REKLAMA




Tajemnicza historia psychiatrii psychedelicznej

Tagi

Źródło

Neurophilosophy

Tłumaczenie

hyperreal.info

Odsłony

7703

15-go sierpnia 1951 przez miasteczko Saint-Pont-Espirit w południowej Francji przeszła fala halucynacji, ataków paniki i epizodów psychotycznych, wysyłając do szpitali dziesiątki mieszkańców i pozostawiając pięć osób martwych - tłumaczenie tekstu z Neurophilosophy.

Lekarze twierdzili, że incydent spowodowany był przez zanieczyszczony sporyszem - trującymi przetrwalnikami grzyba występującymi na życie - chleb w jednej z lokalnych piekarni. Jakkolwiek według dziennikarza śledczego, Hanka Albarelliego, w rzeczywistości CIA, w ramach projektu badającego możliwości sterowania ludzkim umysłem, celowo zanieczyściła chleb dietyloamidem kwasu d-lizergowego (LSD), nadzwyczajnie silnym lekiem halucynogennym wytwarzanym ze sporyszu.

Pomimo, że może nigdy nie dowiemy się prawdy towarzyszącej wydarzeniom z Saint-Pont-Espirit, jest dziś wiadome, że armia Stanów Zjednoczonych eksperymentowała z LSD na ochotnikach (i nie tylko) z personelu wojskowego oraz cywilach. Mniej znane są prace grupy psychiatrów z kanadyjskiej prowincji Saskatchewan, którzy prowadzili pionierskie badania z użyciem LSD w leczeniu alkoholizmu, w których stwierdzili, że LSD powoduje niespotykane tempo wyjścia z nałogu. Ich prace zostały po krótkim czasie zapomniane, a badania terapeutycznego działania psychedelików nagle przerwano w późnych latach '60-tych, pozostawiając temat niezbadanym przez około 40 lat.

Tajemnicza historia psychedelicznej psychiatrii rozpoczyna się we wczesnych latach '50-tych, około 10 lat po tym jak Albert Hofmann odkrywa halucynogenne właściwości LSD, i trwa do roku 1970. Dziedzinę tę badała historyk medycyny, Erika Dyck, przeglądając archiwa kanadyjskich naukowców prowadzących badania nad zdrowiem psychicznym; przeprowadzając wywiady z psychiatrami, pacjentami i pielęgniarzami zaangażowanymi we wczesne próby z LSD. Prace Dyck ukazują eksperymenty z LSD w nowym świetle, jako owocna gałąź mainstreamowych badań psychiatrycznych: przedstawiają alkoholizm jako chorobę możliwą do wyleczenia, a nawet dają podstawy do psychofarmakologicznej rewolucji, która radykalnie zmieniła by psychiatrię. Niestety, mimo zachęcających wyników, badania zostały przedwcześnie przerwane.

Na czele wczesnych badań nad psychedelikami stał brytyjski psychiatra Humphry Osmond (1917-2004), emerytowany lekarz szpitala Św. Grzegorza w południowym Londynie, który we wczesnych latach '40-tych badał chemiczne właściwości meskaliny, psychoaktywnego składnika kaktusa pejotla. Po prawie dwuletnich eksperymentach z meskaliną, Osmond z współpracownikami wywnioskowali, że "(meskalina) wywołuje u zdrowych ludzi symptomy podobne do tych występujących u osób chorych na schizofrenię". Dalsze badania wykazały, że meskalina ma strukturę podobną do adrenaliny. W konsekwencji tego faktu, wywnioskowali oni, że schizofrenia powstaje w wyniku nadprodukcji adrenaliny. Była to pierwsza biochemiczna teoria choroby psychicznej.

W roku 1951 Osmond przeniósł się do Kanady obejmując stanowisko zastępcy dyrektora oddziału psychiatrycznego w szpitalu psychiatrycznym Weyburn w Saskatchewan gdzie, sponsorowany przez rząd i Fundację Rokefellera, rozpoczął program badań biochemicznych z użyciem meskaliny. Kolejnego roku spotkał innego psychiatrę, Abrama Hoffera, z którym nawiązał długą współpracę. Osmond rozszerzył swój program i zaczął używać LSD zamiast meskaliny, ponieważ było ono łatwo dostępne z kanadyjskiej filii Sandoz Pharmaceutical w Toronto.

Wspomniana para psychiatrów wpadła na pomysł wykorzystania LSD w leczeniu alkoholizmu w roku 1953 na konferencji w Ottawie. Po powrocie do hotelu, nie mogąc zasnąć dyskutowali problemy psychiatrii. We wczesnych godzinach porannych, rozmowa zeszła na podobieństwa efektów wywołanych LSD i delirium tremens - często spotykanym objawem u alkoholików po odstawieniu alkoholu - w wyniku czego zaczęli się zastanawiać, czy LSD może być efektywne w leczeniu alkoholizmu. Hoffer wspomina, że "pomysł wydawał się tak dziwaczny, że śmialiśmy się głośno. Ale kiedy śmiechy ucichły, pytanie pozostało i sformułowaliśmy naszą hipotezę: czy kontrolowane, wywołane z użyciem LSD, delirium może pomóc alkoholikom pozostać trzeźwymi?".

Po powrocie do Saskatchewan, Osmond i Hoffer zdecydowali sprawdzić swoją hipotezę, podając dwóm nałogowym alkoholikom leczonym w szpitalu psychiatrycznym Saskatchewan dawkę po 200 mikrogramów LSD. Osmond wiedział z wcześniejszych eksperymentów na sobie, że nawet dużo mniejsze ilości wystarczą do wywołania głębokich zmian świadomości, ale użyli dużej dawki dla silniejszych efektów: pomysł polegał na indukowaniu strasznego sztucznego delirium, które mogło by przestraszyć pacjenta zmieniając jego przyzwyczajenie do picia. Jeden z pacjentów przestał pić bezpośrednio po terapii i pozostał trzeźwy przez kolejne sześć miesięcy obserwacji. Drugi kontynuował picie po eksperymencie, ale przestał po sześciu miesiącach. Osmond i Hoffer uznali te wyniki za konfundujące, acz wywnioskowali że LSD w 50% przypadków pomaga alkoholikom wyjść z nałogu.

Kolejne próby w Saskatchewan z użyciem LSD przeprowadził kilka lat później Colin Smith, który podał LSD 24. pacjentom, po czym zaobserwował że 12. z nich "poprawiło się" lub "poprawiło się znacznie". Zachęceni tymi wynikami, inni lekarze zaczęli używać LSD w leczeniu alkoholizmu. W międzyczasie Osmond i Hoffer kontynuowali własne badania. W 1960 podali dwóm tysiącom alkoholikom LSD, otrzymując bardzo podobne wyniki do tych z pierwszego eksperymentu. Ich badania były wspierane przez Billa W., współzałożyciela ruchu Anonimowych Alkoholików, który sam kilkukrotnie wziął udział w sesjach z LSD, oraz Jace Colder, dykrektor Saskatchewan's Bureau on Alcoholism, który wierzył, że jest to najlepsza terapia alkoholizmu.

Osmond zwrócił uwagę Aldousa Huxleya na meskalinę, dając mu pierwszą dawkę w roku 1953, która zainspirowała go do napisania klasyka "Drzwi Percepcji". Ostatecznie zostali przyjaciółmi, a Osmond konsultował z Huxleyem nazwę, którą można by opisać efekty wywołane LSD. Huxley sugerował phanerothyme, co z greckiego znaczyło "ukazać" oraz "dusza", mówiąc Osmondowi: "To make this mundane world sublime/ Take half a gram of phanerothyme". Lecz Osmond zdecydował zamiast tego użycie pojęcia psychedelik, z greckiego psyche oznacza umysł, natomiast deloun oznacza manifestować, przekazując to Huxleyowi w rymie: "To fathom Hell or soar angelic/ Just take a pinch of psychedelic". Wymyślony termin ogłosił na konferencji Nowojorskiej Akademii Nauk w 1957.

Terapia z użyciem LSD rozkwitła w latach '50-tych, w tym czasie leczono gwiazdy Hollywood, włączając sławy takie jak Cary Grant. Stosowano wtedy dwa rodzaje terapii. Terapię psychedeliczną ("manifestująca umysł") praktykowano w północnych Stanach, wymagała ona intensywnej psychoterapii poprzedzonej dużą dawką LSD. Uważano, że transendentalne przeżycie wywołane dużą dawką, jak również podwyższona samoświadomość, pozwoli pokazać pacjentowi jego stan bardziej wyraźnie. Z drugiej strony, terapia psycholityczna ("rozluźniająca umysł"), praktykowana głównie w Europie, wymagała regularnych, małych do średnich dawek LSD w połączeniu z psychoanalizą celem przywołania dawno utraconych wspomnień i odsłonięcia podświadomości.

Podczas wczesnych badań z LSD równolegle testowano również inne nowe leki, takie jak antypsychotyczną chloropromazynę, czy trójcykliczny antydepresant imipraminę. Wszystkie razem dawały narzędzia dla nowej gałęzi psychofarmakologii i pozwalały zrewolucjonizować psychiatrię przenosząc ją do nowoczesnego świata. Odkrycie, że psychedeliki mogą wywołać objawy schizofrenii utwierdziły pogląd, że schorzenia psychiatryczne powodowane są przez nierównowagę chemiczną w mózgu. Psychiatrzy, utwierdzeni w przekonaniu, że choroby psychiczne można efektywnie leczyć lekami, porzucali podejście psychoanalityczne faworyzując nowy model choroby oparty o chemię mózgu.

LSD pojawiło się na ulicach we wczesnych latach '60-tych, do tego czasu opublikowano ponad 1000 publikacji naukowych na jego temat, opisujących obiecujące wyniki w terapii ok. 40000 pacjentów. Krótko po tym, prace nad terapeutycznym zastosowaniem LSD przerwano z dwóch powodów. Po pierwsze, części naukowcom wytknięto błędy metodologiczne badań. Większości zarzucono brak odpowiedniej kontroli, by badani pacjenci nie byli losowo przypisani do grup otrzymujących placebo i właściwy lek. Dziś, losowa, kontrolowana placebo podwójna ślepa próba jest złotym standardem badań klinicznych. Pacjent nie wie, czy dostał lek, czy placebo. Badacz również nie powienien, by wiedza ta nie wpływała na oczekiwania. Back then, though, this experimental design still had not been universally accepted as the best method for evaluating the efficacy of new drug treatments. Po drugie - i ważniejsze - powodem był kulturowy i polityczny klimat czasów. W połowie lat '60-tych LSD stał się popularną używką, blisko związaną z kontrkulturą hipisów i podobnych zjawisk - studenckich buntów, demonstracji antywojennych, nonkonformizmu i nieposłuszeństwa. Media coraz częściej przedstawiały LSD jako niebezpieczny, uzależniający narkotyk powodujący, prócz innych straszliwych efektów, uszkodzenie chromosomów czy zniekształcenia płodu. Sandoz dobrowolnie zaprzestał produkcji i sprzedaży LSD w roku 1966, a rządy amerykański, brytyjski i kanadyjski zaostrzyły przepisy zezwalające użycie LSD jedynie w badaniach, po czym w roku 1970 zakazano użycia LSD nawet w badaniach. Dokumenty odnoszące się do prób w Saskathewan zamknięto w archiwach, gdzie przeleżały pokryte kurzem do czasu ponownego odkrycia przez Dyck, pięć lat temu.

W połowie lat '90-tych dało się zauważyć ponowne zainteresowanie potencjałem psychodelików w terapii, kluczową rolę w tym procesie odgrywa Franz Vollenweider, współautor nowej publikacji w Nature Reviews Neuroscience (odnośnik na dole strony). W artykule wyjaśnia, że nowe badania potwierdzają efektywność psychedelików jako środków w terapii w połączeniu z terapią behawioralną, mogącą łagodzić wiele schorzeń psychiatrycznych. Nowe wyrafinowane techniki, takie jak obrazowanie fMRI, pozwalają świeżo spojrzeć na to jak psychedeliki wpływają na mózg i odkryć mechanizmy w mózgu, mogące tłumaczyć terapeutyczny efekt ich działania.

Dla przykładu, wiemy dziś, że klasyczne halucynogeny (LSD, psylocybina, meskalina) wywołują swoje efekty aktywując serotoninowe receptory 5-HT2A w komórkach piramidalnych głębokich warstw kory przedczołowej. Serotonina pełni rolę sygnalizatora w szeroko rozpowszechnionych obwodach nerwowych, które wpływają na nastrój i schorzenia afektywne. Aktywacja receptorów serotoninowych powoduje zwiększenie sygnalizacji wywoływanej przez glutaminian i dopaminę i może również indukować plastyczność synaptyczną, modyfikując siłę dalekozasięgowych połączeń między składnikami w/w obwodów. Terapeutyczne efekty psychedelików mogą powstawać w wyniku modulowania aktywności neuronalnej w obrębie tych obwodów.

Inne nowe badania pokazują, że ketamina, dysocjacyjny anastetyk o właściwościach halucynogennych, która działa głównie na układ glutamatergiczny, może efektywnie łagodzić depresję oraz zmniejszać częstość pojawiania się myśli samobójcze wśród pacjentów z depresją. Ostatnie badania kliniczne pokazują, że MDMA (Ecstasy) jest zbawienna dla pacjentów cierpiących na stres post-traumatyczny. Kilka z prac Vollenwiedera pokazują, że psylocybina może łagodzić lęki i ból u terminalnie chorych pacjentów z nowotworem.

Co niezwykłe, nowe prace pokazują, że niektóre psychedeliki są efektywne nawet po jednej dawce; jest to znacząca zaleta nad innymi metodami leczenia, które trwają miesiącami, czy latami. Pomimo wszystkich odkrytych zalet, nadal pozostaje do odkrycia to jak psychedeliki działają na mózg i dlaczego leczą.

Historia eksperymentowania nad LSD powinna zostać poznana przez pracujących nad prawem narkotykowym. Kryminalizacja LSD w 1970 była ewidentnie reakcją rządów na sensacyjne doniesienia prasy o niebezpieczeństwach narkotyku. Podobna sytuacja wydarzyła się na początku tego roku, kiedy brytyjski rząd zakazał mefedronu. Examination of the reasons why the early LSD trials were brought to an end so abruptly could therefore provide valuable lessons about how controversial drugs could be effectively incorporated into modern medicine.


Literatura

Vollenweider F. X. &  Kometer, M. (2010). The neurobiology of psychedelic drugs: implications for the treatment of mood disorders. Nat. Rev. Neurosci.   11: 642-651. doi: 10.1038/nrn2884

Dyck, E. (2006). 'Hitting Highs at Rock Bottom': LSD Treatment for Alcoholism, 1950-1970. Soc. Hist. Med. 19: 313-219.

Dyck, E. (2005). Flashback: Psychiatric Experimentation With LSD in Historical Perspective. Can. J. Psychiatry 50: 381-388.

Smart, R. G. & Storm, T. (1966). The Efficacy of LSD in the Treatment of Alcoholism. Quart. J. Stud. Alcohol 25: 333-338.

Oceń treść:

Average: 6 (2 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

W sumie ciekawe nawet. No tylko że juz nigdy sie nie dowiemy czy moznaby uleczycten alkocholicki swiat za pomoca LSD bo skoro nawet Ziółko jest nielegalne i niechca tego zmienić te barany zakute, to co dopiero kwasa!

Anonim (niezweryfikowany)

Może i dowiemy, ostatnio świat obiegła informacja, że w Szwajcarii zaczynają znów kliniczne testy psychoterapeutycznych właściwości LSD (na razie wyłącznie na śmiertelnie chorych pacjentach w końcowych fazach choroby). A wzmianka o mefedronie na końcu artykułu... Cóż, chyba każdy kto go próbował, jest przekonany, że nie może być nieszkodliwy.

Anonim (niezweryfikowany)
wszystko sie moze zdarzyc ziomus w czechach leca na calego miejmy nadzieje ze zalegalizuja LSD do badan a po pomyslnych badaniach bedziemy mogli kupic bloterek w kiosku ruchu. peace out