REKLAMA




Gwiezdny pył lub ognie piekieł (DOC) by Hundreds

DAWKA: 2 sztuki DOC (blotter/tabletka) doustnie MASA CIAŁA: 120 lb Było to piątkowe popołudnie i właśnie opuściłam szkołę by zabawić się z moimi przyjaciółmi jos i st, w mieszkaniu st. jos wcześniej tego samego dnia wziął

agquarx

Kategorie

Odsłony

9261
DAWKA: 2 sztuki DOC (blotter/tabletka) doustnie MASA CIAŁA: 120 lb Było to piątkowe popołudnie i właśnie opuściłam szkołę by zabawić się z moimi przyjaciółmi jos i st, w mieszkaniu st. jos wcześniej tego samego dnia wziął 3 sztuki żelowych kapsułek z LSD, więc naturalnie byłam skora spróbować tego samego. Przyszło dwóch innych przyjaciół, d i se. jos próbował zadzwonić do swojego dila jeszcze raz, ale nie mógł jej złapać, więc zasugerował, żebyśmy kupili od jednego z jego znajomych. Wychodzi i później tego wieczoru przynosi dla mnie i st po 2 sztuki na głowę oraz jeden dla d. Były to duże białe tabletki i już miałam podejrzenia, że ktoś z nas robi idiotów. Włożyłam tabletki do ust i od razu zauważyłem EKSTREMALNIE gorzki smak (sugerujący, że cokolwiek było na tych tabletkach, było tego dużo, prawdopodobnie więcej niż powinno być). Tak gorzkie, że zjadłam tabletki zamiast pozwolić im się rozpuścić, bo tak mnie to obrzydziło. Miałam natychmiastowe podejrzenia, że był to DOC, ponieważ już używałam DOC kiedyś [Notka od Erowid: Ten rapport jest oznaczony jako rapport z DOC i mimo, że subiektywne efekty opisane tutaj odpowiadają tym od DOC, zaznaczamy, że identyfikacja jest spekulatywna] 8:00: Nachodzi mnie głupia myśl, że to będzie naprawdę ostra jazda i że powinniśmy wprowadzić do organizmu trochę jedzenia. Inna głupia myśl odwiedza mój umysł i zamawiamy pizzę. Słucham naprawdę intensywnej piosenki Aphex Twin. D żongluje podświetlanymi kostkami (które kupiliśmy w Wal-Mart przed tripem) z światłami wyłączonymi i to zaczyna powodować u mnie mdłości. 9:00: Czuję niepokój ponieważ wiem, że moje ciało nie jest w zbyt dobrym stanie do czegoś takiego jak DOC. Wizuale zaczynają się pojawiać bardzo szybko, w bardzo oczywisty sposób - ściany mieszkania st są pokryte rysunkami, które zaczynają się zmieniać i poruszać bardzo szybko. Mam dziwne uczucie w żołądku i czuję lekkie mdłości. 10:00: Dochodzi do szczytu. Światła są wyłączone i wizuale zaczynają być tak kurwa intensywne. Widzę wiele rzeczy w ciemnościach, których nie potrafię zidentyfikować. Nie mogę odróżnić niczego od innych rzeczy. Czuję jakbym się stała niewidzialna i całkowicie połączyła się z ciemnościami. Moje serce zaczyna być przeciążone i trochę pobolewa. Czuję wyprowadzające z równowagi uczucie , którego nie jestem w stanie wytłumaczyć i zdaję się zauważać, że moi przyjaciele poczuli to w tym samym czasie. Jesteśmy ekstremalnie wystraszeni. Przynajmniej ja jestem. Jesteśmy zagubieni ponieważ nie wiemy co to jest i to wcale nie zaczyna nas puszczać. Olbrzymie pierścienie światła pływają wpoprzek pokoju i czuję, że kiedy przenikają moje ciało odczuwam ekstremalny ból. Wszyscy moi przyjaciele położyli się i ich ciała wnikają w podłogę. D, z przerażeniem w oczach pyta mnie czy wszystko będzie OK i mówię mu, że naprawdę nie mam pojęcia, jestem jednak pewna, że to wkrótce się skończy. 10:30: Wizuale tylko stają się bardziej i bardziej intensywne. Czuję jakby mój mózg miał zamiar eksplodować. Czuję jakby moje serce miało eksplodować. Biorę pod uwagę bardzo realną możliwość, że zjadłam coś bardzo niebezpiecznego i o wiele za dużo, więc staję się coraz bardziej i bardziej przestraszona. Moje żyły wydają się być sciśnięte, wizuale są już cokolwiek nie z tej ziemi. Ściany mieszkania st szybko przemieszczają się, transformują, tysiące kropek płynących jak rzeka formują się w poprzek jego ściany. "Nawet nie próbuj się ze mnie nabijać" - mówię. Tysiące kalejdoskopów wpakowało się do mojego mózgu kiedy włączamy światła i widzę jak naprawdę potężnie tripujemy. To całkowicie poza moim zasięgiem. Miałam dobre doświadczenia z psychodelikami, ale nigdy nie odczułam czegoś tak absurdalnego w całym swoim życiu. Naprawdę czuję się jakbym mogła umrzeć w każdej sekundzie. To okropne. To perwersyjne. 11:00 Życie samo w sobie zostało całkowicie przemienione. Muzyka brzmi kompletnie inaczej, wolniej, dziwniej, wszystko wygląda całkowicie inaczej, moi przyjaciele wyglądają jakby mieli wyraźny makijaż i wzorki na swoich twarzach. jos przez całą noc próbuje mówić do mnie, ale nie rozumiem ani słowa z tego co do mnie mówi. Nawet ta jedna porcja to za dużo dla d. st jest ekstremalnie zabawny i błyskotliwy. Zaczynam kaszleć potwornie mocno przez całą noc, bez powodu. Nie jestem pewna, ale mam wrażenie, że dużo trawki zostało wypalone. W pewnym momencie przyjaciel st podchodzi i mówi do nas "Ludzie, mam najlepszą trawkę jaką kiedykolwiek paliliście" i teraz myślę "Wow, to dokładnie to czego nie chcę w tej chwili", ale zdaje się, że wypaliłam trochę mimo wszystko. 12:00: Moje ciało i dusza zostały w samej rzeczy umieszczone w rękach niezgrabnych i złych duchów. Trzęsę się gwałtowniue całą noc. Za każdym razem gdy zamykam oczy, widzę absolutnie szalone rzeczy, głównie wyraźne obrazy mojej duszy, ekstremalnie naprężoną pomarańczową strukturę, powtarzającą się wsobnie, stającą się mniejszą i mniejszą - coś tak jakby się narodzić, wciąż na nowo i na nowo. Za każdym razem gdy zamykam oczy, moje oczy, moje gałki oczne gwałtownie trzęsą się i migoczą. Wszystko jest tak nieprawdopodobnie rysunkowe, że nie mogę sobie przypomnieć jak wygląda Real Life(tm) i jakie to uczucie je przeżywać. Aby zmniejszyć trochę ból, stuart napuszcza trochę gorącej wody do wanny i wszyscy umieszczamy w niej nogi. Natychmiast po tej eksplozji ulgi i pozytywnych myśli moje ciało przepływa myśl "Wow, to jest kurwa zajebiste!". Niestety wkrótce wracamy do robienia tego co poprzednio, siedzenia na werandzie i martwienia się, martwienia, martwienia. Normalnie mam bardzo pozytywne poglądy na psychodeliki, ale myślę, że to musi być fizjologicznie niebezpieczna doza. Czuję się ekstremalnie odłączona od rzeczywistości i natury rzeczy. To zaśmiecone mieszkanie, naprawdę chciałam uścisnąć duże drzewo i spróbować wymienić to za trochę dobrej energii, ale za bardzo wyszłam z siebie by to zrobić. 1:00 - 7:00: D i st palą papierosy na werandzie. Czuję, że prawdopodobnie poczuła bym się lepiej, gdybym zrobiła to samo, ale nie jestem zbytnią fanką papierosów, osobiście. st sugeruje, bym wzięła prysznic i skoro już poczułam ten orgazmiczny moment gorącej wody wcześniej decyduję, że to absolutnie superowy pomysł, biorę więc prysznic. Dochodzę w wannie i zaczynam grać na powietrznych bębenkach i zauważam, że gdybym miała zestaw bębenków prawdopodobnie była bym bardzo szczęśliwą dziewczyną. Prysznic jest dziwny oraz znajduję bardzo trudnym przypomnienie sobie jak się go używa. Pod prysznicem jest bardzo dobrze i słyszę miliony wartw bąbelkowych dźwięków. Wszystko wygląda na ekstremalnie wielkie, nadal. Ludzie mają nieprawodopodobnie zakurwiście wypierdolone proporcje. To naprawdę pokręcony narkotyk, to dziwaczne. Wychodzę na werandę i mówię "Wow, nigdy przedtem nie czułam się tak dobrze mokra i gorąca w pudełku" i ja oraz st i d omawiamy wszystko podczas gdy obserwujemy wschód słońca. 8:00: Nadal potężnie tripuję. Moje ciało jest w absolutnie strasznym stanie. Mój kręgosłup czuję jakby ktoś wyciągnął go i włożył z powrotem w zły sposób. Moje serce naprawdę boli, żołądek wypełniony gazami i gówniany. Moje ciało jest w strasznym stanie. Jedyną frazą jaka perfekcyjnie opisuje dzień po dla fenetyloamin jest odwypierdolona w kosmos. Pomijając to, zaczynam wreszcie dobrze się bawić wizualami. Wypalami trochę trawki z fajki wodnej. Poranek jest absolutnie piękny, wszystko co widzę to piękne zielsko, piękny błękit i piękne żółcie. Poranne powietrze lekko szczypie moją skórę i to bardzo miłe uczucie. Idziemy na spacer i przechodzimy się dookoła miasteczka. Czuję się jak w dobrze nakręconym filmie, czuję, że jestem cool, czuję, że moi przyjaciele także są naprawdę cool. Wchodzimy na dach tego parkingu i to nierealne uczucie. Widzimy wszystkie drzewa z tego dzikiego miejsca. Niebo wygląda jakby pożerało je słońce. Nadal mam silne wizuale. Ciało jednak odczuwam gównianie. 9:00: Wracamy do domu i słuchamy muzyki oraz mówimy o muzyce. st odwozi nas do domu jos i jos odwozi nas oboje do domu. Czuję się niesamowicie i fizycznie wypierdolona. Przez resztę dnia czuję się naprawdę kiepsko i smutek mnie wypełnia, że mnie tak nabito w butelkę. Czuję, że byłam bliska śmierci tej nocy. To naprawdę do dupy, że ludzie sprzedają DOC jako LSD-25, ponieważ możesz wziąść ile chcesz kwasu i nie umrzesz, a wygląda na to, że większa niż pewna ilość DOC mogła by cię zabić w łatwy sposób. Wracam do domu i tracę kurwa przytomność, na długo. Nawet nie pamiętam kiedy zasnęłam. Komentarze: Nie przeczę, że DOC jest dobry, ponieważ już brałam to wcześniej i podobało mi się, ale zgaduję, że morałem tej historyjki jest to, że jest to właściwie częściowo amfetamina i prawdopodobnie niezbyt zdrowa w żadnym razie. Można ją na pewno przedawkować i to bardzo, bardzo łatwe. Uważajcie, gdy bierzecie research chemicals. Tłumoczenie: agquarx (Agnieszka Gasiorowski), źródło: Erowid.org. Przetłumoczone dzięki anonimowemu darczyńcy, jeśli możesz wspomóż sprawę hyperreal.info wpłacając co łaska na konto 07114020040000390221787095 (mBank). Pieniądze idą w całości na dopalacze (kawa! ;-)) dla naszych tłumaczy.

Komentarze

001011101010 (niezweryfikowany)
Całkiem fajny tr. Niestety, nie dałem rady dobrnąć do końca - tego się nie da czytać:/ Od strony redakcyjnej totalna porażka. Szkoda.
lamus (niezweryfikowany)
tam hyba powinno być "żołądek wypełniony gazami i gównami"
agquarx
Mógłbyś podać fragment angielskiego tekstu do którego się odnosisz i swoją propozycję tłumoczenia? A może chcesz coś przetłumoczyć dla hyperreal.info? Zwrócę Ci za kawę jeśli masz jakieś konto i Twoja produkcja będzie nadawać się do publikacji :-}
ziombel (niezweryfikowany)
agquarx, jak nie masz na ćpanie to zacznij kurwa dawać dupy a nie żebrzesz przy każdym artykule, a jak nie chcesz 'za darmo' tłumaczyć to tego nie rób wcale, na pewno znajdą się chętni, którzy jakoś zadbają o arty a przy tym nie będzie takiego syfu, bo jak już ktoś zauważył nie da się tego też czytać.
agquarx
Sorki, ten raport jest napisany właśnie takim stylem, nie ma w nim nawet oryginalnie wielkich liter, dodałam wielkie litery na początku zdań...
Matus (niezweryfikowany)
[quote=ziombel]agquarx, jak nie masz na ćpanie to zacznij kurwa dawać dupy a nie żebrzesz przy każdym artykule, a jak nie chcesz 'za darmo' tłumaczyć to tego nie rób wcale, na pewno znajdą się chętni, którzy jakoś zadbają o arty a przy tym nie będzie takiego syfu, bo jak już ktoś zauważył nie da się tego też czytać.[/quote] Nie rozumiem co Ci to przeszkadza,przecież Cię nie namawia na wpłacanie pieniędzy. Nie chcesz - nie wpłacaj.
sharik (niezweryfikowany)
gdyby nie agquarx, to chyba nic nie byłoby tu tłumaczone, więc powinniście się raczej cieszyć zamiast narzekać :| sam może nawet zdobyłbym się na drobną wpłatę, gdyby saldo mojego konta nie wynosiło około dwóch złotych. a tr całkiem fajny.
proch (niezweryfikowany)
zezarli psychodeliki i zrylo im musk. straszne :( "możesz wziąść ile chcesz kwasu i nie umrzesz, a wygląda na to, że większa niż pewna ilość DOC mogła by cię zabić w łatwy sposób." ? :{
fastnick1oo (niezweryfikowany)
...ktokolwiek autorem by był. Początek interesujący, ładny i składny. Dalej trip zlewa się w jedną całość, już mniej wciągający i nasyconą wulgaryzmami. ; ) plus dwa wirtualne złote
Bzdura (niezweryfikowany)

Najpierw o samym tripie. Niektórzy marzą o takim czymś. Szkoda, że nie było w tej grupce nikogo z silną psychiką i myślącego. Ulegnięcie panice i jeszcze nakręcanie się zmartwieniami zawsze prowadzą do krzywizny. Pechowo, że grupka ludzi nastawionych na delikatne tripy władowała się niechcący na poziom, którego nie byli w stanie udźwignąć. Sporo lęków, trochę nielogicznych, z którymi można było sobie poradzić zachowując spokój i chociaż próbę analizy tego co się dzieje z ciałem i mózgiem. Nieprzyjemne uczucia w żołądku i flakach to częsta sprawa, przy psychodelikach szczególnie. Nie rozumiem jak ktoś może się tym przejmować. Poblewające serce, no niestety zdaża się przy narkotykach w większych ilościach ale nastawienie, że czujesz serducho to jesteś o włos od śmierci prowadzi potem do takich sytuacji. Niestety ale mocne dawki silnych substancji psychoaktywnych nie są dla każdego i widać to w większości opisywanych bad tripów.

 

Co do tłumaczenia, nie wiem jaki jest oryginał ale to czytało się bardzo odpowiednio, więc agquarx olej te słabe komentarze. Jeśli ktoś kiedyś przeżył trip tak intensywny jak ten opisywany tutaj to wie jaki to jest bajzel w głowie. Części rzeczy nie da się przypomnieć bo zwyczajnie są zbyt intensywne i na trzeźwo nie da się ich odtworzyć, a inna część wspomnień czasem gubi się gdzieś przez same chemikalia. Spróbujcie opisać sobie w ładny, składny i elokwentny sposób coś tak przyziemnego jak szalony i chaotyczny sen, z którego pamiętacie tylko urywki. Myślę, że jak ktoś chce sobie poczytać ładnie napisane historyjki to powinien się udać na fora pisarskie, a nie spisane wspomnienia osób po dużych dawkach narkotyków.

randomness