Dlaczego nie warto dobrowolnie poddawać się karze?

Portret użytkownika syncro

Mateusz Klinowski wyjaśnia, dlaczego propozycja "dobrowolnego poddania się karze", składana nagminnie przez prokuratorów w sytuacjach posiadania niewielkich ilości narkotyków, to złe rozwiązanie dla zatrzymanego. Pod koniec artykułu dowiesz się również, dlaczego nie warto być skazanym na karę pozbawienia wolności, nawet w zawieszeniu.

Instytucja dobrowolnego poddania się karze została uregulowana w art. 335 (poddanie się karze w postępowaniu przygotowawczym) oraz art. 387 (na rozprawie) kodeksu postępowania karnego. Jej zadaniem jest uproszczenie i obniżenie kosztów oraz czasu trwania procesu karnego w takich przypadkach, w których okoliczności popełnienia przestępstwa nie budzą wątpliwości. W szczególności, z dobrowolnym poddaniem się karze mamy do czynienia w sytuacji, gdy oskarżony przyznaje się do popełnienia przestępstwa przed prokuratorem i uznaje swój czyn za naganny. Postawa oskarżonego musi również wskazywać, że cel postępowania karnego zostanie osiągnięty. Należy przez to rozumieć stosunek oskarżonego do czynu i do pokrzywdzonego. Przy przestępstwach bez pokrzywdzonego, a takim właśnie przestępstwem jest czyn z art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, znaczenie będzie miał jedynie ten pierwszy element. Do sprawy tej powrócimy pod koniec.

Dobrowolne poddanie się karze w oczywisty sposób jest pomocne dla organów wymiaru sprawiedliwości, gdyż skazanie następuje na posiedzeniu bez rozprawy i wysłuchania stron oraz świadków, co znacznie upraszcza postępowanie. Poddanie się karze służy także samemu skazanemu. Unika on, zawsze kłopotliwego, osobistego stawiennictwa w sądzie (postępowanie toczy się na zamkniętym posiedzeniu) oraz ma możliwość negocjacji kary. Wobec podejrzanych dobrowolnie poddających się karze, z założenia prokurator występuje o niższy wymiar kary.

Rozumowanie to wydaje się jednak zawodzić w przypadku przestępstwa z art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, czyli przestępstwa posiadania narkotyków. Tutaj dobrowolne poddanie się karze prawie zawsze działa na niekorzyść oskarżonego. Oto dlaczego.

W czasie postępowania sądowego zadaniem sędziego jest:

  • zakwalifikowanie czynu jako przestępstwa, co umożliwia wymierzenie kary;
  • ocena sprawcy, znajdująca wyraz w wymiarze kary, gdzie pod uwagę brany jest m.in. stopień zawinienia, okoliczności popełnionego czynu etc.

Tylko spełnienie warunku pierwszego umożliwia skazanie oskarżonego i orzeczenie wobec niego przewidzianej przepisami prawa kary.

Poddając się karze, podejrzany stawia w pewnym sensie sąd przed faktem dokonanym – sędzia zwolniony bowiem jest z obowiązku oceny czynu oraz wymierzenia kary. Decyzje sądu zastępuje porozumienie prokuratora i podejrzanego, na mocy którego podejrzany uznaje się za winnego popełnienia przestępstwa. Podejrzany o posiadanie narkotyków, dobrowolnie poddając się karze, sam zatem uznaje, że popełnił przestępstwo, za które powinien zostać ukarany. W tej sytuacji sąd niemal zawsze wydaje wyrok skazujący, zgodny przecież z wolą oskarżonego (teoretycznie istnieje możliwość, że oskarżony nie przyznaje się do winy, a prokurator stosuje art. 335 kpk, ale przypadki takie są zupełnie wyjątkowe). Na marginesie, nie jest możliwe złożenie wniosku z art. 335 kpk połączonego z zaniechaniem dalszych czynności dowodowych, jeżeli oskarżony skorzystał z prawa do milczenia.

Dobrowolne poddanie się karze oznacza więc swoistą kapitulację, na którą konsumenci zakazanych używek w żadnym razie nie powinni się godzić. Art. 62 upn został pomyślany jako przede wszystkim narzędzie ścigania handlu narkotykami i stanowi przykład tzw. kryminalizacji zastępczej. Stąd też wzięła się bardzo surowa odpowiedzialność karna przewidziana w tym przepisie. Ustawodawca po prostu zbyt optymistycznie założył, że policja nie będzie ścigać drobnych posiadaczy, a prokuratury oraz sądy będą umarzać postępowania toczące się przeciwko nim. Był to duży błąd, ponieważ tak właśnie się nie stało.

Skoro jednak ściganie konsumpcji narkotyków nie stanowi celu istnienia art. 62, czyn polegający na posiadaniu niewielkich ilości zakazanych używek, wobec braku wystąpienia dodatkowych okoliczności wskazujących na ich udzielanie innym osobom, czy zamiar ich sprzedaży, należałoby zawsze kwalifikować przynajmniej jako wypadek mniejszej wagi (art. 62.3), albo postępowanie umarzać ze względu na niską społeczną szkodliwość czynu. A już zwłaszcza wtedy, gdy przedmiotem posiadania jest marihuana w niewielkich, kilkugramowych porcjach. Używka ta, jak pokazują badania naukowe, w znikomym stopniu stwarza bowiem zagrożenie dla zdrowia publicznego, czyli dobra chronionego przez art. 62.

W interesie podejrzanego o posiadanie narkotyków leży więc nie tyle poddanie się karze, co raczej konsekwentne utrzymywanie, że posiadane narkotyki przeznaczone są tylko i wyłącznie na własny użytek. Ze stwierdzeniem tym powinna wiązać się również odmowa składania jakichkolwiek dalszych wyjaśnień i wniosek o umorzenie postępowania z uwagi na znikomą społeczną szkodliwość popełnionego czynu. Nawet, jeżeli prokuratura nie zdecyduje się na umorzenie postępowania, to dopiero sąd w czasie rozprawy dokona oceny postawy sprawcy, charakteru jego czynu, stopnia zawinienia. I jeżeli zabezpieczona ilość narkotyków (przy podejrzanym, w miejscu jego zamieszkania) jest znikoma, a okoliczności zatrzymania nie wskazują na cele posiadania inne niż konsumpcja, istnieje spore prawdopodobieństwo, że sąd uniewinni oskarżonego, odstąpi od wymierzenia kary, bądź, stosując art. 62.3, wymierzy karę inną niż pozbawienie wolności.

W tym miejscu warto podkreślić, że choć kara pozbawienia wolności w zawieszeniu, stosowana bardzo często w sprawach z art. 62, wydaje się niekiedy najatrakcyjniejszym rozwiązaniem, jest to najsurowsza i najdotkliwsza ze znanych polskiemu prawu kar. Jej odwieszenie zaś, w wyniku np. ponownego zatrzymania z nielegalną używką, skutkuje faktycznym uwięzieniem. Właśnie to zupełnie irracjonalne przekonanie co do ulgowego charakteru zawieszenia kary pozbawienia wolności powoduje, że chcąc uniknąć płacenia grzywny, przychodzenia na rozprawę czy ulegając sugestiom policji i prokuratora, konsumenci masowo korzystają z instytucji poddania się karze bez rozprawy już na etapie postępowania przygotowawczego.

Podnoszony bywa również argument, że dobrowolne poddanie się karze prowadzi do zasądzenia kary w niższym wymiarze. Prokurator idzie bowiem oskarżonemu na rękę, a jeśli ten na jego propozycję nie przystanie, „z czystej ludzkiej złośliwości” zażąda wyższego jej wymiaru. Zaś sąd może taką właśnie surowszą karę zasądzić. Argument ten z dwóch powodów jawi się jako nietrafny.

Po pierwsze, jak pokazuje praktyka, oskarżeni posiadacze narkotyków, którzy postanawiają walczyć o swoje prawa, najczęściej wychodzą na tym lepiej, niż przystając na propozycję kary złożoną przez prokuratora. Dzieje się tak dlatego, że sąd nie ma obowiązku, jak już wspomnieliśmy, podzielić na rozprawie opinii prokuratora na temat przestępności czynu oraz wymiaru kary. Co więcej, zwykle do rozprawy w ogóle nie dochodzi, gdyż prokuratura sama umarza postępowanie, widząc, że nie przebiegnie ono w sposób dla nich bezproblemowy i wymagać będzie z ich strony wiele wysiłku. Dla prokuratorów sprawy drobnych posiadaczy narkotyków są bowiem zbyt mało istotne, aby angażować się w ich prowadzenie w trybie innym niż uproszczony.

Po drugie, często proponowaną przez prokuratora karą, jak już pisaliśmy, jest pozbawienie wolności. Jest to kara absurdalnie surowa i trudno w tej sytuacji twierdzić, że prokuratura idzie tutaj oskarżonemu na rękę.

Ważnym czynnikiem zwiększającym prawdopodobieństwo umorzenia sprawy z art. 62 jest skorzystanie z zawodowego pełnomocnika procesowego, choćby poproszenie o nieodpłatną pomoc Biuro Rzecznika Praw Osób Uzależnionych i Używających Narkotyków. Praktyka działania Rzecznika dowodzi, że nie poddawanie się karze i skorzystanie z pomocy fachowego doradcy prawnego stanowi skuteczną strategię uniknięcia kary za posiadanie niewielkich ilości narkotyków. Na około 60 spraw z art. 62, którymi zajęło się biuro w latach 2009-10, niemal wszystkie zakończyły się umorzeniem postępowania. W dwóch przypadkach zasądzono karę grzywny i ograniczenia wolności. Liczby te niezbicie dowodzą, że, statystycznie rzecz biorąc, drobne sprawy dotyczące posiadania narkotyków są przez prokuraturę umarzane przy pierwszych przejawach gotowości oskarżonego do aktywnego uczestnictwa w rozprawie.

Na koniec, wątpliwości budzi w ogóle samo sięganie przez prokuratorów do instytucji dobrowolnego poddania się karze przez oskarżonego w przypadku posiadania niewielkich ilości narkotyków. Jak już wspomnieliśmy, przesłanką zastosowania art. 335 kpk jest osiągnięcie celu postępowania, czyli przede wszystkim brak powrotu do przestępstwa. Lecz gdy pod uwagę brać konsumentów narkotyków, zwłaszcza uzależnionych, jest bardzo prawdopodobne, że nadal posiadać będą oni zakazane środki. Oznacza to, że właściwie w każdym przypadku należałoby zakładać, że cel postępowania karnego nie zostanie osiągnięty. Dowodzi to jedynie, że prokuratura i policja przekształciły, z różnych powodów, art. 62 upn w wygodne narzędzie generowania wyników oraz statystyk, i stosują ten artykuł niezgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem.

Podsumowując, najlepszą taktyką postępowania w momencie zatrzymania z niewielką ilością narkotyków przeznaczonych na własny użytek jest nie poddawanie się karze i walka o swoje prawa przed obliczem sądu z pomocą zawodowego prawnika. Istnieją wówczas spore szanse na umorzenie postępowania.


Dlaczego nie warto być skazanym na karę pozbawienia wolności (nawet) w zawieszeniu?

Skazanie prawomocnym wyrokiem sądu i wymierzenie kary niesie ze sobą kilka nieprzyjemnych konsekwencji.

 

  • Po pierwsze, nazwisko skazanego pojawia się w rejestrze skazanych i pozostaje tam do momentu zatarcia skazania. Moment zatarcia dla różnych rodzajów kar zakreślony jest w odmienny sposób. Zasądzone kary pozbawienia wolności zacierają się po 10 latach (na wniosek skazanego po 5, o ile kara nie przekraczała 3 lat pozbawienia wolności), zaś kary grzywny i ograniczenia wolności po (odpowiednio) 5 i 3 latach. Odstąpienie od wymierzenia kary oznacza, że skazanie z mocy prawa zatrze się po roku od daty wyroku. W przypadku zawieszenia wykonania kary zatarcie skazania następuje z upływem okresu próby powiększonym o 6 miesięcy.

  • Po drugie, figurowanie w rejestrze skazanych oznacza niemożliwość zajmowania wielu stanowisk i utrudnienia w znalezieniu pracy. Zaświadczenie o niekaralność przedstawiają bowiem kandydaci do pracy w następujących zawodach: prokurator, sędzia, urzędnik samorządowy, pracownik służby cywilnej, policjant, inspektor kontroli skarbowej, nauczyciel mianowany i dyplomowany zatrudniony na podstawie mianowania, ochroniarz, kierowca zatrudniony u przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy, księgowi uprawnieni do usługowego prowadzenia ksiąg rachunkowych, doradca finansowy. Duże firmy i koncerny również coraz częściej wymagają od swoich pracowników przedstawienia zaświadczenia o niekaralności.

  • Po trzecie, skazanie uniemożliwia podróż do krajów wymagających zaświadczenia o niekaralności przy składaniu wniosku wizowego. Chodzi tu przede wszystkim o USA i Australię.

 

W przypadku zasądzenia kary w zawieszeniu w grę wchodzi również problem ewentualnego jej odwieszenia. Art. 75.1 kk nakazuje obligatoryjnie odwiesić karę, jeżeli skazany w okresie próby umyślnie popełnia przestępstwo podobne, za które orzeczono karę pozbawienia wolności. Zgodnie z art. 75.2 daje też możliwość fakultatywnego odwieszenia kary, gdy skazany narusza porządek prawny, np. popełnia inne przestępstwo, uchyla się od orzeczonych kar, środków karnych etc.

Przepisy te mają znaczenie w przypadku konsumentów narkotyków, skazywanych zwykle z art. 62 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. W przypadku konsumentów, a zwłaszcza osób uzależnionych, jest bardzo prawdopodobne, że w przyszłości zostaną oni znowu zatrzymani z pewną ilością narkotyku, a więc popełnią przestępstwo podobne. Oznacza to, że orzeczenie kary pozbawienia wolności w zawieszeniu wobec sprawcy przestępstwa z art. 62 upn w znaczącym stopniu zwiększa niebezpieczeństwo „trafienia za kratki”.

Źródło: 
Dr Mateusz Klinowski / Wydział Prawa i Administracji UJ
Paulina Barut / Wydział Prawa i Administracji UJ

Odpowiedzi

Pomocy

Zostałem oskarzony o art 62 ust 1. Za kilka dni mam wstawic sie do porkuratury znalezli przy mnie 10g marihuany, niewiem co mam teraz robic walczyc o umorzenie poddac sie karze? Czy wziasc adwokata na ktorego niestety mnie nie stac bo to stawka ok 1000zł. Niedawno skonczylem 18 lat jak moge sobie pomoc? niechce wyroku poniewaz mam chora mame na SM i niechce zeby moja glupota wplynela na jej zdrowie. prosze o pomoc? czy mam jakies szanse na umorzenie postepowania?

Co mi radzicie zrobić?

Złapano mnie wczoraj z 2 gramami ("3g brutto" Oo). Nigdy wcześniej nie byłem karany. Po noclegu na dołku i przeszukaniu mieszkania (niczego nie znaleźli) podpisałem dobrowolne poddanie się karze, którą w moim przypadku ma być grzywną wynosząca 1000zł. Zrobiłem tak, bo przestraszyłem się ewentualnych kosztów postępowania sądowego, konieczności brania wolnego by stawiać się w sądzie i zaostrzenia kary. Co mi radzicie teraz zrobić, czekać na list z wymiarem kary, czy może się gdzieś odwołać lub skontaktować z kimś, kto mógłby mi coś konkretnego doradzić?

odwołaj wniosek

Portret użytkownika syncro

Do czasu wydania wyroku możesz odwołać wniosek. Walcz, opłaca się, po co Ci wyrok?

Koniecznie skontaktuj się z Rzecznikiem!

Odwołanie dobrowolnego poddania się karze

Czy ktoś z was posiada link do wzoru odwołania dobrowolnego poddania się karze ? popełniłem błąd i poddałem się karze a teraz chcę to odkręcić.... Pomóżcie nie mogę nigdzie tego znaleźć

Geralcik_xD

Mam pytanko...mam 16 lat i w te wakacje będę miał rozprawę za posiadanie (baaardzo małej ilości może z 0.3g). Wykorzystałem prawo podczas zatrzymania do odmowy składania wyjaśnień  i zastanawiam się jaką karę sąd mógłby mi wymierzyć jeżeli zastrzegłbym że miałem to tylko do użytku własnego, mała szkodliwość społeczna itp...prosiłbym o odpowiedź bo w sumie nie wiem czego się spodziewadź :)

a co z Warunkowym umorzeniem postępowania karnego

Bardzo dobry artykuł. Gdybym wcześniej wiedział że tak to działa to na pewno postępował bym inaczej w moim przypadku.

Niestety miałem nieprzyjemność z art. 62, ale rozwiązałem to w inny sposób. mianowicie poddałem sie dobrowolnie karze,

ale wystąpiłem o Warunkowe umorzenie postępowania karnego - szkoda że ten element nie został tutaj opisany.

Dzięku temu nie znajduje się w rejestrze skazanych. Mój okres próby wynosi 2lata (+ 6mięcy wymazanie)

 

 

rejestr skazanych

Dobry artykuł. Najlepszym rozwiązaniem jest dążenie do umorzenia postępowania przez prokuratora lub odstąpienia od wymierzenia kary przez sąd. Jeżeli to się nie uda warto rozważyć rodzaj kary.

Mam takie zastrzeżenie: w moim odczuciu autorzy nie zaakcentowali pewnej różnicy między wymierzeniem kary pozbawienia wolności w zawieszeniu a karą grzywny (szczególnie) oraz karą ograniczenia wolności. Dla osób które są pewne tego, że w okresie próby nie będą podejmował żadnych niezgodnych z prawem działań orzeczenie kary pozbawienia wolności w zawieszeniu wydaje mi się korzystniesze. Przykładowo osoba kończąca studia zatrzymana i skazana z art. 62 upn będzie w lepszej sytuacji kiedy 'trafi' do rejestru skazanych na 2,5 roku (2 lata zawiasów + pół roku do zatarcia) niż miałaby tam figurować przez 5 lat z powodu wymierzenia teoretycznie lżejszej kary - kary grzywny.

Przykładem może być mój znajomy, któremu prokurator proponował karę grzywny i karę ograniczenia wolności. Początkowo zgodził się na to, ale po później stawił się na rozprawie i wycofał swój wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Co zrobił sąd? Zaostrzy mu karę do 4 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Studia skończył dokładnie 2 i pół roku później. Z racji pełnionego zawodu musiał podjąć zatrudnienie od razu po studiach, ponieważ każda zwłoka kosztowałaby go utratę dobrych kontraktów. Do tego pracodawcy w tym zawodzie również wymagają zaświadczeń o niekaralności. Wniosek z tego taki, że jeżeli przyjąłby 'niższą' karę stracił by na tym bardzo wiele.

zaświadczenie o niekaralności

W Polsce nie można również uzyskać uprawnień personelu lotniczego (wliczając w to licencji pilota paralotni) jeśli figuruje się w rejestrze skazanych.

a gdy będzie już po wszystkim..

Witam,

sam zostalem w te wakacje zatrzymany za posiadanie, i zawalilem godzac sie na dobrowolne poddanie sie karze..:/

Dostalem 6 msc w zawieszeniu na 3 lata.

Czyli mam rozumiec ze po 3,5 roku, bede mial czyste papiery? Chodzi mi tutaj o wylot do USA.

I po 3,5 roku bede wszedzie traktowany tak jak normalny obywatel ktory nigdy nie mial konfliktu z prawem?

Miesiac po mojej wizycie na komendzie (2 listopad) , i zgodzeniu sie na dobrowolne poddanie sie karze, nie otrzymalem zadnego listu , odpisu z rozprawy.. nic. :<  co powinienem zrobic?

Po podpisaniu papierka o poddaniu sie karze, nie ma juz odwrotu, prawda?

pozdrawiam,

~Mateusz

Do czasu wydania wyroku

Portret użytkownika unknown

Do czasu wydania wyroku mozesz odwołać wniosek.

Bardzo przydatny atykuł.

Bardzo przydatny atykuł. Niestety, trafiłem na niego długo po własnych przejściach z polskim wymiarem sprawiedliwości. Wtedy to właśnie dobrowolnie poddałem się karze, zgodnie z tym, co słyszałem wielokrotnie od znajomych i znajomych znajomych, etc. Ehh.... gdybym tylko wiedział wtedy....

A tak przy okazji - system sądownictwa w Polsce (nie chodzi mi o sam system sprawiedliwości - to jest temat na cały artykuł - ale o całą biurokrację z tym związaną, obieg dokumentów, etc.) wymaga natychmiastowego ratunku. Sprawy ciągną się miesiącami i latami tylko z powodu ogromnych opóźnień w rozpatrywaniu dokumentów. Z powodu takich właśnie opóźnień zostałem omyłkowo (przynajmniej wg mnie) posądzony o ukrywanie się (kurator znalazł moje mieszkanie bez problemu, ale sąd już nie??) i uchylanie się od spłaty (przedłużający się proces rozpatrywania moich podań) za co zostałem skazany na wyrok pozbawienia wolności. Bez żadnej informacji dla mnie (dowiedziałem się o tym, stawiwszy się na komisariacie w miejscu mojego zameldowania, zwyczajnie dlatego, że rodzice poinformowali mnie, że szuka mnie policja). Z pierwotnego wyroku, za posiadanie ok 0.2g (!) "brunatnego suszu", zostałem skazany na w sumie około 2200pln grzywny i kosztów sądowych + 500pln świadczeń na wskazany cel charytatywny. Podczas gdy w międzyczasie mieszkałem w Olsztynie i w Warszawie (o obu adresach informowałem sąd listownie), policja szukała mnie w moim mieście zameldowania - baaardzo daleko od obu miast. W związku z tym, że, jak wspomniałem, "ukrywałem się" przed wymiarem sprawiedliwości, zasądzono mi 6 miesięcy (!) pozbawienia wolności. Będąc już w więzieniu dowiedziałem się, że mam najniższą stawkę dzienną (ze stosunku grzywny do długości kary) ze wszystkich osadzonych za uchylanie się od spłaty zadłużeń w mojej części kompleksu. Na szczęście, ostatecznie sprawę udało się rozwiązać i skończyło się tylko na 10 dniach odsiadki, ale to i tak o 10 dni za dużo.

 

Pozdrawiam

Arykuł ok, ale...

.... mam pytanie. Mam kare w zawieszeniu i byłem po zaświadczenie o niekaralność i jest to tam wpisane. Czyli według artykułu oznacza to że nie mogę, do końca okresu kary i jeszcze 6 mies. po, podjąć pracy w placówkach gdzie zaświadczenie o niekaralność jest wymagane?

 

Tak, w zaświadczeniu o

Portret użytkownika syncro

Tak, w zaświadczeniu o niekaralności musisz mieć "nie figuruje" (w rejestrze). 

Doskonały artykuł. Można

Doskonały artykuł.

Można jeszcze dodać kwestię kosztów które przeważnie ponosi skazany. W przypadku narkotyków gro tych kosztów (nawet i kilka tyś. zł) to koszty biegłych ustalających własciwości zabezpiecznej substancji , ew. także biegli psychiatrzy. Niezależnie od tego czy dobrowolnie poddajemy się karze czy nie, niezbędne badania fizykochemiczne muszą tak czy inaczej być wykonane.

 

dobrowolne poddanie sie karze..

dobrowolne poddanie sie karze: 2g + osprzęt = 800 zł grzywny...

re

gdy jesteś karany, np. tak jak ja za przestępstwo z art. 157KK, to nie masz prawa do:

ubiegania się o pozwolenie na broń palną, gazową i białą

jesteś w razie bycia swiadkiem od razu podejrzany przez k...y policyjne

 

moja rada_-nie przyznawać się do niczego na psiarni, podczas przesłuchania mieć dyktafon by w razie czego nagranie pozakać sądowi, jak nas mile traktuje policja

re

ja podpisujac protokol nie przeczytalem go, alee... wycwanilem sie i nagralem cala rozmowe, wiec w razie czego czuje sie troche pewniej.

re re

heheh co do artykulu to bardzo przydatny nie powiem mam nadzieje ze nigdy nie bede musial z niego korzystac :)
ale co do odpowiedzi kolegi o nagrywaniu przez dyktafon jak przesluchuje policja czy prokurator na nie badzcie idiotami i przestrzegam was przed tym bo wtedy to dopiero mozna sobie narobic porblemow

przytocze tu pewna sytuacje mianowicie po krótce drogówka zatrzymala kolesia bo jechal za szybko koles na tyle cwany wlaczyl nagrywanie w komorce zaproponowal policji lapowke zeby nie placic manadatu i nie teracic punktow wszystko skonczyloby sie dobrze gdyby koles schowal leb w piasek a tak to dzieki kozaczeniu siedzi poniewaz zlozyl zawiadomienie do prokuratury o popelnieniu przestepstwa przez polcjantow i jako dowod dal swoj telefon z nagraniem a skonczylo to sie nagana dla funkcjonariuszy i kara pozbawienia wolnosci za nagrywanie pracy polcjantow :)

pozdrawiam

nagrywanie jest karalne??

Portret użytkownika unknown

a jaki paragraf niby za to nagrywanie grozi? to jakaś sciema

Blalal

chyba bardziej chodzi o to,że proponował łapówkę, a nie że nagrał, więc takich bzdur proszę nie rozpowszechniać i nie bać się i nagrywać!

dokladnie

dokladnie tak. mendziarze to funkcjonaiusze publiczni w zw z tym swobodnie mozna nagrywac ich prace. co innego publikowac bez zgody. nie dajcie sie zastraszyc.

artykul 5+ ale mam nadzije że nie będe musiał kiedyś sprawdzić skuteczności tych rad.

 

aporopos, oritentuje sie ktos ile kosztuje prawnik (tak pi razy oko) jeżeli dojdzie do rozprawy i chcemy wyjść z tego sucho ?

 

nagrywanie dźwięku

można publikować nagrania, przepisy dotyczące ochrony wuzerunku zajmują się tylko obrazem nie głosem

glaurung

W mniejszych miastach od1500 są szanse, że cię ze wszystkiego wybroni, w większych od dwójki w góre, ale nawet kumpla nie zamknęli po 2 zatrzymaniu na rowerze w stanie upojenia,a miał już zawasy!! Pan prawnik pogadał z sędzią, z prokuratorem i wydłużyli mu zawiasy, a już mówił o Rawiczu, albo Wronkach.

bardzo dobry artykół ale moja

bardzo dobry artykół ale moja opinia to chyba żadna nowość :) mam takie pytanie 9 marca psy najechały mi na chate i znalazły śladowe ilości marihuany po 26 godzinach na dołku zabrano mnie do prokuratury gdzie przedstawili mi zarzut posiadania śladowych ilości środków odurzających "zaproponowali" a raczej wcisnęli ze niby tak bedzie dla mnie lepiej dobrowolne poddanie sie karze a co dostałem w zamian 3miesiące na 3 lata za ilość nienadającą się nawet do spalenia. od kilku dni chodze zdenerwowany i jak trafiłem na ten artykół uświadomiłem sobie jaki błąd popełniłem. dlatego też mam do was kochani internauci pytanie czy możliwe jest odwołanie się od tej decyzji tzn. dobrowolnego poddania się karze w celu zmniejszenia tej kary nawet grzywna mnie urzadza wole zapłacić i miec swiety spokój a nie psy na karku czychające na powinięcie sie mijej nogi lub umorzenie sprawy? bardzo prosze o odpowiedz będę zobowiązany. Pokój:)

Fajnie

Mysle ze powinienes to przyjać, gdyż jak mowisz miales sladowe ilosci i dostales TYLKO 3 mies w zaw na 3 lata. Ja za niecałe 0.4g dostalem propozycje 4 mies w zawieszeniu na 3 lata :o

xxx

mojego znajomego zatrzymali z 200g dostał 3 miesiące sankcji co można zrobić żeby go wyciągnąć z aresztu ? 

bum12351

W sumie nie wiele,jak koleś miał tylko 300 gr,to nie ma kilkunastu tyś na poręczenie majątkowe.Chyba że poręczy za niego tkz.osoba o zaufaniu publicznym,wiem że biskupi naj mniej biorą,ale to i tak parenaście koła.

No i trzeba mieć dojście

Pozdrawiam