W tym holenderskim Kościele palić trzeba

Alicja, 24. Lipiec 2008 - 8:01 :: | | |

Właściciele holenderskich kawiarni i barów przyłączają się do Kościoła palaczy i w ten sposób obchodzą zakaz palenia tytoniu

Całkowity zakaz palenia tytoniu w restauracjach, kawiarniach i klubach obowiązuje w Holandii od 1 lipca. Kraj ten wprowadził go jako jeden z ostatnich na zachodzie Europy. Zakaz obejmuje również słynne na całym świecie coffee shopy, które zgodnie z holenderską polityką tolerancji sprzedają legalnie niewielką ilość słabej marihuany.

Ponieważ jednak zakaz dotyczy tylko tytoniu, w lokalach tych nadal można kupować i palić na miejscu trawkę. Problem w tym, że zdaniem wielu klientów najlepiej smakuje ona w skręcie zmieszanym z tytoniem, co już jednak legalne nie jest.

Właściciele 750 holenderskich coffee shopów biją na alarm, obawiając się, że zakaz doprowadzi ich do ruiny. Nie brak też głosów, że odbije się on na spadku liczby turystów.

Ale władze pozostają głuche. Część holenderskich komentatorów uważa nawet, że wprowadzając zakaz, rząd konserwatywnego premiera Jana Petera Balkenende chciał w białych rękawiczkach rozprawić się z coffee shopami. Właściciele tych lokali, podobnie jak zwykłych kawiarni i barów, szukają więc sposobów na obejście prawa.

Jak informuje holenderski dziennik "De Telegraaf", właściciel jednego z barów w Maastricht założył stowarzyszenie palaczy, w którego statucie jest wpisane wspólne palenie tytoniu. Siedzibą stowarzyszenia jest oczywiście bar. Holenderskie prawo nie przewiduje zakazu palenia w stowarzyszeniach.

Na jeszcze lepszy pomysł wpadł Cor Busch z leżącego po przeciwległej stronie kraju miasta Alkmaar. Postanowił on przemianować swoją Cafe Lindeboom na świątynię Jedynego Prawdziwego Powszechnego Boskiego Kościoła Palaczy.

Członkowie tego dziwacznego Kościoła wierzą w trójcę dymu, ognia i popiołu i czczą swego boga, paląc papierosy. Busch podobnie jak i inni właściciele barów liczą na to, że dzięki wejściu do Kościoła zyskają argument nie do zbicia w sporze z władzami. Zgodnie z prawem europejskim Holandia gwarantuje pełną swobodę wyznawania religii, a więc w tym wypadku palenia.

"De Telegraaf" znalazł nawet tajemniczego założyciela Kościoła palaczy i zapytał go, co sądzi o "nawróceniu się" właścicieli barów. Michiel Eijsbouts zaznaczył, że właściciele barów, którzy widzą w przyłączeniu się do Kościoła sposób na ominięcie prawa, nie zostaną doń przyjęci. - Chodzi o aspekt rytualny, przestrzegamy naszej wiary bardzo skrupulatnie - mówi Eijsbouts.

Na razie władze przyglądają się temu z boku. Przez pierwszy miesiąc obowiązywania zakazu policja jedynie monitoruje jego przestrzeganie. Urzędnicy agencji, która jest odpowiedzialna za egzekwowanie zakazu, zbierają tylko informacje. Jak mówi rzecznik agencji, na razie właściciele barów i restauracji, w których ktoś pali, mogą spodziewać się tylko pouczenia. W przypadku uporczywej recydywy muszą się jednak liczyć ze słonymi karami finansowymi.

gazeta.pl, Gazeta Wyborcza, 2008-07-18

maros (niezweryfikowana), 24. Lipiec 2008 - 12:58

"coffee shopy, które zgodnie z holenderską polityką tolerancji sprzedają legalnie niewielką ilość słabej marihuany."

bez kitu słaba ta trawka ;)


Anonim (niezweryfikowana), 24. Lipiec 2008 - 13:16

Tia i rzeczywiscie male te ilosci ;)


kleo (niezweryfikowana), 24. Lipiec 2008 - 16:48

jednorazowo podobno można kupić 5 gramów zioła


Anonim (niezweryfikowana), 24. Lipiec 2008 - 20:27

Tak.
Jak wiec widac, jaki kraj takie pojecie malych ilosci ;)


raga.rakieta (niezweryfikowana), 30. Lipiec 2008 - 19:35

uwierz mi, małe ;p jak jedziesz do amsterdamu po trawke i mozesz wziac tylko 2 duze paczki po 2g, to musisz po roznych kofikach latac zeby zrobic zapas (do 30g bo tyle maksymalnie mozna posiadac przy sobie)
punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ;]


justonefix (niezweryfikowana), 6. Sierpień 2008 - 12:41

takie "male" ilosci mozna kupic w centrum amsterdamu, ale wystarcz pojechac gdzies na obrzeza i troche pochodzic po kofikach, a znajdziesz taki gdzie kupisz 100g albo i wiecej.


mieszkanka holandi (niezweryfikowana), 24. Lipiec 2008 - 20:51

idąc za przykładem mieszkańców alkmaru moznaby rozwiazac problem kofików!
nic prostszego i bardziej trafnego, wystarczy z kazdego kofiszopu zrobic mały kościółek świętej marii matki boskiej.. założe się ze wyznawców by nie zabrakło... :) xD


Propaganja (niezweryfikowana), 24. Lipiec 2008 - 22:14

ja mam pytanie moze ktos sie orientuje co z tym listem co mial byc przedstawiony 18lipca na jakiejs tam komisyyji posranej, bo tak nagle wszystko ucichło.. ? co pizda z tego wyszla czy jak?


dajmon (niezweryfikowana), 24. Lipiec 2008 - 23:06

Bądź cierpliwy.


mariusz ze wroclawia (niezweryfikowana), 26. Lipiec 2008 - 0:32

niewielkie ilosci slabej marihuany ...