Starożytni na haju?

Naukowcy od dawna zadają sobie pytanie, czy w starożytności handlowano narkotykami. Istnieje wiele dowodów, że już wówczas były one świetnie znane i wykorzystywane nie tylko w medycynie.

Anonim

Kategorie

Źródło

Świat Nauki

Odsłony

3398

Na przełomie IV i III w. p.n.e. w Rzymie w licznych aptekach można było kupić opium. Służyło przede wszystkim jako lekarstwo na uśmierzenie bólu, ale również jako używka zwana "sokiem z ziela zapomnienia" (wg Owidiusza). Aby otrzymać opium, należy naciąć jeszcze dojrzałą makówkę i zebrać wypływający z niej sok, zawierający morfinę.

Od wielu lat archeolodzy sprzeczają się, kto pierwszy przystąpił do uprawy maku lekarskiego (Papaver saomniferum) i rozpoczął produkcję narkotyków. Ostatnio niemieckiemu wirologowi z Würzburga, Klausowi Koschelowi, udało się znaleźć narkotyk sprzed 3500 lat. Znajdował się on - a właściwie ślady alkaloidów i produktów ich utleniania - w niewielkim dzbanuszku, wykonanym około –0 roku p.n.e. na Cyprze, obecnie należącym do zbiorów muzeum w Würzburgu. Takie małe naczynka ceramiczne w kształcie makówki, z długą cienką szyjką są dobrze znane z terenów Egiptu. Już od dawna, niektórzy egiptiolodzy podejrzewali, że Egipcjanie sprowadzali w nich opium z Cypru. Wyniki badań Koschela potwierdzają te przypuszczenia, a tym samym teorię, że kraj ów był w centrum antycznego handlu narkotykiem. Grecy pierwsi wzmiankują, że w trakcie orgii sięgali po inne środki odurzające niż alkohol, jednak nie oni byli pionierami w uprawianiu maku. Archeologom z pomocą przyszli biolodzy, którzy nie mają wątpliwości - pierwotna forma wszystkich jego współczesnych odmian rosła w Hiszpanii i we Włoszech. Ludzie epoki kamienia musieli przenieść nasiona maku przez Alpy. Najstarsze odkryte dotąd ziarenko ma około 7 tys. lat.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

.chudy. (niezweryfikowany)

a to byli narkusy : )
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

U mnie w domu na wsi, na tarasie przed ogrodem. Towarzyszył mi mój chłopak jako tripsitter. Nastrój: pozytywny. Ogólne zaciekawienie i fascynacja tym, co się zaraz wydarzy

To było piękne, słoneczne popołudnie. Praktycznie przeddzień lata, wiosna w pełnym rozkwicie. Dookoła mnie zieleń bujnie rosnąca w moim ogrodzie i ja - dopiero co zerwawszy świeże grzyby z growkitu. Miałem pewne obawy, czy uda mi się wyhodować je prawidłowo, bo czytałem o doświadczeniach innych użytkowników i często przejewiał się motyw pleśni w growboxie, więc spodziewałem się, że za pierwszym razem może mi się nie udać.

  • Marihuana


300 mg DXM + 2 buchy MJ :D




16.02.05r.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Byłem bardzo podekscytowany ale również troszkę zestresowany. Troszkę momentami pobolewał mnie brzuch, ale nie wiem czy to z głodu czy ze stresu po prostu. Jako otoczenie wybrałem mój pokój, w którym to testowałem wszystkie używki które mi przyszło wziąć. Rola Trip sittera wypadła na mojego brata. Zawsze jak coś testowałem to właśnie z nim, a dodatkowo sam parę dni później miał zarzucić trochę kwasku, więc mógł popatrzeć jak to wygląda z zewnątrz.

O LSD czytałem od naprawdę długiego czasu. Podobała mi się bardziej duchowe przeżycie tej substancji niż "rozrywkowe". Udało mi się zdobyć dzięki cebulki.
Zamówiłem 5 blotterów po 110 µg. Paczka doszła po 2 dniach. Postanowiłem na następny dzień już wziąć, ponieważ warunki mi odpowiadały - miałbym mieszkanie dla siebie i brata na najbliższe 9h.
 

Dzień brania
Godzina 4:50

  • Amfetamina
  • Katastrofa
  • Marihuana

Czas wakacji, własnie wrociłam z tygodniowego wypadu nad morze. Zmeczenie i wykonczenie organizmu dawało sie we znaki. Dzwoni kumpela, za chwile pojawia sie w drzwiach i mówi, żebym pakowala manatki. Tłumacze, ze musze odpoczac, ale juz wiem co ma na myśli: "narkotyczny wypad". Do czego jak do czego, ale do tego typu rozrywki nie trzeba mnie dlugo namawiac. Jedziemy do najpiekniejszego panstwa, ktore moze zapewnic nam te atrakcje.