Siemanko :)
Będzie to połączenie trip raportu wraz z przemyśleniami do jakich doszłem.
Gdy w Polskę poszła wiadomość, że w Centrum Zdrowia Dziecka jest lekarz podający chorym na padaczkę marihuanę medyczną, ustawiała się do niego kolejka ludzi. - Marihuana medyczna to lek i dobrze, by w Polsce pacjenci też mieli do niego dostęp - uważa dr Bachański
Dawid: Psychotropy bardziej mnie uzależniają
"Grecki lekarz Dioskurydes w 70 roku n.e. wskazywał na przeciwbólowe działanie konopi, natomiast Robert Burton w The Anatomy of Melancholy, wydanej w 1621 roku, przypisywał roślinie działanie antydepresyjne".
Dla informatyka Dawida marihuana to zioło takie samo jak dziurawiec. Leczy nią depresję i stany lękowe, które doprowadziły go do bezsenności. Tygodniami nie wstawał z łóżka. - Susz podgrzewam i wdycham opary. Nie stosuję tego codziennie, tylko gdy mi nastrój siada albo czuję, że poziom lęku jest wysoki i nie mogę spać - opowiada. - Pierwszą brązową buteleczkę z leczniczą marihuaną przywiozła mi znajoma ze Stanów, bo tam w niektórych stanach jest to legalne. To lek, więc miał mało środka THC, który uzależnia, konopie były wyhodowane w specjalnych szklarniach. Gdy buteleczka się skończyła, nie chciałem ryzykować i z suszem jeździć po mieście, dlatego posadziłem kilka roślin w doniczkach.
Dawid był w szoku, gdy w marcu ubiegłego roku za oknem mieszkania pojawił się helikopter z kamerą termowizyjną, a do środka wpadli policjanci. W sądzie zapadł wyrok - rok więzienia z zawieszeniem na półtora roku i 2 tys. zł grzywny. Sprawa jest w apelacji.
- Jestem ofiarą systemu - podkreśla Dawid. - Od trzech lat zażywam leki psychotropowe. Zmieniałem je osiem razy. Nie przynoszą dużych efektów, za to silnie uzależniają. Gdy zmieniam jedne na drugie, mam wszystkie objawy odstawienia: stany depresyjne, skrajne lęki, trzy dni nie wstaję z łóżka, pocę się jak szczur. O tym się nie wspomina, że od leków też można się uzależnić, tylko wszyscy boją się marihuany, która ma potwierdzone działanie terapeutyczne w wielu chorobach.
Dawid chciał legalnie ściągnąć do Polski marihuanę leczniczą. Rozmawiał o tym ze swoim psychiatrą. Ten pokiwał głową, powiedział, że cieszy się, iż to działa, ale nie może pomóc.
Jakub: chemia już nie pomagała
"Kanabinole (substancje zawarte w marihuanie) wykazują również działanie przeciwnowotworowe, m.in. opóźniają ich rozwój oraz zapobiegają przerzutom".
Pan Andrzej (imię zmienione) marihuanę medyczną w formie oleju o silnym stężeniu środka psychoaktywnego THC podawał synowi choremu na guza mózgu. Chłopiec wrócił z wakacji i z dnia na dzień przestał wstawać z łóżka. - Psychiatra stwierdził, że to schizofrenia - mówi pan Andrzej. - Przepisał psychotropy. Nie wpadł na to, by zrobić tomografię, badanie moczu czy krwi.
Jakub zemdlał w listopadzie 2012 r., pogotowie zabrało go do szpitala, badanie wykazało najgorszą odmianę glejaka. - Ordynator neurochirurgii powiedział, że operacja może być za pół roku. Znajomy hematoonkolog, jak zobaczył wynik, to powiedział, że każda minuta jest ważna - wspomina. - Pojechaliśmy na operację do Niemiec. Wycięli 80 proc. guza. Gdy wróciliśmy, Jakub przez dwa i pół miesiąca dostawał chemię. Potem lekarka zasugerowała, żeby ją przerwać i pozwolić mu odejść z godnością. Wiedziałem, że marihuana działa przeciwbólowo, szukałem w internecie, jak działa przy glejaku. Okazało się, że świat ją stosuje z dobrymi efektami, ale trzeba dobrać odpowiednią roślinę. Gdy lekarz usłyszał słowo "marihuana", to jakby go wrzątkiem oblali.
Po odstawieniu chemioterapii guz Jakuba rósł. W amoku powodowanym bólem głowy chłopak roił sobie rzeczy, które nie istniały. Ojciec: - Musiałem pomóc.
Dotarł do mężczyzny, który przywoził susz medycznej marihuany z Holandii. Zaopatrywał ludzi niepełnosprawnych, bo ziele działa rozluźniająco na nadmiernie napięte mięśnie przy spastyczności. Inhalacje nie przynosiły jednak chłopcu ulgi. - Czytałem publikacje z całego świata, konsultowałem się z pacjentami i naukowcami i wiedziałem, że najlepsze efekty przy raku mózgu w stanie terminalnym przynosi olej z kwiatów konopi RSO o bardzo dużym stężeniu środka psychoaktywnego. Sprowadziłem go z laboratorium w Szwajcarii. Wiem, że przywieziono je też dla starszego pana spod Warszawy i pewnej znanej piosenkarki, u której wykryto raka. Na miesięczną kurację wydawałem ponad 16 tys. zł. Wiem, że w obliczu polskiego prawa stałem się przestępcą, ale chciałem pomóc synowi, a nikt nie chciał mi wypisać tej cholernej recepty!
Po pierwszych dawkach oleju Jakub ciągle spał. Później zaczął spacerować, jeść. - Zgłasza się do mnie codziennie po kilkanaście osób szukających dojścia do medycznej marihuany - mówi pan Andrzej. - Wiem o trzystu osobach z Polski, które leczą się olejem RSO, ale na pewno jest ich więcej. I są przestępcami. To absurd.
Maks: odkrył, że ma ręce i nogi
"W okresie od VIII do XVIII wieku w medycynie arabskiej wykorzystywano moczopędne, przeciwwymiotne, przeciwpadaczkowe, przeciwzapalne, przeciwbólowe i przeciwgorączkowe właściwości
konopi".
Dorota Gudaniec ma w domu susz. Robi z niego masło, które dodaje do jedzenia synowi Maksowi choremu na ciężką postać padaczki. To właśnie on stał się kilka dni temu bohaterem mediów. Medyczną marihuanę podaje mu legalnie. Na chorobę Maksa nie działały leki, miał nawet od kilkudziesięciu do 300 napadów padaczki dziennie. Trafił na oddział intensywnej terapii we Wrocławiu, gdzie dawano mu 10 proc. szans na przeżycie.
Wtedy ktoś podesłał jej link do historii Charlotta Figi z USA. Dziewczynka była jeszcze w cięższym stanie niż Maks, a po terapii medyczną marihuaną jeździ na rowerze. Pani Dorota uparła się, że chce syna leczyć legalnie. Po wielu poszukiwaniach w Centrum Zdrowia Dziecka znalazła dr. Marka Bachańskiego, który zgodził się poprowadzić terapię. Niestety, choć za zgodą Ministerstwa Zdrowia i konsultanta krajowego ds. neurologii mama Maksa sprowadziła lek, wrocławski szpital nie zgodził się go podać. Robi to w domu, dawki ustala z dr. Bachańskim. Liczba napadów u Maksa spadła o 90 proc.
- Zaczął się rozwijać - cieszy się pani Dorota. - Śmieje się, utrzymuje kontakt wzrokowy, odkrył, że ma ręce i może czegoś dotykać. Dwa lata temu leżał jak lalka, bo wszystko, czego się nauczył, było kasowane z pamięci przy kolejnym napadzie.
Dr Bachański podkreśla, że tak dobrych wyników u Maksa nie dały żadne wcześniej stosowane leki: - U większości takich pacjentów sprawdza się kannabidiol CBD, który nie jest psychoaktywny i nie uzależnia. Podajemy go w formie kropli. Jest uznawany za bardziej bezpieczny od wielu tradycyjnych medykamentów. Objawy niepożądane to brak apetytu, osłabienie, senność.
Wszyscy się zgadzają, a dalej jest, jak było
"Badania nad wykorzystaniem terapeutyczno-leczniczych właściwości Cannabis sativa prowadzone są obecnie w laboratoriach niemal na całym świecie.
W zeszłym roku Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że kwestia leczenia marihuaną w przypadkach terminalnych powinna być oddzielona od zakazu stosowania konopi jako substancji psychoaktywnej. - To absurd, że pacjenci nie dostają taniego leku, który może im pomóc w cierpieniu - mówi Marek Balicki, były minister zdrowia, dziś szef Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego. - Doktor Bachański miał odwagę i podał medyczną marihuanę, ale trzeba zmienić przepisy, by mogli ją dostać także inni pacjenci. W Polsce panuje społeczny lęk i opór w tej sprawie. A dużo łatwiej uzależnić się od alkoholu. Poza tym nie ma leków bez działań niepożądanych.
Szymon Chrostowski z Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych będzie zabiegać, by marihuanę i inne leki opioidowe, takie jak morfina, stosowane w leczeniu przewlekłego bólu w chorobach nowotworowych, dopuścić do posiadania w celach medycznych. Teraz są wymienione w katalogu substancji zakazanych. - Pacjenci czytają doniesienia naukowe w internecie i chcą się leczyć środkami, które działają, a ponieważ nie mają do nich legalnego dostępu, kwitnie szara strefa - kwituje Chrostowski. - Konieczne są zmiany w mentalności lekarzy. Środki opioidowe w Polsce przepisuje się pięć razy mniej niż na Zachodzie. Gdy pacjenci proszą o nie, słyszą, że nie ma klucza do sejfu.
Magdalena Dąbkowska z Międzynarodowego Programu Polityki Narkotykowej OSF podkreśla, że medyczna marihuana powinna być dostępna na receptę. - Medyczne stosowanie marihuany nie ma nic wspólnego z paleniem jointów - podkreśla. - Substancje pozyskane z marihuany są podawane pacjentom w określonych dawkach, pod kontrolą lekarza.
Fundacja Krok po Kroku prowadzona przez matkę Maxa wysłała list otwarty do Ministerstwa Zdrowia. Apeluje o wypracowanie takich przepisów, by osoby potrzebujące leczenia medyczną marihuaną mogły z niej korzystać bez biurokratycznych barier. "Nam się powiodło, ale nie jest to rozwiązanie jednorazowe. Medyczna marihuana będzie nam potrzebna jak witaminy i rehabilitacja. Każdy rodzic powinien mieć możliwość w pełni legalnego uzyskania lub nabycia marihuany bez konieczności walki o zezwolenie w czasochłonnych i kosztownych procedurach, bez obawy o dyskryminację" - czytamy w liście.
Dr Bachański legalnie podaje marihuanę medyczną dziewięciorgu dzieciom z padaczką lekooporną. Trwają rozmowy z dyrekcją szpitala, by pacjentów było więcej.
Cytaty pochodzą z pracy Marka Motyki i Jerzego T. Marcinkowskiego "Używanie pochodnych konopi. Cz. II. Zastosowanie w medycynie vc. konsekwencje zdrowotne", która ukazała się w ub.r. w kwartalniku "Problemy Higieny i Epidemiologii".
Miasto, pks, dom, strych, łazienka w galerii, park.
Siemanko :)
Będzie to połączenie trip raportu wraz z przemyśleniami do jakich doszłem.
Lekkie rozdrażnienie psychiczne
Działo się to na kilka lat temu, kiedy jeszcze studiowałem. Była wtedy późna jesień, albo wczesna zima. Koleżanka (nazwijmy ją O) zaprosiła mnie na imprezę do swojego nowego miejsca pracy, był to squat gdzie królował dnb. Chciałem się wtedy gdzieś wyżyć, poszaleć i oczywiści czymś się stripować. Dlatego przyjąłem zaproszenie koleżanki.
Nazwa substancji: Benzydamina (Tantum Rosa) Pierwszy raz
Poziom doświadczenia użytkownika: Marihuana (pewnie nie zliczę ile razy), Alkohol (podobnie jak w wypadku MJ),Grzyby Psylocibe (regularnie co sezon i nie tylko od 3 lat), Amfetamina (kilka razy), MDMA (tez kilka razy), DXM (około 8-9 razy), Karbamazepina (raz i szkoda było czasu) efedryna(dzień wcześniej przed benzydaminą i też bez wyraźnych odczuć ani pozytywnych ani negatywnych) i TYLE...
dawka, metoda zażycia: 1 saszetka Tantum Rosa bez ekstrakcji
Nastawienie było takie by poznać siebie. Moją intencja były pytania : Kim jesteś ? oraz Po co tu jesteś ?
Umówiłem się z kumplem, że przyjdę do niego na cały dzień ( niedziela ). Wcześniej oczywiście zrobiłem zakupy byśmy mieli coś do jedzenia na obiad oraz jakieś picie. Jest godzina 9 rano, wstępnie umówiliśmy się, że od razu po przyjściu zarzucamy kwasa i czekamy na efekty. Jednak zleciało nam trochę czasu i ostatecznie zażyliśmy go ok 9:40. Według K. miał on wyraźny gorzki smak, z tego co wyczytaliśmy wcześniej to gorzkość świadczy o tym, że nie jest on czysty, natomiast ja smaku w ogóle nie poczułem. Może dlatego, że wcześniej wypiłem kubek kawy.
Komentarze
Jesli w telewizji mówią pozytywne rzeczy o marihuanie- wiedz, że ida wybory.
I nagle zobaczymy w przychodni małych i dużych, głodnych, symulujących ćpunów. Nie ma to jak wyłudzić recepte od lekarza czy sprzedać kit farmaceucie w aptece. Zalegalizujmy i zróbmy z ludzi bezmózgie bydło.
A czy wiesz czym jest cierpienie, ból przewlekły który nie pozwala LOGICZNIE myśleć ,skórcze mięśni rozrywające je?
Mam nadzieję ,że jak już tego doświadczysz to będzie dostępna legalnie marihuana medyczna.
Ewa
Mam nadzieję że będziesz kiedyś cierpiał z powodu nieuleczalnej choroby. Życzę Ci tego z całego serca bo dla takich jak ty nie mam litości
Polecam produkty zawierające kannabidiol CBD dostępne w sklepie www.wokolnatury.pl w tym Charlotte's Web od CW Botanicals