REKLAMA




"Dopalacze niosą śmierć. Młodzież łyka m.in. sproszkowane szkło"

Niezręczna to, przyznacie, sytuacja...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Sądeczanin
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

269

Dopalacze - nazwa, która przyjęła się powszechnie, nie powinna być już stosowana. Uwzględniając to, jak obecnie rozwija się ten niezwykle dochodowy, „brudny” biznes, którym zajmują się zorganizowane, prężne grupy, powinno się raczej mówić o nowych, śmiercionośnych narkotykach.

Latem tego roku ogólnopolskie media obiegały znów informacje o śmierci młodych ludzi po zażyciu dopalaczy. O tych śmiercionośnych substancjach, po które sięga młodzież, ale także osoby dorosłe rozmawiano podczas dzisiejszej konferencji pn. „Dopalacze – jak chronić nasze dzieci przed zagrożeniami. Aspekty prawne i psychologiczne”. Odbyła się ona w auli Biblioteki Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Sączu.

Konferencję z udziałem wielu ekspertów zajmujących się tą problematyką, przedstawicieli policji, a także Józefy Szczurek – Żelazko, sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia zorganizowali Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa, Komenda Miejska Policji w Nowym Sączu oraz Małopolski Oddział PFRON.

- Od wielu lat mówi się jak szkodliwe jest zażywanie narkotyków i dopalaczy i jakie te substancje wywołują skutki, w tym również tragiczne – mówi Marta Mordarska, dyrektor małopolskiego oddziału PFRON. – Tę konferencję zorganizowaliśmy nie bez powodu. Nasz rząd podjął bardzo konsekwentne i oczekiwane działania na rzecz walki z dopalaczami, które zabijają nasze dzieci, które niszczą relacje rodzinne i rówieśnicze. Z dopalaczami, które powodują konsekwencje prawne i często mają wpływ na to, że życie wielu młodych ludzi zostaje złamane, jeśli nie na zawsze, to na bardzo wiele lat.

Dzisiejsza konferencja, jak zaznaczyła Marta Mordarska, wyznacza szereg zaplanowanych przez rząd działań.

W lipcu br. Sejm RP, a później Senat przyjął ustawę, dzięki której walka z dopalaczami będzie bardzo ostra. Do tej pory przypominała ona raczej walkę z wiatrakami. Teraz osoby, które zajmują się produkcją i rozprowadzaniem dopalaczy muszą się liczyć z bardzo poważnymi konsekwencjami prawnymi. Realizacja tej ustawy ma doprowadzić do tego, że dopalacze przestaną zabijać osoby, które po nie sięgają. Przestaną wywoływać poważne skutki zdrowotne.

Nowa ustawa, która weszła właśnie w życie zupełnie inaczej ujmuję kwestię walki z dopalaczami – podkreśliła dzisiaj zabierająca głos wiceminister zdrowia Jolanta Szczurek-Żelazko.

- Obecny rząd podjął się bardzo dużego wyzwania, jakim jest uregulowanie prawnej kwestii przeciwdziałania uzależnieniom, między innymi uzależnieniu od dopalaczy – mówiła pani wiceminister. – Do tej pory ten stan prawny nie pozwalał na podejmowanie skutecznych działań w tej materii. Kwestia walki z dopalaczami była postrzegana w kategoriach prawa administracyjnego, tzn. osoby, które posiadały bądź rozpowszechniały dopalacze podlegały karom administracyjnym. Na te osoby nakładane były kary finansowe. Rzeczywistość była taka, że producenci, czy osoby zajmujące się dystrybucją tych środków płacili kary i zajmowali się tym okropnym procederem dalej. Była to walka nieskuteczna. Poprzednie rządy bawiły się „w kotka i myszkę”. Udawano, że walczy się z tym procederem.

Teraz, jak zaznaczyła pani wiceminister walka z dopalaczami będzie się odbywała na gruncie prawa karnego. Produkcja i rozpowszechnianie dopalaczy traktowane są tak samo, jak rozpowszechnianie i produkcja narkotyków.

Dopalacze nie są już uważane za narkotyki miękkie. Dzięki ustawie, która weszła w życie został ustalony system walki z tymi substancjami, ich produkcją, jak również system profilaktyki.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness