Meskalina; 3,4,5-trimetoksyfenyloetyloamina (PiHKAL #96)

Rozdział z książki PiHKAL A.&A. Shulgin poświęcony meskalinie.


SYNTEZA: Roztwór 20g 3,4,5-trimetoksybenzaldehydu, 40ml nitrometanu i 20ml cykloheksyloaminy w 200ml kwasu octowego ogrzewano w łaźni parowej przez godzinę Mieszaninę reakcyjną rozcieńczono powoli, z dobrym mieszaniem, w 400ml wody, co spowodowało wytrącenie ciężkiej, żółtej krystalicznej masy. Odsączono ją, przemyto wodą i odessano do sucha na ile to było możliwe. Rekrystalizacja z wrzącego metanolu (15ml/g) pozwoliła otrzymać, po odsączeniu i suszeniu na powietrzu, beta-nitro-3,4,5-trimetoksystyren w postaci jasnożółtych kryształów o masie 18.5g. Alternatywna synteza jest również efektywna, kiedy używa się nadmiaru nitrometanu jako rozpuszczalnika i substratu zarazem i zachowuje się małą ilość octanu amonu jako katalizatora. Roztwór 20g 3,4,5-trimetoksybenzaldehydu w 40ml nitrometanu zawierającego 1g bezwodnego octanu amonu ogrzewano w łaźni parowej przez 4h. Rozpuszczalnik usunięto pod zmniejszonym ciśnieniem, a pozostały żółty olej rozpuszczono w dwóch objętościach gorącego metanolu, zdekantowano znad faz nierozpuszczalnych i pozostawiono do ochłodzenia. Utworzone kryształy odsączono, przemyto metanolem i wysuszono na powietrzu, otrzymując 14.2g jasnożółtych kryształów beta-nitro-3,4,5-trimetoksystyrenu. Użycie tych samych proporcji substratów, ale z 3.5g octanu amonu prowadzi do produktów reakcji ubocznej, nawet jeśli ogrzewano jedynie przez 1.5h. Wydajność nitrostyrenu w tym przypadku jest niesatysfakcjonująca.

Do dobrze ogrzewanej pod chłodnicą zwrotną zawiesiny 2g LAH w 200ml eteru dietylowego dodano 2.4g beta-nitro-3,4,5-trimetoksystyrenu w postaci eterowego roztworu nasyconego. Dodawano go z użyciem aparatu Soxhleta, zmodyfikowanego tak, by zwracał skroplony rozpuszczalnik przez thimble. Bo dodaniu całości, ogrzewanie pod chłodnicą zwrotną kontynuowano przez kolejne 48h. Po ochłodzeniu mieszaniny reakcyjnej, ostrożnie dodano 150ml 1.5N H2SO4, co spowodowało rozłożenie nadmiaru wodorku i rozdzieliło mieszaninę na dwie czyste fazy. Rozdzielono je, a warstwę wodną przemyto jednorazowo 50ml eteru dietylowego. Dodano następnie 50g winianu sodowo-potasowego oraz NaOH do uzyskania pH>9. Następnie ekstrahowano mieszaninę z użyciem 3x75ml chlorku metylenu i rozpuszczalnik ze zlanych ekstraktów usunięto pod zmniejszonym cisnieniem. Pozostałość przedestylowano przy 120–130 °C (0.3 mm/Hg) otrzymując biały olej, który rozpuszczono w 10ml izopropanolu i zobojętniono stężonym kwasem solnym. Utworzone białe kryształy zalano 25ml eteru dietylowego, przesączono i wysuszono na powietrzu, otrzymując 2.1g chlorowodorku 3,4,5-trimetoksyfenyloetyloaminy (M) w postaci lśniących białych kryształów. Sól kwasu siarkowego tworzy z wody niesamowite kryształy, ale ma szeroką i nieopisaną temperaturę topnienia. Alternatywna synteza wykorzystuje 3,4,5-trimetoksyfenyloacetonitryl, co opisano pod beta-D.

DAWKOWANIE: 200–400 mg (siarczan), 178–356 mg (chlorowodorek)

CZAS DZIAŁANIA: 10–12 h

KOMENTARZ JAKOŚCIOWY: (300 mg) “Oczekiwałem na ekscytujący, pełen wizualizacji dzień, ale nie zdołałem uciec się do autoanalizy. Szczyt doświadczenia był nieco toksyczny (dla ciała) i pełen energii, więc nie było ciężko się poruszać. Byłem nieco zaniepokojony i spędziłem większość dnia w męczarniach, próbując się przełamać - bez sukcesu. Nauczyłem się dużo o sobie i swoich wewnętrznych procesach. Zacząłem być świadom punktu, błyszczącego białego światła, wydawało się miejscem przez które zstępował Bóg. Cudownie było znajdować się blisko tego punktu. Zapragnąłem z całego serca podejść. Zobaczyłem ludzi siedzących i medytujących przez wiele godzin, mających nadzieję, że to światło ich dotknie. Błagałem by to trwało i przybliżyło się, lecz tak się nie stało. Znikło bezpowrotnie w tym szczytowym momencie reszty dnia. Słuchałem Requiem Mozarta, były niezwykłe skoki piękna i rozkoszy. Świat był tak oddalony od Boga i nie było nic ważniejszego niż powrót i dotknięcie go jeszcze raz.

Widziałem jak stworzyliśmy nuklearną katastrofę, siejącą zgrozę istotom ziemskim, jeżeli tylko byłoby to bezpośrednie zagrożenie kompletnej anihilacji, ludzie zaczęliby się budzić stając się zaniepokojeni każdym z nich. (zagrożeniem)

Również biedą w Afryce. Wiele podobnych - radosnych i druzgocących scen utrzymywało mnie w równowadze. Skończyłem doświadczenie w pokojowej atmosferze, poczuciu przeżycia wielu rzeczy. Czułem się wspaniale, swobodnie i czysto (oczyszczenie).”

(350  mg) “Gdy tylko przetrwałam nudności, zaryzykowałam wyjście na dwór. Zauważyłam znaczne wzmocnienie kolorów i zmiany we wzorze mojej sukienki, w betonie chodnika, oraz w kwiatach i liściach wręczonych mi przez opiekuna.

Zapragnęłam, by śmiać się histerycznie z tego, co mogę opisać jako kompletnie absurdalny wymiar świata.

Chociaż obawiałam się ruchu, przekonałam się na przejażdżkę samochodem. Kierowca włączył radio i nagle piosenka ‘The March of the Siamese Children’ zespołu ‘The King and I’ stała się najbardziej doskonałą muzyką dla sparodiowanego prawdziwego życia, którym była zwykła aktywność Telegraph Avenue w każdy sobotni poranek.

Doskonale zwykli ludzie z ich doskonale zwyczajnymi sprawami were clearly the most cleverly contrived set of characters all performing all manners of eccentric activities for our particular hilarity and enjoyment. Czułam, że jestem jednocześnie widzem i aktorem w tym niezwykłym filmie.

Przeżyłam moment transcendentalnego szczęścia kiedy, mijając sale Epworth, popatrzyłam przez szybę samochodu w górę budynku i znalazłam się nagle we Włoszech, spoglądając na żywy apartament  z okiennicami zwróconymi ku Słońcu i donicami na kwiaty.

Stanęliśmy w miejscu wyglądającym jak zaułek, ale nie było to zbyt interesujące miejsce widokowe. Usiadłam w samochodzie i dostrzegłam tworzącą się piękną mozaikę z kamieni, które zostały bardzo pomysłowo ułożone, zaczęły się ruszać jak serpentyna. Wtedy zorientowałam się, że patrze na skórę pięknego węża - cała ziemia dokoła mnie była jednym ogromnym stworzeniem, a my staliśmy na końcu tego olbrzymiego, pięknego gada. Doświadczenie bardzo mi się podobało i nie czułam żadnego niesmaku. Zaraz potem zatrzymał się inny samochód by pooglądać budynek, zaczęłam czuć się obserwowana i chciałam opuścić to miejsce jak najszybciej.”

(400  mg) “Na początku doświadczenia (między 2 i 3 godziną) wszystko wydawało się mieć humorystyczną interpretację. Twarze ludzi są w karykaturze, małe samochody wydają się ścigać duże samochody i wszystkie samochody mijające mnie wydają się mieć twarze. To jest księżna ruszająca się w królewskim przepychu,  to pomarszczony starzec uciekający przed kimś. Nadzwyczajnym efektem tego związku jest ekstremalna empatia odczuwana wobec wszystkich małych rzeczy; kamień, kwiat, owad. Sądzę, że byłoby niemożliwością, by skrzywdzić cokolwiek - popełnić jawnie szkodliwy lub bolesny czyn na kimś lub czymś. One cannot pluck a flower - i nawet gdy idziesz po drodze ze żwiru, ostrożnie robisz kroki by uniknąć wywołania bólu u kamieni. Postrzeganie kolorów jest najbardziej uderzającym aspektem doświadczenia. Najlżejsza różnica cienia mogłaby zostać wzmocniona do ekstremalnego kontrastu. Nasycone kolory były często niezmienione, ale zostawały otoczone przez potoki nowych kolorów wypadających z poza krawędzi.”

(400  mg) “Minęło dużo czasu zanim weszło, bałem się, że zrobiłem coś źle, lecz moje obawy wkrótce znikły. Świat przekształcił się w miejsce, w którym obiekty błyszczały, jakby od wewnętrznego świała; moje ciało nagle ożyło.

Zrozumiałem mechanikę mojego ciała, będącego przy życiu dzięki moim mięśniom i ścięgnom. Napawało mnie to niebywałą radością.

Obserwowałem Erminę wypełnioną duszą zwierzęcia, jej przyszłe przekształcenia, jej kocie ciało - jej perfekcyjne naturalne ruchy. Zatrzymałem się na chwilę . Świat zdawał się wstrzymać oddech, a kot znowu zmienił się w boginię. Pozbyła się swojego ego i kiedy rozpoczął się taniec, nie była już to Ermina. Istniał tylko taniec bez udziału świadomości. W jaki sposób coś tak pięknego jest uwięzione i zmienione przez oczekiwania innych?

Stałem się świadomy siebie w niej i patrząc w nią przenikliwie, znikły moje granice i stałem się nią patrzącą na mnie.”

ROZSZERZENIE I KOMENTARZ: Meskalina jest jednym z najstarszych psychedelików znanych ludzkości. Jest głównym aktywnym związkiem w kaktusach znanych pod ogólną nazwą jako pejotl. Rośnie dziko w południowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych oraz w północnym Meksyku i używano go jako ważny element obrzędów religinych na obszarach zamieszkiwanych przez rdzennych Indian. Botaniczna nazwa kaktusa to Lophophora williamsii lub Anhalonium lewinii, jest rozpoznawany przez jego mały okrągły kształt i kępy miękkiego puchu zamiast typowych kolców.  Wysuszony materiał roślinny klasycznie był pozyskiwany z paru tuzinów szczytów, zwanych pąkami, a następnie spożywany był w ceremoniach.

Śledząc więcej świeżych zapisów o klinicznych zastosowaniach meskaliny, używano syntetycznego materiału i zwykle był to siarczan. Pomimo, że ta forma ma mylącą temperaturę topnienia (siarczan meskaliny zawiera wodę krystalizacyjną i dokładna temperatura topnienia zależy od szybkości ogrzewania próbki), występuje w postaci wspaniałych kryształów, kiedy krystalizowany z wody. Długie, połyskujące igły, które w pewnym sensie oddają czystość związku. Dawki w powyższym KOMENTARZU JAKOŚCIOWYM są podane w przeliczeniu na siarczan, mimo, że używaliśmy chlorowodorku. Współczynnik konwersji podaliśmy w dziale DAWKOWANIE.

Meskalina zawsze była głównym odniesieniem przy opisywaniu innych związków. Nawet grupa  United States Chemical Warfare (zajmująca się bronią chemiczną - przyp. tłum), w swoich badaniach wielu podstawionych fenyloetyloamin, używała meskaliny jako związku odniesienia przy porównywaniu tak ilościowym, jak i jakościowym. W The Edgewood Arsenal przypisano meskalinie kod EA-1306. Dla wszystkich psychedelików przypisywano tam właściwości w stylu “dwukrotnie silniejszy od meskaliny”, czy “dwukrotnie dłuższe działanie, niż przy meskalinie”. Ten prosty związek jest głównym prototypem, w odniesieniu do którego porównywano całą resztę. Wczesne badania nad “psychotomimetycznymi amfetaminami” posiadały ilościową ocenę efektów, nazywano je “jednostkami meskalinowymi” (Mescaline Units, M.U.). Określono, że dawką aktywną meskaliny jest 3.75mg/kg. Oznacza to, że dawką dla osoby ważącej 80kg jest 300mg meskaliny. Jeśli nowy związek był aktywny przy 30mg, opisywany był literaturze wartością 10 na skali M.U. Biologowie behawioryści byli zadowoleni, bo mieli teraz liczby, którymi mogli reprezentować działanie psychologiczne. Prawda jest taka, że żadna z tych liczb nie oddawała magii tych związków, czy natury samego doświadczenia. Dlatego też w tej książce tylko jedna linijka jest poświęcona dawkowaniu, a “komentarz jakościowy” wypełnia całą stronę.

Interesowano się czterema prostymi N-modyfikowanymi analogami meskaliny, występującymi w przyrodzie i testowanymi na ludziach.

Analog N-acetylowy odkryto w pejotlu, jest on również głównym metabolitem meskaliny u człowieka. Otrzymuje się go przez łagodne ogrzewanie meskaliny z bezwodnikiem octowym (trochę za wysoka temperatura i N-acetylomeskalina będzie cyklizować do dihydroizochinoliny, która jest ładnym białym krystalicznym ciałem stałym o temp. topn. 160-161 *C) i przekrystalizowanie z gorącego toluenu. Przeprowadzono wiele testów na ludziach tego amidu w dawkach 300-750mg stwierdzając, że związek ten posiada bardzo małą aktywność. Przy wysokich dawkach pojawiała się somnolencja. Z pewnością żaden z nich nie wywoływał efektów psychedelicznych takich jak meskalina.

Jeśli przeprowadzi się reakcję meskaliny w postaci wolnej zasady z mrówczanem etylu (do otrzymania amidu, N-formylomeskaliny) i zredukuje (wodorkiem litowo-glinowym), otrzymuje się homolog N-metylo. Znajdowano ten związek w śladowych ilościach w kaktusie pejotlu. Efekty N-metylacji innych psychedelicznych substancji skomentowano w innych przepisach, wszystkie jednak pokazywały negatywny skutek takich metylacji (z jednym wartym wspomnienia wyjątkiem, konwersji MDA do MDMA). Również i tutaj nie zauważono żadnego działania na człowieka, choć testowano na ludziach jedynie dawki do 25mg.

N,N-dimetylomeskalinę nazwano prosto - trichoceryną - kiedy odkryto ją jako związek naturalny występujący w kilku kaktusach Trichocereus, jednak - co interesujące - w żadnym kaktusie z grupy pejotlu. Udowodniono również, że związek ten nie działa na człowieka w dawkach przekraczających 500mg, podanych pozajelitowo. Obserwację tę, brak aktywności prostych amin trzeciorzędowych, opisano przy opracowywaniu wielu jodowanych radiofarmaceutyków, o czym wspomniano gdzie indziej w tej książce.

Czwartą modyfikacją jest związek, w którym usunięto azot, jest to metabolit meskaliny - kwas 3,4,5-trimetoksyfenylooctowy, lub TMPAA. Dawki 750mg, podane człowiekowi doustnie nie wywoływały żadnych efektów (czy to fizjologicznych, czy psychologicznych).

Zrobiono jeszcze jedną dodatkową zmianę w strukturze z użyciem kilku z tych związków, o której warto wspomnieć. Są to związki, gdzie wstawiono atom tlenu pomiędzy pierścieniem aromatycznym i łańcuchem alifatycznym. Są one, w istocie, eterami aminoetylowo-fenylowymi.

Pierwszy związek, 2-(3,4,5-trimetoksyfenoksy)etyloamina, jest spokrewniony z meskaliną,  Przeprowadzono testy na ludziach z dawkami 10-300 mg, przy których nie zaobserwowano żadnych efektów.

Drugi związek, N,N-dimetylo-2-(3,4,5-trimetoksyfenoksy)etyloamina, jest spokrewniona z trichoceryną. Jest nieaktywny u ludzi w dawkach 10-400mg. Stosowano meskalinę w dawce 420mg jako dawkę kontrolną w tych badaniach.

Źródło: 
PiHKAL
Tłumaczenie: 
Kamil
hyperreal.info