Kokaina zabiła Hatfielda

...kilka godzin przed koncertem w Michigan...

Anonim

Kategorie

Źródło

www.panoramafirm.com

Odsłony

2799

Jak wynika z autopsji, kokaina przyczyniła się do śmierci wokalisty Righteous Brothers, Bobby'ego Hatfielda. Hatfield został znaleziony martwy w listopadzie, kilka godzin przed koncertem w Michigan. Początkowo za przyczynę śmierci uważano atak serca. Sekcja wykazała jednak, że przyczyniła się do tego kokaina. Kolega z zespołu - Bill Medley powiedział, że nic nie wiedział o zażywaniu przez Hatfielda narkotyków. "To dla mnie szok" - stwierdził - "Nigdy nie widziałem żeby to robił. Nic o tym nie wiedziałem. Gdybym wiedział, coś bym mu powiedział". Righteous Brothers śpiewali razem ponad 40 lat.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

kardynał Richelieu (niezweryfikowany)

40 lat razem spiewali i koleszka nie wiedzial, ze tamten lubi sobie nosek przypudrowac? klamczuch!
Racibor (niezweryfikowany)

Albo zaczął "pudrować" niedługo przed śmiercią. Albo wszyscy razem pudrowali. Hmm...
KillaBeeZ (niezweryfikowany)

taaa nie wiedzia oczywiscieeeeeeeeeeeee hahhaah kurwa tak koncza gwiazdy "z prochu powstales i w proch sie obrucisz " ;)
g (niezweryfikowany)

beczka smiechu lepsza niz beczka soli dordzy przyjaciele
dbk (niezweryfikowany)

już się bałem że ten z Metallica
Dec (niezweryfikowany)

"Gdybym wiedział, coś bym mu powiedział"...poczestuj kolege chojou :b
Zajawki z NeuroGroove
  • Ketony
  • Pierwszy raz

Spokojny wieczór, sam w pokoju, który oświetla tylko blask monitora i lampka stołowa. Podekscytowany na myśl o przeżyciu nowego doświadczenia.

 Pierwszy raz z 4CMC

                Z precyzją kruszę kryształ, który podsypał dostałem w prezencie od kolegi. Kładę kryształ na kartce papieru, zginam kartkę na pół tak, aby kryształ znalazł się pomiędzy cienkimi stronami.
Biorę pałeczki do sushi. Zaczynam działać, czuję się jakbym wałkował ciasto na pizze.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Sobotni wieczór. Pierwszy naprawdę ciepły w tym roku. Jestem 120km od domu, przyjechałem dzień wcześniej pomóc przyjacielowi w zakupie samochodu. Obydwoje jesteśmy nieco przygnębieni, bo ów samochód po dojechaniu pod dom zdążył się zepsuć. Wracamy od kolegi, mam zamiar zaraz zbierać się do siebie. W ciągu paru minut zapada spontaniczna decyzja, że zarzucamy kwas, który czekał na nas już od dawna i ciągle przekładaliśmy jego przyjęcie. Wcześniej z psychodelików mieliśmy doświadczenie z grzybkami, z resztą bardzo pozytywne doświadczenie. Zarzucamy z przyjacielem (R.) kartonik na pół.

  • Dekstrometorfan

S&S: Chawir, wolny dzień, własny pokój, 84 kg mnie, 600 mg deksa, łóżko i słuchawki.

Wiek: 27.

Doświadczenie: THC, Amfa, XTC, Mef, Grzybki, Kodeina, Ketony, Haszysz, DXM.

Na początku chciałem zaznaczyć, że to mój dziewiczy trip-raport i postanowiłem go napisać nie tylko z powodu tego, co doświadczyłem, ale chciałem przede wszystkim dołożyć własną cegiełkę do tej wspaniałej i często wykorzystywanej przeze mnie bazy danych wszelakich narkoprzeżyć.

  • Mefedron
  • Retrospekcja

Kilkumiesięczna "zabawa" z RC

Wyjaśnienie osób i zdarzeń w pierwszej części czyli tu -> https://neurogroove.info/trip/moda-na-mefedron-vol1

 

Dzień po powrocie z urlopu zostałam zwolniona z pracy.