Muchomor - moje piekło - dzięki muchomorku

Dawkowanie muchomora to dziwna sprawa. Kiedys zjadlem pol kapelusza wieczorem. Dosc dlugo wchodzil i jak juz wszedl - masakra. CALĄ NOC mialem przed oczami taki obrazek: o gory zolto, na dole zielono jak flaga Polski tylko w tych kolorach. I przez granice tych kolorow z lewej do prawej przechodzila powoli mala fala. Najgorsze bylo wydluzenie czasu, kazda sekunda trwala 5 minut, kazda minuta godzine. Bylem w polsnie, majac caly czas swiadomosc ze czas tak naprawde plynie duzo szybciej, ale ja zjadlem grzyba i musze to przeczekac. Ale zrozumialem czym jest pieklo :) Naprawde ! Nie zaluje tego przezycia, bylo zajebiste, choc negatywne w ludzkim rozumieniu. Ale tak mialo byc, niektorzy widza rajskie ogrody a ilu z Was widzialo pieklo? Takie prawdziwe pieklo, jestem pewien ze tak wlasnie wyglada, grzyb-muchomor mi je pokazal. Poźniej jadlem po cwierc kapelusza i dawalo dosyc przyjemny stan lekkiego transu. Minusem jest to, ze strasznie sie odbija, takim grzybem! Kiedys zjadlem caly kapelusz i nic, zero reakcji :( Trzeba uwazac z muchomorem, jak nie zechce to nic nam nie pokaze. A jak zechce to moze pokazac swiat (swiat?) inny niz oczekujemy.

Odpowiedzi

wpierdalanie

grzyby to kurestwo sprubujcie extasy

ja pierdole...za za kurwa

ja p...ę...za za k...a p...by....mowia ze jak ktos wpierdlkaa muchomory to jest p...bany...wez ty sie czlowieku p...j w glowe,najlepiej plyta chodnikowa...:) nie masz k...a pojecia co w nim jest jak dziala a p...z takie kocopoly!widocznie wolisz wpierdalac czipsy i siedziec przed tv,a na starosc byc j...ym tucznikiem...niewiedza swoja droga...ale k...a cieszenie sie z tego...?!pozdro dla wszystkich grzybiarzy :]

przed muchomorem

Siedze przy kompie, a obok mnie worek pelen muchomorow.

Plan:

Przygotowac ciasto do pizzy i zapiec na niej grzybki... ciekawe czy zadziala, jak nie to z pozostalych przygotuje wywar, a pozostale do wysuszenia na potem - duzo ich :)

omg :D

heheheheh normalnie nie moge :D:D:D ej oszamajcie sobie degolisa to was tak wyjebie ze to poezja..... To była najzajiebistsza rzecz jaką przezyłam w zyciu!!!! Ludzie tego nie da sie opisac!!!! po prostu brak słow! orgazm przy doznaniu jakie odczulam to g...o.... nawet nikt sobie nie wyobraza co to jest po degolisie..... a załujcie...... Nigdy czegos takiego juz nie przezyje..... o k...aaaaaaaaaa

wyluzujcie

Tak na moje to każdy lubi to co chce i jak można mówić, że ktoś jest p...bany bo muchomory żre ?? to jacy są ci co swoje g...o jedzą ?? :D ja tam uważam, że jak się da to dlaczego nie spróbować...? Ale osobiście maży mi sie Pejotl tylko że cieżko załatwić go w Polsce. Pozdrawiam grzybojadów ;)

Muchmory

Dobra a teraz niech ktos wytlumaczy dokladnie ktos kto juz jadl i wie.. Kapelusz malu jest nierozwiniety i ma malo lub wogole nie ma tych chropkowatych kropeczek bialych.. duzy juz ma jakie jesc ? ile zjesc zeby byla fazka z halucynacjami nie za ostra i bez zadnego rzygania ;| ?? czy po paleniu tez wystepuja haluny.. lepiej wywar czy do kanapek poprstu??

Dobra a teraz niech ktos wytlumaczy dokladnie ktos kto juz jadl i wie.. Kapelusz malu jest nierozwiniety i ma malo lub wogole nie ma tych chropkowatych kropeczek bialych.. duzy juz ma jakie jesc ? ile zjesc zeby byla fazka z halucynacjami nie za ostra i bez zadnego rzygania ;| ?? czy po paleniu tez wystepuja haluny.. lepiej wywar czy do kanapek poprstu??

Dobra a teraz niech ktos wytlumaczy dokladnie ktos kto juz jadl i wie.. Kapelusz malu jest nierozwiniety i ma malo lub wogole nie ma tych chropkowatych kropeczek bialych.. duzy juz ma jakie jesc ? ile zjesc zeby byla fazka z halucynacjami nie za ostra i bez zadnego rzygania ;| ?? czy po paleniu tez wystepuja haluny.. lepiej wywar czy do kanapek poprstu??

Cos o Grzybach..

Ostatnio podjelismy z kolega spozycie muchomorkow, a ze bylismy nad jeziorem tuz obok lasu wszystko nam sprzjalo by przeleciec sie na psychedelicznej fazie. Poszlismy do lasu i nazbieralismy siatke czerwonych sukinsynow :) Na poczatek obieralismy ze skorki co raz podbijajac korka... i tak spalilismy z 8 szkiel... moze wiecej. Masa jest dziwna - kiedy sciagnie sie duzego bucha jest napad glupkowatego smiechu.. i tak przez 5-15 minut. Pozniej zejscie i przymulenie i znowu trzeba bylo zajarac. W koncu chwycil nas mocny sen. Czas jednak przyszedl na cos mocniejszego. Wrzucilismy 4 i pol dorodnego kapelusza obranego ze skorki do gara - zalalismy woda i gotowalismy ze 20 minut aby otrzymac wywar... ktory byl OCHYDNY! :) Byl gesty - mial kolor jak zageszczony mocz i smakowal wysmienicie :)) Swoja droga widzieliscie jak to wyglada jak sie gotuje? Pieni sie jakby zachodzila tam jakas reakcja chemiczna - i to spora. :) Wywaru wyszlo ok 200 ml wiec jebnelismy po kielichu i poszlismy ogladac TV. Zapomnialem dodac ze nie mialem czasu nic zjesc - mialem kompletnie pusty zoladek. Lezaaalem... lezaleeeem.... i nagle poczulem sie cholernie pijany i pomyslalem ze jak wstane i sie rusze to moze przestane czuc ta ciezka mase w brzuchu. Wstalem i nie zdazylem zalozyc butow bo musialem wybiec na dwor i sie wyzygac :))))) WIdocznie nie trzeba bylo wstawac. WNIOSEK NR 1: Nie wstawac :)) Cala ciezka masa mi zeszla natychmiast.. WNIOSEK NR 2: Muchomor to baaaaaardzo ciezko strawny grzyb. :))))) poczulem sie lekko wiec poszedlem poodbijac z kumplem pilke - reakcje mialem troche opozniona :) Wypilem piwko i zjadlem cos. I wszystko bylo w porzadku - zauwazylem pozniej ze kiedy mysle to mysli mi sie bardzo dobrze, efektywnie, dziwnie gleboko ale w miare konkretnie. Kiedy natomiast chcialem to wypowiedziec to brakowalo mi kluczowych slow - poprostu zapominalem jak sie nazywaja elementarne rzeczy. Po 5-6 godzinach zrobilo sie dziwinie... Lezalem w lozku i rozmawialem.. Mialem setki mysli - kazda bardzo istotna ale kiedy probowalem to wypowiedziec to ograniczalo sie to do zdania pojedynczego ktore nie mialo sensu :) Poza tym udzielalem odpowiedzi na pytania z jednominutowym zaplonem (albo i dluzej) Dluuuugo w nocy lezalem i rozkminialem setki rzeczy - to dziwne uczucie ktorego nie moge opisac ale ma sie wrazenie ze nie jest sie w sobie. Bardzo gleboka masa. WNIOSEK NR 3: Pzyjelismy za malo, ale jazda byla swietna... aaa! Nie jedzcie tego na pusty zoladek jesli jestescie pionierami:) Za szybko sie wchlania :) Chociaz z drugiej strony to dobrze. Pozdrawiam wszystkich maniakow srodkow psychoaktywnych :)

plamki grzybka

Kilka lat temu wpadliśmy na pomysł z kumplami żeby zebrać białe plamki muchomorów czerwonych podsuszyć i spalić wraz z marihuaną. Poszliśmy do lasu zamiast do kościoła i zaczęliśmy zeskrobywać plamki z gżybów nożykami, przy okazji popalając co chwilę zioło. Uzbieraliśmy 1/3 paczki po fajkach. Później u kumpla na parapecie plamki podeschły i na wieczór były gotowe. Wymieszaliśmy z ziołem i palimy, smak fajny, jakby mentolowy ale efektów żadnych, normalne zajebiste spalenie ziołem ale nic wiecej nie poczuliśmy. Potem dosypywaliśmy plamki do zioła dla smaku, jednak już drugi raz nie wybraliśmy sie do lasu po palmki. Aha do jednego jointa dosypywaliśmy ok. 2 szczypty plamek podsuszonych.



Chyba nic sie nie zawali przez ten mały eksperyment ;-)