REKLAMA




Psychodeliki w słownikach i encyklopediach

Co niosą słowa? Dziewczyny - piszcie więcej!

Anonim

Kategorie

LSD

Odsłony

4909

Autor: zewsząd i znikąd

Na forum Uzależnienia Gazety.pl

 

powstał swego czasu wątek na temat LSD. Oczywiście wśród dyskutantów pojawiły się osoby, próbujące bronić tego środka, przeciwstawić się opinii, jakoby był on tylko drogą do choroby psychicznej. Niejaki draker ujął mnie swoim spokojem i rzeczowością, ale odrobinę naiwne wydało mi się to, co pisał o użyciu słów:

I jescze jedna uwaga. Drażni mnie słowo "ćpanie" używane bez umiaru na zażycie każdej niedozwolonej substancji. Słowa są nośnikiem informacji i powinny być używane zgodnie z ich znaczeniem, inaczej fałszujemy obraz rzeczywistości co ma duże znaczenie.

Czy tak naprawdę jesteśmy w stanie ustalić "rzeczywiste" znaczenie danego słowa lub wyrażenia? Czy dobierając słowa albo próbując je zdefiniować, nie dajemy wyrazu własnej wizji świata? Krótko mówiąc ? czy słowa nie niosą ze sobą czegoś więcej, niż tylko znaczenia? Takie pytania przyszły mi ponownie do głowy, gdy na liście dyskusyjnej Międzydyscyplinarnego Stowarzyszenia na rzecz Badań Psychodelicznych (MAPS) przeczytałam o perypetiach z definicjami pewnych pojęć w słownikach.

Wątek (wrzesień 2000) zaczął się, gdy jeden z bywalców listy, Joe Shuster, natknął się na definicję LSD w słowniku internetowym Merriama-Webstera. Definicja brzmiała następująco:

(...) Etymologia: niem. Lysergsäure-Diäthylamid dwuetyloamid kwasu lizergowego
(...) związek organiczny C20H25N3O, wywołujący symptomy psychotyczne przypominające schizofrenię (...)

Shuster napisał do redakcji słownika i otrzymał odpowiedź od p. Joan Narmontas, która przyznała, że definicja jest nieco przestarzała. Poinformowała, że zaproponuje rewizję tej definicji w nowszym wydaniu i zamieściła w wiadomości naprędce napisany szkic nowej definicji: półsyntetyczny związek (...), pochodna sporyszu, wywołujący silne zwykle wzrokowe halucynacje i zniekształcenia percepcji rzeczywistości, może także powodować złudzenia lub paranoję, a niekiedy paniczne reakcje na doświadczane efekty. Swoją odpowiedź zakończyła tradycyjną formułą "Jeżeli ma pan jeszcze jakieś komentarze, proszę napisać ponownie", co pobudziło Shustera do założenia na liście dyskusyjnej wątku, w którym możliwe byłoby przedyskutowanie propozycji.

Tytuł został sformułowany dobitnie i "stylowo": "Definicja Merriama-Webstera powoduje zniekształcenia percepcji". Przy okazji wyszło na jaw, jak powszechnie występuje w słownikach i encyklopediach to zniekształcenie.

Odpowiedzi zamieszczone na liście dyskusyjnej zakładały przede wszystkim pojęcie "środka psychodelicznego" jako punktu wyjścia definicji. Wtedy znakomicie mówiący po angielsku Ukrainiec Hennady Rut zamieścił na liście definicje pojęć "LSD" i "psychodeliczny" wypisane z posiadanych słowników języka angielskiego... Zanim sama uzupełnię ten zbiór o kilka definicji polskich i niemieckich, chciałabym zacytować te przykłady.

The American Heritage Dictionary, obok kompletnie fałszywej etymologii międzynarodowej skrótowej nazwy LSD (słownik wywodzi nazwę od l(y)s(ergic acid) d(iethylamide)), definiuje pojęcie "psychodeliczny" jako: (...) wywołujący halucynacje, zniekształcenia percepcji, odmienne stany świadomości, a także niekiedy stany podobne do psychozy.

Oxford English Dictionary

:

dwuetyloamid kwasu lizergowego (...) niezwykle silny syntetyczny halucynogen, wywołujący głębokie zmiany w percepcji (zwłaszcza widzeniu) i nastroju, wraz z symptomami psychotycznymi przypominającymi schizofrenię; był podawany doustnie w psychoterapii, zwykle jako rozpuszczalny winian (...)

psychodeliczny ? A. przymiotnik [w języku angielskim to samo słowo "psychedelic" może być przymiotnikiem lub rzeczownikiem], 1a. o substancji [drug]: powodujący rozszerzenie świadomości poprzez zwiększoną wrażliwość zmysłową, uczucia emocjonalne i (często symboliczne) ujawnienie podświadomych motywacji. (...)

Bardzo ważną częścią składową definicji w tym słowniku są cytaty źródłowe. Cytowanie ich zajęłoby zbyt wiele miejsca, ogólnie można scharakteryzować ich dobór w ten sposób: cytaty brzmiące "pozytywnie" zostają zwykle zrównoważone tymi "negatywnymi" ? jak w cytacie z "Daily Telegraph" z 1966 r.: Towarzystwo Medyczne Okręgu Nowojorskiego (...) określiło ten środek [LSD] jako "dalece bardziej niebezpieczny niż heroina".

Definicje Encyclopaedii Britanniki zawierają znacznie więcej "komentarza odautorskiego". Podobnie jak w większości definicji, koncentrują się na elemencie "patologii":

LSD (...) powoduje znaczące odchylenia od normalnego zachowania, prawdopodobnie wynikające ze zdolności blokowania działania serotoniny, choć mechanizm działania tego środka pozostaje niepewny. Ze względu na te właściwości LSD było używane (...) do wywoływania stanów psychicznych mających przypominać rzeczywiste psychozy (przede wszystkim schizofrenie). (...) Jako że LSD nie jest uznanym lekiem, jego zastosowania terapeutyczne są określane jako eksperymentalne. W latach 60. proponowano jego użycie w leczeniu neuroz, zwłaszcza u pacjentów nie reagujących na bardziej konwencjonalne procedury psychoterapeutyczne. Testowano wykorzystanie LSD w leczeniu alkoholizmu oraz do ograniczenia cierpień pacjentów w końcowej fazie choroby nowotworowej. (...) w leczeniu uzależenia od narkotyków, u dzieci autystycznych, a także u pacjentów z tzw. osobowością psychopatyczną. Skuteczność w żadnym z tych przypadków nie została potwierdzona do lat 90., badacze nie stwierdzili żadnego klinicznego pożytku z zastosowania LSD. Użycie LSD poza warunkami laboratoryjnymi może być niebezpieczne. Zmiany nastroju, zniekształcenie postrzegania czasu i przestrzeni oraz impulsywne zachowanie stanowią komplikacje szczególnie niebezpieczne dla osoby zażywającej ten narkotyk. Jednostka może nabrać podejrzliwości co do intencji i motywów otaczających go ludzi i zachowywać się wobec nich agresywnie. (...)

środek psychodeliczny, zwany też środkiem psychozomimetycznym albo halucynogenem, substancja z grupy tak zwanych środków poszerzających świadomość, wywołujących stany zmienionej percepcji i myślenia, często ze zwiększoną wrażliwością zmysłową, ale ograniczoną kontrolą nad przebiegiem doświadczenia (...). Te doświadczenia nie są jednak prawdziwymi halucynacjami ani rzeczywistymi epizodami schizofrenicznymi czy też psychotycznymi. (...) Długotrwałe zażywanie może tym niemniej prowadzić do psychoz albo trudności z pamięcią lub myśleniem abstrakcyjnym. Środki te były proponowane jako pomoc w psychoterapii (...), choć ich skuteczność nie została dowiedziona.

Kolejna bywalczyni forum, Andrea van de Loo, zacytowała definicje ze Słownika Encyklopedycznego Webstera:
psychodeliczny 1. o stanie psychicznym charakteryzującym się głęboką intensyfikacją postrzegania zmysłowego, niekiedy w połączeniu z silnymi zniekształceniami percepcji i halucynacjami oraz bardzo silnymi uczuciami euforii lub załamania (...)

Niestety, ta wcale "pozytywna" definicja jest zrównoważona drugą:
LSD (...) silny środek psychodeliczny, wywołujący przejściowe halucynacje oraz schizofreniczny stan psychotyczny.

Dyskusję na liście można podsumować następująco: uczestnicy zauważali, że samo słowo "psychodeliczny" jest "zbyt pozytywnie nacechowane" dla przeciętnego odbiorcy (z czego wynikła zresztą dłuższa dygresja na temat pojęcia enteogenu). Definicje, od których zaczęła się dyskusja, skrytykowano jako "zawierające o wiele więcej komentarza, niż jest to przyjęte w haśle słownikowym". Trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem: "Na podstawie takiej definicji chyba byś nie zgadł, że ludzie zażywali to dobrowolnie".

Jak wygląda sytuacja w Polsce? W latach 60. byliśmy odcięci od Zachodu żelazną kurtyną, nieprzepuszczalną także dla środków psychodelicznych (nie licząc zastosowania eksperymentalnego). Później zamiast ciągle rzadkich w Polsce legendarnych psychodelików pojawiły się środki dużo bardziej niebezpieczne, jak kompot czy butapren... Dziś na podstawie relacji użytkowników można przypuszczać, że LSD jest w Polsce środkiem dość słabo dostępnym. W rezultacie Polska uniknęła histerii wokół środków psychodelicznych. Nie odgrywają one niemal żadnej roli w oficjalnym dyskursie na temat "narkotyków" (wydaje mi się, że kampanie "Super Expressu" przeciw Tussidexowi oraz szałwii można uznać za wyjątek). Jakie są tego skutki?

Gdyby ktoś chciał rozpocząć w tym kraju dyskusję publiczną na temat psychodelików, nie miałby łatwego zadania. W Polsce nie było histerii ? ale nie było też informacji. Definicje w polskich słownikach i encyklopediach okazują się wyjątkowo "zniekształcone". Opieram się tu na Słowniku Wyrazów Obcych z 1997 r. (nie jest to niestety wydanie najnowsze, definicje są częściowo oparte na tych z epoki PRL-u. Czy jednak można to wykluczyć w nowszym słowniku?) i Nowej Encyklopedii Powszechnej z 1998 r. (oba PWN). We własnych poszukiwaniach słownikowych pozostaję przy definicjach słowa "psychodeliczny" (ewentualnie synonimów, p. niżej) oraz LSD ? z tego powodu, że jest to najbardziej znany i najmocniej obciążony politycznie psychodelik.

Definicja pojęcia "psychodeliczny" w Słowniku Wyrazów Obcych robi niemal idylliczne wrażenie:
psychodeliczny 1. o stanie umysłu, samopoczuciu: odznaczający się głębokim spokojem, wzmożoną wrażliwością na przyjemne bodźce, skłonnością do zachwytów estetycznych. 2. o niektórych narkotykach: wywołujący taki stan.

Niestety kto postanowi sprawdzić także definicję LSD, natychmiast straci dobry humor:
LSD alkaloid otrzymywany ze sporyszu,  bojowy środek trujący, wywołujący halucynacje, depersonalizację, zaburzenia motoryczne.

Skąd bierze się fragment o "bojowym środku trującym"? Czyżby było to echo domniemanych eksperymentów prowadzonych w Związku Sowieckim, paralelnych do amerykańskiego programu MKULTRA? Amerykanie myśleli o podaniu LSD Fidelowi Castro; niewykluczone, że ZSRS miał podobne plany względem prezydenta USA... Podobno myślano też wówczas o zastosowaniu psychodelików jako "humanitarnej" broni chemicznej, nie zabijającej, a tylko czasowo unieszkodliwiającej przeciwnika. Plany te do dziś znajdują odzwierciedlenie w podręcznikach przysposobienia obronnego, gdzie znajduje się zawsze fragment o "psychotoksycznych środkach bojowych", na lekcjach nie brak zaś czasu na odrobinę propagandy antynarkotykowej. Szkoda tylko, że nauczyciele ? niemal zawsze byli wojskowi ? zupełnie nie są do tego przygotowani. W moim przypadku "peowiec" twierdził, że najpopularniejsze narkotyki to "marihuana, haszysz i opium"...

Czy ?nowość" encyklopedii PWN oznacza, że definicje zostaly zrewidowane? Raczej nie w tym wypadku:
LSD-25, lizergid, dietyloamid kwasu d-lizergowego, alkaloid o silnym działaniu narkotycznym [!], występuje w niewielkich ilościach m.in. w sporyszu [!] (...), dawki 20-30 g [!] wywołują u ludzi barwne halucynacje, uczucie strachu, depersonalizację, zaburzenia motoryczne; w latach 60. był stosowany w lecznictwie ze wskazań psychiatrycznych; LSD-25 zalicza się do potencjalnych psychotoksycznych bojowych środków trujących.

Definicję trudno nawet analizować z punktu widzenia treści "propagandowych": sieje ona przede wszystkim dezinformację. Na szczęście niełatwo sobie wyobrazić młodzież zajadającą sporysz, by się "odurzyć" (najpierw trzeba wiedzieć, jak on wygląda), a jeszcze trudniej ? doskonale niedoinformowaną osobę, która miałaby dostęp do 20-30 gramów LSD. Na szczęście, bo taka dawka raczej wywołałaby efekty dużo mniej przyjemne, niż barwne halucynacje... W każdym razie nie radzę autorowi definicji testować jej na sobie.

Hasło "psychodeliczne środki" w ogóle nie figuruje w nowej encyklopedii, można tu natomiast znaleźć określenie zdecydowanie przestarzałe...

psychozomimetyczne środki, środki halucynogenne, (farm.) środki wywołujące objawy psychotyczne (m.in. omamy, iluzje, objawy depersonalizacji, zaburzenia poczucia czasu, euforię) podobne do występujących u chorych psychicznie. Właściwości psychozomimetyczne mają substancje będące wyciągami roślinnymi. np. haszysz, marihuana, psylocybina, peyotl, harmalina, harmina, oraz preparaty syntet. o różnej budowie, np. lizergid (LSD-25), amfetamina [!], fencyklidyna; większość ś.p. mogących wywoływać objawy psychotyczne nie ma zastosowania terapeutycznego; powtarzane zażywanie ś.p. może prowadzić do uzależnienia psych.; obrót i stosowanie ś.p. są w Polsce zakazane; niektóre leki (np. atropina, skopolamina) w dawkach toksycznych mogą również wywoływać objawy psychotyczne.

Definicje w Nowej Encyklopedii Powszechnej przebijają wszystkie inne, jeżeli chodzi o czarną propagandę i sianie paniki. LSD jest "potencjalnym psychotoksycznym bojowym środkiem trującym" ? czy to znaczy, że przyjdą Chińczycy, Żydzi, masoni i cykliści (z Albertem Hofmannem na czele?) i dodadzą nam ten straszny narkotyk do wodociągów? W definicji środka "psychozomimetycznego" autor powtarza nieustannie słowa: psychoza, psychotyczny, chory. Zaiste, po lekturze takiej definicji trudno uwierzyć, że ktoś mógłby dobrowolnie zażyć coś takiego... Jak w tych warunkach możliwe jest porozumienie, albo choćby ? nieredukowanie drugiej strony dyskusji do stereotypu ćpuna albo wariata?

Z tego powodu trudno sobie wyobrazić poważną dyskusję na temat psychodelików w Polsce. Po prostu brakuje źródeł rzetelnej informacji, zamiast niej mamy z jednej strony straszydełka Encyklopedii Powszechnej, z drugiej mgliście rozmarzoną definicję słownikową (w porównaniu z pozostałymi polskimi definicjami jest to istna propaganda godna samego Tymoteusza Leary!) ? zresztą tak samo niepozbawioną fałszu, bo nie wspomina ona choćby, że "wzmożona wrażliwość" dotyczy bodźców negatywnych tak samo, jak przyjemnych. Ukochane w Polsce słowo "narkotyk" też raczej nie przyczyni się do zauważenia różnicy między np. grzybkami a brownem...

Co czytać jako odtrutkę na propagandę antynarkotykową, wszechobecną w słownikach i encyklopediach? Znającym język niemiecki polecam słownik Wahriga. Jedynym zgrzytem jest obecne w definicji LSD słowo "Rauschgift" ? "Gift" (trucizna) ma oczywiście silne konotacje negatywne, niemniej całość jest określeniem oficjalnym, natomiast pięknie brzmiące "Rausch" nie ciągnie za sobą tylu negatywnych skojarzeń, co odpowiedniki w innych językach.

Definicja LSD jest bardzo zwięzła, co utrudnia zawarcie w niej propagandy: LSD ? (skrót od) dwuetyloamid kwasu lizergowego, substancja psychoaktywna [Rauschgift], pochodna sporyszu

Potem zaś otwieramy słownik na stronie z definicją słowa "psychodeliczny" ("psychedelisch") i odpływamy...
psychodeliczny ? (...) poszerzający świadomość [bewusstseinserweiternd], wywołujący z podświadomości barwy, kształty, dźwięki; (...) środki psychodeliczne.

 

Autorka zastrzega sobie prawo do przyszłego wykorzystania tego artykułu jako podstawy pracy naukowej. (nie musi - Copyleft - przypisek redakcji)

Komentarze

AT (niezweryfikowany)

Jeszcze baaardzo daleka droga przed spoleczenstwami tzw. "zachodniej kultury " do zrozumienia, tolerancji i akceptacji uzywania innych srodkow psychoaktywnych, niz prawnie dozwolone, skoro nawet encyklopedie klamia, zeby do tego nie dopuscic..

zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

Ja sądzę, że w przypadku polskich źródeł część zafałszowań wynika raczej z ignorancji (co oczywiście absolutnie nie przystoi autorom encyklopedii), niż z intencji propagandowych... chyyba nie piszą o dawce 20-30 gramów, żeby amatorzy takich dziwnych substancji przedawkowali i był z nimi spokój? ;) Za to definicja środków "psychozomimetycznych " owszem, już bardziej ideologiczna. Może to jakieś postpeerelowskie naleciałości... warto by sprawdzić także inne źródła i porównać... Najwyraźniej TAKICH definicji się nie uaktualnia, bo swoją drogą w wersji ogólnodostępnej online słownika Merriama-Webstera nadal możemy poczytać o środku wywołującym symptomy psychotyczne... ;) Chyba masz rację, chyba ktoś tam musiał powiedzieć p. Narmontas, kiedy przekazała wiadomość, że nie ma zapotrzebowania politycznego na aktualizację takich definicji.

scr (niezweryfikowany)

ale poprawnie po polsku jest: psychEdelik a nie psychOdelik. z innymi formami to samo ;)

nvm (niezweryfikowany)

Nowy Słownik Wyrazów Obcych pod redakcją Arkadiusza Latuska, Wydawnictwo Zielona Sowa, 2003 r.
LSD (ang., z niem. skrót od: Lyserg Saure Diethylamid - dwuetyloamid kwasu lizergowego)
- narkotyk otrzymywany ze sporyszu, wywołujący halucynacje, poczucie nierzeczywistości i snu na jawie oraz zaburzenia motoryczne; początkowo wykorzystywany jako lek.

Wydaje mi się, że ta definicja jest odpowiednia i w miarę poprawna. Nie zawiera elementów propagandy (określenie narkotyk jest normalne), nie ma także wspomnień o użyciu bojowym LSD.

psychodeliczny -
a) o dziełach muzycznych i literackich: odtwarzający narkotyczne doznania i wizje, oddziałujący silnie na psychikę odbiorcy;
b) o stanie umysłu: cechujący się głębokim spokojem, spotęgowaną wrażliwością na bodźce, skłonnością do zachwytów estetycznych;
c) o narkotykach: wywołujący taki stan.

Brak elementów, na które narzekają autorki tekstu. :) Nie jest wcale tak źle w naszych nowych słownikach, jak się wydaje.
Pozdrawiam

zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

Nowy Słownik Wyrazów Obcych pod redakcją Arkadiusza Latuska, Wydawnictwo Zielona Sowa, 2003 r.
LSD (ang., z niem. skrót od: Lyserg Saure Diethylamid - dwuetyloamid kwasu lizergowego)
- narkotyk otrzymywany ze sporyszu, wywołujący halucynacje, poczucie nierzeczywistości i snu na jawie oraz zaburzenia motoryczne; początkowo wykorzystywany jako lek.

Wydaje mi się, że ta definicja jest odpowiednia i w miarę poprawna. Nie zawiera elementów propagandy (określenie narkotyk jest normalne), nie ma także wspomnień o użyciu bojowym LSD.

psychodeliczny -
a) o dziełach muzycznych i literackich: odtwarzający narkotyczne doznania i wizje, oddziałujący silnie na psychikę odbiorcy;
b) o stanie umysłu: cechujący się głębokim spokojem, spotęgowaną wrażliwością na bodźce, skłonnością do zachwytów estetycznych;
c) o narkotykach: wywołujący taki stan.

Brak elementów, na które narzekają autorki tekstu. :) Nie jest wcale tak źle w naszych nowych słownikach, jak się wydaje.
Pozdrawiam

zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

Nowy Słownik Wyrazów Obcych pod redakcją Arkadiusza Latuska, Wydawnictwo Zielona Sowa, 2003 r.
LSD (ang., z niem. skrót od: Lyserg Saure Diethylamid - dwuetyloamid kwasu lizergowego)
- narkotyk otrzymywany ze sporyszu, wywołujący halucynacje, poczucie nierzeczywistości i snu na jawie oraz zaburzenia motoryczne; początkowo wykorzystywany jako lek.

Wydaje mi się, że ta definicja jest odpowiednia i w miarę poprawna. Nie zawiera elementów propagandy (określenie narkotyk jest normalne), nie ma także wspomnień o użyciu bojowym LSD.

psychodeliczny -
a) o dziełach muzycznych i literackich: odtwarzający narkotyczne doznania i wizje, oddziałujący silnie na psychikę odbiorcy;
b) o stanie umysłu: cechujący się głębokim spokojem, spotęgowaną wrażliwością na bodźce, skłonnością do zachwytów estetycznych;
c) o narkotykach: wywołujący taki stan.

Brak elementów, na które narzekają autorki tekstu. :) Nie jest wcale tak źle w naszych nowych słownikach, jak się wydaje.
Pozdrawiam

Alkal0id (niezweryfikowany)

LSD -alkaloid nalezacy do srodkow psychomimetycznych (2-etyloamid kwasu lizergowego),zazywanie nawet w malych dawkach wplywa na osrodkowy uklad nerwowy ,powoduje mdlosci,duszenie,bol glowy,halucynacje,zludzenia seksualne[!]; niebezpieczny narkotyk w ostatnich latach rozpowszechniony przez narkomanow w USA.

psychomimetyczne srodki - zwiazki chemiczne,ktore wywoluja stany imitujace choroby psychiczne,tzw modele psychoz;uzywane sa w procesach badawczych

psychedryna - (benzedrine, amfetamina)
lek[!] silniepobudzajacy osrodkowy uklad nerwowy, glownie kore mozgowa; srodek stosowanych w stanach depresji, podcisnienia, otylosci itd

konopie - (Cannabis), jednoroczna roslina zielna, pochodzenia azjatyckiego; powrzechnie uprawia sie konopie siewne, (C. sativa), wysokosc do 4m, dla wlokna z lodyg,takze oleju z nasion; w pd-wsch. Azji - k. indyjskie dla narkotyku,zw. haszyszem

haszysz - narkotyk otrzymywany z kwiatow konopi indyjskiej; palony w fajce lub jako papieros, wywoluje euforie, halucynacje, sen narkotyczny[!]

haszyszyzm - rodzaj narkomanii, nalogowe uzywanie haszyszu; prowadzi do psychicznej degradacji

Troche zjechalem z tematu ... ;]

zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

LSD -alkaloid nalezacy do srodkow psychomimetycznych (2-etyloamid kwasu lizergowego),zazywanie nawet w malych dawkach wplywa na osrodkowy uklad nerwowy ,powoduje mdlosci,duszenie,bol glowy,halucynacje,zludzenia seksualne[!]; niebezpieczny narkotyk w ostatnich latach rozpowszechniony przez narkomanow w USA.

psychomimetyczne srodki - zwiazki chemiczne,ktore wywoluja stany imitujace choroby psychiczne,tzw modele psychoz;uzywane sa w procesach badawczych

psychedryna - (benzedrine, amfetamina)
lek[!] silniepobudzajacy osrodkowy uklad nerwowy, glownie kore mozgowa; srodek stosowanych w stanach depresji, podcisnienia, otylosci itd

konopie - (Cannabis), jednoroczna roslina zielna, pochodzenia azjatyckiego; powrzechnie uprawia sie konopie siewne, (C. sativa), wysokosc do 4m, dla wlokna z lodyg,takze oleju z nasion; w pd-wsch. Azji - k. indyjskie dla narkotyku,zw. haszyszem

haszysz - narkotyk otrzymywany z kwiatow konopi indyjskiej; palony w fajce lub jako papieros, wywoluje euforie, halucynacje, sen narkotyczny[!]

haszyszyzm - rodzaj narkomanii, nalogowe uzywanie haszyszu; prowadzi do psychicznej degradacji

Troche zjechalem z tematu ... ;]

Nemezi (niezweryfikowany)

co do dawki 20 - 30 to mikroGrama raczej powinno byc ja tak mam w Encyklopedi PWN z 1994r (troche stare)
LSD-25 dietyloamid kwasu lizergowego, bojowy [?] środek trujący (psychotoksyczny) kryształy zarzywane w ilości 20 - 30 mikroGramow powoduja halucynacje, uczucie strachu, depersonalizacje, zaburzenia motoryczne.

zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

co do dawki 20 - 30 to mikroGrama raczej powinno byc ja tak mam w Encyklopedi PWN z 1994r (troche stare)
LSD-25 dietyloamid kwasu lizergowego, bojowy [?] środek trujący (psychotoksyczny) kryształy zarzywane w ilości 20 - 30 mikroGramow powoduja halucynacje, uczucie strachu, depersonalizacje, zaburzenia motoryczne.

Zajawki z NeuroGroove
  • N2O (gaz rozweselający)

Postanowiłem spróbować na sobie jak działa podtlenek azotu

(N2O). Zastanawiałem się nad sensem próby, bo nie wiem do czego

porównywać (trawa, grzyby, kwas itd. - to nadal dla mnie

nieznane). Uzyskałem go z pojemnika z bitą śmietaną firmy

Oetker (ok. 4zł), która od południa stała w lodówce (trzeba

schłodzić).

Podtlenek azotu jest gazem, więc chcąc go uzyskać trzeba

postępować w pewien określony sposób. Do dużej szklanki z wodą

na dno włożyłem spinacz od prania (obciążony ciężarkami

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Ciepła niedziela, natłok myśli i trochę problemów. Towarzystwo najwspanialszego przyjaciela pod słońcem, kompana większości podróży.

Wszechświat tkanek, komórek, białek, bakterii, organelli - zlepka efemerycznych procesów i incydentalnych zderzeń atomów tworzy najbardziej wyrafinowany mechanizm, jaki można sobie tylko wyobrazić! Jesteś sztuką. Jego wymyślność tworzy złudne poczucie kontroli, daje Ci podstawy, żebyś mógł myśleć, że to Ty jesteś Panem. Nic głupszego, jesteś obserwatorem! Twoje skomplikowane ciało okazuje Ci łaskę, dając poczucie, że istniejesz. To właśnie jest piękne. To sztuka. Ezoteryka. Tajemnica. A wszystko po co?

  • Dekstrometorfan

Sam w domu zlokalizowanym pół godziny od Toronto, reszta okupuje szkoły i placówki w których są zatrudnieni. Towarzystwa dotrzymuje mi stworzenie czworonożne o imieniu Abby. Toczę ożywioną merytoryczną konwersację jakby spożyć te 70 ampułek zawierających bromowodorek dekstrometorfanu. Każda z nich ma 15 mg.

06.05.2008

Zaczynamy. Znajomy polecił bym wziął to w mniejszych dawkach na przeciągu dnia, gdyż 1050 może być zbyt wszechogarniające. Kłócę się z nim, że jak będe tak dorzucał, to faza się uszkodzi i będą wypełniać mnie negatywnie nasączone wibracje. Ponoć mam mu zaufać. Ufam.

Postanawiam spożyć pierwsze 360 mg o godzinie 8 rano.

  • 3-MeO-PCP

Ooooo dude let's do it! Let's snort some 

3...                   *bębny*

MeO...                                             *więcej bębnów*

PCE!

Yeeeeeeee!

Wielokrotnie już przyjmowane w tym tygodniu koktajle narkotykowe sprawiły, że obaj zachcieliśmy wincyj.