REKLAMA




Arizona zalegalizowała marihuanę

Ale tylko do celów lecznicznych. Arizona to już 15 stan USA, który zdecydował się na taki krok.

lotos

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2623

Ale tylko do celów lecznicznych. Arizona to już 15 stan USA, który zdecydował się na taki krok. Mieszkańcy tego konserwatywnego stanu na południu USA głosowali w referendum w sprawie marihuany równolegle z wyborami do Kongresu USA dwa tygodnie temu. Według ogłoszonych w niedzielę nieoficjalnych wyników za legalizacją tzw. medycznej marihuany opowiedziało się 50,13 proc. głosujących.

Przez pierwsze dni liczenia głosów po wyborach wydawało się, że lekką przewagę mają przeciwnicy legalizacji. W ostatnich dniach komisje wyborcze zliczyły jednak tzw. głosy tymczasowe, czyli głosy oddane przez osoby, co do których uprawnień wyborczych istniały zastrzeżenia. Chodzi przede wszystkim o osoby młode lub bezdomne, które mają problem z udowodnieniem, że są obywatelami Arizony. Ich głosy zostały doliczone dopiero po decyzji sądu.

Władze stanu mają teraz cztery miesiące, by przygotować odpowiednie rozporządzenia. Mniej więcej od kwietnia mieszkańcy Arizony będą mogli legalnie kupować marihuanę w celu uśmierzenia bólu w przypadku ciężkiej przewlekłej lub nieuleczalnej choroby.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p>takie rzeczy w kraju, który stworzył "war on drugs"...</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Pierwszy raz

Warszawa. Sobota. Klub. Impreza. Gwiazda z zagrani... chuj z nią. Mefedron. 

21:45 - zamawiam Ubera pod hotel, czekamy, lekka pizgawa, ale humory dopisują, czekaliśmy dość długo na ten wieczór

22:05 - zbliżamy się w okolice klubu, wysiadamy jakieś 200m od niego. W trakcie drogi wyciągam blanta. Żwawym krokiem kierujemy sie w strone miejsca docelowego. Kurwa. Za szybko. Kolonia stop. "Możemy na chwile usiąść?". Dokończyłem co miałem, przepaliłem mentolowym papierosem, lecimy. Dosłownie. Przynajmniej ja.

  • 5F-PB-22
  • Przeżycie mistyczne

Japao... Japao... Ja po Japao... Nie mogę przestać tego mówić. Uwielbiam ten stan - skuty jak dzika szmata do tego stopnia że chodzę po gigantycznych lokacjach pełnych szczegółów i znaczenia powtarzając pod nosem wyrazy bez znaczenia. Tym razem załączyło mi się Japao. Można powiedzieć że zauroczyłem się w tym słowie. JAPAO. :D :3

  • LSD-25


No wiec moi Kochani


Po duzym okresie oczekiwania Alicja nabrala odwagi by udac sie w podroz na

druga strone lustra.



  • Gałka muszkatołowa
  • Przeżycie mistyczne

Wolna chata, jak zwykle optymistyczne nastawienie. Znałem już mniej więcej gałkę i wiedziałem, czego oczekiwać, a więc się nie bałem.

7:30- Łykam tabletkę Thermo Speed. Codziennie od tygodnia brałem 1-2 sztuki. Zjadam małą kanapkę.

8:20- Skonsumowałem jako prawdziwe śniadanie 70 gram gotowanej kaszy gryczanej. Nie chciało mi się kombinować.