Nowe narkotyki pod kontrolą

Unia Europejska dba o nas :((

Anonim

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Odsłony

4351

Decyzja Rady Unii Europejskiej nr 2003/847/JHA z 27 listopada 2003 r. nakłada na państwa członkowskie obowiązek poddawania kontroli i karnego sankcjonowania obiegu nowych syntetycznych narkotyków: 2c-i; 2c-T-2; 2c-T-7; TMA-2. Rozporządzenie nabiera mocy nazajutrz po ogłoszeniu (Dz. U. UE nr L 321 z 6 grudnia 2003 r., s. 64).



[informacja powyższa podana została z dziale PRAWO CO DNIA gazety Rzeczpospolita]

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Ad (niezweryfikowany)

Zawsze pozostaje 2CE. Minie jeszcze troche czasu, zanim i to zdelegalizuja.
QrA (niezweryfikowany)

nie jest zle, juz sie bałem ze do SD sie przyjebia albo do 5-meo-dmt .
Randka z woźnym (niezweryfikowany)

chuje!
Woźny (niezweryfikowany)

chuje!
rA (niezweryfikowany)

chuje!
pdszm (niezweryfikowany)

tiaaa i już widzę jak policjanci na rogu rozpoznają że mam w fiolce 2ct7 a nie gbl czy bezzapachowy aromat do orzeszków
usl242 (niezweryfikowany)

tiaaa i już widzę jak policjanci na rogu rozpoznają że mam w fiolce 2ct7 a nie gbl czy bezzapachowy aromat do orzeszków
Fasolkaaa (niezweryfikowany)

Nie no ja już nic nie rozumiem... Co za ludzie! Byle nie tykali 5-MeO-DMT bo to juz bedzie kompletna kicha...
Zajawki z NeuroGroove
  • Zolpidem

  • Dekstrometorfan
  • Miks

Start: Mieszkanie kumpla, za oknem od paru godzin noc - ja trochę niepewny jak to bywa przed pierwszym razem. Czekamy godzinę na ewentualne skutki uboczne po czym opuszczamy lokal. Po próbie: Wędrujemy po mieście załatwić parę spraw (całość zajmuje nam jakieś 2h). Noc trwa w najlepsze, już trochę bardziej pewny siebie zapraszam kumpla do siebie. U mnie: Jesteśmy zrelaksowani i spokojni, a co więcej sami. Zaczynamy chill out przy cichej muzyce, pojedyncza lampka tworzy odpowiedni nastrój żeby zapomnieć o wszelkich zmartwieniach. Po wszystkim: Późną porą odprowadzam kumpla, nie ma prawie nikogo na ulicy, powiewa chłodem. Odkąd wyszliśmy z mojego mieszkania w słuchawkach rozbrzmiewa psychotrance (moje pierwsze zetknięcie z nim tak by the way), w drugą stronę idę sam - moją uwagę zwraca przede wszystkim muzyka i światła miasta.

Mówiąc szczerze to mój pierwszy taki artykuł, więc chyba najlepiej zrobię rozpoczynając go przedstawieniem krok po kroku jak się miała sytuacja "wtedy". Miejcie cierpliwość, a kto wie? Może znajdziecie tu nawet coś dla siebie.

Tego dnia prawie dwie godziny spędziłem na rozmowie z dziewczyną o niczym. Mrok nocy przecinają światła miasta, a my rozchodzimy się w swoją stronę - ona do domu i ja do domu. Ponieważ jednak nigdy się nie nudzę już w chwilę po rozejściu przychodzi do mnie sms od dobrego kumpla. 

"Wbijaj do mnie, mam niespodziankę."

  • Efedryna

Set & Setting: dom, lato, ciepło, nudno, leniwie

Doświadczenie: alkohol (kilka litrów tygodniowo), MJ tylko 2 razy, czyli 0 doświadczenia.

BMI: 21.

Ranek: dokonanie zakupu (długi, 45 min spacer z rana na otrzeźwienie ze snu)

9:05 Pierwsza dawka - 1/3 buteleczki popite energy drinem

9:10 jeszcze łyk i trochę energy drina

  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Dom, podwieczór, nastawienie obojętne, oczekiwania: jakieś nowe doznania empatogenne

Jak się zabieram za pisanie tego reportu jestem w szczytowym działaniu Mki po dorzuceniu.

No jest po prostu zajebiście. Masakra! Super muzyka na słuchawkach, wszystko jest takie jaskrawe, intensywne, chcę mi się skakać i krzyczeć z radości. Nie zrobię tego niestety, bo bym obudził sąsiadów, na 100%, tak bym się rozkręcił, że policja zaczęła by pukać do drzwi. A propo hałasu, bo w słuchawkach mam rozpierdol, zapodam wam nutkę, w którą się wkręciłem i zapętlam: https://youtu.be/wiOA2vglto4 .