Trip raport
Po wykładzie idę na pocztę, odbieram przesyłkę, po czym zadowolony, że już przyszła jadę na stancję. Po jej otworzeniu dodatkowa radość, bo oprócz Ho-meta dostałem 3 bilety do kina (wkładasz pod język i czekasz na seans:) )
Gardeja. Szukali narkotyków
Asp. Janusz Walczak z Komendy Powiatowej Policji w Kwidzynie gościł w Zespole Szkół w Gardei. Towarzyszył mu pies przeszkolony do wykrywania narkotyków.
- Nasi uczniowie byli bardzo ciekawi, co jest powodem wizyty tak niecodziennych gości - mówi Agnieszka Szczygielska-Mizera, szkolny pedagog. - Chodziło o sprawdzenie, czy do szkoły nie sa wnoszone narkotyki. Wcześniej przeprowadziliśmy wśród uczniów ankiete, aby zorientować sie czy oni dostrzegaja problem narkomanii. Przeszukanie odbywało sie w czasie lekcji. Pies policyjny nie znalazł żadnych środków.
Z akcji zadowolony jest kierownik Posterunku Policji w Gardei, sierż. szt. Piotr Krajewski.
- To, że pies nie znalazł narkotyków, może tylko cieszyć. Nie oznacza to, że szkoła jest całkowicie bezpieczna. Placówka w Gardei to doskonały rynek zbytu dla dealerów - mówi.(RB)
Dobry nastrój, ekscytacja spowodowana myślą o kolejnym przeżyciu psychodelicznym. Miejsce: jednoosobowy pokój na stancji, ranek, za oknem ładna jak na jesienną pogoda.
Trip raport
Po wykładzie idę na pocztę, odbieram przesyłkę, po czym zadowolony, że już przyszła jadę na stancję. Po jej otworzeniu dodatkowa radość, bo oprócz Ho-meta dostałem 3 bilety do kina (wkładasz pod język i czekasz na seans:) )
Nazwa substancji: Aviomarin, MJ
Wcześniejsze doświadczenia: alko bardzo dużo, THC bardzo dużo, feta kilka razy, extasy kilka razy, gałka muszkatołowa - raz bez żadnych efektów.
Dawka i sposób użycia: 15 tabletek na jeden raz
Set & Settings: W domu z kolegą i bratem. Starsi wracają później.
Oczekiwania: Hallony
Pozytywne nastawienie. Dobre samopoczucie. Wrażenie, że to będzie ciekawa noc. Dom: duży, zadbany...biały?
Wujek jednego z moich dobrych kolegów wyjechał i prosił go, żeby popilnował mieszkania przez 2 dni.
To mogło oznaczać tylko jedno...
I na pewno nie chodziło o bezpiecznie pilnowane mieszkanie.
( Nie wiem, kiedy to było, ale dobrych kilka tygodni od tej pory. W zasadzie zapomniałem olbrzymią większość, już po przebudzeniu ( a także w trakcie :P ), więc chciałem sobie darować. Oczywiście, jednak zmieniłem zdanie i wszystko napisałem, ale dopiero dzisiaj. Rozmowy tak stworzone, żeby zachować ogólny klimat, który panował. )
Wolna chata, jak zwykle optymistyczne nastawienie. Znałem już mniej więcej gałkę i wiedziałem, czego oczekiwać, a więc się nie bałem.
7:30- Łykam tabletkę Thermo Speed. Codziennie od tygodnia brałem 1-2 sztuki. Zjadam małą kanapkę.
8:20- Skonsumowałem jako prawdziwe śniadanie 70 gram gotowanej kaszy gryczanej. Nie chciało mi się kombinować.
Komentarze