Marihuana na depresję

Dotknięci wirusem HIV zażywają marihuanę do łagodzenia złego samopoczucia

Anonim

Kategorie

Źródło

Advocate.com

Odsłony

11984
Wstępne dane pochodzące z opracowania dotyczącego marihuany stosowanej medycznie w ośrodku San Mateo (Kalifornia) wskazały na zaskakujące odkrycie - wiele osób zarażonych wirusem HIV częściej używa narkotyku do leczenia psychicznych niż fizycznych objawów choroby.

Donosi o tym ostatni numer San Francisco Examiner. "Spodziewaliśmy się, że ludzie palą marihuanę aby złagodzić mdłości i ból oraz by zwiększyć apetyt - wszystkie objawy najczęściej przytaczane" - powiedziała Diane Prentiss, epidemiolog badająca ten problem w San Mateo Medical Center. - "W tym badaniu zaskoczyło nas jednak to, że 57% pacjentów stwierdziło, że pali, aby złagodzić uczucie niepokoju lub depresję". Naukowcy przebadali 252 osoby z wirusem HIV, z których 23% spożywało marihuanę. Kiedy zapytano ich, dlaczego jej używali, okazywało się, że głównym powodem były problemy z utrzymaniem równowagi psychicznej. Inne powody to m.in. zahamowanie mdłości i wymiotów oraz zwiększenie apetytu. Prawie jedna trzecia konsumentów marihuany przyznało także, że palili z przyczyn rekreacyjnych, a tylko 28% aby powstrzymać ból.

Wstępne wyniki badań zaprowadziły naukowców do niepokojącego wniosku, że usprawiedliwienie dla istnienia praw zezwalających na spożycie marihuany w celach leczniczych - narkotyk jest spożywany do łagodzenia objawów dokuczliwych schorzeń - może przestać obowiązywać, dlatego że marihuana jest częściej spożywana do hamowania symptomów psychicznych, a nie fizycznych. "Chodzi więc o to, czy to właściwy medykament" - mówi Dennis Israelski, jeden z badaczy. - "Czy lekarze wykonują należycie dobrze swoją pracę, skoro pacjenci zażywają środki z zewnątrz? Czy dysponujemy lepszymi metodami leczenia depresji? Są to bardzo ważne pytania, związane z jakością życia".

Eksperyment kliniczny, po raz pierwszy opłacany z funduszy publicznych, zakończył się w lutym. Bardziej szczegółowe dane będą znane pod koniec roku. Israelski poinformował, że centrum badawcze stara się uzyskać aprobatę władz federalnych, by przeprowadzić dwa kolejne badania dotyczące marihuany: efektów, jakie przynosi jej spożycie w przypadkach ostrych dolegliwości żołądkowych oraz tzw. syndromu utraty, na jaki cierpią osoby dotknięte wirusem HIV i nowotworami.

tłum. luxx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

scr (niezweryfikowany)

&quot;wszystkie objawy naczęściej przytaczane &quot;, zapomnieli tylko dopisać &quot;przez zwolenników legalizacji &quot;... :( <br>naprawdę nie rozumiem, czemu oni się tak bardzo boją trawki, skoro sami potwierdzili, że pomaga ona ludziom. &quot;tylko 28% pali, aby powstrzymać ból &quot; - a czemu tylko? czy 70 osób na 252 badane, to naprawdę taka mała, nic nie znacząca grupa ludzi? <br> &quot;czy dysponujemy lepszymi metodami leczenia depresji? &quot; a co w tej jest złego? to, że każdy może sobie sam krzaka wyhodować zamiast wspomagać finansowo korporacje farmaceutyczne? <br>
mivan (niezweryfikowany)

&quot;wszystkie objawy naczęściej przytaczane &quot;, zapomnieli tylko dopisać &quot;przez zwolenników legalizacji &quot;... :( <br>naprawdę nie rozumiem, czemu oni się tak bardzo boją trawki, skoro sami potwierdzili, że pomaga ona ludziom. &quot;tylko 28% pali, aby powstrzymać ból &quot; - a czemu tylko? czy 70 osób na 252 badane, to naprawdę taka mała, nic nie znacząca grupa ludzi? <br> &quot;czy dysponujemy lepszymi metodami leczenia depresji? &quot; a co w tej jest złego? to, że każdy może sobie sam krzaka wyhodować zamiast wspomagać finansowo korporacje farmaceutyczne? <br>
Turkish (niezweryfikowany)

każdy kij ma dwa końce...
Towarzysz X (niezweryfikowany)

każdy kij ma dwa końce...
king_diamond_ldz (niezweryfikowany)

pozdro dla wszystkich z tym problemem
Anonim (niezweryfikowany)

<p>witam ja sam mam problem od roku choruje na depresje i jak na razie najlepszym lekarstwem jakie do tej pory brałem okazała sie własnie marichuana wiec nie rozumiem dlaczego nie chca jej zalegalizowac z moich wieloletnich doswiadczen z marichuana sa same korzysci pomaga mi nie tylko na depresje wiec panowie politycy najwyzszy czas na legalizacje wole palic niz truc sie lekami ktore maja z reszta wiecej skudkow ubocznych niz to potrzebne pozdro dla wszystkich którzy myśla podobnie</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

Wczoraj poleciałem do pobliskiej aptekii zakupiłem 4 listki ulubionego Tussipectu. Około godziny 22 wziąłem 35 sztuk i odczekałem około 45 minut potem jeszcze 10 . Godzina 23 z minutami i ogarnia mnie miły stan , jestem podniecony i puszczam sobie ulubionego pornosa. Przez jakąś godzine próbowałem sam zaspokoić sie ale nic z tego nie wyszło mi . Mimo że miałem kłopoty ze wzwodem i troche innych które zapewne konsumenci Tussipectu dobrze znają , przyjemność sprawiało mi samo onanizowanie sie , finisz nie byłnajważniejszy.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Środek nocy; własny pokój; sam; chęć osiągnięcia dysocjacji; dobre samopoczucie, wypoczęty pomimo późnej pory; dzień spędzony w całości na prokrastynacji.

Około północy, leniwie oglądając filmiki w internecie, pomyślałem, 'czemu nie?'. Dzień miał się już ku końcowi, nie miałem żadnych planów na następnych kilka dni, a ostatnia paczka acodinu spoglądała na mnie z szuflady już od jakiegoś czasu. Sięgnąłem po nią, skoczyłem do kuchni po wodę i pięć minut później czekałem niecierpliwie na efekty. Niestety ten środek ładuje się dość długo, więc postanowiłem w tym czasie obejrzeć jakiś film. Specjalnie przygotowana na tą okazję luźna komedyjka wprawiała mnie w jeszcze bardziej pozytywny nastrój i odwracała uwagę od oczekiwania.

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Domek letniskowy nad jeziorem, upalne, lipcowe popołudnie i wieczór. Trip to pełen spontan, ja i M. niczego nie oczekiwaliśmy, nastawienie "niech się dzieje co chce"

  

T-2h (18.00) Robimy zakupy i jedziemy na miejsce, domek znajduje się ~50km od naszego miasta, w samochodzie jest gorąco, żar leje się z nieba i tak naprawdę nic nas zbytnio nie napawa optymizmem, jednak im bliżej celu, tym humory stają się lepsze, a przyszłość bardziej świetlana. Wystarczyło zostawić miasto za plecami.

T-1h Dojeżdżamy na miejsce, spoceni i zmęczeni podróżą. Postanawiamy przed tripem wskoczyć do jeziora, aby się fizycznie i mentalnie oczyścić. Był to świetny pomysł - wróciła nam energia i siły życiowe.

  • Metoksetamina

Wieczór/noc w domu, ojciec twardo spał, matka w osobnym pomieszczeniu przed komputerem

Prolog