USA: Walka przeciwko afrykańskim narkotykom Khat; Izrael stworzył i rozpowszechnia nowy...

"Polityka imigracyjna Stanów Zjednoczonych prowadzona przez lewackie i żydowskie środowiska, zmierzająca do zmniejszenia się proporcji ludności białej rasy, przynosi z sobą coraz to nowe konflikty. Ostatnio spór objął używanie przez afrykańskich imigrantów popularnej używki - liści Khat, które jednak są zakwalifikowane jako bardzo niebezpieczny narkotyk i i których używanie jest zabronione."

Alicja

Kategorie

Źródło

bibula.com

Odsłony

1862

Polityka imigracyjna Stanów Zjednoczonych prowadzona przez lewackie i żydowskie środowiska, zmierzająca do zmniejszenia się proporcji ludności białej rasy, przynosi z sobą coraz to nowe konflikty. Ostatnio spór objął używanie przez afrykańskich imigrantów popularnej używki - liści Khat, które jednak są zakwalifikowane jako bardzo niebezpieczny narkotyk i i których używanie jest zabronione. W takich miastach jak Waszyngton czy San Diego, skupiających imigrantów etiopskich, istnieje duży popyt na liście Khat.

“Zwiększające się zapotrzebowanie na liście” - pisze dzienniki The Los Angeles Times - “doprowadziło do eskalacji konfliktów pomiędzy agentami służb antynarkotykowych a imigrantami broniących [prawa] do używania liści Khat jako długoletnią tradycję.” Kalifornia przyłączyła się niedawno do listy 27 innych stanów zabraniających używania tego groźnego narkotyku. Dystrykt miasta Waszyngton rozważa wprowadzenie podobnych restrykcji. Etiopscy imigranci bronią możliwości używania liści Khat. “Dorastaliśmy używając Khat i nie możecie tak po prostu nam ich zabronić” - mówi 35-letni Etiopczyk przeżuwający liście Khat “siedząc wraz z przyjaciółmi w biurze”.

Imigrantów wspierają m.in. różne grupy dywersyfikujące społeczeństwo amerykańskie i chroniące “bogactwa kulturowe Afryki”. Abdulaziz Kamus, szef African Resource Center w Waszyngtonie usprawiedliwia używanie narkotyków twierdząc, że “Musicie zrozumieć naszą tradycję i zrozumieć znaczenie [liści Khat] w naszej społeczności.” Kamus dodaje, że “Niektórzy ludzie odbierają [liście Khat] jako narkotyk, lecz inni za coś w rodzaju kawy.” Prawa do swobodnego zażywania tych afrykańskich narkotyków broni również demokratyczna senator Gloria Negrette McLeod z Kalifornii, która bagatelizuje problem mówiąc, że “jest to drobny problem, który jest właściwie nieistniejący lub mało zrozumiały”.

Senator McLeod głosowała też przeciwko ustawie zakazującej używania liści Khat, stosując obłędne rozumowanie: “Legislatura nie może cały czas dodawać nowe kary, które doprowadzają do całkowitego przepełnienia już i tak znacznie obciążonego systemu więziennego”. Eksperci wskazują jednak na niebezpieczne dla zdrowia składniki liści Khat. Światowa Organizacja Zdrowia WHO wymienia wiele szkodliwych efektów działania tych narkotyków. Raport WHO wskazuje również na możliwość uzależnienia od narkotyków Khat prowdzących do psychologicznych i społecznych problemów.

“Nie, to nie jest kawa i absolutnie nie działa jak kawa” - stwierdza rzecznik federalnej agencji antynarkotykowej Drug Enforcement Administration, Garrison Courtney, i dodaje, że “To jest ten sam narkotyk używany przez małe dzieci, które później idą zabijać innych, w Afryce, Iraku czy Afganistanie. Jest coś w nim co sprawia, że otrzymujesz jakieś przeświadczenie o niezwyciężoności, a gdy zobaczysz efekty działania tego nartkotyku, możesz zamienić słowo ‘khat’ na ‘heroina’ czy ‘kokaina’”. W Izraelu, w kraju, z którego pochodzi niemal cała światowa produkcja syntetycznego niebezpiecznego narkotyku o popularnej nazwie Ecstasy, stworzono syntetyczną wersję nowego narkotyku opracowanego na bazie liści Khat. Nowy narkotyk nazwany “Hagigat” (z hebrajskiego: “Party Khat“), rozprzestrzenia się obecnie po całym świecie w lokalach nocnych i wśród młodzieży.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)

aż strach pomyśleć co jako małe dziecko musiał ćpać autor tego tandetnego propagandowego tekstu
Anonim (niezweryfikowany)

aż strach pomyśleć co jako małe dziecko musiał ćpać autor tego tandetnego propagandowego tekstu
ConrPL (niezweryfikowany)

To, że dużo osób używa Khatu, jest takim samym argumentem za nim, jak to, że dużo osób używa papierosów jest argumentem za [również niebezpiecznymi] papierosami. Jeżeli nie, to tylko dlatego, że użytkownicy papierosów to w większości biali... m. in. żydzi;)
Anonim (niezweryfikowany)

Izraelskie niebezpieczne ecstasy ? o czymś nie wiem ?
Anonim (niezweryfikowany)

Nie podoba sie to wypierdalac do Afryki... proste
Anonim (niezweryfikowany)

[quote=Anonim]Nie podoba sie to wypierdalac do Afryki... proste [/quote] debilu zamilcz.
archont (niezweryfikowany)

Ile osób zabija Khat? W polsce 40 000 zabija tytoń. Fajnie że nikt nie zauważa.
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Nazwa substancji: Salvia Divinorum


Doświadczenie: Ziele (bardzo często), Hasz (kilka razy), Gałka (2 razy i nigdy więcej), kiedyś alkohol (nie za często)


Dawka i sposób uzycia: 2 duże liście, metoda "kulki"


Set & setting: Łąka, letnie popołudnie (15 - 18 godz), dwie osoby. Oczekiwaliśmy mocnych doznań, ale przynajmniej ja byłem jakoś szczególnie nieprzekonany.




  • Inne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spokojne i leniwe popołudnie spędzone samotnie w mieszkaniu. Uczucie znużenia.

Jakiś czas temu przydarzył mi się zupełnie psychodeliczny trip na trawie. Wiem, że większość ludzi nie reaguje w taki sposób na THC. Ja jednak jestem wrażliwy na ten aspekt działania tej substancji i podobne przeżycia zdarzały mi się już wcześniej (choć nie o takiej sile). Druga rzecz to moja tolerancja – mało palę, co jeszcze bardziej podbija moją naturalną wrażliwość. Trzecia rzecz to farmakoterapia – brałem wtedy już od miesiąca 10 mg escitalopramu dziennie. Nie bez znaczenia pewnie jest też fakt, że mam za sobą doświadczenia z „prawdziwymi” psychodelikami.

  • Marihuana

Witam, chciałbym się podzielić moim średnio-przyjemnym aczkolwiek niesamowitym spotkaniem ze sqn\'em. A więc:


Doświadczenie:



  • MJ [kilka razy, w tym jeden bad-trip],

  • Alkohol [dużooo]...


Set & settings:



  • Wakacje, rowerowa wycieczka do lasu,

  • Okolica dobrze znana (daleko od domu),

  • Ciepło i pochmurnie,

  • Kofeina
  • LSD-25
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, był to mój drugi trip na kwasie, pierwszy poza domem. Jedyne czym się stresowałem to reakcją mojego kolegi, który pierwszy raz brał LSD a wcześniej miał styczność tylko z marihuaną i używkami dla szaraków (alkohol, nikotyna, kofeina)

 Oboje z kolegą byliśmy długo zafascynowani sposobami zmian percepcji i stanu ducha. Fascynowało to nas ale jednocześnie preferowaliśmy pozostawiać to w sferze fantazji bo przecież "skąd my to ogarniemy?" "nie chcę skończyć jak ćpun" "a co jeśli mam jakąś chorobę psychiczną?". No ale cóż, los bywa zaskakujący i skończyło się na tym, że zdobyłem możliwość ogarnięcia LSD. Mój pierwszy raz z tą substancją był niesamowity, aczkolwiek jak jest opisane w "Doświadczenie" ,był to połowiczny efekt WOW.