Oddajcie butelki, bo nie będzie piwa!

Niemiecka Federacja Piwowarów zaapelowała do piwoszy, aby czym prędzej zwrócili do sklepów puste butelki. Jeśli nie, może zabraknąć ich ulubionego złocistego trunku.

Anonim

Kategorie

Odsłony

2598
Według Federacji ostatnie tygodnie upalnej pogody ogołociły niemieckie browary z butelek. "Nikt nie musi się martwić, że zostanie o suchym gardle", zapewnił dyrektor Federacji Peter Hahn, ale "im szybciej butelki wrócą do sklepów, tym szybciej zostaną ponownie napełnione".

Za każdą zwróconą butelkę Niemcy dostają 25 eurocentów i mogą je oddać w pierwszym lepszym sklepie, w przeciwieństwie do puszek, które mogą zwrócić tylko tam, gdzie je kupili.

Według danych Europejskiej Unii Piwowarów, w 2001 roku przeciętny Niemiec wypił średnio 123 litry piwa, co zapewnia mu wśród piwoszy Unii Europejskiej drugie miejsce po Irlandczyku (125 l.).

onet.pl/AFP 2003-06-26

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Junior (niezweryfikowany)

Możemy się pocieszyć że Polacy najwięcej wypijają wina (taniego)!!
masta killa (niezweryfikowany)

....potrafia wypic i 400 litrow piwa dziennie tylko ze im hajsu zawsze brakuje to musze sie zadowolic tanimi winami ktorych nota bene wychodzi znacznie wiecej niz 123 litry
pesti (niezweryfikowany)

kaucja za butelke to 8 centow..
Indygogo (niezweryfikowany)

W polsce jest inaczej. chcesz oddać,ale nie masz rachunku. "bez rachunku nie przyjmiemy "
LaSziDo (niezweryfikowany)

Nasze wino dobry trunek na klopoty i frasunek <br>bardzo szybko je otwierasz, nie siegając po otwieracz
. (niezweryfikowany)

a polok chlo gorzou
Zajawki z NeuroGroove
  • 25I-NBOMe
  • Przeżycie mistyczne

Pomagałem koledze nauczyć się do kolokwium. Kiedy skończyliśmy był już późny, piątkowy wieczór, czułem silne zmęczenie psychiczne. Wcześniej wypiłem 300ml piwa. Byłem zmęczony i raczej nastawiony na typowo rozrywkowo/ imprezowy trip. Tymczasem substancja zrobiła mi niespodziankę fundując mistyczne przeżycie.

Rzeczy nieoczywiste zaczęły zdawać się trywialne. Miejsce racjonalnego myślenia zajęło postrzeganie abstrakcyjne. Z każdą sekundą zalewała mnie fala nowych doznań. Moja percepcja zmieniła się w nieznany mi dotąd sposób.

Otaczający mnie świat zacząłem postrzegać jako czterowymiarowy. Pokój stał się czaso-sześcianem. Jak mogłem być takim głupcem i nie dostrzec tego wcześniej? - pytałem raz po raz w myślach sam siebie.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Prawie wolny kwadrat. Słoneczny letni dzień. Wypoczęty organizm i chęć dotarcia jak najdalej.

Działo się to na jednej z wsi, poza czasem i przestrzenią. W domu była tylko babcia, ale tym jakoś przejmować się nie musiałem. Słoneczny letni dzień czyste niebo, cisza, spokój, godzina 9 rano. Ogółem dzień w sam raz żeby nachlać mordę albo zorganizować miłego, przyjemnego tripa.

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Nastawienie bardzo pozytywne, chęć odbicia się od codziennej rutyny. Mieszkanie puste do wieczora.

Mimo obecnie panującej pogody dzień był dość ładny, mama oświadczyła że wraz z siostrą jedzie do babci więc postanowiłem się nie nudzić i oddałem się pożądaniu.

Kiedy około godziny 13:30 w mieszkaniu zostałem tylko ja i mój mały piesek sięgnąłem do prawej kieszeni swojej kurtki, z której wyciągnąłem dwa opakowania Tussidexu.

  • LSD-25

ja pierwszy raz zapodałem połówkę (rzecz nazywała się OM i miała taki dziwny

wzorek) i pojechałem do Katowic.Cóż,było dziwnie,raczej lajtowo, udało mi

się dostrzec głębię trzeciego wymiaru(mam to do dziś - ten efekt nie mija)-

mój kumpel nazwał to 4D i to jest chyba najlepsze określenie.Do dziś też

pamiętam melancholijną podróż pociągiem przez brudny Śląsk z muzyką DCD na

słuchawkach,widok starych ,zczerniałych kamienic,brudnego słońca, zmęczonych

życiem współpasażerów ...eeh...