Plantacja konopii indyjskich na strychu

Łódzka policja zlikwidowała plantację konopi indyjskich. Na strychu domu na Bałutach zabezpieczono 240 sadzonek, niektóre z nich miały po kilkadziesiąt centymetrów wysokości. Znaleziono także pół kilograma suszu, gotowego do produkcji narkotyków.

Anonim

Kategorie

Źródło

IAR

Odsłony

1905

Funkcjonariusze zatrzymali dwóch 40-letnich mężczyzn, którzy znajdowali się na terenie posesji. Cała plantacja była dobrze przygotowana - oceniają policjanci. W domu znaleziono między innymi specjalne lampy i nawiewy powietrza potrzebne do uprawy konopi.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Laszido (niezweryfikowany)

jeden zero dla nich
scr (niezweryfikowany)

kilkadziesiąt cm wysokości, zaiste ;)<br>
1234 (niezweryfikowany)

a kurna susz z mari to przypadkiem nie gotowy juz narkotyk ?
Szit-Szejker (niezweryfikowany)

a kurna susz z mari to przypadkiem nie gotowy juz narkotyk ?
danielek (niezweryfikowany)

a ciekawe poco im to
upss (niezweryfikowany)

o kurwa 240 sadzonek:o zalozmy ze 120 jest zenskich to w indoorze z 12 kg albo i lepiej:]
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ciekawość na nowe doświadczenie, chęć pofazowania i czillery, posiadówka u kolegi.

A więc chciałem się z wami podzielić jaką wspaniałą substancją jest gałka muszkatołowa, a raczej zawarta w niej mirystycyna.

 

Chwilę po 16 przychodzę do koleżanki i mówię: ty, walę gałkę. A ona w lekki śmiech. Nie mogę się doczekać zabawy na 2 dni.

 

Wchodzę do kuchni i zaczynam gałkę tarkować prowadząc live na instagramie z przedsięwzięcia. No cóż 4 gałki zmielone więc zaczynam konsumpcję, zalewam to wodą przygotowaną i wypijam. W smaku jak popiół z miętą i posmakiem orzecha laskowego - można normalnie bełta puścić.

 

18:00 - Nic nie wchodzi.

  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, samotność w pokoju, chęć zobaczenia nieznanego, muzyka, ciemność.

23:30

Po powrocie z pracy szybko wskakuję do wanny, porządkuję pokój, tworzę atmosferę po przez zasunięcie rolet, zamykam drzwi, włączam komputer, sadowię się w łożku i przygotowywuję ściężkę piękna.

Wysypuję zawartość na książkę, kartką bankomatową układam piękną kreskę. Zastanawiam się, jak to będzie, w końcu pierwszy raz, A wspomina każdy swój lot pozytywnie, relaks występuję u niej zawsze jako temat przewodni.

Dobra, wciągam. Przyjemnie piecze, czuję mięte. Chowam się pod kołdrę, gaszę światło, wyłączam telefon i odpalam ścieżkę dźwiękową na youtubie.

  • LSD-25

Może to śmiesznie zabrzmi ale dla mnie to był prawdziwy dramat i koniec świata. Zakwasiłem z qmplem w wawie na starówce, usiedliśmy pod Zygim i odjeżdżamy.