Joint w butelce

W cieniu dyskusji nad legalizacją miękkich narkotyków, w polskich sklepach i klubach pojawiła się marihuana. Od kilku tygodni dostępne jest w naszym kraju piwo zawierające konopie indyjskie

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

10886
Wszystko za sprawą wejścia Polski do Unii Europejskiej i dostosowywania naszego prawa do europejskich norm.

Od 1997 roku produkty zawierające konopie są dopuszczone do obrotu w Europie, o ile stężenie THC (główna substancja psychoaktywna zawarta w konopiach indyjskich) nie przekracza 5 mikrogramów na kilogram.

Polski dystrybutor kontrowersyjnego napoju, mimo wszelkich wymaganych pozwoleń, wchodzi na krajowy rynek bardzo ostrożnie. Piwo Cannabia pojawiło się w maju w kilku sieciach handlowych i w wybranych klubach, na początek głównie w Warszawie. - Wszyscy są ogromnie zainteresowani naszym produktem, ale mało kto chce zaryzykować sprzedaż w obawie przed zarzutami o promowanie zakazanych substancji. Ale żadnych kontrowersji jak na razie nie było, a z lokali, które zaryzykowały, nasze piwo znika w oka mgnieniu - powiedziała dziennikarzowi portalu INTERIA.PL Dorota Młynarczyk, która podjęła się dystrybucji piwa w Polsce.

Zakazany owoc

Tak naprawdę nowy napój ma więcej wspólnego z tradycyjnym piwem niż z miękkimi narkotykami. Gustowna etykieta, gęsto upstrzona pięcioramiennymi listkami konopi i minimalna zawartość THC mają zaciekawić, przyciągnąć klientów do produktu, wokół którego unosi się aura zakazanego owocu.

Trunek ma piwny smak, a charakterystyczny słodki aromat rozpoznają tylko prawdziwi koneserzy. Rozczarują się również ci, którzy spodziewają się odlotu po kilku butelkach. Co najwyżej czeka ich ciężki kac, bo trunek zawiera 5 proc. alkoholu.

Piwo z konopi jest tylko rynkową ciekawostką, ale miękkie narkotyki wciąż budzą żywe emocje.

Od czasu zaostrzenia prawa w 1997 r., w Polsce karalne jest już samo posiadanie narkotyków - grozi za to kara do 3 lat pozbawienia wolności, a za handel nimi do 10 lat więzienia. Od 2000 r. można trafić do więzienia za posiadanie nawet bardzo niewielkiej ilości narkotyku "na własny użytek".

Mimo tych kar, według najnowszych badań, dwóch na pięciu ankietowanych studentów miało ostatnio kontakt ze środkami odurzającymi. Jeszcze kilka lat temu po narkotyki sięgało o połowę mniej młodych ludzi.

Te dane powinny budzić zdumienie, jeśli przypomnimy, że od 2000 roku posiadanie nawet niewielkiej ilości marihuany jest przestępstwem, za które grozi więzienie. Mimo tych zakazów, "trawka" stała się dla młodzieży elementem imprez, a wypalenie jointa jednym ze sposobów na spędzanie wolnego czasu.

Powszechna dostępność narkotyków spowodowała, że coraz poważniejszym problemem stali się kierowcy prowadzący pojazdy w stanie odurzenia zabronionymi substancjami. Na szczęście od początku lipca policja może już używać narkotesterów, które pozwalają wykryć w organizmie większość zakazanych substancji. Za prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków grozi taka sama kara, jak za kierowanie pojazdem po spożyciu alkoholu.

Marihuana jak aspiryna

Wpływ marihuany na organizm człowieka zazwyczaj kojarzy się ze zniekształconym obrazem świata i krótkim zanikiem pamięci. Uczeni są jednak przekonani, że używka ta może skutecznie chronić organizm człowieka. Naukowcy z londyńskiego instytutu neurologii twierdzą, że narkotyk opóźnia rozwój chorób Alzheimera i Parkinsona. Skutecznie zapobiega też innym schorzeniom układu motorycznego, które doprowadzają do kalectwa i śmierci.

Marihuana według londyńskich naukowców ma tak zbawienne właściwości, ponieważ chroni przed zużyciem połączenia nerwowe: potrafi regulować częstotliwość, z jaką przepływają przez nie impulsy.

Farmaceuci przygotowują już pierwsze leki na podłożu marihuany. Wkrótce będzie on przedstawiony do zatwierdzenia odpowiedniemu urzędowi.

Czy w Polsce również doczekamy takiej sytuacji jak w Holandii, gdzie marihuana oficjalnie została uznana za środek farmakologiczny, a lekarze przepisują ją cierpiącym na stwardnienie rozsiane? Dyskusje zwolenników, jak i przeciwników jej legalizacji są bardzo zaciekłe.


Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Zoltan (niezweryfikowany)

przy takiej zawartośći thc to predzej upijesz sie nisz spalisz ale moze to pomorze w legalizacji im wiecej zielonego tym lepiej <br> <br> <br> <br> <br>propaGANDA
prophet (niezweryfikowany)

mam nadzieje że w tym lub najpuźniej w przyszłym roku zalegalizujemy nasze ziele :] śmiechu i łez mam też nadzieje że to piwo które jest ciężkie do zdobycia (szczecin) będzie promować nasze ziele tym bardziej ZIELE ZDROWIENIEM NARODU tyle robie dobrego ziele że legalizacja to kwestia czasu musi być nowy prezydent powoli kontrowersyjne ustawy są coraz bardziej rozpatrzane np. kara śmierci którą proponuje PiS więc czekajmy i na nasze ziele :) (ja w prawdzie w przyszłym roku się wyprowadzam do holandi :] więc dla mnie to obojętne ale dla WAS to jest ważna sprawa !! dla mnie też jako że byłem i jestem jak wy represionowany przez prohibicje :( POZDRO.
behem0t (niezweryfikowany)

. Naukowcy z londyńskiego instytutu neurologii twierdzą, że narkotyk opóźnia rozwój chorób Alzheimera i Parkinsona. Skutecznie zapobiega też innym schorzeniom układu motorycznego, które doprowadzają do kalectwa i śmierci. <br> <br>Marihuana według londyńskich naukowców ma tak zbawienne właściwości, ponieważ chroni przed zużyciem połączenia nerwowe: potrafi regulować częstotliwość, z jaką przepływają przez nie impulsy. <br> yeahhhh :D:D:D one joint on day &amp; cancer go away :DDDD <br>interia dala rade:))) <br>
chilum (niezweryfikowany)

pięknie i wspaniale,coś się w końcu dzieje ciekawego.wiadomo że to piwo to ściema ale takie zamieszanie jest bardzo wskazane,to wszysto musi sie dziać powoli i stopniowo.bo legalizacja jest nieunikniona i tak.
rhx (niezweryfikowany)

mam nadzieje że w tym lub najpuźniej w przyszłym roku zalegalizujemy nasze ziele :] śmiechu i łez mam też nadzieje że to piwo które jest ciężkie do zdobycia (szczecin) będzie promować nasze ziele tym bardziej ZIELE ZDROWIENIEM NARODU tyle robie dobrego ziele że legalizacja to kwestia czasu musi być nowy prezydent powoli kontrowersyjne ustawy są coraz bardziej rozpatrzane np. kara śmierci którą proponuje PiS więc czekajmy i na nasze ziele :) (ja w prawdzie w przyszłym roku się wyprowadzam do holandi :] więc dla mnie to obojętne ale dla WAS to jest ważna sprawa !! dla mnie też jako że byłem i jestem jak wy represionowany przez prohibicje :( POZDRO.
GGG (niezweryfikowany)

pięknie i wspaniale,coś się w końcu dzieje ciekawego.wiadomo że to piwo to ściema ale takie zamieszanie jest bardzo wskazane,to wszysto musi sie dziać powoli i stopniowo.bo legalizacja jest nieunikniona i tak.
Janusz ZIELARZ (niezweryfikowany)

mam nadzieje że w tym lub najpuźniej w przyszłym roku zalegalizujemy nasze ziele :] śmiechu i łez mam też nadzieje że to piwo które jest ciężkie do zdobycia (szczecin) będzie promować nasze ziele tym bardziej ZIELE ZDROWIENIEM NARODU tyle robie dobrego ziele że legalizacja to kwestia czasu musi być nowy prezydent powoli kontrowersyjne ustawy są coraz bardziej rozpatrzane np. kara śmierci którą proponuje PiS więc czekajmy i na nasze ziele :) (ja w prawdzie w przyszłym roku się wyprowadzam do holandi :] więc dla mnie to obojętne ale dla WAS to jest ważna sprawa !! dla mnie też jako że byłem i jestem jak wy represionowany przez prohibicje :( POZDRO.
Azja (niezweryfikowany)

hemp beer już jest od dawna na rynku przecież to zwykłe piwo smakowe
podszum (niezweryfikowany)

ja tego piwa w wawce jeszcze nigdzie nie widziałem!!
km (niezweryfikowany)

ktos wie gdzie w wawie kupis to piwo z aromatem konopi
SMK (niezweryfikowany)

gdyby ktoś wiedział niech da znak Kamil55033@poczt.onet.pl z gory dzienks
km (niezweryfikowany)

gdyby ktoś wiedział niech da znak Kamil55033@poczt.onet.pl z gory dzienks
pork BWS CREWZ (niezweryfikowany)

można też kupić w sklepie monopolowym na rondzie Wiatraczna na grochowie. Elo zipero. BWSQN
Jądro ciemności (niezweryfikowany)

hemp beer już jest od dawna na rynku przecież to zwykłe piwo smakowe
Czarny_Afgan (niezweryfikowany)

smakuje fajnie, ale zero grassefektu :-)
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza


nie wiem czemu ale odczuwam wielka chec opisania tego, co zrobila ze

mna Lady Salvia poprzedniego wieczoru.


  • Alkohol
  • Golden Teacher
  • Grzyby halucynogenne
  • Klonazepam
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Do samego tripa nastawiony byłem bardzo pozytywnie, przed zjedzeniem popytałem wielu znajomych, którzy wcześniej mieli kontakt z psychodelikami — szczególnie grzybami — o m.in. czas działania, przebieg, możliwe problemy, dawkowanie itd. Wszystkie informacje pokrywały się ze sobą, więc czułem się pewnie i zdecydowanie. Grzybki miały zostać zjedzone na terenie bardzo spokojnej dzielnicy na obrzeżach dużego miasta — kilka bloków, w większości szerokie ulice i domki jednorodzinne. Znajduje się tam niewielki park, wieczorem i w nocy praktycznie zawsze pusty, w którym często przesiadujemy paląc ziółko i nigdy nie było tam żadnego przypału, a więc idealne miejsce na początek tripa. Tamta noc była w miarę chłodna - około 10 stopni na plusie, ale byłem ciepło ubrany, miałem również plecak a w nim 3 litry wody, chusteczki do nosa i trochę jedzenia. Ulice w tej okolicy po zmroku są cały czas puste, rzadko spotyka się nawet pojedynczy samochód, a co dopiero pieszego. Jest to w miarę zielona okolica, przy prawie wszystkich ulicach rosną drzewa i krzaki, jest też kilka parków i skwerów.

Czekałem na tę chwilę od dobrych kilku dni, od kiedy kolega (dalej będzie nazywany B.), który swoją drogą zawsze bał się psychodelików, nigdy nie brał i unikał ich, po raz pierwszy przyjął u znajomego łącznie około 4 gramów nieznanego gatunku grzybów — najpierw 1,5g, a po wejściu fazy kolejno 1,5 i 1 na dorzutkę. Po tamtym wieczorze skontaktował się ze mną i oznajmił, że nigdy w życiu nie przeżył czegoś tak niezwykłego — że jest to stan nieporównywalny do MDMA, amfetaminy, koksu, zioła ani niczego innego co kiedykolwiek próbowałem.

  • Marihuana
  • Odrzucone TR
  • Pozytywne przeżycie

---

Witam wszystkich :) Zauważyłem ostatnio, że niektóre trip raporty nie mają formy typowego TR, a bardziej poradników lub opisów wielu doświadczeń z morałem na końcu.

Pokusiłem się więc, aby napisać ten króciutki (jak na mnie) „poradnik” z bardzo ważnym przesłaniem dla wszystkich palących zioło i nie tylko: Jedzcie imbir :D