Legendary Ansible Penitary Legendary Weapon of Mass reaCtion

Kiedy spoglądam w ciemności dłonie otworzę Kluczem , Twoje dłonie, dotykam lewej ściany. Czubkami prawej dłoni, delikatne reliefy. W pokoju malowideł, dotykam jak oddechy, tych o których pamiętam, pieszczę reliefy.

agquarx

Odsłony

605
Kiedy spoglądam w ciemności dłonie otworzę Kluczem , Twoje dłonie, dotykam lewej ściany. Czubkami prawej dłoni, delikatne reliefy. W pokoju malowideł, dotykam jak oddechy, tych o których pamiętam, pieszczę reliefy. Dłonią lewą i cicho w mroku idę, Omijam. Z lewej otwór, następnie cztery kroki, czuję. Ten powiew wewnątrz oddechem mojej dłoni, omijam. Z lewej otwór i tak przekraczam bramę. Jestem pod grobowcami, a drogi są mi znane, Rozpala ciemność wokół różnorodności lśnienia, Pamiętają bez imion i ja nie mam imienia, poniżej. Mojej talii, mam naszyjnik kluczy. Jeden z nich teraz biorę w dłonie i wiem już. Że jest zielony, srebrny klucz jest kolejny, a mój pałac. Zraniony. Na pustym tronie niknie skruszona czaszka, myszy, Trzy Stopnie - niżej, krwawię. A ja tam tańczę. W ciszy, Cisza moją domeną, Mroku się nie lękamy, dotykam. Klucza z brązu, otwieram wszystkie bramy. Kolejny klucz prowadzi do komnaty bezruchu, dotykam dłonią ściany i chwilę tkwię w bezruchu. Pieszczę reliefy, które? Dla Bezimiennych z Ludu, są jak oczy lodu, pieszczę reliefy z prawej. Mijam cztery otwory, Drugi prowadzi w prawo. Trzeci, zamykam oczy, czuję, obecność, Mroku jestem Kapłanką. Nocy Moje włosy, w ciemności są bezkształtem, wyboru moje oczy, zamknięte. Nie dostrzegą otworu, Moja... dłoń, nie odrywa się. Od gładkiej ściany korytarz skręca, w lewo, a potem dotknę. Ściany. Pochylam się i w lewo przesuwam całe ciało. Spadam bez końca w ciemność, przez chwilę odszukany. Dłonią, prawą uchwycę za rysę niewidoczną, wyciągam dłon. W mą ciemność i już nie czuję w Nocy oddechu bezdennego, przesuwam lekko stopy i cofam się o trzy kroki. Odwracam się w około i lewej dotykam ściany. Dotykam swego serca i czuję dwa oddechy. Dotykam swych oddechów i czuję. Serca trzy. Nie odrywając ręki wiem, że to jesteśmy my. W ciemności kroczę naprzód, przesuwam stopy, raz. Skręcam w lewo i w lewo, i w lewo, jeszcze, raz. Dotykam pustki z prawa, dotykam. Ich milczenia. Wygładzam suknię, rosnę i wdycham zapach Mroku. Nie słyszę już ich krzyków, on dotrzymuje kroku...Przesuwam dłonią bramę bez czternastego z kluczy. Przekraczam bramę sama, bo on, się, nie poruszy, słyszę prawdziwe Imię, lecz jestem Zapomniana, słyszę Prawdziwe Imię, ale nie poganiana, stąpam lekko i jestem. Dumna, Wyprostowana, Jeszcze, Nie, Mylę kroku. Przekraczam bramę sama i już nie słyszę mowy. Otwieram kluczem pierwszym najwyższej czaru mowy, kolejny rozdział, w ciszy zaklętych korytarzy. Otwieram oczy Siostry i widzę moją ciszę. Nie wykonuję kroku. I wypowiadam słowo. Rozbrzmiewa szczery uśmiech. Nie wykonuję kroku. Spoglądam w górę dłoni, łączymy - dłonie w Mroku. Spoglądam w umysł wzoru, zamykam Twoje oczy. Jej imię jest. Pożarte, a ja się śmieję w Ćwoki. I wtedy dalekiego słowem skonam w mrozie i półmroku.

Komentarze

agquarx
From the time of timeless frame From the time of time less frameless From the time of time: "OK, TimeLess" Sol, you know - it was not a game at all.
agquarx
The silly, very silly thinngs, We think be for we do for wings, We blink foor you for be for drinks, We flondra. Gówno. Gówno. Gówno + Gówno = Dupa. Sebastian Kupa
agquarx
[quote=agquarx]The silly, very silly thinngs, We think be for we do for wings, We blink foor you for be for drinks, We flondra. Gówno. Gówno. Gówno + Gówno = Dupa. Sebastian Kupa[/quote] I guess I would like to be to be to bemn, You are incorrect inside 3 level inseid::been, I guess I would like to be, been I, to begun, You are correct inside 3 level 3 one more, I guess I would like to be, been I, to Darkness, You are::correct::inside::4::level 1 one more is "1 + 1 = 2. 2 + 2 = 4/NOT NOT NOT NOT NOT", I guess I would like to be, been I, to begun, You are correct inside 3 level 3 one more, I guess I would like to be, been I, to Darkness, Make at least several backup copies of every bit of [[[Me]]]...NO MEANS NO, The One. Signed, The Internal Internet of the Internet of the Internal information of the within of the Internet of the One One One One One.
Anonim (niezweryfikowany)
TO JEST BEZ SENSU ... :D weź zrób jakiegoś bloga czy coś i jak już musisz to daj jakiś link na boku, to wtedy będziesz miała grono ludzi którzy lubią to czytać ... nie zmuszaj wszystkich ... pls :D
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Nigdy nie przywiązywałem dużej wagi do przygotowania psychicznego przed podróżą. Zadbałem tylko jak zwykle - o dobre nastawienie, bo kwas i tak pokaże mi to co on chce, nie co ja chcę. Ostatnio układało mi się w życiu, także tzw. set miałem zapewniony. Natomiast setting przygotowałem z jak największą dokładnością i dbałością o szczegóły. Wybrałem swoje mieszkanie, gdzie miałem spędzić samotnie peak, a potem wyjść na miasto i spotkać się z kumplami.

Witam wszystkich serdecznie!

Chciałbym podzielić się z wami moim ostatnim doświadczeniem wywołanym przez magiczną molekułę zwaną dietyloamidem kwasu D-lizergowego lub jak kto woli LSD. 

Pragnę zaznaczyć, że jest to mój pierwszy tripraport, a ja jestem osobnikiem nieposiadającym nadzwyczajnych zdolności pisarskich ani rozbudowanego słownictwa, jednak postanowiłem że spróbuję swoich sił. W końcu musi być ten pierwszy raz. Tyle ze słów wstępu, teraz lecimy z właściwą częścią opowiastki :).

 

Przygotowanie do tripa:

  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tripraport

Nastawienie pozytywne, 18stka znajomego, lekko boląca głowa na początku i chęć przeżycia niezapomnianej imprezy.

Error 404

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Set&Setting - Set - Nastrój psychiczny - podekscytowanie i chęć doświadczenia niezwykłej podróży, Setting - sklep, plac zabaw, mieszkanie

Witam wszystkich serdecznie. To mój pierwszy trip-raport więc proszę o wyrozumiałość, proszę też w miarę możliwości o zaakceptowanie go, bo szczegółowych trip-raportów o 4 plateau jest bardzo mało i ja chciałbym go opisać i ostrzec ludzi przed próbowaniem tak dużych dawek.

To był marzec 2020 roku. Wybrałem się po zakupy do innego miasta, a że chciałem tego dnia doświadczyć 4 plateau skusiłem się na kupno pięciu paczek Acodinu. Całe doświadczenie zaczęło się około godziny 16 a skończyło o 2 w nocy następnego dnia. Moja waga to 70kg.

  • Bufedron
  • Etanol (alkohol)
  • Tripraport

Sobotni wieczór, w planach mam pierwszy raz spotkać się ze znajomą z netu, później impreza w klubie z moją załogą, jestem wypoczęty, z dobrym nastawieniem, ciekawy nowej substancji.

Podróżnik: 31 lat, 186 cm wzrostu, 86 kg wagi