MŚ: Grzybki halucynogenne dozwolone

"Wiemy, że niektórzy kibice mogą to kupować i jeść, ale nie martwi nas to zbytnio. To będą turyści, a nie chuligani. O wiele większym problemem może być alkohol" – powiedział Azabu Tokonari z policji.

Anonim

Kategorie

Źródło

sport.onet.pl

Odsłony

13346
Kibice piłkarscy, którzy przyjadą do Japonii oglądać mecze mistrzostw świata, będą mogli legalnie nabyć w tym kraju halucynogenne grzybki – pisze “Sports Ilustrated”.

Japońskie prawo w zakresie posiadania i obrotu narkotykami jest bardzo restrykcyjne. Na liście zakazanych substancji znajduje się substancja psychoaktywna psylocybina, ale zawierające ją grzybki można nabyć bez większego problemu.

„Mamy wielu zagranicznych klientów. Wśród nich są na pewno kibice piłkarscy. Niektórzy pewnie zawitają do nas” – powiedział szef sklepu „Psychedelic Garden” z tokijskiej dzielnicy Nishi-Shinjuku.

Kibice, którzy będą chcieli spróbować halucynogennych specyfików, będą mogli zrobić to bezkarnie tylko do 6 czerwca. Wtedy to wejdą w życie przepisy zabraniające hodowli i handlu grzybów zawierających substancje halucynogenne. Do tego czasu zostanie w Japonii rozegranych dziewięć spotkań MŚ.

„Już teraz kupuje u nas o wiele więcej cudzoziemców niż zwykle. Niedługo już nie będziemy mogli handlować naszym towarem, ale na razie nie planujemy obniżki cen” – stwierdził sprzedawca z tokijskiego sklepu „Freak Brothers”.

Japońska policja twierdzi, że grzybki halucynogenne, które mogą zażywać kibice piłkarscy, nie stanowią problemu.

“Wiemy, że niektórzy kibice mogą to kupować i jeść, ale nie martwi nas to zbytnio. To będą turyści, a nie chuligani. O wiele większym problemem może być alkohol” – powiedział Azabu Tokonari z komisariatu policji w tokijskiej dzielnicy Roppongi.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

wentek (niezweryfikowany)

ciekawe co to by bylo gdyby kibole Lechii Gdansk , Arki Gdynia , Legii , Cracovii i calej reszty masowo jedli grzybole na stadionach :)
esemes (niezweryfikowany)

Eee, byloby bez sensu - przeszkadzaliby pilkarzom, zabieraliby im pilke... ;)
narkoman stadionowy (niezweryfikowany)

Eee, byloby bez sensu - przeszkadzaliby pilkarzom, zabieraliby im pilke... ;)
lechia (niezweryfikowany)

Eee, byloby bez sensu - przeszkadzaliby pilkarzom, zabieraliby im pilke... ;)
Dek (niezweryfikowany)

Eee, byloby bez sensu - przeszkadzaliby pilkarzom, zabieraliby im pilke... ;)
mescalit0 (niezweryfikowany)

Eee, byloby bez sensu - przeszkadzaliby pilkarzom, zabieraliby im pilke... ;)
przyjaciel weso... (niezweryfikowany)

i niech wprowadzą pozwolenia na broń:)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana
  • Powój hawajski

mieszkanie, paru znajomych

 Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info. 

 

To miał być zwykły wieczór w towarzystwie czysto męskim, bez przeżyć płciowo istotnych. Piwo i kwiatostany konopii w szerszym gronie. Ta zwykłość bolala Franiela najbardziej. Głód solidnego odurzenia odzywał się w nim coraz donośniej. W końcu skrystalizował się w zamiarze konsumpcji paru nasionek rośliny z odległych wysp. Spożyte przed przybyciem przyjaciół na długo pozostawiły gorzki smak w jego ustach i  jak się później okazało, nie tylko w ustach. 

  • Zolpidem

Nazwa substancji: zolpidem

Doswiadczenie: thc, mdma, amfetamina, lsd, kokaina, aviomarin

set & setting: wypoczety, oczekiwalem halucynacji, jedzone u kolegi w domu


  • Pierwszy raz
  • Tramadol

Ciekawość, Samopoczucie średnie, Oczekiwania niskie, Wieczór, Dom

Niedziela
Godzina 22:45

"Po dwóch nieudanych ekstrakcjach, postanowiłem łyknąć 4 tabletki już bez ekstrakcji, jedynie co to zgniotłem tabletki żeby pozbyć się powolnego uwalniania, następnie wrzuciwszy proszek powstały z tabletek do wody kilka razy zamieszałem i bez grymasu łyknąłem."

Pozwólcie, że podzielę się z wami moim "trip raportem", który prawdopodobnie zaczął moją przygodę z różnorodnymi substancjami psychoaktywnymi.

22:00

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

Nastawienie było takie by poznać siebie. Moją intencja były pytania : Kim jesteś ? oraz Po co tu jesteś ?

Umówiłem się z kumplem, że przyjdę do niego na cały dzień ( niedziela ). Wcześniej oczywiście zrobiłem zakupy byśmy mieli coś do jedzenia na obiad oraz jakieś picie. Jest godzina 9 rano, wstępnie umówiliśmy się, że od razu po przyjściu zarzucamy kwasa i czekamy na efekty. Jednak zleciało nam trochę czasu i ostatecznie zażyliśmy go ok 9:40. Według K. miał on wyraźny gorzki smak, z tego co wyczytaliśmy wcześniej to gorzkość świadczy o tym, że nie jest on czysty, natomiast ja smaku w ogóle nie poczułem. Może dlatego, że wcześniej wypiłem kubek kawy.