REKLAMA




Narkotyki dostępne są "od ręki". Sprawdziliśmy to!

Narkotyki można kupić bez znajomości i bez większego problemu. Nie sprzedaje jej posępny anonimowy dealer w bluzie z kapturem, zaczepiający dzieci przed szkołą, tylko kolega. Nieletnim nieraz łatwiej zdobyć marihuanę niż alkohol

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Krakowska
Komentarz [H]yperreala: 
Krótko mówiąc: gdy następnym razem usłyszycie "Odbijesz lufkę?" na wszelki wypadek zapytajcie o akredytację na inwigilację.

Odsłony

1471

Narkotyki można kupić bez znajomości i bez większego problemu. Nie sprzedaje jej posępny anonimowy dealer w bluzie z kapturem, zaczepiający dzieci przed szkołą, tylko kolega. Nieletnim nieraz łatwiej zdobyć marihuanę niż alkohol.

Odbijesz lufkę?

 

Nasz dziennikarka zorganizowała prowokację. W jeden z wieczorów w ubiegłym tygodniu wybrała się do parku w Wadowicach, gdzie czas spędzają głównie młodzi ludzie. Towarzyszył jej Rafał, kolega, który miał wzbudzać swoim wyglądem zaufanie (dresowe spodnie, koszulka z modnym napisem).

- Siema. Macie może odbić lufkę? (porcja marihuany – przyp. red.) – zapytał Rafał wprost około 18-letniego chłopaka siedzącego w zaciemnionym miejscu wraz z kilkoma kolegami.

– Stary jakbym miał lufkę, to bym już jej nie miał – odpowiada chłopak, podczas gdy jego znajomi dostają ataku śmiechu.

- No to możecie jakoś ogarnąć szyszki (marihuana – przyp. red.), bo nie jesteśmy stąd, a to co mieliśmy poszło już z dymem - ciągnie rozmowę Rafał. – Ogarnąć możemy, ale odbijacie nam z tego (oddajemy część porcji, za którą płacimy).

Chłopak dzwoni do kogoś. Z rozmowy wnioskujemy, że ta osoba mieszka blisko i handluje marihuaną. Odpowiada, że przyjdzie za chwilę, a my mamy czekać obok wejścia na basen. Idzie tylko dziennikarka i obserwuje z daleka, co będzie się działo. Pięć minut później zjawia się młody mężczyzna w spodniach rurkach i koszulce na ramiączkach. Prawdopodobnie to on przyszedł na spotkanie. Kiedy nie zauważa nikogo czekającego, wyjmuje telefon i gdzieś dzwoni. - Stary zap(...)am tu jak debil i nikogo nie ma. Nie dzwoń do mnie więcej – mówi zdenerwowany. Po tym odchodzi. My też nie czekamy na dalszy rozwój wypadków. 


Licealiści też w temacie

Przepytaliśmy licealistów z Oświęcimia, czy łatwo kupić „trawkę”. Wszyscy są zgodni.

- W telefonie mam z pięć osób, które zawsze i o każdej porze mi ogarną (dostarczą – przyp. red.) – zdradza 17-latka. Opowiada, że każdy w szkole wie, kto handluje narkotykami, a jak nie, to zna kogoś, kto ma „dojścia” do towaru.

- Najgorzej jak chce się załatwić małą porcję, bo jak ktoś ma coś na chacie, to woli sprzedać w całości od razu, a nie rozdrabniać się na kilka osób, bo jest większe prawdopodobieństwo wpadki – wyjaśnia kolega dziewczyny.

– Ja zawsze biorę dyszkę (10 gram) i rozbijam to po kumplach (dzieli między kolegów). Warto zwrócić uwagę na to jak młodzi ludzie rozmawiają przez telefon, bo często zamawiając towar używają szyfru.

- Jak chce grama, to dzwonię do kumpla i pytam, czy wpadnie do mnie na jedną fajkę – wyjaśnia 18-letni Adam. Rozmawia tak przy mamie. Nikt nie używa słów marihuana, amfetamina itd. – Nigdy nie wiadomo, czy w telefonie nie ma jakiegoś podsłuchu, a po co kłopoty – dodaje. 


Alkohol i dopalacze

W miniony weekend w Chrzanowie policjanci zatrzymali 18-latka i 28-latka, którzy mieli przy sobie amfetaminę. W Olkuszu w pierwszym półroczu br. zarzuty handlu narkotykami przedstawiono dwa razy większej licznie osób niż rok wcześniej. Coraz więcej uzależnionej od narkotyków młodzieży trafia też do Ośrodka Terapii Uzależnień w Jeżówce. Więcej notuje się uzależnionych dorosłych.

W ostatnim czasie w szpitalu w Olkuszu wylądowało kilka osób, które zatruły się dopalaczami.

- Kiedyś trafiały do nas głównie osoby uzależnione od alkoholu. Dziś to się zmienia. Osoby młode mieszają najczęściej alkohol, marihuanę, amfetaminę i dopalacze, które są najtańsze. Najgorsze jest to, że często same nie wiedzą do końca, co tak naprawdę zażywają – podkreśla Robert Delkowski z oddziału psychiatrycznego Nowego Szpitala w Olkuszu.

Policjanci zapewniają, że robią, co mogą, aby walczyć z narkotykami, ale przyznają, że czasem przypomina to walkę z wiatrakami. Na miejsce jednego zatrzymanego dilera pojawia się bowiem następny. Aby przeciwdziałać narkomanii policja organizuje w szkołach specjalne szkolenia dla nauczycieli i dyrektorów oraz spotkania z rodzicami. W trakcie prezentowane są najbardziej popularne wśród nieletnich środki odurzające, a także instytucje i ośrodki, w których należy szukać pomocy.

Jednak najważniejszą grupą, do której policjanci kierują ostrzeżenia to uczniowie. - Podczas spotkań mówi się m.in. o konsekwencjach zdrowotnych zażywania narkotyków i dopalaczy – mówi Małgorzata Jurecka z policji w Oświęcimiu.

Oceń treść:

Average: 2 (1 vote)
randomness