Śmiertelne zatrucie DXM.

23-letni Szwed zszedł..

Anonim

Kategorie

Źródło

rfgdxm/Robert F. Golaszewski

Odsłony

19408
Instytucje Służb Publiczych ze szwedzkiego miasta Nyköping ostrzegają młodzież i rodziców przed Dekstrometorfanem - substancją która prawdopodobnie zabrała pierwszą śmiertelną ofiarę.

DXM jest toksykiem sprzedawanym przez internet i w krajach zachodnich ma opinię zamiennika Ekstazy, powodującej uniesienie i przypływ energii, umożliwiający forsowny taniec.

W istocie DXM jest lekiem który przyjmowany w nieterapeutycznych (duuużych, np 300mg) ilościach ma działanie halucynogenne. Gdy miesza się go z alkoholem lub innymi psychoaktywnymi lekami, działa mocno toksycznie i może prowadzić do rychłego zgonu. Taki właśnie przytrafił się 23-letniemu chłopakowi z Nyköping. 23-latek zażył substancję z przyjacielem w którejś z publicznych toalet w weekend. We wtorkowy ranek został znaleziony bez przytomności i jego przyjaciel powiadomił policję. Policjantom pozostało stwierdzić zgon.

Obaj młodzi ludzie zamówili DXM poprzez Internet. Zmarły 23-latek orientował się w Sieci i komunikował się z innymi, którzy także otrzymali tę substancję. Służby Publiczne spotkały się z tym po raz pierwszy. "Nigdy wcześniej się z tym nie zetknęliśmy, choć międzynarodowe serwisy w Necie ostrzegają przed możliwością zatruć śmiertelnych" - mówi Lars Ask. "Jest to niepokojący wypadek- jeżeli DXM jest wśród młodych szeroko rozpowszechnione, może to mieć druzgoczące następstwa. Wielu młodych eksperymentuje z nowymi dragami i nowymi substancjami a jest wielu nieodpowiedzialnych producentów którzy sprzedają swój szit i zachęcają niczego nie podejrzewających młodych oblatywaczy do kupna" - rzekł.

Źródła:
rfgdxm/Robert F. Golaszewski
Subject: ****DXM News: 23 year old man in Sweden dead from DXM abuse.****
Date: Sun, 24 Aug 2003
Newsgroups: alt.drugs, alt.drugs.psychedelics, alt.drugs.rfg, rec.drugs.psychedelic, rec.drugs.misc

Pierwotna wersja (po szwedzku):
http://www.dn.se/DNet/jsp/polopoly.jsp?d=147&a=173470&previousRenderType=2

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

pio-k (niezweryfikowany)

stosuje sie jako zamiennika extasy .....chyba jakis zart ............. to ja wole moje etki
pilny uczeń (niezweryfikowany)

to dowod na to ze ten lek jest naprawde skuteczny, chlopak napewno juz nie bedzie kaslal
Aldon (niezweryfikowany)

zzszedl i nie wyszedl :)))
Tkacz (niezweryfikowany)

zzszedl i nie wyszedl :)))
ACO mi tam (niezweryfikowany)

Witam wszystkich. <br> <br>Byłem kiedyś narkomanem - ćpałem - kradłem - kłamałem i przeklinałem - jednym słowem czyniłem źle. Za tym wszystkim co złe kryje się Szatan czyli król ciemności; i to on nas zwodzi, niszczy nas i chce nas do siebie (piekło). Miałem bardzo dawno temu pod wpływem tabletki extazi wrażenie że zrozumiałem wszystko - od tego wszystko się zaczęło. Później zginął przyjaciel w wypadku samochodowym a ja prawie nie odebrałem sobie życia - to Bóg mi je uratował. Objawił mi się pod postacią Białej Gołębicy i wypełnił mnie sobą (duchem Świętym ). Jest to coś niesamowitego - coś nie do opisania - to Duch prawdy - miłości i pokoju. Od tego czasu już nawet nie potrzebuję trawy palić - fee po co to wszystko. Od tego momentu prawda zaczęła sterować moim życiem, z narkomana Bóg robi w jednym momencie swojego syna - który idzie do seminarium, króty się modli itd. To był cud - ale naprawde - kochajcie Go - nie zamykajcie serc przed Nim - On nas wszystkich Kocha i chce dla Nas dobrze - wyspowiadajmy się wszyscy i żyjmy w PRAWDZIE a nie w KŁAMSTWIE - żyjmy BOGIEM. NAprawde jest to piękne życie - pełne radości i pokoju. A NIEBO moi drodzy to nic innego jak wieczna Extaza - pozdrawiam Was - przyjaciele! <br>
Cure (niezweryfikowany)

Toś musiał naprawdę nieźle przyćpać,jak masz takie długoterminowe jazdy z gołębiami ^_^ Piekło i niebo nie istnieje,a na Ziemi źle się dzieje :P
de la croix (niezweryfikowany)

ty kurwa jestesś nawiedzony chyba miales jakos akumulacje MDMA w tym swoim objawionym ciałku jeżeli zarzucales cokolwiek kiedykolwiek to wiesz ze Biblia to bajka dla dieci a rzeczywistosc jest wzgledna i obserwujac ja pod wieloma pryzmatami mozesz dopiero poznac cale piekno i zło .wiec poprostu NIE PIERDOL o golebiach itp. pozdrawiam moze jestem...chamski ale stary obudz sie ale skoro ty z ta swoja Biblia tak nalegasz to zapytam ."Miliarda Chińczyków to Pan Bóg juz nie kocha.....?
VanKwak (niezweryfikowany)

Ja sie zjarałem i zapodałem 450 mg dxm i po 2 h nie czuje jego działania, a przed chwila zajebałem wiaderko i tak mnie zkorbiło ze wszystko widze jak na LCD. DXM rulezz:D
Van kwak (niezweryfikowany)

Też czasami miałem takie przebłyski mądrości ale szybko mi przechodziło...
Anonim (niezweryfikowany)

<P>Szatan jest dobry...&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; uwierz ,że pomaga. ;)&nbsp; Robi wiecej lepszego niz&nbsp; wy wszyscy do kupy wzieci:)</P>
AleX (niezweryfikowany)

1 ofiara, wreszcie ;P <br> <br>ciekawe ile kretyn wzial albo z czym zmieszal ;)
dr Timothy Leary (niezweryfikowany)

1 ofiara, wreszcie ;P <br> <br>ciekawe ile kretyn wzial albo z czym zmieszal ;)
scr (niezweryfikowany)

żebyś kurwa zdechł tak jak on alex tylko ciebie znaleźli po miesiącu w kiblu miejskim a my bedziemy sie tu brechac co z ciebie za kretyn!
Andreas (niezweryfikowany)

Witam wszystkich. <br> <br>Byłem kiedyś narkomanem - ćpałem - kradłem - kłamałem i przeklinałem - jednym słowem czyniłem źle. Za tym wszystkim co złe kryje się Szatan czyli król ciemności; i to on nas zwodzi, niszczy nas i chce nas do siebie (piekło). Miałem bardzo dawno temu pod wpływem tabletki extazi wrażenie że zrozumiałem wszystko - od tego wszystko się zaczęło. Później zginął przyjaciel w wypadku samochodowym a ja prawie nie odebrałem sobie życia - to Bóg mi je uratował. Objawił mi się pod postacią Białej Gołębicy i wypełnił mnie sobą (duchem Świętym ). Jest to coś niesamowitego - coś nie do opisania - to Duch prawdy - miłości i pokoju. Od tego czasu już nawet nie potrzebuję trawy palić - fee po co to wszystko. Od tego momentu prawda zaczęła sterować moim życiem, z narkomana Bóg robi w jednym momencie swojego syna - który idzie do seminarium, króty się modli itd. To był cud - ale naprawde - kochajcie Go - nie zamykajcie serc przed Nim - On nas wszystkich Kocha i chce dla Nas dobrze - wyspowiadajmy się wszyscy i żyjmy w PRAWDZIE a nie w KŁAMSTWIE - żyjmy BOGIEM. NAprawde jest to piękne życie - pełne radości i pokoju. A NIEBO moi drodzy to nic innego jak wieczna Extaza - pozdrawiam Was - przyjaciele! <br>
DMX (niezweryfikowany)

żebyś kurwa zdechł tak jak on alex tylko ciebie znaleźli po miesiącu w kiblu miejskim a my bedziemy sie tu brechac co z ciebie za kretyn!
scr (niezweryfikowany)

to nie jest pierwsza ofiara DXM, na sieci można znaleźć trochę takich raportów. <br>zastanawia mnie dlaczego piszą, że ten środek dostępny jest przez internet? czyżby to tylko internet był tym strasznym demonem, źródłem wszelkiego zła, jakim niewątpliwie jest możliwość szybkiej i niecenzurowanej wymiany informacji? dla odmiany DXM dostępne bez recepty w każdej aptece jakoś nikomu (a zwłaszcza aptekarzom i koncernom farmaceutycznym) nie przeszkadza. <br>DXM zamiennikiem extasy? buahhaha. MDMA jak na razie nie ma żadnych zamienników (może poza niektórymi pochodnymi amf.), działa zupełnie inaczej niż DXM, nie powoduje psychoz i ciężkich uszkodzeń mózgu. <br>
Adamek (niezweryfikowany)

to nie jest pierwsza ofiara DXM, na sieci można znaleźć trochę takich raportów. <br>zastanawia mnie dlaczego piszą, że ten środek dostępny jest przez internet? czyżby to tylko internet był tym strasznym demonem, źródłem wszelkiego zła, jakim niewątpliwie jest możliwość szybkiej i niecenzurowanej wymiany informacji? dla odmiany DXM dostępne bez recepty w każdej aptece jakoś nikomu (a zwłaszcza aptekarzom i koncernom farmaceutycznym) nie przeszkadza. <br>DXM zamiennikiem extasy? buahhaha. MDMA jak na razie nie ma żadnych zamienników (może poza niektórymi pochodnymi amf.), działa zupełnie inaczej niż DXM, nie powoduje psychoz i ciężkich uszkodzeń mózgu. <br>
inhale (niezweryfikowany)

bralem dxm raz - 300mg + duzo wodki <br>i bylo git <br>potem jeszcze dwa dni problemow z zoladkiem <br>i <br>zyje <br> <br>ale chyba wiecej nie bede tego mieszac z alkiem, nie po tym poscie <br> <br>jak to dobrze, ze hyperreal dba o bezpieczenstwo swoich uzytkownikow :)
Andreas (niezweryfikowany)

Witam wszystkich. <br> <br>Byłem kiedyś narkomanem - ćpałem - kradłem - kłamałem i przeklinałem - jednym słowem czyniłem źle. Za tym wszystkim co złe kryje się Szatan czyli król ciemności; i to on nas zwodzi, niszczy nas i chce nas do siebie (piekło). Miałem bardzo dawno temu pod wpływem tabletki extazi wrażenie że zrozumiałem wszystko - od tego wszystko się zaczęło. Później zginął przyjaciel w wypadku samochodowym a ja prawie nie odebrałem sobie życia - to Bóg mi je uratował. Objawił mi się pod postacią Białej Gołębicy i wypełnił mnie sobą (duchem Świętym ). Jest to coś niesamowitego - coś nie do opisania - to Duch prawdy - miłości i pokoju. Od tego czasu już nawet nie potrzebuję trawy palić - fee po co to wszystko. Od tego momentu prawda zaczęła sterować moim życiem, z narkomana Bóg robi w jednym momencie swojego syna - który idzie do seminarium, króty się modli itd. To był cud - ale naprawde - kochajcie Go - nie zamykajcie serc przed Nim - On nas wszystkich Kocha i chce dla Nas dobrze - wyspowiadajmy się wszyscy i żyjmy w PRAWDZIE a nie w KŁAMSTWIE - żyjmy BOGIEM. NAprawde jest to piękne życie - pełne radości i pokoju. A NIEBO moi drodzy to nic innego jak wieczna Extaza - pozdrawiam Was - przyjaciele! <br>
fizi (niezweryfikowany)

to dowod na to ze ten lek jest naprawde skuteczny, chlopak napewno juz nie bedzie kaslal
hehe (niezweryfikowany)

zzszedl i nie wyszedl :)))
scr (niezweryfikowany)

zzszedl i nie wyszedl :)))
Oxaris (niezweryfikowany)

Witam wszystkich. <br> <br>Byłem kiedyś narkomanem - ćpałem - kradłem - kłamałem i przeklinałem - jednym słowem czyniłem źle. Za tym wszystkim co złe kryje się Szatan czyli król ciemności; i to on nas zwodzi, niszczy nas i chce nas do siebie (piekło). Miałem bardzo dawno temu pod wpływem tabletki extazi wrażenie że zrozumiałem wszystko - od tego wszystko się zaczęło. Później zginął przyjaciel w wypadku samochodowym a ja prawie nie odebrałem sobie życia - to Bóg mi je uratował. Objawił mi się pod postacią Białej Gołębicy i wypełnił mnie sobą (duchem Świętym ). Jest to coś niesamowitego - coś nie do opisania - to Duch prawdy - miłości i pokoju. Od tego czasu już nawet nie potrzebuję trawy palić - fee po co to wszystko. Od tego momentu prawda zaczęła sterować moim życiem, z narkomana Bóg robi w jednym momencie swojego syna - który idzie do seminarium, króty się modli itd. To był cud - ale naprawde - kochajcie Go - nie zamykajcie serc przed Nim - On nas wszystkich Kocha i chce dla Nas dobrze - wyspowiadajmy się wszyscy i żyjmy w PRAWDZIE a nie w KŁAMSTWIE - żyjmy BOGIEM. NAprawde jest to piękne życie - pełne radości i pokoju. A NIEBO moi drodzy to nic innego jak wieczna Extaza - pozdrawiam Was - przyjaciele! <br>
szaman (niezweryfikowany)

Witam wszystkich. <br> <br>Byłem kiedyś narkomanem - ćpałem - kradłem - kłamałem i przeklinałem - jednym słowem czyniłem źle. Za tym wszystkim co złe kryje się Szatan czyli król ciemności; i to on nas zwodzi, niszczy nas i chce nas do siebie (piekło). Miałem bardzo dawno temu pod wpływem tabletki extazi wrażenie że zrozumiałem wszystko - od tego wszystko się zaczęło. Później zginął przyjaciel w wypadku samochodowym a ja prawie nie odebrałem sobie życia - to Bóg mi je uratował. Objawił mi się pod postacią Białej Gołębicy i wypełnił mnie sobą (duchem Świętym ). Jest to coś niesamowitego - coś nie do opisania - to Duch prawdy - miłości i pokoju. Od tego czasu już nawet nie potrzebuję trawy palić - fee po co to wszystko. Od tego momentu prawda zaczęła sterować moim życiem, z narkomana Bóg robi w jednym momencie swojego syna - który idzie do seminarium, króty się modli itd. To był cud - ale naprawde - kochajcie Go - nie zamykajcie serc przed Nim - On nas wszystkich Kocha i chce dla Nas dobrze - wyspowiadajmy się wszyscy i żyjmy w PRAWDZIE a nie w KŁAMSTWIE - żyjmy BOGIEM. NAprawde jest to piękne życie - pełne radości i pokoju. A NIEBO moi drodzy to nic innego jak wieczna Extaza - pozdrawiam Was - przyjaciele! <br>
xx (niezweryfikowany)

Witam wszystkich. <br> <br>Byłem kiedyś narkomanem - ćpałem - kradłem - kłamałem i przeklinałem - jednym słowem czyniłem źle. Za tym wszystkim co złe kryje się Szatan czyli król ciemności; i to on nas zwodzi, niszczy nas i chce nas do siebie (piekło). Miałem bardzo dawno temu pod wpływem tabletki extazi wrażenie że zrozumiałem wszystko - od tego wszystko się zaczęło. Później zginął przyjaciel w wypadku samochodowym a ja prawie nie odebrałem sobie życia - to Bóg mi je uratował. Objawił mi się pod postacią Białej Gołębicy i wypełnił mnie sobą (duchem Świętym ). Jest to coś niesamowitego - coś nie do opisania - to Duch prawdy - miłości i pokoju. Od tego czasu już nawet nie potrzebuję trawy palić - fee po co to wszystko. Od tego momentu prawda zaczęła sterować moim życiem, z narkomana Bóg robi w jednym momencie swojego syna - który idzie do seminarium, króty się modli itd. To był cud - ale naprawde - kochajcie Go - nie zamykajcie serc przed Nim - On nas wszystkich Kocha i chce dla Nas dobrze - wyspowiadajmy się wszyscy i żyjmy w PRAWDZIE a nie w KŁAMSTWIE - żyjmy BOGIEM. NAprawde jest to piękne życie - pełne radości i pokoju. A NIEBO moi drodzy to nic innego jak wieczna Extaza - pozdrawiam Was - przyjaciele! <br>
Mr.P (niezweryfikowany)

Ten koles pewnie musial zjesc jakas kosmiczna dawke, albo wymieszal to z czyms innym. <br>Ja zjadlem kiedys 1500mg przy wadze 75kg i jakos zyje. Pozdro
g (niezweryfikowany)

Mr.P tak mało? my wszyscy jemy po 3000mg i żyjemy :]
Mp.P (niezweryfikowany)

nie no pisz głupot bo jeszcze ktoś uwierzy i sie wykończy :) ja wyczytałem że maksymalna dawka to 20mgDXM/kg i że powyżej staje sie toksyczny.więc spróbowałem i nic mi sie nie stało[pomijając to że leżałem cały kolejny dzień sztywny;nie mogłem wogóle wstać już nie mówiąc o chodzeniu (i myśleniu :-) ] wyczytałem że najbardziej intensywne efekty występują po 25-30mg/kg ale w takich ilościach może spowodować nieodwracalne uszkodzenia mózgu;więc lepiej nie sprawdzać. 20 to MAX ! a i to za dużo a jak chodzi o dwke śmiertelną to znane są przypadki przeżycia po dawkach powyżej 40 mg/kg ale nie ma na to żadnych dowodów więc lepiej nie sprawdzać. i jeszcze jedno ;przed tą ilością zarzucałem DXM wiele wiele razy i może sie przyzwyczaiłem.w każdym razie nikomu nie polecam eksperymentów z takimi ilożciami! ryzyko jest zbyt duże! to że mnie sie udało ,nieznaczy że uda sie Tobie! każdy jest inny polevam zaczynać od małych dawek , przecież małe jest piękne ,nieprawdaż :-) a tym którzy chcą przeżyć przygode z DXM polecam zaczynać od 150mg i za każdym razem zwiększać o 150. i najlepiej nie przekraczać 1050 mg (oczywiście jak ktoś waży 70-75kg!) bo jak ważysz 50 to lepiej wyznacz niższa granice.oczywiście jeśli wogóle dotrzesz tak wysoko. bo uwiesz mi że możesz spasować już po pierwszym tripie. pozdrawiam wszystkich DXM'owiczów i życze przyjemnych ,głebokich i co najważniejsze bez badtripowych podróży :-) trzymajcie sie
MSZ (niezweryfikowany)

{p [ier DXM kupujr sie w sklepie a nie aprzez neta i wiadomo ze nie miesza sie w pierdołami. Pozdro
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz
  • Tabaka
  • Tytoń

I rok studiów, maj. Czekałem na to od kilku miesięcy. W dniu wzięcia "zastrzyk" adrenaliny, jednakże niepewność i lekki strach przed obcym, ogólnie bardzo pozytywne.

WSTĘP I TŁO

Jest to pierwszy raport, ale bardzo osobisty, toteż jest obszerny, tak dla nastawienia się.

  • 3-MMC
  • Mefedron
  • Tripraport

Późny niedzielny wieczór, sam w domu. Czuję spokój ducha, ale też zmęczenie, po powrocie od dziewczyny. Wziąłem u niej 150mg Pregabaliny, także mnie zmuliło (albo doszło do mnie zmęczenie po niezbyt dobrze przespanej nocy) i prawie u niej zasnąłem, ale już mi trochę lepiej po tym jak się przewietrzyłem wracając. Wczoraj i przedwczoraj również wziąłem kolegę mateusza, poniżej napiszę ile dokładnie co i jak, bo może kogoś ciekawić, a drugich już niezbyt. Kontynuując - dobry dzień, myślałem że będę miał zjazd lub że się nie obudzę zbyt wcześnie i jak zawsze kolega mnie zdziwił, bo było wszystko dobrze, spokój i radość ducha (już na trzeźwo oczywiście). Jedyne co mnie irytuje w cholerę to dekoncentracja, za nic w świecie nie mogę się skupić, jutro pewnie będę miał to ponownie, ale chce to ograniczyć najbardziej jak się da, dlatego biorę pare suplementów, ale to opisze kiedy co i jak już w tripraporcie poniżej. Dzisiaj biorę to tylko, aby napisać swój pierwszy raport, bo bardzo mnie to "kręci", wiem kiedy dać upust i jak już czuję, że coś jest nie tak, to przestaje. Przy zjazdach następnego dnia nie kusi mnie aby zapodać znowu, ale właśnie przeciwnie - wiem, że to koniec i muszę przestać na dłuższy czas. Więc na najbliższy czas nie będę spotykał się z tym kolegą. Piątek - zapodałem wtedy doustnie jakieś 300mg-350mg, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się że było to 350mg. Trochę wtedy mi się problemów nazbierało i pomyślałem "czemu nie i tak nie mam co zrobić w aktualnej sytuacji, a dawno nic nie brałem". Następnie zrobiłem parę ważniejszych rzeczy, które wydaje mi się że trochę pomogły mi na dłuższą metę z tymi wspomnianymi problemami, których wole nie zdradzać. Sobota - ok. godziny 23 zapodałem donosowo 60mg, było wszystko czuć dobrze, nie było to tak mocne i inwazyjne jak za każdym razem (chodzi mi tu o euforie i uczucia miłości, empatii itp. ; nie lubię tego odczuwać w taki sposób, na ogół jestem osobą miłą i bardzo współczującą, co nie oznacza, że jak ktoś mi zrobi krzywdę to ja mu nadstawię drugi policzek, co to to nie ;)) wracając, czułem dobry speed, czyli to co tak uwielbiam i dość dobre, ale nie inwazyjne uczucia empatii itp. jak to jest w wyższych dawkach. Z tego co zauważyłem to przy mefedronie i jego izomerach przy niższych dawkach głównie wzrasta "uczucie szybkości", a już przy wyższych głównie euforia i empatia. Następnie 2-3h po tym jak mi zaczęło schodzić, zapodałem doustnie 240mg, poczułem wydłużenie efektu zejścia i może lekko większe pobudzenie, i tyle. Zasmuciło mnie to, ale cóż czasami tak bywa. WAGA - 80kg (wzrostu nie podaje, bo jeszcze ktos mnie namierzy, ale mega niski ani ulany nie jestem)

*Od razu chciałbym powiedzieć, że jestem na cyklu testosteronowym enanthate, 300mg/E7D, więc może to dawać lekkie różnice. Nie, nie jestem trans, przygotowywuje się do zawodów sportowych i zgadzam się, próbowanie mefedronu raz czy dwa w porównaniu do cyklu w tym wieku to całkowita głupota, i nikomu nie polecam tego robić, ale oczywiście robicie wszystko na własną kartę. No i przecież ten mój wiek to może być fikcja haha. Miłego czytania.*

22:40 - T-50m -  wziąłem ok. 1g Witaminy C.

 

*ODTĄD PISAŁEM JUŻ PO WZIĘCIU!*

  • Grzyby halucynogenne

Substancja - Psilocybe Mexicana, pierwszy raz


Poziom doświadczenia - wiele razy marihuana, kilka razy extasy, doświadczenia z amfetaminą i LSD.


Zjedzenie 21 grzybów bez zagrychy, na czczo:)

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Set: pozytwny, chęć wyluzowania się, dowiedzenia się czegoś o sobie Setting: ludzie, których dobrze znam (z wyjątkiem ostatniej "próby"), moje mieszkanie

Więc...w tej notatce opiszę moją przygodę z mj, która miała miejsce wczoraj i dzisiaj (18,19.04). Jakiś czas temu kupiłem zielsko, dobrej jakośći za 50zł :). Chowałem to w domu, czekając z niecierpliwością, aż zapalę z dziewczyną :). Setting - mój pokój w domu, set - pozytywny, bez problemów w głowie. Nabiłem lufki w czwartek (18.04) elegancko, o dziwo sobie bezproblemowo poradziłem. Dziewczyna w czwartek trochę się spóźniła, ale to bez znaczenia ;). Pogadaliśmy trochę, w tle jakaś playlista na Spotify, już nie pamiętam jaka, bez znaczenia.