Celnicy w szkołach będą mówić o narkotykach

Jak narkotyki wpływają na zdrowie, co grozi za ich przemyt i posiadanie, w jaki sposób szkoli się psy do ich poszukiwania - tego bedą dowiadywać się uczniowie gimnazjów i szkół podstawowych, podczas zajęć z celnikami, organizowanych w ramach akcji "Obelix".

Alicja

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1317

Jak narkotyki wpływają na zdrowie, co grozi za ich przemyt i posiadanie, w jaki sposób szkoli się psy do ich poszukiwania - tego bedą dowiadywać się uczniowie gimnazjów i szkół podstawowych, podczas zajęć z celnikami, organizowanych w ramach akcji "Obelix".

Akcja rusza w poniedziałek i potrwa dwa tygodnie. Celnicy wraz ze specjalnie przeszkolonymi do poszukiwania narkotyków psami odwiedzą wybrane szkoły w całym kraju.

Będziemy pokazywać dzieciom, jak sprawne są nasze psy w poszukiwaniu nawet śladowych ilości narkotyków. Będziemy im też mówić o negatywnych skutkach, jakie narkotyki wywierają na zdrowie człowieka - podkreślił rzecznik warszawskiej Izby Celnej, Witold Lisicki.

Jak zauważył, uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów często nie zdają sobie sprawy z zagrożeń i skutków brania narkotyków, są więc łatwymi ofiarami dla dealerów.

Chcemy im pokazać, że w razie potrzeby razem z policją i za zgodą dyrektora możemy wejść do szkoły, by skontrolować, czy nikt nie wnosi na jej teren środków odurzających - podkreślił Lisicki.

Akcją mają też zostać objęte szkoły średnie.

W pierwszy dzień akcji, w warszawskich szkołach celnikom towarzyszyć będą dwa dorosłe labradory i szczeniak.

Jak powiedział Lisicki, celnicy w całym kraju mają obecnie 56 psów specjalnie przeszkolonych do poszukiwania narkotyków.

Do szkoleń wybiera się pieski, które są chętne do zabawy, pełne życia. Gdy mają 6 miesięcy przechodzą dwumiesięczny kurs podstawowy i poznają zapach tzw. narkotyków miękkich - np. marihuany. Gdy mają rok przechodzą miesięczne szkolenie uzupełniające i poznają zapachy pozostałych narkotyków - opowiadał Lisicki.

Dodał, że pieski po zabraniu z miotu (w wieku ok. 3 miesięcy) trafiają do celnika-opiekuna, w którego rodzinie zostają też po przejściu na psią emeryturę.

Źródło: PAP, wp.pl

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Zmor (niezweryfikowany)

Czyli cała akcja polega na przestraszeniu dzieciaków psami i konsekwencjami, o szkodliwości prawie nic - czyli jak przepowiadano - uwsteczniamy się ;/ PS Biedne pieski - kiedyś były chętne do zabawy, wesołe, a teraz są zmuszane do niszczenia życia biednym ludziom :(
dzi (niezweryfikowany)

Na ironię - AKCJA "OBELIX";-)Hahahaha:-) Bajka o Asterixie i Obeliksie ma korzenie w tradycjach szamańskich. Magiczny napój druidów dający nadludzkie moce to oczywiście echo po wywarach ze świętych grzybów!
alchemik (niezweryfikowany)

panoramixem to wszystko podszyte legendarna seria kwasow sprzed 10 lat.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Retrospekcja

Chęć przeprowadzenia badań nad możliwością ukierunkowania tripu DXM przy różnych bodźcach wzrokowo-słuchowych (student medycyny) Mieszkanie - własny pokój - zero domowników.

Witam Wszystkich!

Od razu zaznaczam ze jest to poradnik dla doświadczonych użytkowników forum.

Pierwsze moje przeżycia z dexem nie były zbytnio przyjemne, więc wpadłem na pomysł przeprowadzenia badań nad możliwością ukierunkowania tripu tak jak ktoś by sobie tego życzył.

Właśnie jestem w trakcie (3 dzień) prowadzenia badań nad możliwościami psychodelicznymi DXM, które jak zdążyłem się przekonać są ogromne.

Polecam zaopatrzyć się w dużo wody mineralnej niegazowanej.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

pozytywne nastawienie, w otoczeniu dwóch bliskich mi i zaufanych osób, wyjście do muzeum

Wiele razy zabierałam się do napisania trip raportu po spróbowaniu nowych używek (z mniejszą czy większą korzyścią dla mnie), jednak mam wrażenie że im bardziej człowiek w to wsiąka, tym w jakiś sposób mniej ‘wyjątkowe’ wydają się wszystkie kolejne okoliczności. Precyzując co mam przez to na myśli: odwrotnie proporcjonalnie do ilości nabywanych doświadczeń coraz mniej analizuje się na czym polegają nowe doznania, a bardziej po postu je przeżywa, tak po prostu będąc tu i teraz. A przynajmniej tak działa to w moim przypadku.

  • Inhalanty

Odpowiednio nastawiony psychicznie, podekscytowanie przed kolejnym zażyciem specyfiku z którym się "przyjaźnię" od kilku miesięcy. Dom, moje osiedle, miasto, plenery, podwórko. Czasami ćpałem sam, ale częściej zdarzało mi się zażywać z ziomeczkiem.

Witam! Chciałbym zaprezentować Wam mój tripraport dotyczący kilku najciekawszych "misji" po zażyciu dezodorantów, ale najpierw krótki wstęp.

Nie widziałem wielu tr o tej substancji, więc postanowiłem się pochwalić własnymi doświadczeniami. Wiem, że ćpanie dezodorantów stawia mnie w złym świetle. Dla wielu z Was, osoby wdychające odświeżacze powietrza kojarzą się z ludźmi z marginesu społecznego, głupiej gimby, zer itd. Nie obchodzi mnie to jak mnie odbierzecie. Mi osobiście jest głupio i czuję się źle z tym faktem, lecz czasu nie cofnę...

  • Kodeina
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Thiocodin

spokojny trip w domu i na świerzym powietrzu.

Korzystałem z tego, że będę miał dzień wolny – zaplanowałem go pod względem przebiegu.

6:00 – obudziłem się z przyzwyczajenia, a ponieważ już i tak nie zasnę, dla dobrego apetytu czas na coś lekkiego na start.

Po mniej więcej 15–20 minutach, kiedy poczułem się głodny, zjadłem i poszedłem do sklepu.