Nieprzyjemne terytorium (450mg)

by Black Panther

Anonim

Kategorie

Odsłony

9565

Środek: Acodin w tabletkach - 450mg DXM HBr

Okoliczności: dom, noc, sam

Psychika: negatywnie nastawiony do DXM, wcześniejsze próby z DXM poniżej 300mg.

22:15 - 23:00
Zjadłem 10 tabsów i po 5 co kilka minut. (w sumie 30)

23:30
Zaczyna się coś dziać, lekkie poddenerwowanie, wstaję z łóżka i czuję lekkość ciała, chodzenie stopniowo staje się coraz trudniejsze. Źrenice rozszerzone, trudności z oddaniem moczu. Straszne swędzenie ciała.

24:00
Totalna dezorientacja, w głowie sie kołuje, z każdym ruchem swędzenie powraca, leżę w lóżku z zamkniętymi oczami i jest to najlepszy moment mojej podróży, ciekawe myśli, doznania, nawet lekkie wizuale. Jednak każda myśl, że muszę wstać z łóżka i coś zrobić np. napić się wody, zmienić płytę w wieży, itd. przynosi "cierpienie" ;) Ciekawy moment był, gdy wstałem i zakreciłem parę razy głową - jak w kosmosie, grawitacja całkiem odmienna. Rozmyta widoczność, czułem oczopląs - moje gałki oczne wykonywały odmienne ruchy(?).

??:??
Usnałem

3:00
Obudziłem się, wciąż DXM działa choć słabiej. Wstałem do ubikacji, ponownie problem z oddaniem moczu i niestety zwymiotowałem jakąś lepką substancją, prawdopodobnie to nie wina DXM tylko tej laktozy, która jest zawarta w tabletkach. Dziwny schiz - nachyliłem się nad klozetem, zwymiotowałem, patrzę a podłoga zarzygana - jakimś cudem nie trafiłem!? :) Doszedłem do łóżka i położyłem się spać.

10:00 rano
Obudziłem się, kiepski humor, w głowie się kołuje, ręce drżą. Od rana mam jakąś paranoję, że każdy coś knuje i szepcze przeciwko mnie...

Podsumowanie
Starałem się opisać fizyczne i psychiczne objawy towarzyszące DXM. DXM nie jest dla mnie, nie wiem jak ktoś może się uzależnić od tego dziadostwa. To byla prawdopodobnie moja ostatnia podróż z dxm`em. Jeżeli chodzi o domowe środki, to jest takim samym syfem jak gałka muszkatołowa, choć może ma większy potencjał - daje jakieś przebłyski i efekty psychodeliczne, szczególnie z zamkniętymi oczami. Z podróży z gałką muszkatołową, nie można wynieść żadnej nauki, podczas gdy DXM może czegoś nauczyć/pokazać, ale efekty uboczne nie są tego warte. Do tego ta paranoja i ból głowy następnego dnia...

[dopisek po miesiącu: następnym efektem ubocznym, który odczułem po jakimś czasie jest trudność przypomnienia sobie "podróży". Nie mogę przypomnieć sobie mych odczuć ani za bardzo wyobrazić sobie mój ówczesny stan(psychiczny).]

Komentarze

eraser (niezweryfikowany)

Wspólczucia dla autora ;)

SonQo (niezweryfikowany)

Swędzenie skóry może być objawem tego, że twoja wątroba ma padake. Następnym razem po prostu zrobisz się żółty i wątroba do wymiany. Wybacz

koza (niezweryfikowany)

tez wzielam raz 450 mg. w moim przypadku bylo to trzecie plateau. poprostu zajebiscie!! haluny i rozne takie smieszne rzeczy, ale naprawde powanie zastanawiam sie, czy kiedykolwiek to powtorzyc. chyba szkoda zdrowia.. www.oi.blog.pl zapraszam!!:D

Lewy_Zakret (niezweryfikowany)

przy takim nastawieniu .. ;-/
http://www.blog.prezes.com/

tyr (niezweryfikowany)

Dxm jest naprawde niesamowite , po zazyciu 820mg pod koniec tripu mialem cos takiego ze leze na lozku przebudzilem sie , wstalem poszedlem do kibla odlalem sie , zjadlem conieco , poszedlem do lazienki ogolnie wszystko normalnie , pogadalem 10 minut z mama i nagle otwieram oczy , okazuje sie ze leze nadal w lozku , mysle co do cholery ?? Czy ja wogole sie stad ruszylem , mysle chyba nie to znowu to samo lazienka , jedzonko itp stoje przed drzwiami do pokoju mamy , i nagle mysle czy tam bylem czy nie , jak bylem to bedzie dziwnie jak przyjde 2 raz rozmawiac , ale wchodze i znowu po rozmowie , ktora nota bene odbywala sie telepatycznie(!) co nie budzilo wtedy moich podejrzen otwieram oczy i nadal jestem w swoim pokoju. Wtedy dalem sobie spokoj bo juz nie wiedzalem co jest realne a co nie. Do tego po dxm jestem bardzo zrelaksowany , mam duza jasnosc mysli i ciekawe spojrzenie na wiele problemow. Innym razem po zazyciu 3 x ecstasy romby +300mg dxm i thc + piwko czy dwa zdazyly mi sie totalne halucynajce, zgasilem swiatlo i w pokoju zaroilo sie od jakis zjaw , duchow emanujacych jakby swiatlem , ogolnie totalny schiz zanim sie zorientowalem ze to przez dxm mialem zleksza stracha potem sobie zdalem sprawe ze to tylko przywidzenia i zrobilo sie wrecz przyjemnie. Niestety po tym tripie od 3 dni mam problemy lekkie z rownowaga i wogole taka dziwna banie mam nadzieje ze to minie z czasem , chociaz nie jest to jakies szczegolnie nieprzyjemne , ale flashbaki fazy troche w szkole przeszkadzaly wczoraj ;)

DXM (niezweryfikowany)

Z dxm trzeba się troche oswoić.
Na początek proponuje jakieś 150-300 mg
i wyjście do knajpy lub w plener koniecznie z kimś znajomym.
Efekty przypominają lekko xtc(klimat) tyle że nie ma takiego speeda.
Pozdrawiam.

ed. (niezweryfikowany)

Z dxm trzeba się troche oswoić.
Na początek proponuje jakieś 150-300 mg
i wyjście do knajpy lub w plener koniecznie z kimś znajomym.
Efekty przypominają lekko xtc(klimat) tyle że nie ma takiego speeda.
Pozdrawiam.

Anonim (niezweryfikowany)
wrzuc 900mg i zobaczysz czy dxm jest chooojowy , ludzie sie uzalezniaja bo maja super fazki na dxmie,
Minda (niezweryfikowany)

Via Riva Tarugo, 29 - 61040 Sant'Ippolito PU - Indianapolis - Serum IVA 02060770415 - conservation gbgroupe.
Sacramento criminal defense attorneys viagra generic hp support.
She living she currently selects to sell medications erectile,
function more women had by means and be the end behind it.

Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Późny wieczór, początek nocy. Własny pokój, cisza i spokój, nastrój pozytywny bo dopiero co wróciłem z pracy a następne kilka dni mam wolne.

Zacznę od tego, że dobrych parę lat temu usłyszałem o nastolatkach ćpających lek do irygacji pochwy. Nie obeszło mnie to zupełnie, ot taka informacja jak każda inna. Jednak kowal losu uderzył w swoje kowadło i nadszedł dzień (a raczej noc). Prawdę mówiąc miałem ułatwione zadanie, bo znalazłem w domu trzy saszetki. Gdyby nie to, to raczej nieprędko wybrałbym się do apteki, bo nie miałem aż takiego parcia.

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Tripraport

Długo wyczekiwany moment ponownego grzybowego tripa, po około 10 latach przerwy. Obozowisko w górach, ognisko, wiata, rzeka, deszcz i wiatr. Główny cel wyjazdowy: zaktualizować wspomnienia związane ze wrzucaniem grzybów za małolata.

Ja i kumpel, leśne obozowisko - wiata, studnia i ognisko. Od rana czilujemy przy ognisku w chłodny, deszczowy i wietrzny dzień. Okoliczności odbiegały nieco od wymarzonych, ale postanowilismy się tym nie zrażać. Ostatni raz zarzucałem grzyby dobre 10 lat temu, a w tym roku naszła mnie niespodziewana chęć zasmakowania głębi psychodelicznego doświadczenia i zweryfikowania tego stanu ze wspomnieniami z przeszłości. Oczekiwałem wglądu w samego siebie oraz podróży, cokolwiek miała ona oznaczać.

  • Etizolam
  • Tripraport

Pozytywne nastawienie, nie był to pierwszy raz więc podszedłem do tej substancji jak do codziennej czynności.

Jest to mój pierwszy Trip Raport, więc proszę o wyrozumiałość. Większości nie pamietam lub pamiętam z opowiadań znajomych/rodziny. Zaczynamy.
Wszystko zaczęło się pewnego, piątkowego wieczoru. Wraz z kumplem, nazwijmy go A. wybraliśmy się za miasto, spotkać się z dwoma innymi kumplami B. i C. Celem spotkania było sponiewieranie się lekami bez alkoholowego mixu jak robiliśmy to zazwyczaj, tylko dlatego „żeby pamiętać czape”.