Ogień olimpijski a marihuana

Na pozór trudno doszukać się związku między olimpijskim zniczem, a marihuaną. Innego zdania są greccy policjanci...

Anonim

Kategorie

Źródło

BBC

Odsłony

3811

Doszło do tego, z policyjnego helikoptera, patrolującego przestrzeń powietrzną nad trasą sztafety olimpijskiego płomienia.

Policjanci lecący maszyną, zauważyli pola konopi indyjskich, na których rosło około siedmiu tysięcy roślin. Uprawę ukryto – jak się okazuje niezbyt skutecznie – w jednym z wąwozów na słynnej z wykopalisk wyspie.

Ogień olimpijski przyniósł tym samym na Kretę spokój... w narko-biznesie.

Znicz podróżuje tymczasem dalej po greckich wyspach. Swoją bezprecedensową podróż dookokła świata zakończy na głównym stadionie olimpijskim w Atenach, w dniu inauguracji igrzysk 13 sierpnia.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Qdeuek (niezweryfikowany)

mogli lepiej zakamuflowac uprawe , ale coz , napewno niejedna jeszcze tam jest ;D ;D ;D ..
Barman (niezweryfikowany)

ktoś wie jak jest z narkotnikami w grecji??
puszek ;) (niezweryfikowany)

co za niefart
skanki (niezweryfikowany)

7 tysiaków ;D;D;D <br>nie dzik... <br>trudno zbunkrowac..
behem0t (niezweryfikowany)

barmannu :) napewno dooobrzee rosna bo tam cieplo :D
eksces (niezweryfikowany)

co za niefart
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

bardzo pozytywne

Pomysł pojawił się już kilka lat temu, kiedy to usłyszałam o psilocybe mexicana, lub kolokwialnie mówiąc, “grzybach”. Wtedy jeszcze, był to tylko zamysł, małe ziarenko upchnięte gdzieś w świadomości. Absolutnie jestem zdania, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, aby móc je w pełni doświadczyć. Tyle wstępu, przejdę teraz do mej relacji z tak zwanej wycieczki.
Wspomniane ziarenko, zakiełkowało po przeczytaniu relacji z tripu znajomego, spojrzałam wtedy na grzybki z innej perspektywy, zobaczyłam w tym nie tylko zabawę, ale i coś głębszego.

  • Bad trip
  • Kannabinoidy
  • Marihuana

pozytywne nastawienie; impreza koleżanki, znajome otoczenie i ludzie, których znam bardzo dobrze; mało kameralnie i niekorzystna muzyka

 

Obawy przed imprezą miałam - ale dotyczące raczej tego, że wszyscy szybko posną po ziele. Źródło było zaufane, choć, gdy poprzednim razem jarałam z koleżankami towar od tej osoby,  skończyłyśmy po jednym buszku z fifki, gdyż już nam dość mocno weszło.