Gazety o uprawie konopi na jarmarku

2d, 7. Sierpień 2008 - 19:47 :: | | |

Karolina Kulaszewicz

Dwie gazety poświęcone uprawie konopi trafiły w ręce nastoletniego syna naszej czytelniczki. Chłopak darmowe gazety dostał na trwającym właśnie jarmarku dominikańskim w Gdańsku.

Z pism dowiedzieć się można między innymi, jakie są najlepsze nasiona konopi, gdzie i w jaki sposób można je kupić i jak rozpocząć swoją hodowlę.

- Byłam zdumiona, kiedy syn pokazał mi te publikacje. Krok po kroku opisano w nich, jak rozpocząć uprawę narkotyków. Dodatkowo pisma przepełnione są reklamami najróżniejszych sklepów internetowych, za pośrednictwem których można kupić między innymi ziarna marihuany - opowiada nasza czytelniczka. - Na szczęście mój syn od razu mi te gazety przekazał. Podejrzewam jednak, że trafiły one do wielu innych nastolatków, którzy mogą z tych porad skorzystać - dodaje.

"Soft Secrets" i "Spliff - Gazeta Konopna" to tytuły rozprowadzane na jarmarku. Choć na pierwszych stronach obu pism zaznaczono, że są przeznaczone jedynie dla osób pełnoletnich, bez trudu trafiają w ręce nastolatków. Do redakcji obu gazet wysłaliśmy kilka pytań z prośbą o odpowiedź. Otrzymaliśmy ją jedynie od wydawcy "Spliffa - Gazety Konopnej". Anonimowy przedstawiciel redakcji w liście do "Polski Dziennika Bałtyckiego" wyjaśnia, że "celem publikacji nie jest nakłanianie do zażywania narkotyków czy (...) ich propagowanie". Zdaniem wydawcy "Spliffa", w gazecie przedstawiane są jedynie ekologiczne metody wykorzystania konopi przemysłowych i medyczne zastosowanie marihuany.

- Nasza gazeta nie jest środkiem odurzającym. Dlaczego więc mielibyśmy się obawiać konsekwencji prawnych. Wszystkie nasze periodyki są legalnie zarejestrowane, drukowane i wydawane w Unii Europejskiej - twierdzi redakcja "Spliffa - Gazety Konopnej".

- To śmieszne wytłumaczenie. Gdybym chciała dowiedzieć się czegoś na temat medycznych zastosowań marihuany, poszłabym do lekarza lub sięgnęła po fachową literaturę - zaznacza czytelniczka, do której trafiły pisma.

Do czasu zamknięcia tego wydania "Polski Dziennika Bałtyckiego" nie otrzymaliśmy odpowiedzi od redakcji "Soft Secrets".

W stopce redakcyjnej gazety można jednak przeczytać, że redakcja i wydawca pisma nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za publikowane w nim treści, reklamy i ogłoszenia.

Z drugiej jednak strony można tam znaleźć informację, że "pismo zawiera artykuły i zdjęcia dotyczące marihuany i pochodnych, z których większość posiada status substancji nielegalnych, a za ich posiadanie grożą sankcje karne, w tym kara pozbawienia wolności". Choć redakcja i wydawca "Soft Secrets" zaznaczają, że nie zachęcają do używania marihuany, a celem gazety jest "umożliwienie wyrażania różnorodnych opinii", na trzeciej stronie pisma zachęcają czytelników do przesyłania swoich zdjęć, zwłaszcza na tle krzaków marihuany. "Każde nadesłane zdjęcie premiujemy nasionami najwyższej jakości" - czytamy.

Jak się dowiedzieliśmy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, za propagowanie materiałów zachęcających do zażywania narkotyków nieprzeznaczonych do celów medycznych grozi kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności. - Jeżeli zgłosi się do nas rodzic, którego dziecko otrzymało taką publikację, wówczas możemy wszcząć postępowanie - tłumaczy Beata Domitrz-Borszewska z zespołu prasowego KWP w Gdańsku.

Dodaj komentarz co myślisz o tym artykule na stronie autora - Polska Dziennik Bałtycki

Anonim (niezweryfikowana), 7. Sierpień 2008 - 20:02

Cytat:
Byłam zdumiona, kiedy syn pokazał mi te publikacje. Krok po kroku opisano w nich, jak rozpocząć uprawę narkotyków.

ahh to naprawde straszne!!

głupia pizda.. żal


Anonim (niezweryfikowana), 7. Sierpień 2008 - 20:16

W stopce redakcyjnej gazety można jednak przeczytać, że redakcja i wydawca pisma nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za publikowane w nim treści, reklamy i ogłoszenia.

W każdej gazecie tak a nie tylko w tej jednej..


Anonim (niezweryfikowana), 7. Sierpień 2008 - 20:36

Wara od wolności słowa ... cenzura już była ....


gib0n (niezweryfikowana), 7. Sierpień 2008 - 23:05

Gdybym chciała dowiedzieć się czegoś na temat medycznych zastosowań marihuany, poszłabym do lekarza lub sięgnęła po fachową literaturę - zaznacza czytelniczka, do której trafiły pisma.

...i dostała by Pani fachową poradę, czyli "Marihuana jest narkotykiem niszczącym przyszłość i rozbijającym rodziny" po czym dostała by Pani kilka chemicznie napakowanych leków na receptę które i tak nic nie dają... oto podejście naszego społeczeństwa


Sic! (niezweryfikowana), 7. Sierpień 2008 - 23:36

mam te dwie gazetki w domku hehe :-)

pozdrawiam


jekl (niezweryfikowana), 8. Sierpień 2008 - 14:56

"Na szczęście mój syn od razu mi te gazety przekazał."

maminsynek!


spawarek (niezweryfikowana), 8. Sierpień 2008 - 20:38

Ostatnio pojawiają się takie szmatławe artykuły mające na celu zdyskredytowanie spliff'a. Fuck them. Ziarno zostało już zasiane. Damy radę;)


Anonim (niezweryfikowana), 8. Sierpień 2008 - 22:38

ten syn to jakas kompletna pizda wspolczuje...


Anonim (niezweryfikowana), 8. Sierpień 2008 - 23:20

to pedał i gej


Anonim (niezweryfikowana), 9. Sierpień 2008 - 10:16

Jebana ciota ^^