Narkotyki za kierownicą

Prawie 40 proc. młodych ofiar śmiertelnych wypadków drogowych paliło przed jazdą autem marihuanę lub haszysz. We Francji prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków, podobnie jak po alkoholu, jest przestępstwem.

Anonim

Kategorie

Źródło

interia.pl

Odsłony

1677
Ustawa obowiązuje od lutego 2003 roku. Za prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków grozi kara dwóch lat więzienia i mandat w wysokości 4500 euro. Mimo to o dwa razy wzrosła liczba kierowców prowadzących po wypaleniu marihuany lub haszyszu.

Takie są wyniki badań zebrane z dwunastu laboratoriów, które przeprowadziły analizę krwi kierowców poniżej 30. roku życia zmarłych w wyniku wypadków drogowych. Prawie 40 proc. z 2000 ofiar używało „przetworów” z konopi indyjskich w godzinach poprzedzających wypadek. Okazało się ponadto, że wśród młodych kierowców wzrosło także zażywanie kokainy (15 razy!) i ekstazy. Jedynie statystyki dotyczące heroiny pozostają niezmienione.

Zdaniem Nadine Poinsot, przewodniczącej stowarzyszenia Marilou na rzecz Dróg Życia, walczącego o stosowanie sankcji karnych za jazdę po wypaleniu marihuany „zabrakło rozpropagowania ustawy z lutego 2003 i w sprawie prowadzenia po środkach odurzających jesteśmy dokładnie w tym miejscu, w jakim pięćdziesiąt lat temu byliśmy w kwestii alkoholu”.

Według profesora Patricka Mura, przewodniczącego Francuskiego Stowarzyszenia Toksykologii Analitycznej „aby doprowadzić do spadku spożycia środków odurzających oraz lepiej uświadomić niebezpieczeństwo, jakie powoduje intoksykacja za kierownicą, trzeba by wprowadzić częstsze kontrole”.

Z badań Francuskiego Obserwatorium Narkotyków i Uzależnień na temat bezpieczeństwa na drogach wynika, że ryzyko spowodowania wypadku przez osobę prowadzącą pojazd pod wpływem marihuany czy haszyszu jest wciąż dużo mniejsze niż przez kierowcę będącego pod wpływem alkoholu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

fao (niezweryfikowany)

elegancja francja! tam narko na drogach u nas alko. pięknie
Sloma (niezweryfikowany)

Mają racje ze po spozyciu gandzi ryzyko spowodowania wypadku jest mniejsze niz po alku co nie zmienia faktu ze nie powinno sie siadac za kierownice po zadnej uzywce typu alkohol , ziolo i inne subst. uznane za dragi bo to jest kuszenie losu. A zeby byla 100% pewnosc ze taka osoba nie zabije niewinnych osob tylko np. pieprznie w drzewo i sama sie zabije to niemialbym nic przeciwko ale stwaranie zagrozenia na drodze to juz normalne przestepstwo za ktore powinna byc kara a nie za gowniane posiadanie dragow.
Muhamad (niezweryfikowany)

A w komentarzach na onecie prowokacja goni prowokacje
scr (niezweryfikowany)

&quot;Z badań Francuskiego Obserwatorium Narkotyków i Uzależnień na temat bezpieczeństwa na drogach wynika, że ryzyko spowodowania wypadku przez osobę prowadzącą pojazd pod wpływem marihuany czy haszyszu jest wciąż dużo mniejsze niż przez kierowcę będącego pod wpływem alkoholu. &quot;<br><br>i co z tego? ważne jest czy jest większe ryzyko od trzeźwego kierowcy. jest? no to nie wiem o czym w ogóle gadamy. tak samo jak ze wszystkim innym zresztą. albo zamulające antyhistaminy - taki aviomarin działa gorzej niż alkohol pod niektórymi względami, a kierowca nie zdaje sobie zupełnie sprawy z bycia otępiałym.<br><br>a inna sprawa, że powinien być określony czas, bo nie wierzę, żeby na przykład 4 godziny po spaleniu jointa nie można było dobrze prowadzić. a te testy to nigdy nie wiadomo, MJ można bardzo długo wykryć w organiźmie<br><br>
Alex (niezweryfikowany)

Jak nic wyczuwam sponsoring producenta testerów, politycy lubia brać prowizje od takich urządzeń.
Zajawki z NeuroGroove
  • Heimia salicifolia


zrobiłem sobie dwa długie jointy z Heimii Salicifolii i po 22 ruszyłem na

miasto. odpaliłem pierwszego, dym *STRASZNIE* gryzący (a może to wina

bletek - czarne OCB akurat...blehh), w każdym razie moje płuca po połowie

miały już dość. joint palił się wolno, a ja powoli przestawałem czuć nogi.

wszedłem do lasu gdzie odpaliłem drugiego jointa. zaczęło się robić trochę

dziwnie - swiatła oddalonych latarni i cienie poruszających się we wietrze

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie 100% pozytyw, trochę na żywioł, ja i mój mężczyzna. Zima, okres świąteczny, miasto, docelowo nasze mieszkanie.

- Na pewno George Michael z Davidem Bowie napierdalają takimi kółka po Niebie.

Jest. Tym razem łapiemy go zza grubych kurtek i szalików, ściany zimnego powietrza, siedzi jak gdyby nigdy nic na płachcie papieru, wiszącego smętnie z wiaty przystanku. Jak się dobrze przyjrzeć, to można zobaczyć bijącą z niego aurę absurdu.

  • Bad trip
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Marihuana

Jestem pare dni po tripie i dalej dochodze xo siebie. Dodam, ze byl to moj pierwszy raz kiedy palilem thc do grzybow, wiec mozna powiedziec ze byl to pewnego rodzaju eksperyment

 

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, delikatny stres, ciekawość, zmęczenie po całym dniu, oczekiwania: chill

Mało tu ostatnio tych tajemniczych "pierwszych razów", które wszyscy ciągle wspominamy. Może zatem pora na mój?

Chciałbym w życiu spróbować wszystkiego, jestem ciekawym świata małym kujonkiem szykującym się na olimpiadę z chemii zatem i substancje psychoaktywne przykuły moją uwagę. Niesamowitym dla mnie jest, że można tak łatwo zmienić postrzeganie, percepcję, odkrywać nowe, zwiedzać nieznane... wrócmy może do meritum.