Poseł: To moja sprawa, czy palę marihuanę

[g2:1633 class=left] (Dziennik, 21.08.08) Nikt rozsądny nie powie, że jak ktoś wypije piwo raz czy dwa, to skończy na oddziale odwykowym dla alkoholików. Podobnie jest z marihuaną. Jej użycie raz czy dwa nie musi skończyć się uzależnieniem od heroiny. Premier Tusk i prezydent Clinton przyznali się do zapalenia marihuany, a nie wyglądają przecież na osoby uzależnione - mówi w wywiadzie dla DZIENNIKA Marek Balicki, poseł SdPl, były minister zdrowia.

slu

Odsłony

1123
[g2:1633 class=left] (Dziennik, 21.08.08) Nikt rozsądny nie powie, że jak ktoś wypije piwo raz czy dwa, to skończy na oddziale odwykowym dla alkoholików. Podobnie jest z marihuaną. Jej użycie raz czy dwa nie musi skończyć się uzależnieniem od heroiny. Premier Tusk i prezydent Clinton przyznali się do zapalenia marihuany, a nie wyglądają przecież na osoby uzależnione - mówi w wywiadzie dla DZIENNIKA Marek Balicki, poseł SdPl, były minister zdrowia. Zwolennicy zniesienia kar dla palaczy marihuany prowadzą akcję wśród posłów, by przekonać ich do złagodzenia prawa. Jak informowaliśmy wczoraj, działacze fundacji "Transformacja" zbierają w tej sprawie podpisy pod listem otwartym do ministra sprawiedliwości. Podpisało się pod nim na razie pięciu parlamentarzystów, w tym Marek Balicki z SdPl. Kamila Wronowska: Dlaczego domaga się pan zniesienia kar za posiadanie konopi za własny użytek? Marek Balicki: Bo ten przepis jest zły i szkodliwy. Badania pokazują, że dziś często za posiadanie narkotyków na własny użytek są karane osoby, które żadnych innych przestępstw nie popełniają. A stali się kryminalistami, bo mieli przy sobie jedną porcję. Są karani za coś, co nie czyni komuś innemu szkody. Większość z nich to osoby, które nie będą uzależnione. Skąd pewność, że nie będą uzależnione? Jeśli grozi komuś uzależnienie, to ten przepis tym bardziej nie może być skuteczny. Jego wprowadzenie wcale nie zmniejszyło liczby osób ani używających narkotyków, ani od nich uzależnionych. Jego wynikiem są szkody związane z postępowaniem karnym. Zatem ten przepis nie likwiduje przyczyn, nie pomaga, tylko szkodzi. Przeciwnicy zniesienia kar argumentują, że takie złagodzenie prawa wykorzystają dilerzy. Wprowadzenie 8 lat temu tego przepisu nie zmniejszyło liczby dilerów, wręcz odwrotnie. Narkotyki są powszechnie dostępne. To oznacza, że dzisiejsze prawo jest zupełnie nieskuteczne. Wiara w to, że świat może być całkowicie wolny od narkotyków, alkoholu, papierosów jest utopią. Trzeba spojrzeć realnie: narkotyki nie znikną. Racjonalny ustawodawca nie zwiększa represji, tylko dąży do tego, aby ograniczać zjawisko i redukować szkody. Ale jeśli młoda osoba wie, że za posiadanie narkotyków może zostać ukarana, może po nie w ogóle nie sięgnie. Rzeczywistość pokazuje co innego. Wystarczy pójść na dyskotekę. To jest jak z kierowcami: też przekraczają prędkość, choć kary za to mają być coraz wyższe. Palenie trawki jest niebezpieczne, prowadzi do uzależnień czy nie? Używanie każdej substancji, która ogranicza naszą autonomię, nie jest dobre. W Polsce większy problem jest jednak z alkoholem. To on wywołuje u nas najwięcej szkód społecznych, zdrowotnych, ekonomicznych. I też uzależnia. Ale nikt rozsądny nie powie, że jak ktoś wypije piwo raz czy dwa, to skończy na oddziale odwykowym dla alkoholików. Podobnie jest z marihuaną. Jej użycie raz czy dwa nie musi skończyć się uzależnieniem od heroiny. Premier Tusk i prezydent Clinton przyznali się do zapalenia marihuany, a nie wyglądają przecież na osoby uzależnione. Jest pan za legalizacją marihuany? Dziś takiego problemu nikt nie stawia. Dzisiaj należy przestawić kierunek naszego prawa z modelu represyjnego na model terapeutyczno-profilaktyczny. Powinno być pozwolone posiadanie na własny użytek tylko konopi czy wszystkich narkotyków? Nie chodzi o pozwolenie posiadania narkotyków na własny użytek, ale o nie karanie za to. To powinien być nadal czyn zabroniony, tyle że bez kary. W praktyce każdy mógłby narkotyki mieć. Nie. Wtedy narkotyki mogłyby np. podlegać konfiskacie. Ale nie karać za marihuanę czy za wszystkie narkotyki? Nie ma powodów różnicować. Powinno to dotyczyć każdego środka odurzającego. Niech pan powie jako lekarz: palenie trawki ma jakieś plusy? Lekarz nie może promować używania żadnych środków psychoaktywnych. Czyli narkotyków, a także alkoholu czy papierosów. A pan palił marihuanę? Niech to pozostanie moją tajemnicą. Marek Balicki, poseł SdPl, były minister zdrowia, z wykształcenia psychiatra Zrodlo: Dziennik Zobacz takze TVN24: Przekonują posłów do trawki Fakt: Minister popiera marihuanę SE: Balicki łaskawy dla ćpunów Interia: Narkotyk będzie legalny? NewsFlash – Reforma polityki narkotykowej – 1 Sierpnia 2008 Jak pomóc: Wizyty u Posłów CNN: Stany Zjednoczone chcą zdepenalizować konopie (VIDEO) Dziennik: Rzecznik PiS broni zaciągającego się Tuska Kontakt Artur Radosz TRANSFORMACJA Polish Drug Policy Foundation Coordinator mob: +31 634 158 947 (Netherlands) e-mail: artur.radosz@gmail.com web: http://hyperreal.info/encod gg: 2549781

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
podoba mi sie taka postawa :) całkiem rozsądna
umba! (niezweryfikowany)
Dobrze gada!
Syberek (niezweryfikowany)
Polać Mu i nabić fife, bo dobrze prawi :D
Anonim (niezweryfikowany)
Dobrze gada ale 2-3 glosy tego typuw calym rzadzie nic nie zmienia. Niestety :(
przyzy (niezweryfikowany)
Balicki tak, odpowiadał rozsądnie i dyplomatycznie ale widać, że pani Wronowska spodziewała się odmiennego stanowiska z jego strony, bo jej pytania wydały mi się ciut ciut tendencyjne, też to odczuliście? ;D
Artur r (niezweryfikowany)
[quote=przyzy]Balicki tak, odpowiadał rozsądnie i dyplomatycznie ale widać, że pani Wronowska spodziewała się odmiennego stanowiska z jego strony, bo jej pytania wydały mi się ciut ciut tendencyjne, też to odczuliście? ;D[/quote] Pani Wronowska napisala dwa artykuly pierwszy o naszej akcji, ktory niestety nie caly mozecie znalesc na naszych stronach, a caly w czorajszym wyadniu dziennika i ten wywiad. Wiec, jak na poczatek nie jest zle. Dobrze, ze skupila sie na tlumaczeniu czytelnikowi o co chodzi w liscie otwartym i zajela sie jednym z postulatow - depenalizacja posiadania. Choc Pan Marek zwracal takze uwage na ogolne podejscie jakie przyjmuje sie coraz czesciej na swiecie i ktore moze w koncu przyjma takze Stany Zjednoczone. Choc szkoda, ze o tej inicjatywie nie wspomienili. Zawsze, w jakis sposob, na marginesie prezydenckiej kampani wyborczej porusza sie sprawe wojny z narkotykami. Tym razem zaszlo to do finalu wyborow prezydenckich i to w postaci konkretnej ustawy, ktora moze wprowadzic depenalizacje na poziomie federalnym. Fajnie, ze toczy sie to w tym samym czasie co reforma w polsce. Powinno byc latwiej, bo wiecej o tej sprawie bedzie sie mowic w mediach zachodnich. Dobry poczatek, z kazdym miesiacem bedzie wiecej. Ja wlasnie zaczynam prace nad portalem, ktory bedzie poswiecony w calosci reformie. We wrzesniu chce tez odwiedzic Polske i ofcijalnie przekazac list otwarty Ministrowi Sprawiedliwosci. Jednoczesnie organizujac maly briefing prasowy. Oczywiscie wszystko zalezy od mozliwosci, choc juz jakies minimalne zaplecze sobie wytworzylem i moge dosc swobodnie pracowac 'zdalnie' i egzystowac, choc wciaz bez zadnych pieniedzy. Zobaczymy jak to sie ulozy dalej, ale powiem szczerze, ze jestem wyczerpany wiezieniem, glodowka i paroma tygodniami kampani politycznej w poslce i teraz szukaniem pracy i proba jakiejs stabilizacji. W Amsterdamie, bez watpienia jest latwiej, niz w Warszawie, cale szczescie. Walka trwa
Anonim (niezweryfikowany)
Hehe Fakt też jest na bieżąco: http://www.efakt.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=35322 W gazecie jednak nadal podtrzymują swój poziom: "Posłowie kompletnie oszaleli! Chcą zalegalizować narkotyki. To się nie mieści w głowie. Pięciu posłów podpisało petycję skierowaną do ministra sprawiedliwości w sprawie... zniesienia kar dla posiadaczy tzw. miękkich narkotyków! Oznaczałoby to ich legalizację. Pod pismem widnieje podpis posła lewica Marka Balickiego, który był ministrem zdrowia. Batalia o legalizację marihuany i innych miękkich narkotyków trwa już od dłuższego czasu. Teraz doszło do wydarzenia, którego nie było! O sprawie pisze wczorajszy "Dziennik". Grupa pięciu posłów z różnych partii chce poprzeć postulaty narkotykowego lobby. Znane jest nazwisko jednego z nich = b. ministra zdrowia i posła SDPL Marka Balickiego. - Nie chcę ich spalić wewnątrz własnych partii - mówi Artur Radosz z organizacji Transformacja lobbującej za legalizacją narkotyków. - Mamy też rodzynka z PiS. Listu nie podpisał, ale myślę, że jesteśmy na dobrej drodze - chwali się. Spójrzmy, z kim w tę narkotykową koalicję chcą wejść posłowie. Artur Radosz jak sam przyznał się "Dziennikowi", siedział kiedyś w więzieniu za posiadanie narkotyków. Tę koalicję uzupełnia też znany z pełnych wulgaryzmów piosenek raper Liroy. Najwidoczniej wakacyjne wylegiwanie się na słońcu niektórym naszym posłom nie do końca wyszło na zdrowie." Hehe, książki mogliby pisać.
Anonim (niezweryfikowany)
SE również: http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/balicki-askawy-dla-cpunow_69033.html Ciekawe jak się potoczy współpraca z prawie mitycznym już "rodzynkiem" :)
Anonim (niezweryfikowany)
To prawde, przydaloby sie wiecej psychiatrow w sejmie. Raczej nie moja opcja polityczna ale Balickigo zawsze uwazalem za sensownego goscia a nie za oszoloma.
Anonim (niezweryfikowany)
Podobnie jak Palikota i Tuska ale premier musi patrzec w sondaze niestety taka demokracja. Gdyby byla Monarchia lub chociaz Monarchia Konstytucyjna z szerokim zakresem wladzy krola (jak za czasow wiktorianskich) o byloby normalniej. Ron Paul rulez btw!
zaba (niezweryfikowany)
I takie zachowanie mi się podoba, ja też nie chcę legalizacji, wystarczy że będzie to traktowane na równi z picie alkoholu w miejscu publicznym, i tak by było chyba najlepiej, kara 2 lat za posiadanie nawet śladowych porcji marihuany jest stawiana na równi z zażywaniem heroiny to przecież chore ;/
Anonim (niezweryfikowany)
na bank jaral hehe dobrze gada
Anonim (niezweryfikowany)
>Ale nie karać za marihuanę czy za wszystkie narkotyki? >Nie ma powodów różnicować. Powinno to dotyczyć każdego środka odurzającego. Pod warunkiem, że alkohol i tytoń też. Czemu niby wszystko równe ale wódka i papierosy równiejsze ?
Gr. (niezweryfikowany)
A co z kawą, herbatą, kakao i lekami? Nie wspominajac o innych ziółkach i roślinkach...
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Spontan

DXM mnie dzisiaj totalnie rozniosło na łopatki. Nie będę się bawił w dłuższy wstęp i rozwinięcie, bo akuat dziś jestem zmęczony. Chcę jak najszybciej machnąć raport, oddać niesamowitość dzisiejszego przeżycia.

  • Marihuana

Nazwa substancji: Marihuana



Poziom doświadczenia użytkownika: doświadczony (amfa na studiach - 100 lat temu, LSD - fantastyczny trip, marycha - lekkie fazy),



Dawka, metoda zażycia: ot, w końcówce fifki.



Set & setting: własne mieszkanie, dobry humor, ścieżka dźwiękowa "The Crow" / Diana Krall



Co było inaczej: wcześniej po MJ miałem tylko efekty przyjemnego odprężenia.

  • Bieluń dziędzierzawa
  • Katastrofa

Neutralne a nawet pozytywne, podniecenie związane z chęcią przeżycia czegoś niezwykłego

Chęć przeprowadzenia crashtestu z bieluniem w roli głównej pojawiła się na kompletnym spontanie po znalezieniu dorodnego okazu szyszki z dwoma przegrodami pełnymi czarnych nasion. Wiele czasu poświęciłem na szukanie dawkowania tejże piekielnej rośliny, jedyne co udało mi się wyczytać to to że nie ma dawki progowej ogólnej, dla każdego kasztana może być inna i należy zwracać uwagę na kolor, czy jest suchy i dojrzały. Także na nasiona, czy są czarne czy przechodzą w brąz.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Marihuana
  • Tripraport

Dom, więc przyjazne miejsce na psychodeliczną jazdę. Chciałem osiągnąć śmierć ego, było to już co najmniej 4 podejście. Zrelaksowany, podekscytowany, dobry nastrój.

Pierwszy raport, napisany na kolejny dzień po doświadczeniu około godziny 17, starałem się jak najlepiej opisać przeżycia oraz napisać to tak, żeby oczy nie bolały od czytania ;)

 

Start: około 21:00

 

Zarzuciłem pierwszą dawkę (+-4g suchych grzybów APE) przepalając ich podły smak pysznym spliffem. Siedziałem ze znajomym (dalej - pan G), spaliliśmy tego wąsa i sobie siedzieliśmy jak to nowocześni, poważni ludzie - z mordami w telefonach pokazując sobie co chwila śmieszne memy.