Na grobie syna hodowali konopie

2-metrowe rośliny na cmentarzu

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/WENN

Odsłony

2768
Włoska policja aresztowała parę, która na grobie swojego syna hodowała konopie indyjskie.

66-letni ojciec i 57-letnia matka z miejscowości Levanto w północno-zachodnich Włoszech myśleli, że cmentarz będzie bezpiecznym miejscem i nikt nie zwróci uwagi na 2-metrowe nielegalne rośliny.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Daft (niezweryfikowany)

Już wiem, jaką będę miał tzw. ostatnią wolę :-) I niech jakiś skurwiel spróbuje je zerwać, zanim będą dojrzałe, to będę go straszył po nocach !
KTL (niezweryfikowany)

Ja mam zwykłą miejscówke, zaraz koło chodnika przy krzakach i gandzia rośnie na pół metra, haha. Ludzie obok przechodzą i nawet im na myśl nie przyjdzie... :D
2062731560 (niezweryfikowany)

omatko, nielegalne rosliny na legalnych trupach, polowa warszawskich legalnych cmentarzy jest porosnieta tymi nielegalnymi roslinami. moznaby tym tematem zapelnic przez miesiac wszystkie strony europejskich gazet.
zatok (niezweryfikowany)

ciekawe co sobie mysleli. ze jak zajaraja to gandzia przemowi do nich glosem ich syna? poza tym paranoja - sluzb scigania oczywiscie.
tatom (niezweryfikowany)

lepiej sadzcie na grobach grzybki,nie są tak widoczne jak krzaki.dodatkowo mozna je zamaskować makami.też ładne...hłehłe <br>
gregor (niezweryfikowany)

wedłud mnie brakowało im syna a sadząc ziele na jego grobie okazali mu szacunek widocznie musieli wiedzieć że palił a z gandzią na grobie musiało mu sie podobać:):):) <br> <br>a tak wogule to przecież dążymy do legalizacji tak trzymać może sie wkońcu uda a co tam ide baknąć bongoza narka:):):)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne





Wiek - 17


Substancja – grzyby(30) + palenie(3 kule);


Poziom doświadczenia – grzyby po raz drugi, bakanie – dużo, feta – bardzo rzadko;


Ilość – wywar z 30


Set & Settings – miejsce i czas tego tripa to największy mój błąd chyba w życiu – działka na której byli moi starzy; pomyślicie że jestem pojebany – to prawda heh …







Jest godzina 19:00 – właśnie piszę ten tekst



  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Długo przygotowywałem się na nowe doświadczenie z jakimś środkiem. Często popijam alkohol, czy odpalam ziółko ale świat narkotyków nigdy mnie jakos nie fascynował. Przy pierwszym paleniu niezbyty podobał mi się ten stan, bałem się bardzo kwasu. Bałem się, że to doświadczenie mnie przerośnie. Mimo wszystko po 3 tygodniach przekładania tego nie było już odwrotu. Umówiłem się ze znajomymi... Było nas 5(dwie koleżanki, dwóch kolegów oraz ja).

Był piękny dzien, było strasznie ciepło(około 27 stopni). Obudziłem się dość wcześnie, żeby się umyć, ubrać, zjeść. Już godzinę przed budzikiem nie mogłem wstać, doszło do mnie wtedy najmocniej, że to może się źle skończyć. Mimo wszystko wiedziałem, że już nie zostawię znajomych. Niepewnie wstałem i zacząłem się ogarniać. Wziąłem głośnik, bluzę, w razie czego soczewki jak bym jakąś zgubił, i power banka w razie czego. Spotkaliśmy się wszyscy i poszliśmy jeszcze do sklepu.

  • 3-MeO-PCP
  • Problemy zdrowotne

oboje podeksytowani przed wyjazdem, pełen luz, królowa życia i król.

  Dopiero dzisiaj uswiadomiłam sobie, ile czasu mineło od mojego ostatniego upadku. A może on nastepuje własnie teraz, kiedy o pierwszej w nocy piszę te słowa popijajac piwo gaszące zewnętrzny żar, przykrywające wewnętrzną pustkę.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Wzgórze, 12-13 sierpień - noc spadających perseidów

Pierwszy raz z opoidami. Najśmieszniejsze jest to, że mieliśmy oglądać gwiazdy, a nie pamiętam szczerze żadnej.

 

17:00

Zapaliłem papierosa i spojrzałem na moich znajomych (powiedzmy, że będą to A, K, R) z ironicznym smutkiem w oczach, po chwili gałki oczne zostany zwrócone w stronę zarzącego się ogniska, a później na A - "Ej no, kołujemy się na coś czy nie?" - odpowiedziałem, że na mieście jest syf, a zapasy K się skończyły. Po chwili otworzyłem swojego browara jak moi rówieśnicy i spoglądałem w niebo.

17:15