Krakowski Monar edukuje wychowawców i opiekunów grup kolonijnych

Haszszaszin

Kategorie

Odsłony

1052
Krakowski Monar zaprasza wychowawców i opiekunów grup kolonijnych do udziału w programie edukacyjnym “Wakacje bez ćpania”. Program skierowany jest do osób, które podejmują się opieki nad grupami wakacyjnymi. - Często wiedza wychowawców o narkomanii jest szczątkowa. Informacje czerpią albo z niepewnych źródeł internetowych, albo wydawnictw bardzo fachowych - mówi Rafał Wieczorek z krakowskiej poradni Monar. - Tymczasem nikt nie uczy, jak rozmawiać o narkotykach, unikając tonów zbyt restrykcyjnych i zbyt liberalnych. Nikt nie uczy, jak interweniować w przypadku, gdy mamy do czynienia z dzieckiem czy młodym człowiekiem pod wpływem narkotyku. W tym widzimy sens naszej akcji. Pracownicy Monaru liczą przede wszystkim na zainteresowanie biur podróży, które organizują wyjazdy kolonijne i wycieczki. - O niektórych szczegółach naprawdę mówi się zbyt rzadko, mimo że mogą one decydować o zdrowiu lub życiu. Na przykład niewielu wychowawców zdaje sobie sprawę, że typowe metody interwencji medycznej w przypadku człowieka pod wpływem narkotyków nie tylko bywają nieskuteczne, ale nawet mogą zaszkodzić - opowiadają organizatorzy akcji. - Człowiekowi, który zażył amfetaminę i zachowuje się nadpobudliwie, nie podaje się przecież leków uspokajających. O takich szczegółach chcemy informować podczas spotkań. Konsultacje odbywają się w lokalu Monar przy ul. św. Katarzyny 3 (tel. 012 430 61 35), w każdy poniedziałek i czwartek w godz. 9-11. Akcja trwa do końca wakacji.
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Ciepły, słoneczny niedzielny poranek, podekscytowanie, las, wszyscy w pozytywnym nastroju

Podczas lata wraz z dwójką przyjaciół, (nazwijmy ich Bartuś i Adi) postanowiliśmy wziąć grzyby halucynogenne, psylocybinowe. Był piękny i słoneczny niedzielny poranek, zaopatrzyliśmy się w wodę, wysuszone grzyby i o 8:00 wyruszyliśmy w podróż, która zmieniła moje życie.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

PROLOG:
T-10h
- [E] Szkoda, że Cię tutaj nie ma Milordzie... Co się tu dzieje. Przejebałem wszystkie bitcoiny na maszynach znowu. Całe 10 tysięcy poszło się jebać... A no i mam prawdziwy kwas i MDMA. Dałem Kebabowi przetestować to LSD i mówi, że to jakiś nbome, bo nie ma wizuali... Może przetestujesz?
- [A] No kusisz kusisz, zobaczymy, może wpadnę. Dawno mnie nie było...
[...]
T-6h
Dzwonię domofonem. Nie było mnie tu miesiąc. Nie ćpałem nic miesiąc. [Dryń dryń...]
- [A] Milordzie!
- [E] Kto tam?!
- [A] A...
- [E] Aha, wbijaj!

  • Ayahuasca
  • Tripraport

mniej więcej raz na tydzień przyjmowałem wieczorem swój sakrament i niedługo potem szedłem do łóżka. Zgaszone światło, wokół spokój i cisza, nikt nie przeszkadza. Gdy akurat miałem kiepski nastrój albo byłem chory to sobie odpuszczałem.

Niniejszy tekst to opis i podsumowanie doświadczeń moich dwunastu sesji ayahuascowych odbytych na przestrzeni trzech miesięcy. 

  • Marihuana

Otoz wszystko to co mam zamiar opisac, wydarzylo sie mniej wiecej 1,5 roku temu, we wczesna wiosne... jezeli mnie pamiec nie myli, byl to zapewne marzec lub kwiecien. Mielismy z jakiejs okazji (nie pamietam juz niestety dlaczego) kilka dni wolnych od budy, i zeby bylo smiesznie, na te kilka dni, moii starzy wybyli z domu na jakas wycieczke za granice... Szkoly nie bylo, chata wolna... czegoz jeszcze do szczescia potrzeba ??? Stwierdzilismy z moim najlepszym kumplem (psedonim Rochu), iz mozna by ten wolny czas wykorzystac i pokrecic sie troche na czyms naturalnym, a najlepiej na skunie.