Marihuana na depresję

Dotknięci wirusem HIV zażywają marihuanę do łagodzenia złego samopoczucia

Anonim

Kategorie

Źródło

Advocate.com

Odsłony

11986
Wstępne dane pochodzące z opracowania dotyczącego marihuany stosowanej medycznie w ośrodku San Mateo (Kalifornia) wskazały na zaskakujące odkrycie - wiele osób zarażonych wirusem HIV częściej używa narkotyku do leczenia psychicznych niż fizycznych objawów choroby.

Donosi o tym ostatni numer San Francisco Examiner. "Spodziewaliśmy się, że ludzie palą marihuanę aby złagodzić mdłości i ból oraz by zwiększyć apetyt - wszystkie objawy najczęściej przytaczane" - powiedziała Diane Prentiss, epidemiolog badająca ten problem w San Mateo Medical Center. - "W tym badaniu zaskoczyło nas jednak to, że 57% pacjentów stwierdziło, że pali, aby złagodzić uczucie niepokoju lub depresję". Naukowcy przebadali 252 osoby z wirusem HIV, z których 23% spożywało marihuanę. Kiedy zapytano ich, dlaczego jej używali, okazywało się, że głównym powodem były problemy z utrzymaniem równowagi psychicznej. Inne powody to m.in. zahamowanie mdłości i wymiotów oraz zwiększenie apetytu. Prawie jedna trzecia konsumentów marihuany przyznało także, że palili z przyczyn rekreacyjnych, a tylko 28% aby powstrzymać ból.

Wstępne wyniki badań zaprowadziły naukowców do niepokojącego wniosku, że usprawiedliwienie dla istnienia praw zezwalających na spożycie marihuany w celach leczniczych - narkotyk jest spożywany do łagodzenia objawów dokuczliwych schorzeń - może przestać obowiązywać, dlatego że marihuana jest częściej spożywana do hamowania symptomów psychicznych, a nie fizycznych. "Chodzi więc o to, czy to właściwy medykament" - mówi Dennis Israelski, jeden z badaczy. - "Czy lekarze wykonują należycie dobrze swoją pracę, skoro pacjenci zażywają środki z zewnątrz? Czy dysponujemy lepszymi metodami leczenia depresji? Są to bardzo ważne pytania, związane z jakością życia".

Eksperyment kliniczny, po raz pierwszy opłacany z funduszy publicznych, zakończył się w lutym. Bardziej szczegółowe dane będą znane pod koniec roku. Israelski poinformował, że centrum badawcze stara się uzyskać aprobatę władz federalnych, by przeprowadzić dwa kolejne badania dotyczące marihuany: efektów, jakie przynosi jej spożycie w przypadkach ostrych dolegliwości żołądkowych oraz tzw. syndromu utraty, na jaki cierpią osoby dotknięte wirusem HIV i nowotworami.

tłum. luxx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

scr (niezweryfikowany)

&quot;wszystkie objawy naczęściej przytaczane &quot;, zapomnieli tylko dopisać &quot;przez zwolenników legalizacji &quot;... :( <br>naprawdę nie rozumiem, czemu oni się tak bardzo boją trawki, skoro sami potwierdzili, że pomaga ona ludziom. &quot;tylko 28% pali, aby powstrzymać ból &quot; - a czemu tylko? czy 70 osób na 252 badane, to naprawdę taka mała, nic nie znacząca grupa ludzi? <br> &quot;czy dysponujemy lepszymi metodami leczenia depresji? &quot; a co w tej jest złego? to, że każdy może sobie sam krzaka wyhodować zamiast wspomagać finansowo korporacje farmaceutyczne? <br>
mivan (niezweryfikowany)

&quot;wszystkie objawy naczęściej przytaczane &quot;, zapomnieli tylko dopisać &quot;przez zwolenników legalizacji &quot;... :( <br>naprawdę nie rozumiem, czemu oni się tak bardzo boją trawki, skoro sami potwierdzili, że pomaga ona ludziom. &quot;tylko 28% pali, aby powstrzymać ból &quot; - a czemu tylko? czy 70 osób na 252 badane, to naprawdę taka mała, nic nie znacząca grupa ludzi? <br> &quot;czy dysponujemy lepszymi metodami leczenia depresji? &quot; a co w tej jest złego? to, że każdy może sobie sam krzaka wyhodować zamiast wspomagać finansowo korporacje farmaceutyczne? <br>
Turkish (niezweryfikowany)

każdy kij ma dwa końce...
Towarzysz X (niezweryfikowany)

każdy kij ma dwa końce...
king_diamond_ldz (niezweryfikowany)

pozdro dla wszystkich z tym problemem
Anonim (niezweryfikowany)

<p>witam ja sam mam problem od roku choruje na depresje i jak na razie najlepszym lekarstwem jakie do tej pory brałem okazała sie własnie marichuana wiec nie rozumiem dlaczego nie chca jej zalegalizowac z moich wieloletnich doswiadczen z marichuana sa same korzysci pomaga mi nie tylko na depresje wiec panowie politycy najwyzszy czas na legalizacje wole palic niz truc sie lekami ktore maja z reszta wiecej skudkow ubocznych niz to potrzebne pozdro dla wszystkich którzy myśla podobnie</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • DXM
  • Pierwszy raz

nastawienie: bardzo podekscytowana bo miałam spróbować czegoś zakazanego i nielegalnego po raz pierwszy otoczenie: spokojny dzień wolny, domek ,łóżko

To mój pierwszy raport tutaj, więc może znaleźć się parę błędów - opis nie będzie też dokładny co do godziny, bo sytuacja miała miejsce parę miesięcy temu.

  • MDMA (Ecstasy)

Kolka bralem wczesniej 2 razy w ciagu 2 lat, nie mialem wtedy specjalnych

efektow, za drugim razem podzialalo moze z 2 godziny i przesiedzialem

caly trip na fotelu sluchajac psy-trance i minimal techno - nic

specjalnego.


Ladunek: 1 x motorola

  • Kodeina

O sobie: 180 cm wzrostu, 80 kg wagi, 19 wiosen radzenia sobie z tym

światem(idzie nawet dobrze), hobby: psychodeliczne ucieczki od

rzeczywistości poprzez muzyke, ksiązki i substancje "pomocnicze".

Substancja: Tabletki czystej substancji "Codeine" do których mam

nieograniczony dostęp jako że pracuje w laboratorium medycznym poza

granicami naszego kraju.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Kwetiapina
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Brak konkretnych oczekiwań, dom, później zmiana nastawienia na przeżycie ego death.

Before

 

Po 24 godzinach w pracy i płytkiego snu o długości zaledwie 4 godzin uznałem, że nie ma bata - muszę spróbować moje nowe grzyby Melmack PE. Czy to nierozsądne? Dość mocno. Czy to głupie? Pewnie w oczach wielu tak. Nie ma problemu, w moich również. Ale moja chęć eskplorowania umysłu była silniejsza.

 

Start: około 6:40