Chcieli przemycić z Polski do Szwecji 400 kg amfetaminy, teraz posiedzą

Przed sądem rejonowym w Nacka (aglomeracja sztokholmska) rozpoczął się proces trzech obywateli polskich mieszkających w Szwecji, oskarżonych o próbę przemytu z Polski ok. 400 kg amfetaminy.

Alicja

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1662
Przed sądem rejonowym w Nacka (aglomeracja sztokholmska) rozpoczął się proces trzech obywateli polskich mieszkających w Szwecji, oskarżonych o próbę przemytu z Polski ok. 400 kg amfetaminy. Aresztowanie Krzysztofa W., Arkadiusza T. (obaj po 36 lat) oraz Marcina K. (28 lat) w październiku ubiegłego roku było wynikiem długotrwałych działań operacyjnych, prowadzonych przez szwedzką służbę celną we współpracy z polskimi partnerami. W samochodzie Krzysztofa W. zatrzymanego wkrótce po przyjeździe z Polski znaleziono prawie 6 kg amfetaminy. Ślady narkotyków odkryto też w samochodzie czekających na niego Arkadiusza T. oraz Marcina K., a także w ich mieszkaniach. Prokuratura na podstawie dowodów dostarczonych przez służby celne oraz policje obu krajów zarzuca trójce Polaków m.in. przygotowania do przemytu amfetaminy na wielką skalę. Dzięki szwedzko-polskiej współpracy polskiej policji udało się odkryć dwa duże, funkcjonujące od 3 lat laboratoria produkujące amfetaminę. Jak wyjaśniła Marja Sjoestedt-Torell, przedstawicielka pionu kryminalnego szwedzkiej służby celnej, w laboratoriach tych znaleziono min. koncentrat narkotyku przeznaczony na rynek szwedzki. Jego ilość pozwoliłaby na przygotowanie 400 kg "rynkowej" amfetaminy. Przerzutem koncentratu miała się zająć trójka stojących przed sądem w Nacka polskich obywateli. Oskarżonym grożą kary wieloletniego więzienia. Ponadto prokuratura domaga się, by cała trójka otrzymała dożywotni zakaz wjazdu do Szwecji. Zakaz taki, dotyczący jednego z krajów skandynawskich, automatycznie obejmuje wszystkie pięć państw regionu.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

Borys (niezweryfikowany)

Pierwszy raz słyszę o czymś takim jak skoncentrowana amfetamina. Może im chodziło o to że była 100% a potem sie z niej zrobi 60% 0.o?
Anonim (niezweryfikowany)

chodzi chyba o jakiś półprodukt, substrat.
Anonim (niezweryfikowany)

chodzi o bmk jesli sie nie myle z tego produkuje się fete
Anonim (niezweryfikowany)

<p>koncentrat amfetaminy to inaczej PIKO lub Krysztal to jest dwa razy mocniejsze od fety nawet do 42godzin to trzyma.</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

trip raport: ok.100 grzybow, wczoraj w okolicach polnocy.

sam poczatek to standard, uczucie odrealnienia, (tv off), muzyka,

puste mieszkanie.


czekalem, az wszystko stanie sie intensywne. na samym poczatku

pojawily sie halucynacje- lezalem na podlodze i patrzylem na sufit,

ktory pod wplywem oswietlenia wybrzuszal sie i falowal. na samym

srodku sufitu wisi czerwona lampa w postaci kwadratowego szkla.

wygladalo to wszystko jak motyl, ktory jest zbudowany ze swiatla. od

  • Inhalanty

nazwa substancji: klej butapren


poziom: dxm, benzydamina, inhalanty, thc


dawka: wziewnie ;-)


efekty: róznorodne


zmiana: spora, zmiana duchowa


poprzednie: kazde inne

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Kameralny zlot psychonautów, których poznałem na forum internetowym dla nastolatków. W nocy cierpiałem z bliżej mi nieznanych powodów na bezsenność, przez co miałem trochę obniżone samopoczucie. Bałem się, że wpłynie to źle na mój eksperyment z LSD, jednak zupełnie niepotrzebnie.

12.20
Cała ekipa zebrała się w domu E. Jako, że nadeszła pora obiadowa postanowiliśmy zaserwować sobie dania główne.
K. spożył 2mg 25D-NBOME
F. spożył 25mg 4-ho-met
E. spożył 200uq LSD ( 1 blotter z serii "May Calender" )
Ja spożyłem 100uq LSD ( 1/2 blottera z serii "May Calender")

  • Inne

Las, wczesna wiosna, niedzielne popołudnie, chęć spróbowania czegoś nowego, bardzo dobry nastrój, zero problemów na głowie.

Niedzielne popołudnie, powrót ze sklepiku z zakupionymi oto dwoma Gumi jagodami. Telefon do P godzina 16.00 spotkanie w Lesie. Wybrałem takie miejsce gdyż moja wiedza na temat działania dropsa była znikoma. Wiec taka jak było umówione punkt 16 w Lesie, siema ,siema. Miejsce do posiedzenia znalezione i od razu na sam początek zjedliśmy nasz cel, popijając resztka wody która wziąłem ze sobą. Atmosfera jak to przy spożyciu czegoś nowego, ogromne zniecierpliwienie, lekki strach przeplatający się z ogromnym podnieceniem.