Dorośli w świecie konopi

Coraz więcej dorosłych Polaków sięga po narkotyki - wynika z pierwszego w naszym kraju badania dotyczacego zażywania narkotyków przez osoby starsze. Dorośli Polacy najczęściej zażywają marihuanę lub haszysz, nie stronią jednak także od amfetaminy i LSD. Wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii pokazują, że zażywanie narkotyków przestaje być w Polsce domeną młodzieży.

Tagi

Źródło

Andrzej Stankiewicz
Rzeczpospolita

Odsłony

5973

Coraz więcej dorosłych Polaków sięga po narkotyki - wynika z pierwszego w naszym kraju badania dotyczacego zażywania narkotyków przez osoby starsze. Dorośli Polacy najczęściej zażywają marihuanę lub haszysz, nie stronią jednak także od amfetaminy i LSD. Wyniki badania przeprowadzonego na zlecenie Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii [http://www.narkomania.gov.pl/] pokazują, że zażywanie narkotyków przestaje być w Polsce domeną młodzieży.

Stosowanie narkotyków nie ogranicza się też do młodych dorosłych pobierających naukę w szkołach lub na uczelni - wyjaśnia specjalista od uzależnień dr Janusz Sierosławski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, ktory przygotował raport z badań.

"Powiedz, co brałeś "

Reprezentatywnej grupie osób, które ukończyły 16. rok życia, przedstawiono listę środków odurzających z prośbą o wskazanie tych, które:

-zażywali choćby raz w życiu -przyjmowali w ciągu ostatniego roku
lub
-stosowali w ciągu ostatnich 30 dni

Co pokazały badania? Wśród dorosłych Polaków najpopularniejsze są narkotyki miękkie, pochodne konopi indyjskich, choć nie brakuje osób, które biorą amfetaminę i LSD. Do palenia choć raz w życiu marihuany lub haszyszu przyznało się 6,5 proc. ankietowanych, do sięgania po amfetaminę - 1,7 proc., po LSD zaś - 1 proc. badanych. Takich narkotyków jak grzyby halucynogenne, kokaina, crack, heroina czy "kompot" próbował niecały procent dorosłych. Także w kategorii osób, które w ciągu ostatniego roku lub miesiąca sięgały po narkotyki, najpopularniejsze były pochodne konopi - odpowiednio 2,4 proc. i 1,1 proc. Inne używki były zdecydowanie mniej popularne.

Częściej po narkotyki sięgają mężczyźni. Co dziesiąty co najmniej raz w życiu palił marihuanę lub haszysz, podczas gdy wśród kobiet wskaźnik jest trzykrotnie niższy. Meżczyźni dziesięć razy częściej w ciagu roku przed badaniem zażywali amfetaminę (1,1 proc.). Można założyć, że ci, którzy sięgali po narkotyki w ostatnich 12 miesiącach, to aktualnie zażywający. Ci zaś, którzy stosowali narkotyki w ciągu 30 dni przed badaniem, sięgają po nie często - tłumaczy dr Sierosławski. %%% !Jazda po narkotykach Widać też wyraźną tendencję, jeśli chodzi o wiek zażywających narkotyki - im młodsi tym częściej po nie sięgają. W grupie ludzi do 24. roku życia niemal co dziesiąty brał narkotyk w ciągu roku przed sondażem. Trzy razy rzadziej po środki odurzające sięgali trochę starsi - w wieku 25 - 34 lat. Wskaźniki stosowania narkotyków przez osoby po 35. roku życia są już znikome. Wyjątkiem od tej reguły są najbardziej rozpowszechnione substancje - czyli marihuana i haszysz. - Wśród kierujących samochodami 1,2 proc. badanych przyznaje, że w ciągu ostatniego roku prowadzilo pod wpływem narkotyków. Jeśli przenieść tę próbę na całe społeczeństwo, można przyjąć, że to około 175 tysięcy osób, tylko dwa razy mniej od tych, którzy przyznają się do jazdy po alkoholu - twierdzi Sierosławski. - Zaskoczyło mnie, iż tak wielu Polaków mówi otwarcie, że jeżdżą po narkotykach.

Kto jeszcze częściej sięga po narkotyki? M. in.

-osoby najzamożniejsze (dochody co najmniej 1500 zł na osobę w rodzinie)
-niewieżący (sprawdzam jeszcze raz...no tak jest napisane ! - by Daft )
-kawalerowie i panny
oraz
-uczniowie i studenci.

Nadszedł czas na objęcie działaniami profilaktycznymi nie tylko młodzieży w wieku szkolnym, ale także przynajmniej "młodych" dorosłych - uważa Sierosławski.

"Warszawiacy zażywają najczęściej "

Narkotyki to na razie problem dużych miast, głównie północno-zachodniej części kraju. Ale prym wiedzie Warszawa. Marihuana i haszysz używane były chociaż raz w zyciu przez blisko połowę dorosłych mieszkańców stolicy w wieku do 24 lat. Do eksperymentowania z takimi substancjami jak amfetamina i LSD w tej grupie przyznaje sie około 15 proc. Co dziesiąty młody warszawiak miał do czynienia z grzybami halucynogennymi, ecstasy lub kokainą. Nawet wśród 35 -44-latkow doświadczenia z przetworami z konopi stały się udziałem blisko co piątego warszawiaka.

Kwestia zażywania narkotyków wielokrotnie była w naszym kraju przedmiotem badań, jednak ograniczały się one do młodzieży, głównie szkolnej. Jeszcze pod koniec lat 80. przy okazji badań nad piciem alkoholu okazywało się, że wśrod kilku tysięcy ankietowanych znajduje się zaledwie po kilka osób, które próbowały narkotyków, zwykle podczas pobytu za granicą. Teraz widać, że dorosłych sięgających po narkotyki przybywa. Czemu?

- Są co najmniej dwie przyczyny - uważa dr Sierosławski. - W wiek dorosły wkroczyli ludzie, którzy dorastali w poprzedniej dekadzie i już wówczas mieli kontakt z narkotykami. Pod wpływem kultury zachodniej zmienił się też stosunek częsci dorosłych Polaków do niektórych narkotyków, zwlaszcza "miękkich" . W krajach zachodnich problem narkomanii dawno przestał dotyczyć tylko młodzieży. Badania wśród dorosłych mieszkańców europejskich metropolii pokazują popularność narkotyków, głównie - tak jak w Polsce - pochodnych konopi indyjskich. Zagraniczne badania potwierdzają także obecność narkotyków w mniejszych miejscowościach.

Jolanta Łazuga-Koczurowska, szefowa Monaru :

Dorośli rzadko zgłaszają się do specjalistów od uzależnień narkotykowych Przez długi czas uważają, że mają kontrolę nad zażywaniem. A narkotyki są wśród osób starszych coraz bardziej widoczne. Zaniedbaliśmy zwłaszcza "młodszych" dorosłych, np. środowisko studenckie. Studenci sięgają po narkotyki choćby ze względów towarzyskich a także, by wspomagać się - sądzą, że to pomaga - przy uczeniu. Wsród osób starszych, do 35. roku życia, jedna część to ci, którzy zaczęli zażywać, kiedy byli młodsi. Czasem traktują narkotyki jako łagodniejszą używkę od alkoholu, a to bardzo zdradliwe. Jest też grupa "młodych lwów", ludzi robiących karierę i biorących środki odurzające, by wydajniej pracować.

Boguslawa Bukowska, wicedyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii :

Narkotyki wkraczają w świat osób powyżej 25. roku życia. Często nawet inicjacja narkotykowa zdarza się w późniejszym wieku. Na podstawie tych wyników zamierzamy przygotować strategie działań profilaktycznych - taki właśnie był cel badań. Krajowy program przeciwdziałania narkomanii, który powstał w ubiegłym roku, uwzględnia wiele nowych trendów w używaniu narkotyków oraz proponuje rozwiązania. Już ruszył program pilotażowy w kilkunastu dużych dyskotekach. W przyszłym roku planujemy rozpoczęcie działań adresowanych do kierowców, bo niepokojące rozmiary zaczyna przybierać prowadzenie pojazdów po narkotykach. Dorośli sięgający po narkotyki już mają, lub będą mieli dzieci. Jest szansa, że dzięki temu, że zetknęli się z problemem narkotyków, będą potrafili rozmawiać o nich w rodzinie. Teraz dla rodziców to temat tabu.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 25D-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie
  • Tytoń

Mieszkanie kumpla K, który przeżywał wtedy pierwszy raz na psychodelikach. W tripie biorą udział również Kurwik i J. W mieszkaniu jest również siostra i dziewczyna K. Trzeźwe. :) Moje nastawienie bardzo pozytywne, choć z lekką dozą niepewności po ostatniej przygodzie z 4-HO-METem.

Substancja w moim odczuciu jest bardzo psychodeliczna, z dużą dozą euforii i dość sporą czystością umysłu, łatwością komunikowania się nawet z trzeźwymi ludźmi zupełnie spoza klimatu. Cechuje się szybkim ładowniem się (po 15 minutach było już bardzo konkretnie), krótkim czasem działania -- efekty utrzymywały się na rozsądnym poziomie przez 5 godzin, ale takiej konkretnej psychodeli było tylko jakieś 3 godziny. Gdyby nie dość długi czas trwania potripowej zmuły byłaby to bardzo zajebista, rekreacyjna substancja, tak raczej nie ma groźby nadużywania jej.

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Tripraport

majowy las, ulice Warszawy nocą

12.30, mój pokój – ja i PZ wsypujemy gorzki proszek pod język. PZ pierwszy raz zażywa jakiekolwiek psychodeliki. Po 3 minutach popijamy wodą i udajemy się na peron, by pojechać do innej miejscowości, w której znajduje się wielki las. Już w czasie krótkiej drogi na pociąg PZ zaczyna mieć pierwsze efekty. Twierdzi, że głowa dziwnie go boli. Martwię się, to nieoczekiwane. Mówi, że ledwo idzie. Zastanawiam się, czy nie powinniśmy wrócić, jednak nie zrobiliśmy tego.

  • Marihuana

To było już dość dawno. Może dwa lata temu. Nie, nie. To było miesiąc przed

maturą, czyli w tamtym roku. Pomimo tego, że zdarzyło się już tyle

ciekawego, to tamte chwile to jedne z najpiękniejszych (do tej pory) chwil w

moim życiu. Takich chwil się nie zapomina.

Było przed maturą i w związku z tym zielona część klasy postanowiła sobie,

że do matury palić nie będzie. Warto tu jeszcze wspomnieć, że szara część

klasy była stosunkowo antagonistycznie nastawiona do tej zielonej.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko było idealnie zgrane w czasie i przestrzeni. Byłem na wsi, gdzie nie było żadnej latarni w okolicy, wokół cisza i spokój, niebo było bezchmurne i gwiaździste, mama smacznie spała sobie niczego nieświadoma, a ja na dodatek na działkę wziąłem, uwaga… “Spektrum świadomości” Kena Wilbera (akurat wszystkie inne skończyłem a tę mam pożyczoną więc mówię wypadałoby zacząć), w którym opisywał on połączenie wielkich systemów Zachodu z kontemplacyjnymi tradycjami Wschodu. Wszystko co przeczytałem do 109 strony i dwóch sposobach poznania i rzeczywistości jako umyśle, później potwierdziłem pragmatycznie w postaci doświadczenia psychodelicznego. Długo czekałem na tę chwilę. Całość tych rozmyślań utwierdziła mnie w przekonaniu, że to mój najlepiej ułożony i przygotowany trip w dotychczasowym życiu, o najlepszym set and setting jakim można marzyć. Dodajmy do tego okres spadających perseidów a dostaniemy z tego to, że to co wtedy robiłem to była najlepsza rzecz jaką można było w tamtym czasie robić i tak wtedy rzeczywiście czułem. Poza tym widziałem wiele spadających gwiazd oraz jedną perseidę ! Ale wracając do magii…

Dopiero co człowiek odpoczął od Pol’and’Rockowego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą uznając go za jedno z lepszych wydarzeń w jego życiu, tak w jego życiu niedługo potem pojawia się coś równie, a może i bardziej spektakularnego. Astralny Wojownik miał pojechać sobie w tym roku na dwa festiwale, z czego jeden się nie odbył, więc odczuwał on niemały zawód. Po Woodstockowym szaleństwie plany były takie by pojechać jeszcze gdzieś. Może jakieś góry, Bieszczady jak w roku poprzednim albo coś nowego czyli Tatry. Plany były płonne, lecz nie wypaliły.