Tytułem wstępu:
Nie mam pewności czy zażyta przeze mnie substancja to LSD-25, ponieważ przebieg tripu był nietypowy.
Był to drugi znaczek zakupiony od tego samego dostawcy z marketu na TORze. Za pierwszym razem miesiąc wcześniej nie zadziałało w ogóle.
Celem zażycia była terapia szokowa - pobudzenie niedziałających prawidłowo obszarów mózgu - oraz w miarę możliwości osiagnięcie tych wszystkich rzeczy, które zabrała mi choroba.


Komentarze
chcialbym miec takie jazdy po avio jak ty :-) ja mam tylko smiertelna zmule i nic wiecej :D
a widzicie, że zażywanie lekoow jest nic nie warte 9no, może pravie nic:)
a widzicie, że zażywanie lekoow jest nic nie warte 9no, może pravie nic:)
a widzicie, że zażywanie lekoow jest nic nie warte 9no, może pravie nic:)
herka dobra jestes ustawmy sie na siakies grzzybki to zobaczysz moc dragoff
herka dobra jestes ustawmy sie na siakies grzzybki to zobaczysz moc dragoff
nie ma to jak na rozpoczecie wiosny dac sobie po kablach...
herka dobra jestes ustawmy sie na siakies grzzybki to zobaczysz moc dragoff
nie ma to jak na rozpoczecie wiosny dac sobie po kablach...
W sumie fajny reporcik, wydaje mi sie, ze usnales w tym fotelu... aviotrip ma w sobie cos podobnego do koszmaru sennego...
herka dobra jestes ustawmy sie na siakies grzzybki to zobaczysz moc dragoff
pamietam jak kiedyś z kumplami po 17 tabletek na głowe.. i każdy gdzieś poszedł w inną strone.. chryste jak sobie przypomne co sie ze mną działo.. masakra )