Brownie Mary (77 lat): Aktywistka na rzecz zastosowania konopi indyjskich w medycynie

Znana jako “Brownie Mary”, Mary Jane Rathbun (1923-1999) była amerykańską wolontariuszką, która zdobyła światową sławę jako aktywistka na rzecz zastosowania konopi indyjskich w medycynie.

Tagi

Źródło

?

Odsłony

2275

Znana jako “Brownie Mary”, Mary Jane Rathbun (1923-1999) była amerykańską wolontariuszką, która zdobyła światową sławę jako aktywistka na rzecz zastosowania konopi indyjskich w medycynie.

Była znana z wypiekania i dystrybucji „Ciastek Alice B. Toklas” i pracy woluntarnej w klinice chorych na AIDS w szpitalu w San Francisco. Walczyła o zalegalizowanie konopi indyjskich w leczeniu ludzi chorych na AIDS, cukrzycę, raka i wiele innych. 25 sierpnia 1992 roku został ustanowiony „Dzień Brownie Mary”. „Moje dzieci [ludzie chorzy na AIDS i raka] potrzebują tego i jestem gotowa iść do więzienia za moje przekonania… Nie pójdę na żadne ustępstwa. Jeśli chcą mnie widzieć w więzieniu, to pójdę do więzienia.” – powiedziała kiedyś Mary. Została nazwana „Żywym Świętym” w 1994 roku przez Związek Żyjących Świętych z San Francisco. Niektórzy podważali ten tytuł, ponieważ Mary była… ateistką. Brownie Mary zmarła na zawał serca w Laguna Honda, przytułku dla ubogich, w wieku 77 lat.

Oceń treść:

Average: 6.7 (3 votes)

Komentarze

Rubaszny Rabarbar (niezweryfikowany)
Wielka kobieta!
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

subst. - gandzia


miejsce. - woodstock


czas. - 1.8.2003, wieczór


ilość. - g/3osoby


kto? - ja i kumpel, kumpela i kumpel który dołączył później - różny

poziom 'wtajemniczenia'

  • LSD-25

1 kwadrat czarodzieja godzina 18:02




mily kwasik, wchodzi gladziutko, po godzinie poltorej dal o sobie przypomniec

w drugiej godzinie skupilem sie na wizualach, w czym wydatnie pomaga

siatka wojskowa rzucona na sciane i sufit odpowiednio podswietlona

maximum przypadlo w 2 do 3 godzinie po wrzuceniu



testy wydajnosciowe:




  • Zolpidem

Raczej ponury. W swoim pokoju w nienajlepszym humorze. Chciałem iść spać.

 

Tabletkę Stillnoxu kładę pod językiem. Po chwili zmywa się cukrowa otoczka. Moje usta wypełnia gorzki smak. Czekam parę minut i z minuty na minutę zaczyna mi się robić lżej, jakby moje ciało pływało w cieczy. Kończę pisać jedną ważną wiadomość do przyjaciela i zamykam komunikator. Cały czas ze słuchawkami na uszach wybieram utwór (Archive – Again), by wyciszyć się przed snem.

Po chwili, ledwo powstrzymując odruch wymiotny podchodzę do umywalki. Popijam gorzkie błoto po rozpuszczonej tabletce i wracam do komputera.

  • Dekstrometorfan