Powstaje Fundacja im. Marka Kotańskiego

Córka tragicznie zmarłego Marka Kotańskiego - Joanna Kotańska postanowiła kontynuować inicjatywę ojca i zgodnie z jego ostatnią wolą założyła Fundację im. Marka Kotańskiego "Dotknięcie Dobra".

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl

Odsłony

2069


Właśnie przebiega proces rejestracji Fundacji. Głównym jej celem jest tworzenie i wskazywanie młodzieży alternatyw dla patogennego stylu życia. Fundacja będzie podejmować działania promujące zdrowy styl życia, rozwijające pozytywne zainteresowania oraz podnoszące samoocenę i szacunek młodych ludzi wobec samych siebie.

Założycielce Fundacji zależy szczególnie na pobudzaniu młodzieży do twórczego działania. Z tego powodu "Dotknięcie Dobra" ogłasza konkurs na zaprojektowanie loga organizacji.

Logo musi mieć pozytywną wymowę, łatwo kojarzyć się z nazwą Fundacji i oczywiście nie może przypominać żadnego innego znaku graficznego. Wybrane przez jury logo będzie promować "Dotknięcie Dobra" w akcjach medialnych i projektach realizowanych przez Fundację.

Nazwisko zwycięzcy konkursu zostanie podane do wiadomości publicznej w mediach, a na stronie internetowej Fundacji (www.dotknieciedobra.pl) będzie widnieć informacja o autorze loga. Nagrodę dla najlepszego projektu ufundował burmistrz warszawskiej Gminy Włochy. Twórca będzie także mógł liczyć na wsparcie ze strony fundacji przy rozwijaniu swoich zainteresowań artystycznych.

Wszystkie nadesłane prace zostaną obejrzane i ocenione przez jury, w którego składzie zasiadają:

Krystyna Basak - scenograf, grafik Canal Plus, absolwentka warszawskiej ASP,

George Stylianou - scenograf (autor scenografii m.in. na festiwalach w Sopocie i Opolu), twórca reklam telewizyjnych, absolwent warszawskiej ASP,

Przemek Truściński - rysownik komiksów, twórca reklam, absolwent łódzkiej ASP,

Bartek Waglewski vel Fisz - uznany muzyk hiphopowy, student Europejskiej Akademii Sztuk,

i zarząd fundacji, czyli Joanna Kotańska, Dorota Drozdowska i Ewa Śródka;

Najlepsze projekty, wybrane przez jury, również zostaną zaprezentowane na stronie organizacji, oczywiście wraz z informacjami o ich twórcach. Zarząd Fundacji nie wyklucza zorganizowania wystawy, prezentującej prace wyróżnionych autorów.

Projekty należy przesłać do 15 listopada 2002 pocztą (Joanna Kotańska, U.P. 124, 02-218 Warszawa, Skr. Poczt. 70) lub pocztą elektroniczną na adres: fundacja@dotknieciedobra.pl

Rozwiązanie konkursu nastąpi w pierwszych dniach grudnia.

Regulamin konkursu dostępny jest na stronie Fundacji: http://www.dotknieciedobra.pl

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

TOBY (niezweryfikowany)

Ta fundacja powinna nosić nazwę " Wyzysk bezdomnych ".
Ozyrys (niezweryfikowany)

Ta fundacja powinna nosić nazwę " Wyzysk bezdomnych ".
TOBY (niezweryfikowany)

Ta fundacja powinna nosić nazwę " Wyzysk bezdomnych ".
Projekty (niezweryfikowany)

<p>Skąd taka ostra krytyka tej fundacji?</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz
  • Tabaka
  • Tytoń

I rok studiów, maj. Czekałem na to od kilku miesięcy. W dniu wzięcia "zastrzyk" adrenaliny, jednakże niepewność i lekki strach przed obcym, ogólnie bardzo pozytywne.

WSTĘP I TŁO

Jest to pierwszy raport, ale bardzo osobisty, toteż jest obszerny, tak dla nastawienia się.

  • 3-MMC
  • Mefedron
  • Tripraport

Późny niedzielny wieczór, sam w domu. Czuję spokój ducha, ale też zmęczenie, po powrocie od dziewczyny. Wziąłem u niej 150mg Pregabaliny, także mnie zmuliło (albo doszło do mnie zmęczenie po niezbyt dobrze przespanej nocy) i prawie u niej zasnąłem, ale już mi trochę lepiej po tym jak się przewietrzyłem wracając. Wczoraj i przedwczoraj również wziąłem kolegę mateusza, poniżej napiszę ile dokładnie co i jak, bo może kogoś ciekawić, a drugich już niezbyt. Kontynuując - dobry dzień, myślałem że będę miał zjazd lub że się nie obudzę zbyt wcześnie i jak zawsze kolega mnie zdziwił, bo było wszystko dobrze, spokój i radość ducha (już na trzeźwo oczywiście). Jedyne co mnie irytuje w cholerę to dekoncentracja, za nic w świecie nie mogę się skupić, jutro pewnie będę miał to ponownie, ale chce to ograniczyć najbardziej jak się da, dlatego biorę pare suplementów, ale to opisze kiedy co i jak już w tripraporcie poniżej. Dzisiaj biorę to tylko, aby napisać swój pierwszy raport, bo bardzo mnie to "kręci", wiem kiedy dać upust i jak już czuję, że coś jest nie tak, to przestaje. Przy zjazdach następnego dnia nie kusi mnie aby zapodać znowu, ale właśnie przeciwnie - wiem, że to koniec i muszę przestać na dłuższy czas. Więc na najbliższy czas nie będę spotykał się z tym kolegą. Piątek - zapodałem wtedy doustnie jakieś 300mg-350mg, nie pamiętam dokładnie, ale wydaje mi się że było to 350mg. Trochę wtedy mi się problemów nazbierało i pomyślałem "czemu nie i tak nie mam co zrobić w aktualnej sytuacji, a dawno nic nie brałem". Następnie zrobiłem parę ważniejszych rzeczy, które wydaje mi się że trochę pomogły mi na dłuższą metę z tymi wspomnianymi problemami, których wole nie zdradzać. Sobota - ok. godziny 23 zapodałem donosowo 60mg, było wszystko czuć dobrze, nie było to tak mocne i inwazyjne jak za każdym razem (chodzi mi tu o euforie i uczucia miłości, empatii itp. ; nie lubię tego odczuwać w taki sposób, na ogół jestem osobą miłą i bardzo współczującą, co nie oznacza, że jak ktoś mi zrobi krzywdę to ja mu nadstawię drugi policzek, co to to nie ;)) wracając, czułem dobry speed, czyli to co tak uwielbiam i dość dobre, ale nie inwazyjne uczucia empatii itp. jak to jest w wyższych dawkach. Z tego co zauważyłem to przy mefedronie i jego izomerach przy niższych dawkach głównie wzrasta "uczucie szybkości", a już przy wyższych głównie euforia i empatia. Następnie 2-3h po tym jak mi zaczęło schodzić, zapodałem doustnie 240mg, poczułem wydłużenie efektu zejścia i może lekko większe pobudzenie, i tyle. Zasmuciło mnie to, ale cóż czasami tak bywa. WAGA - 80kg (wzrostu nie podaje, bo jeszcze ktos mnie namierzy, ale mega niski ani ulany nie jestem)

*Od razu chciałbym powiedzieć, że jestem na cyklu testosteronowym enanthate, 300mg/E7D, więc może to dawać lekkie różnice. Nie, nie jestem trans, przygotowywuje się do zawodów sportowych i zgadzam się, próbowanie mefedronu raz czy dwa w porównaniu do cyklu w tym wieku to całkowita głupota, i nikomu nie polecam tego robić, ale oczywiście robicie wszystko na własną kartę. No i przecież ten mój wiek to może być fikcja haha. Miłego czytania.*

22:40 - T-50m -  wziąłem ok. 1g Witaminy C.

 

*ODTĄD PISAŁEM JUŻ PO WZIĘCIU!*

  • Grzyby halucynogenne

Substancja - Psilocybe Mexicana, pierwszy raz


Poziom doświadczenia - wiele razy marihuana, kilka razy extasy, doświadczenia z amfetaminą i LSD.


Zjedzenie 21 grzybów bez zagrychy, na czczo:)

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Set: pozytwny, chęć wyluzowania się, dowiedzenia się czegoś o sobie Setting: ludzie, których dobrze znam (z wyjątkiem ostatniej "próby"), moje mieszkanie

Więc...w tej notatce opiszę moją przygodę z mj, która miała miejsce wczoraj i dzisiaj (18,19.04). Jakiś czas temu kupiłem zielsko, dobrej jakośći za 50zł :). Chowałem to w domu, czekając z niecierpliwością, aż zapalę z dziewczyną :). Setting - mój pokój w domu, set - pozytywny, bez problemów w głowie. Nabiłem lufki w czwartek (18.04) elegancko, o dziwo sobie bezproblemowo poradziłem. Dziewczyna w czwartek trochę się spóźniła, ale to bez znaczenia ;). Pogadaliśmy trochę, w tle jakaś playlista na Spotify, już nie pamiętam jaka, bez znaczenia.