Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Nauka w Polsce | Ewelina Krajczyńska-Wujec (PAP)

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

61

Użytkownicy psychodelików inaczej przetwarzają emocje, m.in. szybciej rozpoznają zagrożenie - wynika z badania UJ. Kierujący nim prof. Michał Bola podkreślił, że przeciera ono szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg wymaga wielu lat pracy.

Substancje psychodeliczne, takie jak psylocybina, LSD czy DMT, mają długą historię, ale intensywnie badano je przede wszystkim w latach 40., 50. i 60. XX wieku. Później badania zarzucono, a w niektórych krajach były wręcz zakazane. W ostatnich latach znów coraz intensywniej bada się je w kontekście ich wpływu na zdrowie psychiczne, regulację emocji, funkcjonowanie mózgu, użyteczność w leczeniu depresji i zaburzeń lękowych.

Jednym z najważniejszych pytań jest to, jakie zmiany w procesach neuronalnych zachodzą u osób, które korzystają z psychodelików pozaklinicznie, bez nadzoru terapeutycznego. Coraz więcej danych sugeruje bowiem, że psychodeliki mogą wywoływać nie tylko krótkotrwałe, intensywne doświadczenia, ale także powodować długotrwałe zmiany w sposobie przeżywania emocji.

Od kilku lat badania na ten temat prowadzą naukowcy z Centrum Badań Mózgu Uniwersytetu Jagiellońskiego. W najnowszym z nich, którego wyniki opublikowano w piśmie Human Brain Mapping, porównali dwie grupy: użytkowników psychodelików, którzy co najmniej 10 razy w życiu korzystali z substancji psychodelicznych oraz osoby, które nigdy ich nie używały.

Łącznie w badaniu wzięło udział blisko 70 osób. Uczestnicy wykonywali zadanie polegające na rozpoznawaniu emocji na zdjęciach wyrazów twarzy. Mieli jak najszybciej i jak najdokładniej określić, czy dana twarz wyraża gniew, strach, radość czy brak emocji. W tym czasie ich mózgi skanowano za pomocą funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI). To zadanie pozwoliło precyzyjnie badać, jak mózg przetwarza informacje emocjonalne zarówno na poziomie zachowania (określając czas i poprawność reakcji), jak i na poziomie neuronalnym (aktywności konkretnych obszarów mózgu).

Co istotne, uczestnicy przystąpili do badania po co najmniej 30 dniach od ostatniego kontaktu z psychodelikami, co pozwoliło wyeliminować doraźny wpływ substancji na organizm. Dzięki takiemu podejściu uzyskane wyniki nie są jedynie zapisem chwilowego stanu po zażyciu, lecz mogą odzwierciedlać trwałe i stabilne różnice w przetwarzaniu emocji użytkowników psychodelików i osób które nigdy nie korzystały z tych substancji.

- Okazało się, że osoby używające psychodelików szybciej i bardziej poprawnie rozpoznawały gniew na twarzach innych ludzi. Efekt ten dotyczył tylko tej emocji, a nie zaobserwowano podobnych różnic dla strachu czy radości. Może to oznaczać, że użytkownicy psychodelików efektywniej przetwarzają sygnały zagrożenia. Co ciekawe, nie wynikało to z impulsywności. Zwykle szybsze, impulsywne reakcje wiążą się z większą liczbą błędów, ale tutaj było odwrotnie: reakcje były zarówno szybsze, jak i dokładniejsze - opisał PAP dr hab. Michał Bola, prof. UJ z Centrum Badań Mózgu.

Badanie fMRI wykazało, że u użytkowników psychodelików reakcja mózgu na negatywne emocje, zwłaszcza gniew, była słabsza w niektórych obszarach układu limbicznego, odpowiedzialnego za przetwarzanie emocji, pamięć, motywację i popędy. Oznacza to, że mózgi użytkowników psychodelików mogą reagować mniej intensywnie na negatywne bodźce. W praktyce może to przekładać się na mniejsze odczuwanie stresu czy lęku w obliczu zagrożenia.

Z drugiej strony, gdy uczestnicy oglądali twarze wyrażające radość, u użytkowników psychodelików obserwowano silniejszą aktywność w korze ciemieniowej i sensomotorycznej, czyli w obszarach, związanych m.in. z percepcją i działaniem. To sugeruje, że mogą oni być bardziej wrażliwi na pozytywne emocje.

- Nasze badanie przeciera szlaki w obszarze neuroobrazowania użytkowników psychodelików, jednak pełne zrozumienie ich wpływu na mózg będzie wymagało jeszcze wielu lat pracy – zaznaczył prof. Bola.

Zdaniem Pawła Orłowskiego, doktoranta w Centrum Badań Mózgu i pierwszego autora pracy interesujące są wyniki dotyczące tzw. sieci domyślnej mózgu. - Jest to układ struktur aktywny wtedy, gdy nie skupiamy się na konkretnym zadaniu, odpowiada on m.in. za myślenie o sobie, wspomnienia i wewnętrzny dialog. Nadmierna aktywność tej sieci wiąże się m.in. z ruminacjami, czyli uporczywym przeżywaniem negatywnych myśli, charakterystycznym np. dla depresji. U osób używających psychodelików zaobserwowano mniejsze zróżnicowanie reakcji kluczowych obszarów tej sieci na różne kategorie emocji. To specyficzne spłaszczenie profilu odpowiedzi może stanowić biologiczne podłoże większej elastyczności emocjonalnej, co koresponduje z wynikami badań laboratoryjnych wskazujących na efektywność terapeutyczną psychodelików w leczeniu zaburzeń afektywnych - wskazał.

Prof. Bola podkreślił, że w kontrolowanych warunkach klinicznych substancje te są już testowane jako wsparcie w leczeniu depresji, lęku czy PTSD. - Należy jednak pamiętać, że proces terapeutyczny zawsze obejmuje sesje przygotowawcze oraz tzw. integrację doświadczenia, a samo przyjęcie psychodeliku odbywa się pod opieką wykwalifikowanych terapeutów. Samodzielne sięganie po te środki jest pozbawione tego zaplecza, co istotnie zwiększa ryzyko; nadal nie jest też jasne, czy przynosi podobne korzyści terapeutyczne - dodał badacz.

Badacze podkreślają też, że badanie to miało charakter korelacyjny. Oznacza to, że nie można jednoznacznie stwierdzić, czy to psychodeliki spowodowały zaobserwowane różnice. Możliwe jest również, że osoby o określonych cechach emocjonalnych częściej sięgają po takie substancje.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina

  • Lophophora williamsii (meskalina)






Zbigniew Drozdowicz

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Set: pozytwny, chęć wyluzowania się, dowiedzenia się czegoś o sobie Setting: ludzie, których dobrze znam (z wyjątkiem ostatniej "próby"), moje mieszkanie

Więc...w tej notatce opiszę moją przygodę z mj, która miała miejsce wczoraj i dzisiaj (18,19.04). Jakiś czas temu kupiłem zielsko, dobrej jakośći za 50zł :). Chowałem to w domu, czekając z niecierpliwością, aż zapalę z dziewczyną :). Setting - mój pokój w domu, set - pozytywny, bez problemów w głowie. Nabiłem lufki w czwartek (18.04) elegancko, o dziwo sobie bezproblemowo poradziłem. Dziewczyna w czwartek trochę się spóźniła, ale to bez znaczenia ;). Pogadaliśmy trochę, w tle jakaś playlista na Spotify, już nie pamiętam jaka, bez znaczenia.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, ciemność, własny pokój, słuchawki z ambientem i nie tylko. Nastawienie pozytywne, ciekawość po 4 latach przerwy, chęć sięgnięcia po III plateau.

Będąc jeszcze pod wrażeniem wczorajszej podróży postanowiłem przelać swoje wypociny na elektroniczną formę papieru - w końcu żyjemy w XXI w. - mimo, że dostałem jasną i czytelną informację ubiegłego wieczoru iż nie należy, albo może inaczej: nie powinno się tego robić, zdecydowałem się na małą formę rozprawki, dywagacji, aby dać wam "zarys" tego, czego opisać się po prostu nie da.