Kat/khat/qat - jemeńska używka

Fragmenty reportażu z "National Geografic" (4/2000).

Anonim

Kategorie

Odsłony

13643

     Obcokrajowcom trudno jest pojąć, jak cała kultura może być zogniskowana wokół żucia liści rośliny, nawet jeśli żucie rzeczywiście poprawia nastrój.Badania sponsorowane przez Amerykański Krajowy Instytut ds. Narkotyków i Uzależnień wykazały, że kat nie wywołuje poważniejszych efektów ubocznych w sferze fizycznej lub psychicznej. Z nieoficjalnych statystyk wynika, że uprawa tej rośliny przynosi około 30 procent dochodów krajowej gospodarki. Coraz mniejsze zasoby wodne Jemenu kurczą się między innymi z powodu uprawy katu, a wielkie połacie upraw tej wiecznie spragnionej rośliny ograniczają i tak niewielkie obszary rolne. Katu używa 80 procent dorosłej populacji. Wokół żucia i towarzyszących mu rytuałów skoncentrowany jest codzienny rytm życia w Jemenie.

uliczka w Sanie
Senne uliczki Sany. Miejscowy kowal zajęty jest pracą, ale jego sąsiedzi spędzają czas, żując liście katu - rośliny zawierającej łagodne substancje odurzające. Wyrzucone, twardsze liście zaśmiecają ulice i drogi. Aby podnieść wydajność pracy urzędników, zakazano im żucia w godzinach pracy.
      - Przed południem wszyscy moi znajomi ustalają przez telefon, gdzie spotkać się "na żucie" - wyjaśnia biznesmen z Sany. - Z góry muszą zdecydować, gdzie pójdą na obiad. Następnie wychodzą kupić kat, a przy okazji odbywa się rywalizacja: kto najlepiej umie ocenić jakość i wytargować najlepszą cenę. Obiad jedzą o 13 i nie wracają już do pracy - żują razem przez całe popołudnie, zanim w końcu wrócą do żon. Te zaś - żują we własnym towarzystwie.

     Mniej zamożni wydają na używkę nawet połowę dochodów, gdyż wiara w dobroczynne skutki żucia katu jest bezkrytyczna.

      - Gdy żuję, mogę nawet mówić po angielsku, ale dziś jeszcze nie żułem - wykrzyczał do mnie po arabsku handlarz na targu Hassaba w Sanie.

      - A jeśli ja będę żuł, to też zacznę płynnie mówić po arabsku? - zapytałem.

impreza z khatem
Goście weselni w Sanie, lekko zamroczeni, przeżuwają swoje porcje liściastej rozkoszy. Kat, którego uprawa w Jemenie stanowi podstawę gospodarki, w innych krajach arabskich jest zakazany.

      - Przyjacielu, jeśli będziesz żuł kat ode mnie, będziesz śpiewał po arabsku jak skowroneczek - zapewniał. Na jego straganie wisiał slogan: "Żuj i odpręż się. Sukces przyjdzie sam".

     Po pewnym czasie i ja nauczyłem się cenić dobrej jakości kat, na przykład z bardzo drogich gatunków sprzedawanych na kuwejckim targu w Sanie. Porcja wystarczająca na umilenie jednego popołudnia kosztuje tu nawet 40, 50 dolarów (150-200 zł). To miejsce jest przybytkiem bogaczy. Nie darząca ich specjalnym szacunkiem reszta ludności nazywa targ suk al-waratha wa al-saraq. W swobodnym tłumaczeniu oznacza to "targ złotej młodzieży i złodziei". Przy bramie targowej stają służbowe samochody armii - BMW i toyoty land cruiser (zwane tu "Monikami" - od Moniki Lewinsky i jej zaokrąglonych kształtów). Nawet mój wojskowy kierowca też przyznał, że "wszyscy tutaj to złodzieje".

     Jedynie Wadi Hadramaut, położona zbyt nisko i w zbyt gorącym klimacie, nie nadająca się do uprawy katu, wydaje się jak dotąd odporna na wszechobecny zwyczaj żucia. - My nie żujemy - poinformował mnie mieszkaniec Hadramaut. - Żują tylko barany!

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

lodolamacz (niezweryfikowany)

więc <br>http://www.botanic-art.com/khat.htm <br>spróbuję zamówić
tox4lp (niezweryfikowany)

no no...ładnie, można spróbować... tylko czy to da rade wyrosnąć u nas...spróbuje w domu w donniczce...
difference (niezweryfikowany)

pewnie nie jest jescze wpisany w polsce na listę banów <br> <br>a jest naprawdę boski!
michal (niezweryfikowany)

Da sie to hodowac w domu w doniczce ?
Zajawki z NeuroGroove
  • 3-MeO-PCP
  • Dekstrometorfan
  • Metoksetamina
  • PCP (Fencyklidyna)
  • Uzależnienie

Zaraz, zaraz... jeśli nie doświadczyłeś m-hole'a lub k-hole'a nie do końca możesz pojąć, o co w tym wszystkim biega. Hmm, choć dla laików nie mogę wystosować nawet opisu, który by w pełni to oddał. Moim zdaniem ograniczenia lingwistyczne to jest najlepsza bariera przed wyjaśnieniem, o co w tym wszystkim biega.

  • Amfetamina

Nazwa substancji : amfetamina (o.k. 0,4 grama dobrego, białego proszku, przyjęte donosowo), 3 tabletki (pentagramy, doustnie)


Poziom doświadczenia: marihuana, haszysz, amfetamina, ekstazy, DXM, benzydamina, efedryna, kodeina, tramal, terezepam, guarana

  • Ayahuasca
  • Mimosa tenuiflora
  • Przeżycie mistyczne
  • Ruta stepowa

specjalnie wyszukane miejsce nad Wisłą, pragnienie oczyszczenia, uzdrowienia, wglądu...

Mieszankę ruty i mimozy nazywam roboczo europejską Ayahuaską ponieważ zawiera podobnie jak amazońska Ayahaska - DMT.

Wcześniej wypiłem tą mieszankę na wigilię co między innymi dało mi wizje związane z Jezusem.

Teraz chcę opisać podróż, którą miałem kilka dni temu (noc z 14 na 15 kwietnia 2011).

Postanowiłem, że zdecyduję się na spożycie Aji samotnie w Naturze, tylko jeśli znajdę miejsce, które będę odbierał jako bezpieczne i wspierające. Wybrałem się na wędrówkę z plecakiem nad Wisłę w okolicy Konstancina.

  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

2008r. Różne S&S. Niezbyt właściwe i komfortowe warunki.

Teraz Ty pójdziesz w moje ślady. Zanim odejdę zostawię Ci niezbędne instrukcje przedstawione w tym raporcie, który raportem nie jest, jednakże wątpię, że przygotują Cię one - chociażby w minimalnym stopniu - na to co się wydarzy...

Obok traum były to najsilniejsze doświadczenia w całym moim życiu. Zostałam dosłownie zmiażdżona, zmielona i wypluta przez coś zupełnie różnego od klasycznej wersji rzeczywistości, nawet od rzeczywistości dość mocno zmienionej psychodelikami. Nie doznałam czegoś podobnego nigdy wcześniej, nic nie przygotowało mnie na przejście.