Zabić ćpuna

Referendum w Żelaźnie...

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza
Aneta Augustyn

Odsłony

3694

Mieszkańcy wsi głosowali w niedzielę w sprawie ośrodka Monaru

- Oni są zdolni zabić. Jestem o tym święcie przekonana - Elżbieta Bloch, młoda ładna blondynka z Żelazna, wie swoje: - Jak tylko we wsi powstanie ośrodek Monaru, zaraz zjadą się tu narkomani, a ci są zdolni do wszystkiego.

Dlatego szefuje komitetowi protestacyjnemu i dlatego wczoraj przyszła zagłosować w referendum. Przez cały dzień w wiejskiej świetlicy stała urna, a za stołem wydawali karty przedstawiciele sołectwa, gminy i Monaru.

Z 761 uprawnionych głosowało 48 procent. 249 było przeciw, 102 - za utworzeniem we wsi monarowskiego ośrodka.

- Ja ich tu sobie nie życzę i już - starszy pan zawzięcie stuka laską o podłogę. - Ćpuni pod most i bez komentarzy.
- A ja jestem za - Elżbieta Zaziembło przyszła z mężem. - Bezrobocie tu niesamowite, to i parę osób miałoby pracę. Takie Monary powinny być. Ja się nie boję, ale inni strasznie oburzeni.
- Moja wioska, to przyszłam głosować - Dorota Młynarczykowska rozmawia niechętnie. - Nie wiem dokładnie, co tu ma być. Mówią, że ośrodek dla dzieci, co wychodzą z uzależnienia. Sama mam dwójkę i nie życzę sobie, żeby tamte kontaktowały się z moimi. Narkotyki, na tym chyba polega Monar?
- A ja przeciw dzieciom nic nie mam, tylko że za naszymi plecami działali. Zignorowali nas - oburza się nauczycielka z miejscowej szkoły.

Awantura zaczęła się w październiku, gdy telewizja nadała relację z koncertu, z którego dochód miał pójść na remont ośrodka w Żelaźnie. - Nagle z "Teleexpressu" dowiedzieliśmy się, że coś takiego powstaje w naszej wsi - bulwersują się mieszkańcy. - Dlaczego nikt nam nie powiedział?

- To był błąd, winniśmy byli najpierw tutaj porozmawiać - przyznaje Zbigniew Kamieński, terapeuta z ośrodka Monaru dla dzieci i młodzieży w Gdańsku. Podobny ma powstać tutaj, w zabytkowym zamku użytkowanym przez PCK, który wydzierżawił go Monarowi. Dzieci w wieku 12-16 lat z rodzin patologicznych ("niekoniecznie mające kontakt z narkotykami" - mówi terapeuta) byłyby tu poddawane rocznej terapii.
- Ludzie nie wiedzą, że Monar to także ośrodki dla bezdomnych, dla samotnych matek, dla maltretowanych kobiet - dodaje Kamieński. - Dawno nie czułem na sobie tylu wrogich spojrzeń, co w tej świetlicy.
- Referendum jest ważne, jeśli głosuje co najmniej połowa uprawnionych. Jeżeli nie, to znaczy, że mieszkańcom jest wszystko jedno, i niech Monar wchodzi - powiedział nam Ryszard Niebieszczański, wójt gminy Kłodzko, pomysłodawca referendum.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

n./c (niezweryfikowany)

banda pierdolonych wsiurow =D
Dec (niezweryfikowany)

no i dziadek bedzie miec monar czy chce czy nie bo 48% zaglosowalo zajebiscie. i love demokracja
.chudy. (niezweryfikowany)

Polacy oprócz tego że są zacofani w technologi, to są epoce kamienia łupanego w rozumowaniu.
AfgaN (niezweryfikowany)

Wsiury zjebane staruszki straszone przez ks.Proboszcza i katechetow kurwa ciemnogrud posmiewisko europy(prawie kazda wies jest zjebana sa oczywiscie wyjatki jak np.Srogow tam to sie jara z miejscowymi i jest git ale malo takich wsi)
rix (niezweryfikowany)

pierdolone wieśniaki chuj im w dupe
mivan (niezweryfikowany)

3/5 komentazy pokazalo jacy z nas inteligenci z miasta.... <br> <br>:)
Przemas (niezweryfikowany)

Dlaczego napierdalasz na kościół? jesteś gorszy od tych pierdolonych wieśniaków bo masz tyle tolerancji co oni, powinieneś wiedzieć że kościół popiera i dofinansowuje ten monar. LEGALIZE
pit har (niezweryfikowany)

szkoda ze tacy ludzie maja w naszym kraju prawo glosu - przez nich wlasnie upadamy (miedzy innymi) <br> <br>ze az zacytuje &quot;Panie, daj pan spokoj !&quot; ;D
net (niezweryfikowany)

tolerancji by sie nauczyly pierdolone staruchy.... ta banda starych niedorozwojow nie wie nawet czym sie monar zajmuje... <br>szkoda slow, po co sie wkorwiac oni i tak sie nie zmiania...
comp (niezweryfikowany)

szkoda ze tacy ludzie maja w naszym kraju prawo glosu - przez nich wlasnie upadamy (miedzy innymi) <br> <br>ze az zacytuje &quot;Panie, daj pan spokoj !&quot; ;D
kajot (niezweryfikowany)

szkoda ze tacy ludzie maja w naszym kraju prawo glosu - przez nich wlasnie upadamy (miedzy innymi) <br> <br>ze az zacytuje &quot;Panie, daj pan spokoj !&quot; ;D
Rodzynka (niezweryfikowany)

tak przyjda ćpuny z monaru i dadzą ich biednym, niewinnym dzieciom, lufki i strzykawki z trawką ich dzieci sie uzależnią i bedą zle i bedą kradły... Zeby tyle, sam widok tego ośrodka wpędzi je w zle towarzystwo i narkotyki. Ćpuny bedą z niego wyłacic po nocach i po wsi narkotyki roznosić przeca tak nie może być! to skandal!;)
sfgbhsdthb (niezweryfikowany)

monar sam sobie jest winny. najpierw trabia na cala polske jai to narkomani kradna i gwalca zeby zdobyc na dzialke, a potem robiac osrodek tylko zbieraja tego zniwo
godmode (niezweryfikowany)

Jak mozna byc tak ograniczonym i mowic, ze cpuny beda wychodzic na zewnatrzi dzieci im demoralizowac lub jak to jakas blondynka poweidziala, ze jeszcze kogos zabija?! <br>Przeciez to jest kurwa osrodek zamkniete w innym razie leczenie nie mialoby sensu jakby kazdy z tych gosci wyszedl na zewnatrz i zajebal cos z apteki.
MO (niezweryfikowany)

padaja tu komentarze , ze obrazliwe glosy pod adresem wsi pokazuja tylko jakimi intelygentami z miast my jestesmy- a no... wlasnie ze niestety tak jest- wies polska jest kurefsko zacofana , nie tylko ekonomicznie ale niestety tez MYSLOWO. W Austrii np. kazda wioska to tak jak miast tylko ze mnijesze, nie ma zasciankowosci, poza tym ludzie tam o wiele czesciej jezdza do pobliskich miast. W zwiazku z tym wyksztalca sie &quot;poczucie wspolnoty terenowej&quot;. Tak jakby np. wojewodztwo jakiestam bylo moim domem. No a w polsce jest tez ten podzial na wsiora i miasto, to czyni sprawe gorsza. Ale sami polacy sobie winni- ksionc ma zawsze na wsi do powiedzenia, kazdy kazdemu przez rece patrzy, wszyscy wszystkiego ciekawi,eee... <br> <br>PS- ktos rozumie o czym ja pisze?
Armageddon (niezweryfikowany)

&quot;A ja przeciw dzieciom nic nie mam, tylko że za naszymi plecami działali. Zignorowali nas - oburza się nauczycielka z miejscowej szkoły. &quot; <br> <br>- tak - pani nauczycielki honor najważniejszy. Gdy trwa wojna najwięcej cierpią niewinni.. <br>
mala (niezweryfikowany)

To śmieszne że ludzie się boją żeby w ich wsi nie otworzyć monaru.Nie można skreślić życia młodym ludziom tylko dlatego że brali narkotyki,ale jednak szukają pomocy aby wyjść z tego nałogu.Gwarantuję że nigdzie nie spotkałam się z taką kulturą jak w monarze gdzie byłam jako osoba odwiedzająca swojego brata i cieszę się że tam jest.Wszyscy leczący się tam młodzi ludzie są bardzo kulturalni ,nikomu nie zrobią krzywdy, i są bardzo mili.MONARY TO OŚRODKI KTÓRE POWINNI BYĆ. W MONARZE NIE MAJĄ NARKOTYKÓW,TAM UCZĄ SIĘ ŻYĆ.
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Późny wieczór, początek nocy. Własny pokój, cisza i spokój, nastrój pozytywny bo dopiero co wróciłem z pracy a następne kilka dni mam wolne.

Zacznę od tego, że dobrych parę lat temu usłyszałem o nastolatkach ćpających lek do irygacji pochwy. Nie obeszło mnie to zupełnie, ot taka informacja jak każda inna. Jednak kowal losu uderzył w swoje kowadło i nadszedł dzień (a raczej noc). Prawdę mówiąc miałem ułatwione zadanie, bo znalazłem w domu trzy saszetki. Gdyby nie to, to raczej nieprędko wybrałbym się do apteki, bo nie miałem aż takiego parcia.

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Tripraport

Długo wyczekiwany moment ponownego grzybowego tripa, po około 10 latach przerwy. Obozowisko w górach, ognisko, wiata, rzeka, deszcz i wiatr. Główny cel wyjazdowy: zaktualizować wspomnienia związane ze wrzucaniem grzybów za małolata.

Ja i kumpel, leśne obozowisko - wiata, studnia i ognisko. Od rana czilujemy przy ognisku w chłodny, deszczowy i wietrzny dzień. Okoliczności odbiegały nieco od wymarzonych, ale postanowilismy się tym nie zrażać. Ostatni raz zarzucałem grzyby dobre 10 lat temu, a w tym roku naszła mnie niespodziewana chęć zasmakowania głębi psychodelicznego doświadczenia i zweryfikowania tego stanu ze wspomnieniami z przeszłości. Oczekiwałem wglądu w samego siebie oraz podróży, cokolwiek miała ona oznaczać.

  • Etizolam
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, nie był to pierwszy raz więc podszedłem do tej substancji jak do codziennej czynności.

Jest to mój pierwszy Trip Raport, więc proszę o wyrozumiałość. Większości nie pamietam lub pamiętam z opowiadań znajomych/rodziny. Zaczynamy.
Wszystko zaczęło się pewnego, piątkowego wieczoru. Wraz z kumplem, nazwijmy go A. wybraliśmy się za miasto, spotkać się z dwoma innymi kumplami B. i C. Celem spotkania było sponiewieranie się lekami bez alkoholowego mixu jak robiliśmy to zazwyczaj, tylko dlatego „żeby pamiętać czape”.