Nazwa substancji: marihuana
Poziom doświadczenia: lekko doświadczony
Dawka: 0,5grama na 3 osoby
Rozprowadzenie ok. 20 tys. działek heroiny o wartości ponad 300 tys. zł zarzuciła pięciorgu zielonogórzanom policja z tego miasta.
Narkotyk mieli kupować od dużych gangów, a następnie sprzedawać w Zielonej Górze i okolicznych miejscowościach - poinformowała PAP Małgorzata Kalinowska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.
W piątek policja wystąpiła do sądu z wnioskiem o aresztowanie pełnoletnich podejrzanych. Nieletnim natomiast zajmie się sąd rodzinny. Wszystkim podejrzanym, z wyjątkiem 16-latka, za handel narkotykami grozi od pół roku do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Nad rozpracowywaniem grupy dealerów policja pracowała od dłuższego czasu. Najpierw podczas sprzedaży narkotyków zatrzymano jednego mężczyznę, potem cztery kolejne osoby w momencie, kiedy przewozili oni heroinę samochodem.
Z ustaleń policji wynika, że dealerzy sprzedawali narkotyki głównie swoim stałym klientom na ulicach. Wcześniej zbierali od nich konkretne zamówienia, a potem dostarczali w umówione miejsca tzw. towar, inkasując zapłatę.
Nazwa substancji: marihuana
Poziom doświadczenia: lekko doświadczony
Dawka: 0,5grama na 3 osoby
Wieczór, pokój, nastrój wyrównany.
Data tripa: 10.04.2014
Od początku wybór poszedł na metodę podania domięśniowego. Wszystko wymieszałam razem i rozpuściłam w 3,5 ml wody. Zwykle nie mam problemu z wejściem do mięśnia, tutaj nie chciałam ewentualnie marnować materiału podając go podskórnie. Dlatego też zanim poszedł strzał upewniałam się. Zdawało mi się, że weszłam w mięsień, do tej pory w sumie nie jestem pewna jak w końcu było. Bliżej jest wersji tego, że poszło IV, co jak wiadomo = duże zaskoczenie, bo szybsze wejście i zdecydowanie mocniejsze.
Takie sobie- miejsce dość obce i ryzykowne, ale oczekiwania pozytywne. Przynajmniej u mnie.
••••••••••••••••••••••••••••••••••••
WSTĘP
Tak więc, opisywany trip, a raczej trzy następujące po sobie tripy będą miały miejsce w pokoju hotelowym. Obecnie jestem na wyjeździe szkolnym.
W wydarzeniach będą brali udział trzej istotni towarzysze. Nazwijmy ich Żołądź, Kasztan i Kokos.
Przyjechałem na ferie do mojego znajomego na drugim końcu Polski. Miałem wynajęty nieduży pokój, siedzieliśmy tam razem. Byłem nieco spięty i podekscytowany, może nawet nieco zestresowany tym co miało za chwilę nastąpić.
Pierwszy raz DMT, bardzo dziwny i stresujący trip.
W sobotę wieczorem (około 10 - 11) wciągnąłem donosowo mniej więcej 100mg DMT.
To co się potem stało było niesamowite i przerażające zarazem.
Komentarze