Pierwsze Łysiczki

by *J3t_Man*

Anonim

Kategorie

Odsłony

4273

Hm.
To bylo moje pierwsze spotkanie z grzybami na powaznie - od poczatku do konca.
Wlasnorecznie zrywane i spozywane swieze. [hm...skad na niektorych tyle larw.. takich bialych skurczybykow,dobrze ,ze mi sie nie wkrecila zadna paranoja przed podroza...well hehe ,ale byly zaczatki...imho autosugestia w przypadku grzybow dziala lepiej niz po kwasie...ale moze to tylko taki przypadek akurat :) ]
Pora na zbiory jeszcze wczesna,ale jakby zaokraglic zjadlem jakies 32 sztuki.
Jak na first time powinno wystarczyc,tym bardziej,ze wieczorem do domu mial wpasc woojek a nie moglem nigdzie wyjsc z powodow niezaleznych odemnie,ze tak powiem :) Tak wiec caly trip to muzyka i wizjery na bardziej interesujacy swiat w postaci balkonu i okien. ...to co mi sie spodobalo to lagodne wchodzenie,bardzo lagodne.Nawet sie nie zorientowalem,a juz bylem w srodku...w porownaniu do lsd ekspresowo szybko wchodza - zjadlem z chlebem i po jakichs 12-13 minutach poczulem lekkie `kotlowanie` w zoladku [nic nieprzyjemnego] - 5-6 minut pozniej podroz juz sie rozpoczynala na dobre.Zejscia nie zaobserwowano,wrecz niezauwazalne.
Rozszerzenie zrenic jak gdyby mniejsze niz po lsd ...gdybym chcial,pewnie nie byloby trudnosci z usnieciem,to kolejny plus ktorego niestety nie posiada kwas [hehe tylko ,ze wiekszosc wizji ktore daja nam `liberty caps` pojawia sie po zamknieciu oczu,wiec jak ktos zlapie paranoje to... :> kiepsko z nim :>> ]

Bardzo piekne kolory przy CEV..chociaz ja nie lubie zamykac oczu podczas tripow, to jednak bardzo realistyczne wizje,postacie,obrazy,figury..wspaniale kolory - szczegolnie wpadl mi w oko :) pewien charakterystyczny odcien ..niby to niebieski niby to nadfiolet...tak czy siak wypelnial geometryczne formy dosc czesto... :)

OEV w samym centrum widzenia nie bylo w sumie duzo - ale! - na skraju widzenia bardzo silne deformacje...podejrzewam,ze przy wiekszej dawce .... :)

Ze wspomne tylko o ludziach poruszajacych sie jak roboty...potem same roboty...chodzace chodnikami hehe... [gralem kiedys w DeusEx,to wlasnie tam byly takie pseudo-mechy :) ] ..kiedy zblizaly sie do srodka pola widzenia - znikaly lub zamienialy sie w zwyklych ludzi...
..wydluzajace sie samochody,dosc duze deformacje - ale to podobnie jak po lsd..tylko tutaj jakby bardziej wszystko bylo wtopione w otoczenie,cos jak po bieluniu,kiedy nie odczuwa sie `graincy` co jest halunem a co nie... Wystarczylo,ze zobaczylem kilka przelatujacych ptakow a po chwili kiedy tylko spojrzalem katem oka na niebo widzialem cale chmary [sic!] jak w `ptakach` Hitchcoka.. [tak to sie pisze? :) ]
Czyzby grzyby byly `zlotym srodkiem` pomiedzy ultra realnoscia bieluniowych halucynacji a fantazja i kontrola LSD? Zobaczymy...

Nie moge na razie stwierdzic,czy grzyby *sa* lepsze w czymkolwiek od lsd... napewno *moga byc* ale czy sa? Powiedzialbym ,ze sa... inne. Teoretycznie podroze maja cechy wspolne - w koncu patrzac sie po raz 12 na kafelki w lazience nie moge oczekiwac,ze zaczna sie morfowac w sposob,ktorego jeszcze nie widzialem na fazie (pozostale 11 razy to tripy kwasowe) - i mile zaskoczenie - jednak tak sie stalo :)

Komentarze

Amejs (niezweryfikowany)
siema zazdroszcze ci tripu :D a mam prosbe jezeli mozesz to przeslij mi dokładne zdjecie grzybkow zebym sie nie pomylił bo patrze w necie to są rozne odmiany... wiec daj mi ta co u nas wystepuje w wiekszosci :D dzieki z gory :D
Wojtus (niezweryfikowany)
Kupie grzybki ewentualnie wymienie za susz,ekstrakt sadzonki salvii divinorum lub calea zacatechichi w ilościach najmniej 25 max 150 Pozdro jak coś muj mail Bieluniec@wp.pl
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Tripraport

Pozytywne

WSTĘP

  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Ruta stepowa

Las, mieszkanie, supermarket.

04.12.2007

  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Las...koniec lata, zwykły dzień, wycieczka rowerowa... Bardzo długo przygotowywałam się na to wydarzenie... Oczekiwań nie miałam żadnych, po prostu chciałam zobaczyć co "Ona" ma mi do pokazania .

Koniec lata, godzina 13, wraz z kolega postanowiliśmy udać się na przejażdżkę do oddalonego o 30 km lasu. Po namyśle stwierdziliśmy, ze oprócz rowerów weźmiemy ze sobą jeszcze nasza przyjaciółkę Salvię, która od kilku miesięcy leżała w szafie i nikt nigdy jej jeszcze nigdzie nie zabrał.

Na miejscu byliśmy około 15 i tam tez postanowiłam po raz pierwszy skosztować tej ambrozji.

  • MDMA
  • Pierwszy raz

nastawienie bardzo pozytywne, ema brana przed szkola(2 liceum) z kolega bez wiekszych przygotwan.

Spotykamy sie z kolega w umowionym miejscu o godzinie 9.00 podekscytowani na mysl o tym co zaraz bedzie sie dzialo. Po chwili namyslu decydujemy sie zajebac stuffik w galerii handlowej-malo ludzi o tak wczesnej godzinie+jest gdzie posiedziec, a na dworze zbyt zimno na takie tripowanie. Jestesmy w posiadaniu 2 kapsulek z krysztalem w srodku,200mg w kazdej. Dopowiem jeszcze ze moj kolega-nazwijmy go R-juz kiedys siedzial w temacie stymulantow jednak nic nie bral od 4 miesiecy. Az do teraz.

T+0