REKLAMA




Marihuana w aptekach

Kolejny kraj dopuszcza marihuanę do aptek. Belgia zezwala na sprzedaż leku opartego na konopiach indyjskich.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Anna Słojewska

Odsłony

335

Kolejny kraj dopuszcza marihuanę do aptek. Belgia zezwala na sprzedaż leku opartego na konopiach indyjskich.

To tylko jeden lek — Sativex — i do zastosowania tylko w jednym celu — zwalczania spastyczności, czyli sztywności mięśni u chorych na stwardnienie rozsiane. Ale zwolennicy odmitologizowania marihuany wiążą z decyzją belgijskiej minister zdrowia wielkie nadzieje. Liczą, że w przyszłości będzie można w aptekach kupić leki oparte na konopiach indyjskich do wykorzystania w innych terapiach, szczególnie w zwalczaniu bólu. Sativex to pierwszy specyfik z z tej grupy, ma formę sprayu do nosa.

Do tej pory leki oparte na konopiach indyjskich były stosowanie wyłącznie w testach klinicznych. Na ich komercjalizację liczą specjaliści opieki paliatywnej. — To świetna wiadomość. Czas, żebyśmy wrócili do debaty medycznym zastosowaniu konopi — mówił w rozmowie z telewizją publiczną RTBF Dominique Lossignol, specjalista ze szpitala Bordet. W jego placówce Sativex był stosowany w kuracji antybólowej z dużym sukcesem. Teraz czeka na rozszerzenie licencji dla tego leku, tak aby mogli go kupować pacjenci, którzy nie cierpią na spastyczność w związku ze stwardnieniem rozsianym, ale właśnie chcą zwalczać ból.

Są jednak i tacy specjaliści, którzy zalecają ostrożność i przekonują, że Sativex nie zadziała u każdego chorego cierpiącego na spastyczność. Zresztą zezwolenie ministra zdrowia określa wyraźnie, że Sativex może być przepisany przez lekarza tylko w sytuacji, gdy inne leki okazują się nieskuteczne. I jeśli nie będzie przynosił spodziewanej poprawy to należy zaprzestać jego stosowania.

Według informacji producenta leku — brytyjskiej firmy GW Pharmaceutocals — Sativex jest obecnie na rynku 15 krajów (w tym Wielkiej Brytanii, Niemiec i Włoch) i ma zgodę na wprowadzenie na kolejnych 12 (m.in. we Francji). GW Pharmaceuticals reklamuje Sativex jako lek na spastyczność oraz zwalczanie bólu niesionego przez chorobę nowotworową. Firma powstała w 1998 roku i jej jedynym celem jest tworzenie leków opartych na konopiach indyjskich. Drugim jej produktem jest Epidiolex, zalecany w leczeniu epilepsji u dzieci.

Debata o marihuanie stosowanej w celach leczniczych powraca po dekadach milczenia w tej sprawie spowodowanych oczywiście strachem przed uzależnieniem. Zwolennicy terapii opartej na konopiach indyjskich przekonują jednak, że jej właściwości lecznicze przewyższają te halucynogenne. Badania naukowe zyskują nawet poparcie władz publicznych. W Australii wielkim ich promotorem jest premier Nowej Południowej Walii Mike Baird, który publicznie zachwala ten kierunek prac badawczych i chce, żeby jego placówki naukowe były w awangardzie. Jest na to szansa, bo Uniwersytet w Sydney dostał właśnie blisko 34 mln dolarów od australijskiej pary, która postanowiła wspierać badania nad zastosowaniem konopi w leczeniu dziecięcej epilepsji i innych chorób chronicznych. Na swój dar zdecydowali się widząc pozytywne efekty takiej terapii u swojej chorej na epilepsję wnuczki.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>w PL juz dawno moąna kupić SATIVEX w aptece</p>
randomness