REKLAMA


Dział poruszający prawne kwestie użytkowania narkotyków. Legalizacja, kary, pytania do adwokata.
Posty: 5
Strona 1 z 1

Kosz na przeterminowane leki

przez reserved 31 gru 2011, o 05:15


Witam, u mnie w mieście, jak i zapewne w całej Polsce takie kosze umieszczone są w aptekach i urzędzie miasta. Ciekawi mnie czy wyciąganie leków z tych koszy to przestępstwo? Niby właścicielem kosza jest urząd/apteka, ale jak dla mnie kosz=śmieci, a za wybieranie śmieci z kosza nie powinno się karać... Właścicielem koszy na ulicach także jest urząd, a przecież głupotą byłoby karanie ludzi np. zbierających puszki. Czy ktoś może napisać coś więcej na ten temat? Nie chciałbym sobie robić niepotrzebnego przypału... Może ktoś już tak robił u siebie?

Re: Kosz na przeterminowane leki

przez UJebany 1 sty 2012, o 15:28


Próbować wyciągać możesz ale jak ktoś zobaczy to albo coś powie albo nie.raczej na policje nikt tego nie powinien zgłosić.Robiłem tak u siebie ale znajdowałem same śmieci(Witamina C itd.) .

''Żyj chwilą, jakby to była ostatnia chwila twojego życia.''
Janis Joplin

Re: Kosz na przeterminowane leki

przez przekum 4 sty 2012, o 17:41


Jak przykukają po ochronę chcą dzwonić, karzą wypierdalać, wyzywają od ćpunów, albo podchodzą i wyciągają za fraki {zdarzyło się raz, ale to wybiegł z zaplecza jakiś niezidentyfikowany typ - cywil (mąż, chłopak, albo dostawca aptekary) kiedy typ niegrzecznie kazał spierdalać i nie interesować się babie}.
Reserved jak chcesz korzystać z takich koszy( w wersji light) to idż do apteki gdzie kosz jest ustawiony w miejscu które nie jest zbyt widoczne albo które zasłaniają klienci (nigdy klient nie zwrócił nawet słownej uwagi) gdy stoją przy okienku i sobie pogrzeb. Jeżeli jest to czerwone pudło, otwierane jak skrzynka na listy to co wyciągniesz nie wrzucaj za chwile bo ponownie to wyciągniesz, odkładaj na skrzynkę. Najlepsza pora to trzepanie ich to po południu gdy w aptece sporo luda.
Wersja hardcore( ale nie zawsze ) to wygiąganie worków z takich koszy ( worek jest zamocowany do wieka i w nim są leki) gdy nie jest pełny nawet w połowie łatwo go wyciągnąć, minusem jest spory hałas, gdy większe opakowanie nie chce przejsć przez wieko, no ale przy odpowiedniej motywacji da radę.
Inna bajka to kosze otwierane od góry, tutaj już luz można grzebać widząc zawartość.
Co do znalezisk to różnie się trafia, nie raz nie znajdziesz nic innym same skarby. Była taka sytuacja że w 3 koszach było tylko nadjedzone opakowanie rolek i fiolka efferalgan codeine, w czwartym znaleziono 4 opakowania najmocniejszych plastrów Transteca( ok.20sztuk ) i dobre benzo.
Niby nie ma reguły chociaż zauważono że w aptekach b.blisko szpitali są lepsze rzeczy do znalezienia.

Re: Kosz na przeterminowane leki

przez HalfBiscuit 19 sty 2012, o 22:59


Ostatnio interesuje sie tym tematem, wiec podziele sie przemysleniem. Mysle, ze jesli grzebiesz w zwyklym smietniku i szukasz puszek, to wszystko jest ok, ale jesli znalazlbys np. bron palna, to za jej posiadanie moglbys zostac ukarany, gdyby akurat policjant ja u ciebie znalazl, bo nie wolno miec broni bez pozwolenia. Podobnie tutaj, jesli wyciagasz witamine C, to raczej nikt sie nie przyczepi, ale jesli bierzesz leki wydawane tylko na recepte, to spojrzenie na sprawe jest juz chyba inne i gdyby ktos sie postaral, to jakos moglby Cie pewnie udupic. Mam jeszcze takie pytanie, czy mial ktos jakies problemy z kupnem czegos w aptece, gdzie aptekarz widzial zajscie, czy taka apteka jest z miejsca spalona? Bo jest kilka aptek w ktorych kupuje, gdzie wszyscy wiedza jak uzywam lekow, ale mimo to nie robia zadnych problemow, ale czy po takim precedesie kupie cos w danym miejscu?

dla oszczędności zagaście światło wiekuiste, gdyby miało mi kiedyś zaświecić.

REKLAMA


Re: Kosz na przeterminowane leki

przez PcP 19 sty 2012, o 23:04


HalfManHalfCookie napisał(a)jesli bierzesz leki wydawane tylko na recepte, to spojrzenie na sprawe jest juz chyba inne i gdyby ktos sie postaral, to jakos moglby Cie pewnie udupic.
Posiadanie leków nie zawierających substancji z wykazu do u o p.n. będących w sprzedaży na receptę bez recepty nie jest karalne.

HalfManHalfCookie napisał(a)Mam jeszcze takie pytanie, czy mial ktos jakies problemy z kupnem czegos w aptece, gdzie aptekarz widzial zajscie, czy taka apteka jest z miejsca spalona? Bo jest kilka aptek w ktorych kupuje, gdzie wszyscy wiedza jak uzywam lekow, ale mimo to nie robia zadnych problemow, ale czy po takim precedesie kupie cos w danym miejscu?

Ch... wie. Dalsza sprzedaż jest zależna od kierownika apteki, farmaceuty, a nie reguluje tego prawo.

PL 88 1090 0075 4172 2310 7014 4743

Posty: 5
Strona 1 z 1
Skocz do

Moderator: Wszyscy moderatorzy

REKLAMA

REKLAMA