Tora, Tora, Tora! Bijmy wroga!

Nie wiem czy słyszeliście o projekcie Tor sponsorowanym medialnie przez EFF (Electronic Frontier Foundation), której jestem dumnym członkiem - jest to system serwerów działających jak mixmaster dla poczty - uniemożliwiają zarówno podsłuchanie

agquarx

Kategorie

Odsłony

2000
Nie wiem czy słyszeliście o projekcie Tor sponsorowanym medialnie przez EFF (Electronic Frontier Foundation), której jestem dumnym członkiem - jest to system serwerów działających jak mixmaster dla poczty - uniemożliwiają zarówno podsłuchanie transmisji jak i *analizę przepływu danych*. Sugeruję by wszyscy posiadacze odpowiednio mocnego łącza czytajacy ten list zainstalowali serwer Tor i przyczynili się do zwiększenia wolności w Internet kosztem podzielenia się drobnym fragmentem dostępnego pasma. Szczegóły projektu (aktualnie 554 serwery online w Ameryce Północnej, Europie i Australii) na stronach EFF (http://www.eff.org) - można tam też pobrać bezpłatne oprogramowanie open source służące do odpalenia serwera lub korzystania z systemu. A tutaj coś dla zachęcenia i pokazania, że to nie kolejna moda, serwer z mapami pokazującymi zasięg sieci rozpraszającej i zakłócającej Tor http://www.0x2a.at/projects/tormap/. Wszystkie osoby używające BitTorrent i serwisów wyszukiwawczych powinny chociaż wywiesić bannerek, bo dzięki temu RIAA nie ma jak Wam się dobrać do tyłka. Do adminów hyperreala natomiast składam w imieniu Electronic Frontier Foundation prośbę o uruchomienie jak najszybsze serwera Tor i mixmastera oraz wskrzeszenie formularza umożliwiającego stosunkowo anonimowe wysyłanie emaili. Mamy przecież hypermusic i Drzewo i naszym mottem jest "site for freedom". Od siebie zachęcam osoby, które posiadają odrobinę nadmiarowej gotówki do wpłacenia dotacji dla EFF - my osobiście wspieramy w ten sposób Erowid, EFF i inne organizacje (te dwie pierwsze regularnie). Pomyślcie - kilka piw mniej, a może unikniemy kolejnego bestialskiego prawa chamującego innowacje i robiącego z nas niewolników koncernów fonograficznych. Dlaczego należy wspierać Erowid chyba nie musimy wspominać. Zachęta - przy większych datkach można dostać niesamowity kubek Erowida, wystawimy gdzieś zdjęcie - każdy szaman powinien taki posiadać. Są też koszulki i inne naklejki. Najważniejsze jest to, że osoby o wiele bogatsze od nas zobowiazały się do wpłacania TRZYKROTNOŚCI każdego datku. Nie jestem osobą bogatą, ale pomagam jak mogę i prawie jedną trzecią "wolnych" dochodów przeznaczam na tego typu akcje bezpośrednie. Czasami nawet połowę, jeśli nie jestem zbyt trzeźwy i potem do końca miesiąca jem tylko chleb i wodę... Ale my mamy nierówno pod sufitem - od Was nie wymagamy aż takich poświęceń :-} {-:. { agquarx } - członek EFF, Erowid, CCLE, EFI (europejski odpowiednik EFF) i innych organizacji, w tym trzech tajnych stowarzyszeń oraz sekt deprawujących młodzież szkolną. Każdy dolar się liczy - wpłać choćby 15$ (około 50 złotych) na rok, a już zrobisz coś dobrego. Nie dawaj pieniędzy na tacę, nie dawaj ich zbrodniczemu Monarowi i jego mutacjom - wspomóż choćby project Ecstasy Data, który analizuje piguły (dokładnie, co kosztuje sporo za czas użycia profesjonalnego laboratorium chemicznego). Możesz uratować życie sobie lub jakiemuś bratu lub siotrze w braniu imprezowym, czego nie zrobią na pewno durne plakaty rządowe czy ustawy wsadzające na 8 lat za posiadanie 0,005 grama trawki w domniemaniu, jakie proponują nasi politycy. PS, Jeśli już zupełnie nie możesz pomóc inaczej, to chociaż rozprowadzaj propaGandę! To proste - dołączasz PDF z propaGandą do maila i wysyłasz go kilku znajomym wraz z wyjaśnieniem, co i jak i prośbą o dalsze rozpowszechnianie. Możesz też umieścić, jak ja - adres hyperreal.info we wszystkich podpisach na listach, grupach i forach w Internet - ta jedna linijka nie będzie Cię nawet kosztować minuty wysiłku, a przyczynisz się dla dobra Sprawy. Niech żyje permanentna rewolucja!

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
Czy ECHELON istnienie naprawdę? Czy wszyscy jesteśmy echelonowani?
Anonim (niezweryfikowany)
tak Echeleon istnieje pogooglaj najlepiej po rzadowych stropna U.E. robiła raporty o tym systemie po przegranych przetargach na rzecz USA www.libertarianizm.mypunbb.com
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz
  • Tabaka
  • Tytoń

I rok studiów, maj. Czekałem na to od kilku miesięcy. W dniu wzięcia "zastrzyk" adrenaliny, jednakże niepewność i lekki strach przed obcym, ogólnie bardzo pozytywne.

WSTĘP I TŁO

Jest to pierwszy raport, ale bardzo osobisty, toteż jest obszerny, tak dla nastawienia się.

  • 3-MMC
  • Mefedron
  • Tripraport

Późny niedzielny wieczór, sam w domu. Czuję spokój ducha, ale też zmęczenie, po powrocie od dziewczyny. Wziąłem u niej 150mg Pregabaliny, także mnie zmuliło (albo doszło do mnie zmęczenie po niezbyt dobrze przespanej nocy) i prawie u niej zasnąłem, ale już mi trochę lepiej po tym jak się przewietrzyłem wracając. Wczoraj i przedwczoraj również wziąłem kolegę mateusza, poniżej napiszę ile dokładnie co i jak, bo może kogoś ciekawić, a drugich już niezbyt. Kontynuując - dobry dzień, myślałem że będę miał zjazd lub że się nie obudzę zbyt wcześnie i jak zawsze kolega mnie zdziwił, bo było wszystko dobrze, spokój i radość ducha (już na trzeźwo oczywiście). Jedyne co mnie irytuje w cholerę to dekoncentracja, za nic w świecie nie mogę się skupić, jutro pewnie będę miał to ponownie, ale chce to ograniczyć najbardziej jak się da, dlatego biorę pare suplementów, ale to opisze kiedy co i jak już w tripraporcie poniżej. Dzisiaj biorę to tylko, aby napisać swój pierwszy raport, bo bardzo mnie to "kręci", wiem kiedy dać upust i jak już czuję, że coś jest nie tak, to przestaje. Przy zjazdach następnego dnia nie kusi mnie aby zapodać znowu, ale właśnie przeciwnie - wiem, że to koniec i muszę przestać na dłuższy czas. Więc na najbliższy czas nie będę spotykał się z tym kolegą. Piątek - zapodałem wtedy doustnie jakieś 300mg-350mg, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się że było to 350mg. Trochę wtedy mi się problemów nazbierało i pomyślałem "czemu nie i tak nie mam co zrobić w aktualnej sytuacji, a dawno nic nie brałem". Następnie zrobiłem parę ważniejszych rzeczy, które wydaje mi się że trochę pomogły mi na dłuższą metę z tymi wspomnianymi problemami, których wole nie zdradzać. Sobota - ok. godziny 23 zapodałem donosowo 60mg, było wszystko czuć dobrze, nie było to tak mocne i inwazyjne jak za każdym razem (chodzi mi tu o euforie i uczucia miłości, empatii itp. ; nie lubię tego odczuwać w taki sposób, na ogół jestem osobą miłą i bardzo współczującą, co nie oznacza, że jak ktoś mi zrobi krzywdę to ja mu nadstawię drugi policzek, co to to nie ;)) wracając, czułem dobry speed, czyli to co tak uwielbiam i dość dobre, ale nie inwazyjne uczucia empatii itp. jak to jest w wyższych dawkach. Z tego co zauważyłem to przy mefedronie i jego izomerach przy niższych dawkach głównie wzrasta "uczucie szybkości", a już przy wyższych głównie euforia i empatia. Następnie 2-3h po tym jak mi zaczęło schodzić, zapodałem doustnie 240mg, poczułem wydłużenie efektu zejścia i może lekko większe pobudzenie, i tyle. Zasmuciło mnie to, ale cóż czasami tak bywa. WAGA - 80kg (wzrostu nie podaje, bo jeszcze ktos mnie namierzy, ale mega niski ani ulany nie jestem)

*Od razu chciałbym powiedzieć, że jestem na cyklu testosteronowym enanthate, 300mg/E7D, więc może to dawać lekkie różnice. Nie, nie jestem trans, przygotowywuje się do zawodów sportowych i zgadzam się, próbowanie mefedronu raz czy dwa w porównaniu do cyklu w tym wieku to całkowita głupota, i nikomu nie polecam tego robić, ale oczywiście robicie wszystko na własną kartę. No i przecież ten mój wiek to może być fikcja haha. Miłego czytania.*

22:40 - T-50m -  wziąłem ok. 1g Witaminy C.

 

*ODTĄD PISAŁEM JUŻ PO WZIĘCIU!*

  • Grzyby halucynogenne

Substancja - Psilocybe Mexicana, pierwszy raz


Poziom doświadczenia - wiele razy marihuana, kilka razy extasy, doświadczenia z amfetaminą i LSD.


Zjedzenie 21 grzybów bez zagrychy, na czczo:)

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Set: pozytwny, chęć wyluzowania się, dowiedzenia się czegoś o sobie Setting: ludzie, których dobrze znam (z wyjątkiem ostatniej "próby"), moje mieszkanie

Więc...w tej notatce opiszę moją przygodę z mj, która miała miejsce wczoraj i dzisiaj (18,19.04). Jakiś czas temu kupiłem zielsko, dobrej jakośći za 50zł :). Chowałem to w domu, czekając z niecierpliwością, aż zapalę z dziewczyną :). Setting - mój pokój w domu, set - pozytywny, bez problemów w głowie. Nabiłem lufki w czwartek (18.04) elegancko, o dziwo sobie bezproblemowo poradziłem. Dziewczyna w czwartek trochę się spóźniła, ale to bez znaczenia ;). Pogadaliśmy trochę, w tle jakaś playlista na Spotify, już nie pamiętam jaka, bez znaczenia.