikowany)
<p>Najlepiej zrzucić winę na szatańskie dopalacze.To głupota. Przecież ludzie ćpali, ćpają i będą ćpać leki, jest to "zwyczaj" dużo starszy niż dopalacze.</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>...niech sie tylko bronislaw dowie <strong>:{</strong> pokaze tym zloczyncom gdzie raki zimuja</p>
Gruh (niezweryfikowany)
<p>Przez takie durne dzieciaki dxm wejdzie na receptę i lipa. Sam lubię sobie od czasu do czasu powędrować z tymże specyfikiem i jest dobrze... A więc drogie dzieci: ćpać trzeba umieć, a jeżeli drogi małolacie/droga małolatko koniecznie chcesz się nafazować to weź coś ciężkiego i pierdolnij się w łeb... Faza gwarantowana i być może wizyta w szpitalu także...</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>nie proponuj lepiej gównażerii takich rozwiązan bo jeszcze gotowi spróbować;) wystarczy ze juz naczytali sie o "aco" i osiaganiu kolejnych plate'u,stad te dawki po 90,czytaja a ze młodzi i burzliwi to próbują odrazu 4-tego plate'u bo skoro wszyscy opisuja "ale jazda,mega trip" to co ma gówniarz wybrac? spokojne smieszki po 15-20 ? czy mega lota po 90? Strona z załozenia ma pomagać własnie w dawkowaniu i próbowaniu zeby nie zostawiac ich samym sobie,stad komentarze i stąd płynie doswiadczenie,wiec pamietajcie (kieruje do starszych tripowiczow i twardzieli) uwazajcie co piszecie i jak opisujecie bo powinnismy przygotowac młodych,pomagać w jakis sposob a nie skazywac ich na wlasne próby które czesto konczą sie w szpitalu...tylko taki mamy wpływ na to,zreszta kto chce spróbować to i tak to zrobi,bez wzgledu czy znajdzie info tutaj czy nie ale jak juz komentujecie i opisujecie swoje doswiadczenia to z rozwagą...</p><p>&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Przyznam się my też mieliśmy od 15 do 17lat :) jednak jeżeli człowiek posiada mózg(wszystko idzie zgodnie z planem).</p><p>Ani jednej takiej fazy nie zaliczam do nieudanych.. jedynie widziałem jak na jednego kumpla źle działało(było nas 3) to kazałem mu brać mniej :) i wszystko było w normie.. później się rozstaliśmy a jak wiadomo samemu jakoś nie było na to ochoty.</p><p>Teraz tak myśle czy od czasu do czasu nie iść na jąkąś faze.. ale jak czytam co gimbusiarnia wyrabia to mi się rzygać chce..</p><p>ja się pytam skąd oni o tym wiedzą? jakoś u mnie na osiedlu wiedziało o tym bardzo mało osób.. a naszych fazach to od czasu do czasu dowiedział się inny kumpel itd.. jednak wiedział tyle co nic.</p><p>Zaczynam pier.. od rzeczy :D jednym słowem.. dzieciarnie zdrowo poje... :) 90 tabletek? mam nadzieje że to mit...</p><p>a jeżeli to nie mit to widać że laska ma mózg świni(nie obrażająć zwierzęcia) albo jednym słowem małolata chciała się pozbyć siebie..</p><p>&nbsp;</p><p>Tylko raz wziąłem 45 i kumpel tyle samo.. wtedy była sytuacja że ten 3 był chory i wiadomo.. nie chciał :) pomyślałem a spróbujemy doświadczenie przecież mamy.. faza była ogromna&nbsp;</p><p>jak na moją wage, doświadczenie itd ledwo ogarnąłem na początku :) odlatywałem i spadałem na ziemie, inny świat.. jak już wszystko ogarnąłem to było pięknie :), my za pierwszym razem wzieliśmy ledwo po około 20 tabletek (zależy kto, waga itd) słaba faza była ale chyba o to chodzi... 45 to był nasz rekord a jak czytam że ktoś tak po prostu łyknął 90 to musi być zdrowo poje..</p><p>&nbsp;</p><p>30 na pierwszy raz to az dużo.. bo można odlecieć z ciała na jakiś czas(jak ktoś jest nieogarnięty to wpadnie w panike) i przypał.. a co dopiero tyle.</p><p>Szczerze jeżeli to prawda to współczuje jej głupoty i tego co musiała przeżyć.. bo miłej fazy to ona nie miała.</p>