Policja zlikwidowała wytwórnię polskiej heroiny

Policjanci z Nowej Soli (Lubuskie) i ze Zgorzelca (Dolny Śląsk) zlikwidowali w Zgorzelcu wytwórnię polskiej heroiny.

a.

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

3320
Policjanci z Nowej Soli (Lubuskie) i ze Zgorzelca (Dolny Śląsk) zlikwidowali w Zgorzelcu wytwórnię polskiej heroiny. Zatrzymano pięć osób - mieszkańców obu województw. Przedstawiono im zarzuty produkcji i sprzedaży narkotyków - poinformował rzecznik nowosolskiej policji Andrzej Kostka. Nad rozpracowaniem grupy producentów i handlarzy narkotyków pracowali policjanci z Nowej Soli. W czwartek, jednocześnie w kilku miejscach, zatrzymano czterech mężczyzn i kobietę. Zgodnie z przedstawionymi zarzutami grozi im do 10 lat więzienia. "Przy zatrzymanych policjanci znaleźli duże ilości gotowego już narkotyku; zabezpieczono całą linię produkcyjną polskiej heroiny wytwarzanej z maku" - powiedział PAP Kostka. W miejscu produkcji narkotyku policja zabezpieczyła 10 tys. zł oraz 100 działek gotowej do sprzedaży polskiej heroiny i komponenty do jej produkcji. Obecnie trwają przesłuchania zatrzymanych. W piątek o ich aresztowaniu ma zadecydować sąd, na wniosek nowosolskiej policji, która wystąpiła o to za pośrednictwem prokuratury. Jak poinformował Andrzej Kulesza z Komendy wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp., to kolejna grupa handlarzy i producentów polskiej heroiny zlikwidowana w ostatnim czasie przez lubuskich policjantów. W czerwcu podobną grupę zlikwidowali policjanci z Zielonej Góry. Wtedy rozbito 6-osobowy gang, któremu udowodniono wyprodukowanie i wprowadzenie do obrotu 20 tys. działek polskiej heroiny o wartości 300 tys. zł.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

pan Anonim (niezweryfikowany)

ile to 1 działka??
Anonim (niezweryfikowany)

...1 gram - worek ;)
Janusz (niezweryfikowany)

Tu chyba chodzi o kompot to jak mogł byc w worku?
Janusz (niezweryfikowany)

Tu chyba chodzi o kompot to jak mogł byc w worku?
szwagierek (niezweryfikowany)

Zauważcie że od śmierci Kotana-jakoś cicho o komisyjnym niszczeniu narkotyków.w 95roku moja siostra przywiozła z Nowego Yorku gazetę w której był artykuł jak policja w zgorzelcu chandluje ćpaniem.dwa lata temu o rzut kamieniem od zgorzelca w bogatyni to samo .kilka miesięcy wstecz zastępca komendanta poleciał za działalność mafijną.policja w zgorzelcu ciągle trenuje karate na takich zagłodzonych narkomanach co szukają żarcia w śmietniku.To banda morderców(w 90-zamordowali mojego szwagra Bogdana Krakowskiego w 88-Stefana Cejnara)Szkoleni w ZOMO szli na akcję po amfie działaniem
Anonim (niezweryfikowany)

O jakie rozpracowanie chodzi?? Jakiego gangu?? Gdzie mieszkaja ci, co przez pol dnia stoja przy garach, by troche wyprodukowac dla siebie samych, bo wydajnosc jest super mala, to oprocz sasiadow, wie cale miasto, np po zapachu chemikali, wiec policja nie musi nic rozpracowywac! Kiedys sasiedzi staneli przy moich drzwiach i nie chcieli przepuscic policjantow, a kobiety krzyczaly- co wy znowu chcecie od tych biednych chlopcow? Prawdziwych bandytow scigajcie, a im dejcie pokoj...
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Domowe zacisze, gdzie czuję się najbezpieczniej. Chęć odkrycia nowej substancji, radosne podniecenie z możliwości tripowania, samotność, chęć tworzenia sztuki, chęć głębszych przemyśleń, ale też staranie się by nie nastawiać się na nic konkretnego - tak doradził mi przyjaciel.

Do psychodelicznych substancji już od dawna czułam wielkie pożądanie, ale nie było mi dane spróbować ich wcześniej. Gałka i marihuana chyba się nie liczą, prawda? Psychodelia fascynuje mnie już od dłuższego czasu, nie tylko ze względów czysto-narkotycznych, ale także ze względów kulturowych, historycznych, filozoficznych. Obecnie piszę pracę licencjacką dotyczącą sztuki psychodelicznej - więc aż grzechem by było nie spróbować jakiegokolwiek psychodelika. ;) Tak naprawdę to marzyły mi się od dwóch lat grzybki, ale niestety nie mam ani dostępu do nich, ani też nie jestem dobrą grzybiarką.

  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

Samotnie na gralni. Wielka chęć kolejnej sesji z DMT w roli głównej.

   Witajcie wszystkie duszyczki. Pragnę podzielić się z wami kolejnym doświadczeniem. Tym razem czystego surrealizmu (a może lepiej - nadrealizmu). Postaram się jak najdokładniej opisać to, czego nie da się nawet wyobrazić, a co dopiero uchwycić w ramy słowne. Zyskując choć na (wieczny) moment dostęp do kronik Akashy, hiperprzestrzeni - widziałem. 

 

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

SET Ja: podekscytowany, podniecony, nieco przestraszony P:wyluzowany, podniecony R:troche zestresowany SETTING piękna pogoda, dobre wibracje

Potrzebuje wieczności na zgłębienie tego, na co patrzę
a za chwilę patrzę
na coś innego

Dzieci z mięsa

 

  • 3-MeO-PCP
  • Przeżycie mistyczne

Jak pobity pies z syndromem sztokholmskim.

  Ciąg dalszy serii niefortunnych zdarzeń. Wlokąc się jak cień człowieka w bladym świetle poranka, nie widziałam zwisającego nad moją głową sejfu. Wielki Misiokłaczek tylko oczekiwał odpowiedniej chwili, żeby spierdolić mi go na głowę. A wydawało się, że skład i twardość gleby wystarczająco poznałam na własnej skórze w ostatnim odcinku. Nie ma tego złego, coby na gorsze nie wyszło.