Pakistan. Kara za krytyczne publikacje na temat narkotyków

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

2056
Rehmat Shah Afridi, właściciel i redaktor naczelny gazety "Frontier Post", został w środę skazany na śmierć za przemyt narkotyków. W 1999 r. policja antynarkotykowa znalazła w jego samochodzie 21 kg haszyszu. Afridi zaprzecza oskarżeniom. Organizacja Reporterzy bez Granic uznała w czwartek, że wyrok jest karą za krytyczne publikacje na temat policji antynarkotykowej i wezwała rządzącego Pakistanem gen. Musharrafa, by ułaskawił Afridiego.

rps

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Gruby (niezweryfikowany)

nie wiem dlaczego nie można konsumować marichuany a ze sprzedarzą alkocholu radzi sobie małe dziecko.I chciałem jeszcze skarcić naszego prezydenta bo to przecież jego zasługa .I chciałem jeszcze wspomnieć o nasionach.przyślijcie mi jekieś strony ze sprzedażą nasion. <br> <br> gruby <br>
Zajawki z NeuroGroove
  • Metoksetamina
  • Retrospekcja

dobre nastawienie, samotny, acz przyjemny wieczór.

Samotna, przedświąteczna dysocjacja w akademickim pokoju – współlokatorka pojechała do domu, ja kolejny raz robię sobie prezent w postaci wewnętrznej podróży. Może to niedobrze…
Mój pierwszy raport opisywał pierwszą porządną podróż, jaką odbyłam na tej substancji. Napisałam go jakieś 2 miesiące temu. Od tej pory, zażyłam substancję jakieś dziesięć razy. Może przesadzam, tym bardziej, że już jestem umówiona na kolejną sesję z MXE – tym razem z najlepszą kumpelą.

  • Grzyby halucynogenne

To było drugie spożycie grzybów w moim życiu. Pierwszy raz to było

kilka sztuk, od których miałem niesamowita chichrę. Pokrótce może

napiszę o tej pierwszej fazie. We wrześniu 1998 r. po raz pierwszy z

Uadrolem wybraliśmy się na grzyby. Zebraliśmy kilkanaście sztuk na

próbę. Zapodałem je sobie i oczekiwaliśmy na efekty. Nie miałem

oczywiście żadnych halunów po tej niewielkiej ilości, ale tzw.

chichrę. I to dopadła mnie u Uadrola. Śmiałem się non-stop. Uadrol

  • Benzydamina

Moje mieszkanie, od niecałych 2 miesięcy wolne od rodziców, mała posiadówka, zero jakichś większych komplikacji :)

Kilka godzin wcześniej....

  • Kodeina
  • Tripraport

Umilenie wieczoru na nudnych zajęciach, oraz forma spędzenia czasu ze znajomymi na późniejszej imprezie.

To był bardzo długi (i bardzo nudny) zimowy, piątkowy wieczór. Piątki jeszcze do niedawna śmiertelnie mnie męczyły, gdyż perspektywa prób orkiestry w godzinach 15-18:30 była przerażająca. Tego dnia nie było mowy nawet o tym, żebym się z tych zajęć jakkolwiek wymigała. Świadomość, że wszyscy już dawno mogą cieszyć się weekendem poza mną nieustępliwie nasycała moje rozżalenie już w pierwszych minutach próby. Godzina 17:00: w 20-minutowej przerwie postanowiłam się przewietrzyć i automatycznie skręciłam do nieopodal znajdującej się apteki.